Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pracujaca mama

Dlaczego tyle osob potepia powrot do pracy po macierzynskim?

Polecane posty

Jak mają gadać to i tak będą gadać .. Jakbyś została w domu to by gadali że maż haruje a ty bąki zbijasz .. Ja osobiście w domu bym nie wytrzymała , siedziałam non stop przez rok ale pracowałam w domu , potem zaczęłam wracać stopniowo , Od września jestem znowu "na pełnych obrotach" - chociaż nie do końca , bo jasno ustaliłam ze nie umawiam się na spotkania po 15.00 , bo o 16.00 odbieram dziecko ze żłobka. Jestem dostępna pod telefonem 7 dni w tygodniu , ale od 16.00 i w weekendy nie jestem fizycznie obecna . Nie mam problemu ze zwolnieniami , bo jeżeli muszę zostać w domu tydzień bo mała zachorowała to zostaje . Oczywiście zdarzało się że jak np. wieczorem wychodziłam do koleżanki , a mąż zostawał , to moja mama dowiedziawszy się o tym komentowała " jak to tak ? przecież ty masz DZIECKO , powinnaś siedzieć w domu "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość normalnie szok!
ale się uśmiałam z tego, że jak matka siedzi na wychowawczym to jest zaniedbaną kurą domową nie podobającą się już tak mężowi co jej zadbane pracujące koleżanki, kobieto skąd Ty sobie wytrzasnęłaś takie teorie? no proszę Cię, to jest przecież śmieszne...czy ja muszę pracować, żeby się pomalować i ładnie ubrać, umyć włosy i wyperfumować? to chyba jakiś żart! jestem obecnie 16miesięcy na wychowawczym i dbam o siebie tak samo jak wtedy, kiedy chodziłam do pracy! a nawet bardziej, bo nie chcę właśnie, żeby tacy jak Ty i środowisko wokół uważało mnie za obleśną kurę domową! mam czas się zrelaksować czy pomalować! kiedy wychodzę na spacery, jadę na zakupy to się ładnie ubieram i maluję, bo lubię ładnie wyglądać, zawsze ubierałam się z klasą i dbałam o siebie i nie wyobrażam sobie, żeby na wychowawczym nie umyć włosów czy ubierać się tylko w powyciągane dresy! jak dla mnie teoria z tyłka wzięta, sorry:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to straszneee
human, no właśnie ja się spotkałam z czymś podobnym, wracaj do pracy tuż po macierzyńskim, a z dzieckiem jakoś to będzie :O, no straszne to jest, nawet starsze osoby tak gadają...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mi nikt uwag nie robił
nie wiem skąd się biorą tacy ludzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojtam ojtam
moja matka wrocila do pracy niedlugo po moim urodzeniu, przechodzilam przez opiekunke, zlobek, przedszkole - z rodzicami spedzalam czas po poludniu. Skrzywien psychicznych nie mam, galerianka nie zostalam :P mam wspanialy kontakt z rodzicami i generalnie wszystko jest ok. (mam 25 lat) Wiem jak chcesz wracac do pracy to wracaj, nie rozumiem w czym problem jezeli dobra opieka nad dzieckiem jest zapewniona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość normalnie szok!
to powinna być indywidualna decyzja matki i ojca i nikt nie powinien tego podważać ani komentować nawet! składa się na nią wiele czynników w tym warunki finansowe, relacje między kobietą, a partnerem, praca jaką wykonuje mama, wiek matki, charaktery i priorytety rodziców, więc nie ma co dyskutować i wrzucać wszystkich do jednego wora! każdy robi jak uważa i to, na co może sobie pozwolić i nie jest tu winna ani matka, która zostawia dziecko w żłobku zaraz po macierzyńskim ani matka, która jest z dzieckiem 3lata w domu tylko zaściankowość,wścibskość i wredność ludzka, bo to przez właśnie takich ludzi wyrobiła się opinia, że pracująca matka 6 miesięcznego maluszka to bezduszna i nie interesująca się dzieckiem wielka samolubna bizneswoman, a matka 2-3latka będąca na wychowawczym to darmozjad, śmierdzący leń i nierób - to jest CHORE:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pani sklepowa
Bo ludzi zawsze strasznie interesuje, co robią inni i uwazają, że ci inni robią dobrze tylko wtedy, kiedy robia tak samo jak oni. Niech sie walą na ry, to twoje zycie, twoje dziecko i jak zostanie galerianką nawet, to to bedzie twój problem, a nie ich. Ja osobiscie uważam, gdyby to kogos interesowało, że jak ktoś sie decyduje na dzieci, to powinien znaleźć jakis kompromis. Żeby nie było tak, że dzieci praktycznie z rodzicami sie nie widują albo widują się przez godzine dziennie. Bo to troche mija sie z celem. Ale juz np. takie coś, że mama wyjdzie do pracy wcześniej, tato później i tato spędzi z dziećmi te 2-3 h dłuzej rano, a mama za to te 2-3 h wcześniej wróci, a może da sie uzgodnic z szefem, ze część roboty można wykonac w domu. Albo trochę ograniczyć te godziny pracy. Różne rzeczy da sie zrobić. Ale na pewno nie trzeba uwiazać sie w domu, jeśli sie tego nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem takim dzieckiem
Byłam w żłobku, potem w przedszkolu. Nie zaszkodziło mi to. Bez problemu dostałam się na studia. W szkole miałam zawsze (z wyjątkiem jednego roku) czerwone paski. Nie masz czym się martwić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no różnie z tym bywa
normlanie szok!, brak, super by było jakby każdy tak myślał! no ale jest inaczej...żłobek nie jest złem, ale jeśli istnieje taka możliwość że dziecko może zostać z mamą dłużej, to chyba rozsądna mama będzie wiedzieć, co zrobić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lazenie w rozciagnietych
dresach nuda i ogłupienie to nie kwestia tego, czy sie siedzi w domu, czy nie, tylko charakteru. Generalnie pracujac tylko na 1 ( domowym!) etacie ma sie wlasnie wiecej czasu,zeby zadbac o siebie( maseczki,manicure itp bajery), wiecej czasu na rozwoj intelektualny - czytanie, rozmaite kursy, doksztalacanie, na rozmowy,na zycie towarzyskie , na rozrywki, na ladne urzadzenie domu, w ktorym przeciez rodzina spedza tyle czasu. Jesli ktos uwaza,ze warto ladnie wygladac tylko dla ludzi z ktorymi sie pracuje a dom to tylko owe rozciagniete gacie - to prawdopodobnie tak wlasnie w domu zwykle wyglada , takze poo powrocie z pracy. Tymczasem warto podobac sie mezowi i wlasnym dzieciom, rodzinie, najblizszym przyjaciołom. - na nich mi najbardziej przeciez zalezy, to z nimi, nie z kolegami w pracy, bedziemy cale zycie. Mozna zrozumiec kogos, kto ma absolutnie pasjonujaca prace, jest w niej bardzo dobry, wrecz niezbedny. Ew jest zmuszony przez finanse. Praca, zeby tylko wyrwac sie z domu swiadczy najczesciej o tym ,ze kobieta nie potrafi zoraganizowac sobie samodzielnie zycia, czasu, nie ma wyobrazni, autentycznych zainteresowan, ktore umie rozwijac niezaleznie od sytuacji, ze najwazniejsza jest gra pozorów ( elegancko tylko na pokaz) . Nie wszystkie sa takie na szczescie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pracujaca mama
Witam:) U mnie decyzja juz zapadla i powtarzam, ze bede czesc pracy wykonywac w domu i dogladac corki jak i widziec jak opiekunka sobie radzi. Ludzie sa chyba rozni, wszystko od srodowiska zalezy, ale sie zdziwilam, ze niektorym z was truja by do pracy wlasnie wracac. Ale wiadomo kazdy ma do tego inne podejscie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pracujaca mama
Moja praca to wlasnie moje zainteresowania, a co do wygladu i dbania o siebie to chyba juz oddzielny temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja mama nie pracowała jak ja byłam mała. I cieszę się z tego, bo nie chciałabym być podrzucona obcej babie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja jestem obecnie w
9 tygodniu ciąży i mimo, ze bardzo bym chciała posiedzieć z dzieckiem na urlopie wychowawczym to sytuacja finansowa zmusza mnie do powrotu do pracy po macierzyńskim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam:0 Mam na imię Kamil i jestem liderem AVON Dzięki tej firmie zacząłem spełniać swoje marzenia i rozwijać sie Pragnął bym podzielić się swoim doświadczeniem i umiejętnościami z innymi osobami:0 Ja też zaczynałem od bycia konsultantem(i wiem jak bardzo ważne jest wsparcie lidera )-więc wszystkim swoim konsultantom jestem dostepny do udzielenia i wyjaśnienia wszelkich wątpliwości i informacji. Każdy we mnie ma wsparcie i może na mnie polegać!!!!!!!!! AVON oferuje; -zarobek 15-50% -katalog z 3 terminami zamówień -darmowe dostawy do domu-nigdzie nie trzeba chodzić po kosmetyki -kosmetyki tańsze dla siebie nawet o 80% -różnego rodzaju promocję i konkursy-oferta demo,netto,program motywacyjny itp -możliwość budowania własnej grupy i możliwość awansu np.na lidera sprzedaży -różnego rodzaju szkolenia i wycieczki -możliwość zakupu po szkoleniu zestawów o wartości ponad 370zł -21 dni na zapłatę faktury Jeżeli jesteś zainteresowana zostaniem konsultantką lub liderem avon to serdecznie zapraszam do mojego zespołu NIC NIE TRACISZ MOŻESZ TYLKO ZYSKAĆ-ZOSTAŃ KONSULTANTKĄ AVON: Wiem że nie zarobicie na tym wielkich kokosów,ale zawsze kilka stówek wpadnie do portfela... eMAIL;kamilmaliszow@onet.pl tel;505293722 Pozdrawaim,Kamil,lider avon

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katrioszka
jak najbardziej siedzenie w domu może być męczące, nużące. Ale decydując się na dziecko trzeba się poświęcić. Nikt mu nie zstąpi matki, nikt go tak nie wychowa jak matka, nikt nie da tyle miłości co mama. Zaciskam pasa żebym siedziała z dzieckiem w domu. I to też jest ciężka praca!Mąż pracuje na etacie a ja w domu. Taki jest podział ról. Jak najbardziej marze o powrocie do pracy, ale wiem, że wychowanie dziecka jest ważniejsze. Ja bym nie zostawiła niemowlaka z kimś obcym, nawet jakby miał najlepsze referencje pod słońcem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
katrioszka - tylko, że jak pracujesz przy dziecku, to nikt Ci za to nie płaci. Mąż ma pieniądze, a Ty nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do katiany...........
tyle ze w małzenstwie pieniadze sa wspolne ( przynajmniej u mnie tak jest - mamy jedno konto ) niewazne czy zona pracuje czy siedzi w domu i wychowuje wspolne dziecko . No chyba ze u ciebie jest inaczej i musisz liczyc tylko na siebie - to tylko ci wspolczuje . I nie uwazam ze kobieta bedac na wychowawczym jest darmozjadem . Decydujac sie na dziecko trzeba sie troche poswiecic jego wychowaniu . Ja nie rozumiem matek , ktore od razu po urodzeniu poszyby do pracy bo nie chca siedziec w domu - to po co w ogole rodzily ?! Oczywiscie nie jestem za tym zeby kobieta siedziala z dzieckiem az ono ukonczy 18 lat . Ale uwazem ze matka powinna poswiecic sie dziecku przynajniej w pierwszym roku jego zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myszk83
ja spędziłam 2,5 roku w domu z dzieckiem i to był super czas dla mnie i dla dziecka nie chciałam stracić chwil pierwszego mamo pierwsze kroki itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×