Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość NiebieskiMłyn__

Kryzys dwudziestoparolatki

Polecane posty

Gość NiebieskiMłyn__

Za niedługo skończę 23 lata i ostatnio doszłam do wniosku, że moje życie utknęło w martwym punkcie. Od czterech lat mam problem z odnalezieniem się w szarej rzeczywistości. Zdałam maturę, rozpoczęłam jedne studia, potem drugie, a mimo to mam wrażenie, że w moim życiu niewiele się zmieniło.Takie wrażenie potęguje fakt, że nadal mieszkam w rodzicami w swoim mieście, jak i to, że na studiach nie wydarzyło się nic, co mogłabym nazwać pewnego rodzaju przełomem. Niby poznałam wiele nowych osób, w końcu jako ktoś studiujący dwa kierunki mam ku temu sporo okazji, ale i tak pozostał pewien niedosyt. Inaczej sobie to wszystko wyobrażałam. Wydawało mi się, że wraz ze studiami zacznie się najbardziej pasjonujący okres mojego życia.Rozpoczną się przygody, ekscytujące doświadczenia, poznam zwariowane, nietuzinkowe jednostki, które wprowadzą mnie w nieznany dotąd świat.Tymczasem tak się nie stało. Może i poznałam kilka barwnych osobowości, ale prawda jest taka, że większość żyje tylko imprezami, nauką, polityką, czyli sprawami, które uważam za totalnie przyziemne i nudne. Same kierunki może i ciekawe, chociaż pierwszy ciągnę raczej z przymusu, brakuje mi już tej pasji jak na początku. Drugi akurat podoba mi się o wiele bardziej, co też przekłada się na rezultaty w nauce. Jednak mimo tego w dalszym ciągu czegoś mi brakuje. Coraz bardziej powątpiewam w zamierzone cele, zmęczenie i apatia bierze górę nad dawną pasją. I smutno mi z tym. Moje życie zmierza w złym kierunku. Patrzę na ludzi takich jak Wojtek Cejrowski, Beata Pawlikowska, na znajomych, którzy jeżdzą stopem po Europie, i uświadamiam sobie, że w moim życiu nic się nie dzieje. Kiedyś niespokojny duch, twórcza wędrowniczka, dzisiaj siedzę w domu i coraz bardziej zamykam się w sobie. Niby mam tyle planów, uczę się 2 języków obcych, ale brakuje mi odwagi, żeby cokolwiek zmienić. Jeszcze w dodatku ta samotność i zbliżające się widmo kolejnej sesji...ech, zwariować można :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiebieskiMłyn__
Jeszcze "Smak życia" oglądałam przed chwilą i teraz mam doła :( Ma ktoś podobnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiebieskiMłyn__
Niby młoda jestem i wszystko przede mną, ale czy to normalne, żeby w tym wieku odczuwać takie znużenie? Starzeję się czy co ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiebieskiMłyn__
To nie ma nic do rzeczy, czy jestem, czy nie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 23lataja
ja mam podobnie.p odezwe sie pozniej, bo teraz nie jestem na swoim kompie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cigano1112
Mam tak samo i tyle samo lat co ty.......... Tylko mam chlopaka, starszego o 10 lat. Tworcza dusza, obiezyswiat. Teraz po trzydziestce osiadl, stala praca, kredyt i wakacje raz w roku. Ale ma wspomienia. Jak slucham jego opowiadan, ogladam zdjecia to mu zazdroszcze, zwiedzial pol swiata stopem, w moim wieku szalal, jezdzil na rozne festiwale, poznal tyle ludzi.... A w moim zyciu nic sie nie dzieje. W liceum myslalam ze na studiach wszystko sie zmieni a koncze studia i jest tak samo jak bylo w liceum tylko jestem starsza. Zaluje ze chociaz nie wybralam uczleni w innym miescie i nie zamieszkalam w mieszkaniu studenckim. A mieszkam z rodzicami nadal, po zajeciach do domu, nie wiem co ze soba robic, dopadla mnie apatia:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość offerma wypie*dalaj
z tego topiku wogole wypie*dalaj z kafe 🖐️ aha i jeszcze jedno DZIEWICE NIE ISTNIEJĄ 🖐️ ostatnia umarła rrazem ze smokami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiebieskiMłyn__
cigano1112 - u mnie podobnie, też żałuję, że nie wyjechałam na studia do innego miasta, kto wie, czy nie byłabym teraz o wiele bardziej samodzielna i mądrzejsza życiowo? A tak to zostałam tutaj i z dnia na dzień popadam w większy dołek. Co z tego, że tyle się staram i każdy dzień zaczynam w stresie, skoro wcale nie jestem przez to szczęśliwsza? Widzę, że w moje życie wkrada się rutyna, że staję się taka jak reszta, a przecież zawsze byłam artystyczną duszą, miałam inny pomysł na życie. Źle się czuję tkwiąc w jednym punkcie. To nie pasuje do mojej niespokojnej natury - potrzebuję ciągłych nowości w życiu. Dlatego też zazdroszczę ludziom, którzy prowadzą taki twórczy tryb życia, w tym chłopakowi, któy mi się podoba. On jest właśnie takim typem włóczykija, ciągle zajmuje się czymś ciekawym, no i nie ukrywam, że tyle bym dała, żeby mieć w sobie tyle energii na to wszystko:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiebieskiMłyn__
Co więcej, najchętniej rzuciłabym to wszystko w cholerę i wyjechała do pracy gdzieś za granicę, bo uczelnia i dom wywołują we mnie rozdrażnienie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiebieskiMłyn__
Proszę, poradźcie, co w takiej sytuacji ? Teraz jestem jeszcze młoda, a potem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolejna zmeczona
No i ja rowniez mam to samo. Studia skonczylam w 2010 . Dalej nie chce mi sie ksztalcic , nie mam sily i jakiegokolwiek powodu ... Wyjezdzajac od rodzicow myslalam jak Ty, ze moje zycie sie zmieni ... Calkowicie. Nic takiego sie nie stalo :O Wszyscy gadaja o jednym i tym samym ...nauka, impreza , polityka i tak do znudzenia . Rowniez patrze na wojtka cejrowskiego - mimo jego pogladw politycznych ,super facet , Martyna Wojciechowska - mialam okazje poznac ją osoboscie - niesamowita kobieta :) , w serialach pokazuja młodych ludzi ,którzy rzucja wszystko i realizuja marzenia... Marzen mam kilkdziesiat ,ale sama nie umiem uch zrealizowac , brakuje mi adrenaliny , i porządnego kopa w tyłek... Latka lecą a ja ciagle robie to samo..zyje jak szary przecietny obywatel :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 23lataja
ok, jestem. mam podobnie, robie dwa kierunki i tez odczuwam, ze marnuje sobie zycie. ostatanio mnie doadla jakas apatia. odnosze wrazenie, ze ostatanio moje zycie, a moze zawsze?, kreci sie wokol nauki. nie jestem typem kujonki, ale jestem ambitna i ciagle boje sie, ze sobie nie poradze, ze male potkniecie sprawi, iz mnie obleja, wiec ciagle mimo odrzucania takich mysli, jednak mam stresa, i ciagle w mojej glowie jest jedna mysl"musze sie uczyc" juz nawet normalnie nie potrafie dnia spedzic, bo ciagle w glowie dopada mnie mysl, ze musze sie uczyc:O ja pierdolee!!!!!!! na studia tez szlam z takim zalozeniem, i niby jest ok, ale imprezy non stop tez mnie nie kreca.mieszkam z rodziciami, wyjezdzac nie chcialam, zeby nie obciazac ich dodatkowo finansowo, skoro na miejscu mam uniwerek. faceta nigdy nie mialam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 23lataja
jezdzic to ja lubie, co wakacje staram sie podrozowac, ale w roku szkolnym nie ma na to szans, z reszta zima nie chce mi sie nawet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mazurrrka
Dziewczyny, tylko od Was zalezy, jak bedzie wygladalo Wasze zycie. Nie pojawi sie w nim zaden bohater, ktory zorganizuje Wam podroz dookola swiata albo autostopem przez Europe. To WY SAME musicie w sobie znalezc pasje i chec do dzialania. Inaczej dalej sie w waszym zyciu nic nie wydarzy. W czasie studiow czulam sie tak jak wy - tez czekalam na trzesienie ziemi. Wiele jest takich spiacych ksiezniczek, ktore ockna sie po 40-tce, ze mogly zyc ciekawiej, barwniej. Nie uzalajcie sie nad soba, tylko dzialajcie, zwykla rzeczywistosc moze byc ciekawa, tylko trzeba zaczac dzialanie od SIEBIE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 23lataja
wiem, w sumie, to nie mam na co nazekac, jestem mloda, zdrowa, nie mam zadnych wiekszych problemow zyciowych, rodzinaok, znajomi, ale ciagle czuje sie nie taka.staram sie zyc pelnia zycia, ale nie potrafie, zauazylam, ze nauka u mnie to temat przewodni, wszytsko pod nia ustawiam. nawet teraz wychodzac dzis wieczorem, przeszlo mi przez mysl-nauka, ale przeciez i tak wiem, ze nie uczylabym sie, tylko jakos jak siedzew domu i nic nie robie, to mam mniejsze wyrzuty sumienia. a tak to chodze na silownie, spotykam sie ze znajomymi, ale i tak. ok, koniec biadolenia, ide pocwiczyc. pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie tak latwo z tym
wyjazdem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiebieskiMłyn__
Wiem, że wiele zależy ode mnie, ale brakuje mi odwagi i konsekwencji, żeby każdy z tych celów doprowadzić do końca. Straciłam wiarę w siebie, w swoje możliwości. Ostatnio uświadomiłam sobie, że wszyscy wokół żyją ciekawiej, idą do przodu, a ja stoję w jednym miejscu i wydaje mi się, że przespałam wiele lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hdhhhdhdhhdhdh
a ja wyjechałam pół polski do innego miasta na studia, mieszkam w akademiku, studiowałam 3 kierunki, pracowałam,poznawałam dużo ludzi i czuję mimo to dokładnie co wy,mam też tyle lat. więc nie wydaje mi się, żeby problem był tutaj. Myślę że po prostu tak wygląda życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiebieskiMłyn__
Ciągle siedzę z nosem w książkach, biegam jak głupia z domu na uczelnię i z powrotem, wiecznie zmęczona, nadwrażliwa. Tęsknię za wolnością, za wieczorami z muzyką i dobrą książką, za wyjściami do teatru, a co najważniejsze, za podróżami. A tymczasem sesja lada moment i ani chwili, żeby móc uciec w swój świat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 23lataja
a moze my mamy takie osobowosci jakies nostalgiczne. moze zycie takie jakie jest, jest wlasnie normalne, anie, naogladamy sie am. seriali i wydaje nam sie, ze nasz swiat to nudy:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 23lataja
ja tez mam te nadwrazliwosc, ciagle sie gdzies spiesze, latam jak glupia, "bo nie zdaze" co studiujesz:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiebieskiMłyn__
No i w końcu chciałabym doznać spełnienia z jakimś facetem. Koleżanki non-stop pytają mi się czy kogoś mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiebieskiMłyn__
Możliwe, że jesteśmy idealistkami i dlatego tak trudno nam żyć w świecie, który pozostawia wiele do życzenia. Jednak zarazem znam ludzi, którzy prowadzą naprawdę interesujący tryb życia. Ludzi, którzy nie boją się zaryzykować i iść w innym kierunku niż reszta, a każdy ich dzień rodzi pozytywną energię wokół. Podziwiam ich i żałuję, że tak daleko mi do takich chwil, jakie przeżywają. Studiuję historię i filologię polską.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiebieskiMłyn__
hdhhhdhdhhdhdh - może i coś w tym jest, ale wydaje mi się, że będąc ciągle w jednym w miejscu mocniej koncentrujemy się na naszych rozterkach. Poza tym fajnie byłoby się w końcu usamodzielnić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 23lataja
sa tacy ludzie, ale jest tez ich niewiele jednak. a czy "od kuchni" ich zycie wyglada rownie kolorowo? pewnie nie.masz podobna ceche do mnie, idealizuje innych, ich zycie. kiedys przegladalam non stop zdjecia pewnej kolezanki i zazdroscilam jej, ze wlansie jest wolnym duchm, szweda sie z aparatem i facetem i wyglupiaja, zyja beztrosko, ale to nie jest wszystko takie piekne. mimo, im wiem, co oisujesz, to wydaj mi sie, ze zle postrzegamy zycie, za duzo mysli, rozpamietujemy, za malo dzialamy, po prosu zyjemy. pewnie ciagle bedzie nam w zyciu czegos brakowac,zawsze bedzie nie tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 23lataja
za malo po prostu zyjemy*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iiikapika
Dziewczyny nie chcę Was załamywać, ale ja mam 33 lata i moje życie jest rownie bezbarwne i smutne jak Wasze, niewiele osiągnęłam, w zasadzie nic, a byłam taką samą idealistką z glową w chmurach jak Wy ( i nadal jestem ;) ) Marzenia sie nie spełniły, młodzienczy zapał obumarł. Ludzie tacy jak my mają przrąbane w dziejszym materialsitycznym, okrutnym świecie, teraz liczą się tylko silne jednostki ktore za dużo nie myślą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 23lataja
dzieki;P, tego mi bylo trzeba:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiebieskiMłyn__
Możliwe, że ich życie tylko takie się nam wydaje, w końcu już nie po raz pierwszy przekonuję się, że to zwykle osoby, które wcześniej miały bardzo podobne problemy do naszych, a może i większe. Mój kumpel choćby. Z tego, co wiem, przeżył w życiu niejeden kryzys.Tyle że miał odwagę skoczyć na głęboką wodę i bez reszty poświęcić się temu, co kocha. Teraz planuje podróż do Azji i coś mi się zdaje, że i to marzenie zrealizuje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×