Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość fddfdfd

Kiedy jest za dużo?

Polecane posty

Gość fddfdfd

Kiedy picie alkoholu to za dużo? Mój facet nie przeżyje tygodnia, jesli nie chlapnie jednego dnia piwa, za dwa dni 2ch albo 3ch i znowu za 2dni 2ch albo 3ch i to wszystko bez okazji. I wiecznie mówi, że to przecież nic takiego. Dla mnie nic takiego, to jedno piwo raz na jakiś czas, niech będzie raz w tygodniu. Jasne, czasem można trochę więcej, ale on tak robi ciągle. Boję się, że teraz to jest 5/6 piw w tygodniu, ale przerodzi się to w 5 dziennie (nie mówię, że z dnia na dzień). Czy ja przesadzam? Proszę o opinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Opinia jeste taka że mój kolega odkąd ma żonę a wcześniej dziewczynę to oficjalnie w domu pije czasem jeno piwko na tydzień a czasem na dwa tygodnie.A w pracy to pije z trzy rano a dwa po południu.Zresztą nie tylko on,inni żonaci koledzy też dużo piją.Ale zrozum że inaczej to by już dawno samobójstwo popełnili a dzięki temu że piją to jakąś tam żyją.Żeby wytrzymać z kobietą to przymusowo trzeba pić i to dużo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tewarges 32
ja co 2 dni zaliczam 3 piwa, latem codziennie , nie chodzę pijany, w weekend wódka, nie dużo ale musi być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fddfdfd
ale on tak pił też zanim ze sobą byliśmy, na dodatek nie mieszkamy ze sobą. Spotykamy się, on jedzie do siebie i zaraz strzela sobie piwko, jedno, drugie, czasem trzecie. Jak mu źle ze mną, to może mnie zostawić, nie ma żadnych zobowiązań. Mnie w sumie też tak bardzo nie przeszkadza to, że on sobie to wypije, ale boję się, że może być tego z czasem coraz więcej i wtedy będzie to problemem:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fddfdfd
"Nie chodzę pijany"- zalany może nie, ale pijany już po 3ch piwach jesteś, on też jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gkh
mój facet w ogóle nie pije, ale jedno piwo, nawet co dzień, to niedużo. Dużo witamin z grupy B ma :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fddfdfd
ja tylko się zastanawiam, czy jemu to wystarczy, czy tak się zaczyna, a kiedyś będzie wypijał 5 dziennie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gkh
najlepiej jak przed piwem zje coś tłustego, wtedy tak łatwo nie upije się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fddfdfd-A co według ciebie będzie pociskał?Ma sobie kupić gumową lalę?A jak po trzech piwach jest pijany to olej go.Dziewczyna ma mocniejszą głowe od niego.Mnie kiedyś szło po 15-18 piw w ciągu sobotniej nocy i do tego jeszcze wódka,fakt że piajnym nie raz się było ale do domu się zawsze wróciło,a po drodzy zadymę też się jeszcze zrobiło:D Olej go,po co ci facet z słaba głową?Poszukaj sobie faceta a nie chłopca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tewarges 32
nie bój się , w alkoholizm wbrew pozorom nie tak łatwo wpaść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kup sobie
aktualny numer "Charakterów", tam jest właśnie obszerny artykuł o alkoholiźmie i jego objawach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gkh
rozumiem Cię... chociaż mój facet nie pije, i to czasem też jest problem, bo mógłby przynajmniej wina się do kolacji napić czasem ze mną. Może porozmawiaj z nim, ale z tego co widzę to większość tak ma. Prędzej brzuch mu urośnie, w alkoholizm niektórzy tylko łatwo wpadają. jeśli jest zadowolony z życia, nie ma depresji czy nerwicy to pewnie nic się nie stanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fddfdfd
Jak mu wystarczy, to spoko. Bagno, nie chodzi mi o to, że nie wie, jak się nazywa, nie potrafi wrócić do domu, ale nie powiesz mi, że po 3ch piwach czujesz się, jakbyś wypił 1,5 l coca coli, soku pomarańczowego? I na pewno za kierownicę po 3ch nie wsiądziesz. Więc proszę Cię ładnie, nie pierdol mi tu. I na przyszłość czytaj ze zrozumieniem, bo ja tylko pytałam o to, czy może popaść w alkoholizm. Dziękuje Ci serdecznie, za cenne uwagi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fddfdfd
a sexu ma i to sporo. Nie narzeka. Oboje nie narzekamy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kup sobie
To jest mniej więcej tak: najpierw dla relaksu codziennie jedno piwko, potem może i na stres, więc podwyższa się dawki aż dochodzi się do 5-6 dziennie, bo to przecież takie normalne ;-) , a niedługo potem zaczyna się agresja słowana, wszczynanie awantur, a w końcu bicie żony i dzieci, które żyją pod kontrolą tyrana. Potem są wezwania Policji do domu, obdukcje, założenie sobie niebieskiej karty, rozwód z winy męża i w końcu kilkuletnia terapia, żeby dojść do siebie, poczuć się poczucia ciągłego zagrożenia i odbudować własne poczucie wartości oraz być w stanie znów komuś na nowo zaufać. Widziałam to już wśród znajomych kilka razy. Jeśli chcesz dołączyć do tego grona, to brnj w to dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kup sobie
Ojej, miało być naturalnie: "pozbyć się poczucia ciągłego zagrożenia".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fddfdfd
Kup sobie- wiem jak to wygląda, dlatego zaczynam się nad tym zastanawiać, nie potrafię być obiektywna, może jestem przewrażliwiona, dlatego pytam o opinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fddfdfd-.A trzy piwa na mnie nie działają prawie że w ogóle,wiadomo że je czuję,ale nie poznała byś nawet że coś piłem.Jedynie to na kacu by mnie dość szybko kopło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kup sobie
A ja niestety byłam kilka razy w samym centrum wydarzeń, pomagając tym kobietom w odejściu od tych terroryzującyh je pijaków i potem długo starając się, na ich prośbę, pilnować je, by znów w chwili słabości nie zmiękły i nie uwierzyły w kolejne udawane łzy i nic nie warte "przepraszam" po tym, jak kolejny raz ich mężowie je brutalnie pobili. Udało się. Dawno są rozwiedzione, niektóre z nich już nawet zakończyły terapię i są w nowych, szczęśliwych związkach lub ponownych małżeństwach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kup sobie-I chwała ci za to.Ale nie rób z wszystkich ludzi alkoholików,tylko dlatego że wypiją piwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kup sobie
Bagno, to tylko Tobie się wydaje, że te 3 piwa nie działają na Ciebie w ogóle. Były kiedyś w TV takie badania, przeprowadzane w UK, gdzie badali takich młodych, 20-kilkuletnich chłopców, którzy pili od kilku lat, w jakim wieku biologicznym są ich poszczególne narządy, włącznie z mózgiem. I to był dla nich szok. NIe podam Ci dokładnych danych, bo ich szczególowo nie pamiętam, ale róznice w stosunku do ich rzeczywistego wieku były rzędu 20-45 dodatkowych lat, zależnie od organu. Już nie wspominam, jak destrukcyjnie to wpływa na mózg i wątrobę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fddfdfd
Kup sobie- i mówisz, że to tak się musi skończyć? I nic na to nie poradzę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kup sobie
Bagno "Kup sobie-I chwała ci za to.Ale nie rób z wszystkich ludzi alkoholików,tylko dlatego że wypiją piwo". Nie jest zbrodnią wypić piwo, jeśli się je pije z umiarem, wie kiedy przestać i kiedy nie robi się z tego codzienny nawyk. A jeśli jeszcze ktoś sięga po nie zawsze, gdy ma jakieś stresy, to już jest poważny sygnał alarmowy. Problem niestety w tym, że mało kto potrafi powiedzieć sobie "stop". Jak już ludzie zasiadają do wspólnego picia, to zwykle piją na umór, a najgorsze, co można zrobić, to ich wtedy tłumaczyć ("bo taka okazja była", bo to, bo tamto).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fddfdfd
Ale co innego pić jak jest okazja, a co innego pić po 5 piw tygodniowo z samym sobą:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kup sobie-Dziewczyno,ale ja ważę ponad sto kilo.Łeb mam mocną ,więc jak mam kaca to piłem trzy piwa szedłem do szefa,a mój szef zwalniał za pijaństwo,mnie ani razu nie podejrzewał że jestem pod wpływem.Od roku prawie nie piję wcale,po prostu nie mam ochoty,mimo że przez 5 lat piłem często i dużo.Ale jak człowiek a nie jak świnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fddfdfd
i nie robiłabym afery, gdyby to był co któryś tydzień, raz na jakiś czas, ale tak jest co tydzień, ciągle i to mnie niepokoi. A jak mu mówię, że nie mnie to niepokoi, to albo powie, że to nic złego, albo że przecież miał wolne w pracy, że mu wolno. Nie denerwuje się, ale ma wymówkę, nie potrafi przyznać, że pije bo lubi i że to jego nawyk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kup sobie
fddfdfd "Kup sobie- i mówisz, że to tak się musi skończyć? I nic na to nie poradzę?" To Ty musisz ocenić, bo mnie u Ciebie nie ma, czy Twój chłopak potrafi sobie tego piwa odmówić, gdy zajdzie taka potrzeba. Ale sama napisałaś, że on nie przeżyje tygodnia, jeśli nie zrobi sobie tej określonej kolejki co drugi dzień. A tu już lepiej by było, gdyby zapaliło Ci się światełko alarmowe. Ostrożność nie zaszkodzi, bo potem może być fatalnie. Oczywiście nie znaczy to, że na sto procent on dojdzie do etapu rękoczynów, bo niektórzy zostają na etapie wszczynania awantur i krzyków po pijanemu. Ale istnieje duże ryzyko. I jeśli przed ślubem nie bije, to nie znaczy, że już będzie ok. Bo w dwóch znanych mi przypadkach, choć mężowie moich koleżanek pili już praktycznie codziennie po 5-6 piw, to nie byli jeszcze agresywni, a zaczęło się to dopiero w kilka lat po ślubie. Pamiętaj też, że 1 piwo ma tyle samo alkoholu co 1 kieliszek wódki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kup sobie
fddfdfd "Ale co innego pić jak jest okazja, a co innego pić po 5 piw tygodniowo z samym sobą:/ " Zgadza się. Ale nawet okazja nie usprawiedliwia chlania do nieprzytomności, a potem rzygania i agresji. Alkoholika można poznać przede wszystkim po tym, że nie wie, kiedy powinien przestać, traci kontrolę nad ilością wypijanego naraz alkoholu. To jest podstawowa rzecz, którą powinnaś zaobserwować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×