Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość TakiJedenZinternetu

Jak to jest...

Polecane posty

Gość TakiJedenZinternetu

z tym płaceniem na spotkaniach, czy dziewczyna powinna płacić za siebie czy to jednak facet powinien sponsorować, bo już nie wiem jak odbierać zachowanie tej panny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czarna_polewka
To jest kwestia indywidualna. Niby utarło się, że to mężczyzna płaci, ale w dzisiejszym świecie bywa różnie. Mnie np. to krępuje i wole sama za siebie zapłacić. Albo ustalić zmiennie raz on płaci - raz ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czarna_polewka
Ale nie napisałeś dokładnie w czym tkwi problem, jakie jest jej zachowanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malibooo
Staram się płacić za siebie, mimo to duże wrażenie robi na mnie mężczyzna, który upiera się, że to on zapłaci. Najgorsze jest za to założenie mężczyzny z góry, że kobieta płaci za siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TakiJedenZinternetu
To już wyjaśniam. Poznałem na czacie pewną dziewczynę z tego samego miasta, spotkaliśmy się jak dotąd 3 razy i za każdym razem nawet nie zaproponowała że zapłaci, zawsze podczas tych spotkań mówi że ona musi bardzo oszczędzać bo ma kredyt do spłacenia ale co najfajniejsze dzisiaj pojechała na wycieczkę samochodem gdzieś z kolezankami więc są to jakieś koszty, ostatnio też chwaliła mi się w smsach ze wydała sporo pieniedzy na ubrania. Już sam nie wiem może ja się czepiam? ale czy nie powinno być tak że powinna chociaż zaproponować że zapłaci, albo system raz ja raz ty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anulkaaaaaaggg
U mnie jest tak iż zawsze mój mężczyzna płaci, ja płace jedynie w bardzo trudnych momentach kiedy on już na prawde ma mało pieniędzy gdyż musi odkładać na jakieś naprawy auta i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czarna_polewka
Anulkaaaaaaggg ale Ty już jesteś ze swoim mężczyzną w związku, a TakiJedenZinternetu dopiero zaczął spotykać się z tamtą dziewczyną i moim zdaniem (jako kobiety) miłoby było gdyby jednak chociaż zapytała. Oszczędzanie oszczędzaniem, no ale...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prowizja zero procent
generalnie - ten kto zaprasza, ten placi wypadaloby jednak, zeby dziewczyna sie zrewanzowala, ale wyglada na to, ze to typ pasozyta, niestety...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
płaci tylko mężczyzna...to oczywiste i bez dwóch zdań...chyba ze jest się w związku , to można pozwolić czasami płacić kobiecie...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prowizja zero procent
przypomniala mi sie jedna akcja facet zaprosil mnie na obiad (2. randka) przy rachunku powiedzialam, ze za siebie zaplace - bardzo sie ucieszyl, powiedzialam zeby zaplacil kelnerowi, a rozliczymy sie po wyjsciu moj obiad kosztowal cos ponad 20 zl (21 czy 22) wiec daje mu dwie dychy, a on na to ze "jeszcze zlotowka, ale to dobra - najwyzej nastepnym razem..." :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TakiJedenZinternetu
Ja się zapytałem was bo chciałem wiedzieć jak to wygląda u was, mi nie jest szkoda jak wydam te 20 czy 30 złotych, tylko też nie wiem czy nie trafiłem na osobę która tylko na to liczy. A jak wspomina mi o tym jak ona musi oszczędzać to aż mi głupio i nawet później nie mam odwagi nic o tym wspomnieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przypomniala mi sie jedna akcja facet zaprosil mnie na obiad (2. randka) przy rachunku powiedzialam, ze za siebie zaplace - bardzo sie ucieszyl, powiedzialam zeby zaplacil kelnerowi, a rozliczymy sie po wyjsciu moj obiad kosztowal cos ponad 20 zl (21 czy 22) wiec daje mu dwie dychy, a on na to ze "jeszcze zlotowka, ale to dobra - najwyzej nastepnym razem..." hahahaha spadłem...:D:D:D to prawdziwy dżentelmen....nie ma co...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w sumie warto zaproponować że zapłacisz za siebie, chyba że powie stanowcze nie, ale na następnej randce, ty mozesz sie odegrać i zapłacić za was

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakniedkopckco
kolejny jelen do kolekcji!!!! ha ha ha ha Panienka bawi sie na całego , ma zarcie za darmo a ty jestes zwyklym naiwniakiem. Kurna ze tez nadal dajecie sie tak nabierac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prowizja zero procent
no, dzentelmen... nie bylo nastepnego razu... pewnie do dzis nie moze przezyc tej zlotowki, ktora mu wisze ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no, dzentelmen... nie bylo nastepnego razu... pewnie do dzis nie moze przezyc tej zlotowki, ktora mu wisze pewnie liczył na prowizję 100% ...:P gdzie się rodzą tacy kretyni? heh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oczywiście, że mężczyzna powinien płacić na randkach i za kino na przykład. Powinien też wspomagać kobiete finansowo juz po zaręczynach. Jeśli facet tego nie potrafi, to jest do kitu i trzeba go kopnąć w tyłek. Won z niezaradnymi cieniasami :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"generalnie - ten kto zaprasza, ten placi" tak jest, ale to wśrod znajomych, a nie w związku. Kiedy ja idę na randkę to oczekuję, że mężczyzna zapłaci, w końcu mam być jego kobietą? kochanką? czy mamusią? Ja juz mam synka, za którego płace w sklepie. Kilka razy zaproponowałam, ze ja zapłacę (w imię powyższej reguły) i niestety jest to bzdura. Mimo, że sama to zaproponowałam to czułam sie jakbym miała randke z własnym syneczkiem i facet był automatycznie skreślony. Nie mogłam sie przemóc i dac mu 2 szansę. Reasumując: kobiety płacą za siebie gdy wobec faceta nie mają ŻADNYCH planów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prowizja zero procent
nieprawda, nie zgadzam sie oczywiscie to mile jest gdy facet o nas dba, ale dobre wychowanie nakazuje jakos sie odwdzieczyc, zrehabilitowac... dla mnie kobieta, ktora ma wylacznie roszczeniowa postawe jest albo zle wychowana, albo rozpuszczona albo jedno i drugie... nie wyobrazam sobie byc takim pasozytem, okropne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
absolutnie nie jestem pasożytem. A rewanżujemy się codziennie odpowiednio siebie nawzajem traktując. Jeśli ja zapraszam faceta do siebie to on mi zakupów nie robi. A pomijając całe "wyzwolone i równouprawnione bleble" - to po prostu nie prześpię sie z facetem, wobec którego miałabym sie zachowac jak "mamuśka". Nie jestem pedofilką. Przy kims takim podniecenie ulatnia sie natychmiastowo. I kropka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"oczywiscie to mile jest gdy facet o nas dba" to nie jest miłe - to jest obowiązek faceta i świadczy o jego dorosłości. Jak wyjdziesz za mąż i on będzie kasę na swoje sprawy wydawał to powiesz mu " jestes dla mnie niemiły?" Pewne rzeczy i zachowania w związku są OBOWIAZKOWE (zeby nie powiedzieć, że to psi obowiązek). Skoro facet pyta sie na forum to rozumiem, że oczekuje szczerej odpowiedzi. Oczywiscie to normalne, ze kobiety często za siebie płacą, ale niech sie potem ludzie nie dziwią, że one nudzą sie swoimi facetami, a im z kolei przestaje stawać. No chyba, że jest to związek studenta z 80-kilogramową bizneswonan. Wtedy to oczywiste, że to ona płaci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no nie wiem temat delikatny my jak z partnerem mielismy osobne fundusze na samych początkach to on mi wszystkie wyjśca stawiał ale ja--- kupowąłam mu papierosy i zawsze jiałam w torebce i jak tylko padało hasło-ide po fajki ja smyk paczuszka z torebki:) często gęsto:) on chciałzwracać a ja nieee bo on kino postawił kolacje itd...jak auto kupił sobie to mu kupłam gadżety do niego i kosmetyki chciałam sie odwdzieczyc za wyjścia-teraz mieszkay razem konta mamy osobne i kiedy siano a jego koncie sie skonczy a mamy wyjście ja wypłacam z bankomatu ale---wkładam doniego do portfela bo wiem że jest facetem i inaczej to wyglada jak w markecie czy klubie gdziekolwiek za nas płaci-a kasa wspólna:D:D ten układ nam wyszedł idealnie co sądzicie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mylisz mnie z kimś-nick mam na hasło a faceta mam od lat:D pozdrawiam:P na wielu topikach pisałam zawsze podkreślam że partnera mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×