Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lauraaaaa777777777777

pocieszcie jakoś :(

Polecane posty

Gość lauraaaaa777777777777

Nie uklada mi się z facetem.. Często się kłocimy.. kocham go ,ale już nie mam siły czasami.. On mnie czesto wyzywa moje poczucie wartości się zmniejszyło. Poza tym nie wiem czy mnie nie zdradza na pewno flirtuje przez neta.. Powiedział jak to odkryłam ,ze to dla zabawy itd ,ale nie wiem czy to prawda czy nie. Kiedyś był dla mnie super jakieś 1,5 roku temu ,ale się zmienil nie wiem może mu się znudziłam czy co? Bo mój wygląd nawet się polepszył od tamtego czasu. Jego znajomosci z dziewczynami zreszta podobno nie trwaly długo wiec może dziewczyny szybko mu się nudzą poprostu? Nie mogę się nim teraz zbytnio przejmować bo mam sesje więc co bedzie to bedzie. ja nie moge go ciagle pilnować ,rozpaczac, podejrzewać itd. Jakbym nie miala podstaw to bym podejrzliwa nie była bo z reguły nie jestem zazdrośnicą.. Podobno jestem ładna .podobno bo to nie mnie oceniać ,ale obcy ludzie np jego znajomi potrafi mnie dowartościować o wiele bardziej niż on..On czesto mnie dołuje bo wytyka mi różne wady wyglądu np ,że mam zniszczone włosy ,a wszyscy je chwalą jak na ironię.. Wiem ,że znajdę kogoś interesującego w koncu ,ale boje się samotności. Bo ja z pierwszym lepszym facetem nie chce być ,a zanim poznam takiego co mi odpowiada może minąć trochę czasu.. Boje się jej bo źle znoszę samotność. Tak mam poprostu. walcze o to cały czas ,ale ile razy przez niego plakalam to nie pamiętam ,ale bardzo dużo. dla porównania przez mojego byłego płakałam może 2 razy ,a byłam z nim dłużej.. Mam 22 lata wiem ,że w koncu się ktoś ciekawy pojawi ,ale sama myśl o rozstaniu mnie doprowadza do rozpaczy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lauraaaaa777777777777
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i bardzo dobrze
a jak on wyglada?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i bardzo dobrze
Powiedz mi czemu taki koles sobie az tak pozwala?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i bardzo dobrze
Kim on jest aby tak sobie pozwalac? Kim aby mówic takie rzeczy? Kim on jest aby cie okłamywac i sie tak zachowywac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lauraaaaa777777777777
przecietnie jakis super przystojny nie jest ,ale mi nie zależy żeby facet byl super przystojny bo tacy zwykle maja przerośnięte ego i wogóle. Ale ja mu jego wad nie wytykam mimo ,że byłoby co wytykać.. chociaż doszło do tego , że czasem juz nie wytrzymam i też mu się odetnę np żeby popatrzył na siebie itd chociaż wtedy robi sie jeszcze gorsza atmosfera..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moze zachorujesz i niedlugo umrzesz, wtedy bedzie ok. No chyba ze zmienisz faceta, ale ty tego przeciez nie zrobisz, prawda ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i bardzo dobrze
Musi byc chyba jakims "bogiem" aby miec takie przywileje. Ze moze cie ponizac a ty masz to z pokora znosic. Moze najwyzszy czas sie mu postawic i powiedziec co myslisz? Dałas mu chyba zbyt duzo przywileji. A bogiem nie jest przezciez. Chyba powinnas ustawic go do pionu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czemuzawszeja
mam miałam to samo.. tyle ze on mi nie mowil takich przykrosci bo w ogole nic nie mowil jakis komplement to moze uslyszalam ale na samym poczatku jak sie staral byc ze mna pozniej zero.. jak mu powiedzialam ze mi nie mowi komplementow to powiedzial " ładne masz skarpetki" ;] tez sie klucilismy ja mu nie wierzylam on owil ze wymyslam i o co mi chodzi.. rozstalismy sie w ubiegla środe choc ja glupia pewnie chcialabym z nim byc dalej a on ze mna juz nie cierpie tez mam sesje i nawet nie mam sily sie uczyc.. życie jest poyebane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lauraaaaa777777777777
właśnie też sobie zadaje pytanie kim on jest.. dlaczego mam byc przez niego pomiatana.. ale jak dotąd to ,że go kocham zwyciężalo bo ja się nie zakochuje tak łatwo .. a w nim się zakochałam mimo ,że nie jest to jakaś wyjatkowa osoba , tak poprostu...już pare razy probowała z nim się rozstać ,ale on się wtedy znowu zmieniał na lepsze i wracałam. oczywiscie na chwile się zmieniał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i bardzo dobrze
ząb za ząb. Jak ci wytknie wady. Wytknij mu wszytskie jego a nawet wiecej. Niech poczuje to co ty czujesz. Inaczej sie nie nauczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lauraaaaa777777777777
Ja się będę uczyc bo nie zawale przez niego studiów. Tego by było za wiele. Juz i tak pewne sprawy pozawalałam na studiach ,ale sesji zapieprzyć nie mogę. Wiem ,że on chce być ze mną bo mu bardzo ze mną wygodnie bo ma dużo młodszą czyli o 10 lat dziewczynę ,która z nim chodzi na imprezy , można się na niej powyżywać , seks ma kiedy chce bo ja mu odmówić nie mogę przecież, poza tym ma gdzie nocować jak przyjedzie na zjazd bo mimo ,że ma 32 lata to studiuje zaocznie jeszcze. I jest pewny ,że go tak szybko nie zostawie.. Chciałabym swoja drogą zobaczyc jego minę jak mu mówię ,że to koniec ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja nie rozumiem was, pełno takich tematów, powiedzcie mi po co się męczyć i być z takimi debilami ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i bardzo dobrze
"życie jest poyebane" Zycie jest proste. To wy je komplikujecie. Po za tym jak ci tak strasznie zalezy na nim i na sobie przede wszystkim. To zawalcz o niego i ustaw go do pionu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lauraaaaa777777777777
jak się rozstałam z byłym np bardzo to przeżyłam..tzn jakoś się trzymałam, ale np cierpiałam na bezsenność i wogóle nie czułam się wtedy szczęśliwa.. Jakoś będę musiala to znieść w koncu wiem . Planowałam zrobić tak ,że jak kogoś poznam w kim się zakocham to z nim zerwe i będzie łatwiej. Ale jak mam kogos poznać jak on mnie kontroluje tzn moją komórke itd i nawet nie mam jak tego kogoś poznać skoro chodzimy na imprezy zawsze razem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość woleniemiecnicnizcosnaniby
wiesz co.. mialam tak samo. wlasnie w sobote sie rozstalismy. wiem ze nie jest mnie wart, bo bicie, upokarzanie, mieszanie zblotem nikt na to nie zasluguje. ale on potrafi tak wszystko odwrocic ze nawet teraz mi mowi ze to wszystko moja wina. fucccck jest tak ciezko.. nie wiem jak to przetrwam chcialabym przewinac czas, do najblizszych dwoch lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i bardzo dobrze
przeciez ci pisze wszystko ale ty nie słuchasz. "ktos kto nie ma kontroli nad własnym zyciem stara sie kontrolowac wszystkich na około" Proste. On nie kontroluje swojego zycia. Meczy siebie i ciebie. Jak ci zalezy to zawalcz o siebie i o niego (twardza miłosc). Ustaw go do pionu. Zrób to samo jemu co on tobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lauraaaaa777777777777
Zależy mi ,ale już próbowałam go ustawić .. niestety nic nie pomaga . Czuje sie przy nim źle i tyle... jak się rozstaniemy też wiem ,że nie najlepiej to zniose pewnie znowu będzie bezsenność ,poczucie pustki, rzadziej się bede usmiechać, potem zaczne się umawiam z facetami i to będzie debil za debilem zanim poznam kogoś kto mi przypasuje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lauraaaaa777777777777
Już próbowałam : nie ozywania się ,olewania go , krzyczenia na niego i mówienia,, masz tak zrobic bo sie obraze", prosbą probowałam już dawno ,ale to nie pomaga zupełnie.. Olewanie pomaga na chwile ,potem wszystko wraca do ,,normy".. jak mu mówię ,że ,,a ty popatrz na siebie i swoj brzuch " to on zamyka się na mnie na jakieś 2 dni zero czułości itd..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i bardzo dobrze
nawsadzaj mu i wydz. Zobaczysz ze juz ci wszystko przejdzie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja przeczytałem tylko pierwsze zdania. Wyzywa Cie ? Zostaw go :P Teraz wyzywa potem będzie napierr...alał . Proste , pomyśl trochę... Ktos kto kochanie poniża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lauraaaaa777777777777
czyli w skrócie chamskie traktowanie go i chłodne pomaga tzn olewanie zupełne , nie częste odzywanie się itd. ale na chwile pomaga bo za jakiś czas, znowu jest to samo ale rozmowy szczere , mówienie ,że jest mi przykro itd to nie pomaga wcale

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lauraaaaa777777777777
czasem na wrażenie ,że to poniżanie mnie mu sprawia satysfakcje jakąś . że mi dosrał ,a ja się bede przejmować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i bardzo dobrze
no to przykro mi w takim razie....odejdz bo nic z tego nie bedzie. Najwidoczniej potrzebna mu jest inna dziewczyna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lauraaaaa777777777777
On już ma 32 lata i pełno przelotnych znajomosci ,ale nie ożenił się itd.. to tez o czymś świadczy myślę.. Myslę ,że dziewczyny mu się szybko nudzą .. byłą traktował na początku też dobrze ,a po jakimś czasie jeszcze gorzej ode mnie. Niedawno się o tym dowiedzialam.. wygodnie mu ze mna chyba dlatego ze mną jest . No bo nie łatwo jest znaleźć 10 lat młodszą dziewczynę , atrakcyjną ,ktora wszędzie z Toba pojdzie ,seks kiedy chcesz i jeszcze pokój do noclegów za darmo na zjazdach..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mialam dokladnie taki sam problem i wiesz do jakiego doszlam wniosku?twoj facet poprostu chce miec calkowita kontrile nad toba i chce zebys mu grala jak on zagra-on chce byc tym ktoremu musisz sie podporzadkowac-kobieto nie daj sie!on mysli ze jest bogiem i ze nie stac cie na kogos lepszego alen myli sie!dlatego ocenia cie tak nisko przez co ty popadasz w krise,mysle ze nie bedziesz miala z nim lekko i zawsze bedzie to on ten lepszy nawet jak cie zdradzi to powie ze przez ciebie!wiem ze ci trudno bedzie ale zastanow sie jak dlugo chcesz to znosic i cierpiec,plakac przez niego....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość On ma mase kkompleksów mysle
i próbuje Ciebie tez w nie wpędzić..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×