Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość On nie zapomniał o byłej

On nie zapomniał o byłej

Polecane posty

Gość On nie zapomniał o byłej

Może wyda się wam to dziwne, ale dla mnie jest to problem. Może niewielki, ale tak wielki, że go widzę. Poprzednia dziewczyna mojego chłopaka zginęła. Było to dosyć dawno, ponad rok temu. Zauważyłam, że on często chodzi na cmentarz na jej grób. Nie tylko 1 listopada, ale częściej, 2-3 razy na miesiąc. Trochę mi z tym jest niezręcznie. Nie myślcie, że jestem egoistką i zabraniam mu tego. Jednak trochę mnie to boli, czuję się porównywana z osobą, której już nie ma. Chciałabym, żeby on mnie tak kochał, jak kochał tamtą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ponad rok temu i ma nową
dziewczynę:O to się nie martw aż tak nie kochał:D a swoją drogą jak chcesz się z nią równać to musisz być martwa:D;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blauska
"równać to musisz być martwa" hahhahahahhahahahhahhaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie zabraniaj mu odwiedzac gro
bu ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jest tak jak napisałaś w temacie... On nie zapomniał o byłej... Tylko skoro juz to wiesz, to jaki masz problem, że piszesz tu na forum?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość On nie zapomniał o byłej
To nie tak, że jestem jakąś zołzą i egoistką. Po prostu jest mi trochę przykro. Czuję, że mnie do niej porównuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blauska
np kiedy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość On nie zapomniał o byłej
Jestem do niej podobna z wyglądu. Ale to o tym nie świadczy, wiem. Często czuję, że jestem mu trochę obojętna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość króoóliczek
Bzdura jakaś być zazdrosną o zmarłą byłą :|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fakt, nie mozesz byc o tamtą zazdrosna, bo to irracjonalne... Ale jak to cie z nia porównuje? Podaj przykład..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez uwazam ze
jej tak nie kochał skoro ona dopiero rok temu umarła a on juz ma nowa dziewczyne :O mi by było wstyd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie oceniajmy go po jednym zdaniu napisanym przez osobę postronna... Możliwe, że on nie potrafi sobie z tym poradzic, z jej smiercia... Oni byli wtedy razem, gdy ona zmarła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość On nie zapomniał o byłej
Minęło około półtorej roku od jej śmierci. Razem jesteśmy 4 miesiące. Nie wiem jak to nazwać. Mam takie odczucie, że jestem porównywana. To jakieś takie poczucie. Wprawdzie imienia nigdy nie pomylił, ale jakoś nasz związek jest taki sztywny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość króoóliczek
A ja mam wrażenie, że on Ci do końca nie odpowiada, chcesz się do czegoś przyczepić na siłę, ale nawet nie umiesz powiedzieć konkretnie co Ci nie pasuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość On nie zapomniał o byłej
Pewnie gdyby nie śmierć, byłby z nią. Wprawdzie nigdy nie wypytuje go o nią, ale słyszałam, że kochał ją do szaleństwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co się czepiacie
że rok temu mu laska zmarła i ma nową?! ma całe życie spędzić w ascezie?! Jest jakis termin po którym dopiero można zawierać związki po smierci partnera?! NIE! jesteście mega płytkie! Każdy inaczej obnosi się z żałobą... jedna osoba 1dzeń, inna całe życie... tragedia jest tragednią ale to indywidualna sprawa po jakim czasie postanawia się wrócić do "normalnego" życia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to pewnie tak było, ale już byc z nia nie może i musi ułożyć sobie zycie bez niej... Na pewno jest mu trudno o niej zapomnieć, ale on tak jakby moim zdaniem "kocha was obie", jeśli można tak powiedzieć... On jest w bardzo trudnej sytuacji i jeśli ci na nim zależy, to powinnaś go wspierać... Bo inaczej będzie sam do końca życia, a widać, że facet jest wrażliwy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łobuss
moze czuje sie winny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Winny? Niby czemu? Bez sensu jest ta teoria... Wg mnie jest mu po prostu zwyczajnie bardzo przykro, ogarnia go smutek, żal... To normalne.. Pomysl, jak ty bys się czuła, gdyby on teraz umarł??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daj sobie na luz, to nic
On nigdy o niej nie zapomni, a życie musi toczyć się dalej i on musi żyć. Wraca tam, bo kochał, nic w tym złego, pomyśl, troszeczkę, że to wartościowy człowiek. Powinnaś z nim też tam chodzić. Ludzie żyją tak długo jak ich ślad nosi się w sercu, więc mu tego nie zabraniaj. Z autopsji powiem Ci, że ja 20 lat temu pochowałam moją miłość. Chodziłam tam często, potem rzadziej, bo obowiązków przybywało. Staram się tam być przy najmniej raz w roku tak jest teraz. Nigdy go nie zapomnę, to była moja wielka miłość. Wyszłam za mąż, urodziłam dzieci, byłam szczęśliwa. Ten grób to symbol był, nigdy nie rozpamiętywałam go w innych kategoriach. Kochałam męża bardzo i mnie zostawił dla innej. Mam nowe miłości, żyję dalej. Na grób chodzę coraz rzadziej, bo wyprowadziłam się do innego miasta. Nie jest tak, że o nim myślę, bo nie myślę wcale mam swoje życie, mam ten obowiązek, żeby tam wrócić i wtedy jest mi dobrze nie przeczę, bo tam wracam wspomnieniami do lat młodzieńczych bez tylu problemów jakie muszę/musiałam nieść. Zostaw dla tej dziewczyny część jego serca, bo z tym nie walcz. Nie bądź idiotką, zmarły nic Ci nie zrobi, martw się o rzeczywistość, bo być może jesteś chwilowym plastrem, bo swoją drogą szybko mu ta żałoba poszła, mi zajęło 5 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blauska
własnie..... jak to jest z tym myleniem imion? co to oznacza jak sie kogos nazwie imieniem kogos innego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość astree
Ja 4 lata temu pochowałam swojego narzeczonego. Od dwóch lat jestem ze swoim obecnym facetem. Kocham go, owszem. Ale moją największą miłością zawsze zostanie ten pierwszy i nie sądzę aby ktokolwiek, obecny facet czy ewentualny jakis inny w przyszłości, miał to zmienić. Po prostu tamten był najlepszy, a drugiego takiego nie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem Ci coś
"Bo fakt, że ktoś umarł, to za mało żeby przestać go kochać"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daj sobie na luz, to nic
Powiem, Ci z autopsji, jestem kobietą po przejściach i doświadczoną skopaną na psychice i w życiu. Przeżyłam pogrzeb ukochanego i rozwód, zostałam z dziećmi. Dziś nie myślę, że on byłyby inny, że on mnie by nie zostawił, tego nie wiem. Wracam tam, bo muszę. Bardzo bardzo go kochałam, jednak musiałam dalej żyć. On nie miał jednak szansy mnie zostawić, nie wiem czy by to zrobił?, bo jego już nie było. Kocham go nadal mimo upływu tylu lat i nigdy nie przestanę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość On nie zapomniał o byłej
To nie jest tak, że on wyciąga album i opowiada mi o niej. Jednak mam wrażenie, że jestem kimś w zastępstwie. W sumie szybko wydawało mi się tak samo jak wam, że skoro w rok się z tym uporał, to jakoś sobie poradził. Są nawet plotki (nie chciałam go o to pytać), że miał próbę samobójczą, ale to chyba jakaś nieprawda. Może tylko coś mu się wymsknęło kiedyś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczerze mówiąc, czepiacie się
go, że po roku znalazł sobie kogoś. Dlaczego się go czepiacie? Przecież czas żałoby nie świadczy o człowieku, a to, że często odwiedza grób ukochanej, prędzej świadczy o uczuciu, niż celibat na 10 lat. Poza tym on jest facetem, może jest młody. Jak na faceta i tak jest możliwe. Szczerze mówiąc, nie wiedziałam, że tacy co kochają jeszcze istnieją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×