Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość akanaka

Nie mam cierpliwości czekać...

Polecane posty

Gość akanaka

Sytuacja wyglada tak: Od dwoch lat mniej wiecej znam pewnego chlopaka,podobal mi sie ale zawsze myslalam ze jest zonaty, a na pewno zajety. Po pewnym czasi w wyniku pewnej sytuacji zwiazanej z moja praca wymienilismy sie nr telefonów. On tylko raz przez ten czas wyslal mi smsa, na swieta z zyczeniami. W miedzyczasie jak bylam z kims ale sie rozstalismy. Jakis czas temu wyslalam mu smsa.Ot takiego normalnego. Zaczelismy pisac, wiem ze mu sie podobam bo to napisal. Raz sie spotkalismy, pogadalismy. Teraz wymieniamy smsy, mniej wiecej raz dwa dziennie. I nic. Trudno mi sie odwazyc zeby zaproponowac spotkanie. Mysle ze on by chcial sie spotykac dalej... Poza tym zastanwiam sie czy pisze bo zalezy mu na kontakcie ze mna, czy tylko dlatego ze chce byc mily??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nic nie stoi na przeszkodzie żebyś sama zaproponowała kawę. Może on też nie ma tej śmiałości:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość akanaka
Tez bym chciala zeby zostal, ale strasznie glupio mi o to zapytac, zaprosic go. I wciaz czekam na jakis znak od niego. W sumie ostatnio sam wspomnial o kolejnym spotkaniu, ale tak nam sie praca poukladala ze nie mielismy czasu, a teraz cisza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisz smsa MASZ OCHOTĘ NA KAWĘ,ZAPRASZAM Nic się nie stanie jak to zrobisz,pytanie grzecznościowe:) Bierz sprawy w swoje ręcę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość erkaaaaaaaaa
a nie mozesz zadzwonic do niego? ja bym tak zrobiła :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój mi powiedział (a znamy się naście lat) że zawsze swietnie się ze mną rozmawiało.A on po prostu się mnie krępował. Więc postanowiłam sama go zaprosić:)Teraz jesteśmy razem:) Musiałam tylko mu obiecać że już nikogo więcej nie zaproszę bo co ja z nimi wszystkimi zrobię:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobrze Ci dziewczyny
radzą. zaproś na kawę. bo będziesz dumać i dumać, o co chodzi itd, a tak to zobaczysz na czym stoisz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mądrego aż miło posłuchać:)) Przeczytać:)) Jeżeli odmówi to na pewno poda powód.Myślę że wtedy będzie miał na tyle siły ze kiedyś sam zaproponuje. I racja będziesz wiedziała na czym stoisz:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość akanaka
Jakbym wygadała....zaprosił sam:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość erkaaaaaaaaa
no i fajnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość akanaka
tylko zaprosil mnie do siebie do domu, na obiad... Ach i teraz kolejna rozkmina, czy powinnam isc do niego do domu. Wiem tyle ze na pewno mieszka sam. Nie wiem czy to wypada zwyczajnie? Kurde, taka stara juz jestem a mam problemy i wahania jak jakas malolata;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobrze Ci dziewczyny
no i super! idź, dlaczego ma nie wypadać? nie znacie się przecież 5 minut. tylko mądrze to "rozegraj" ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeszcze sobie pojesz:)no no:) Idź i baw się dobrze:) Pamiętaj że po obiedzie kawa ma być:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość akanaka
Madrze rozegrac? Tzn.? Jasne ze nie rzuce sie na niego odrazu, chco naprawde bardzo mi sie podoba;) Zreszta nie znamy sie 5 min. ale nie mielismy okazji jescze sie dobrze poznac. W sumie tak jak pisalam wczesniej okazje do dluzszej rozmowy mielismy tylko jedna, a tak to jakies krotkie w pracy, no i smsy. I tak mnie zastanawia czy on zle nie odbierze tego ze sie tak latwo zgodzilam, w sumie nie latwo...ale zgodzilam sie:) Nie ustalilismy co prawada konkretnego terminu ale wszytko jest kwestia dogadania sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość akanaka
W sumie on przez caly czas sugerowal jakies wyjscia, a to kino, a to kręgle...ten obiad tez juz od jakiegos czasu, ale nie robil nic konkretnego w tym kierunku. Moze jest niesmialy? Nie wiem, po prostu nie chce niczego zepsuc i chyba dlatego mam takie dziwne watpliwosci;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cholera a ja myślałam że to już. Obiad będzie to i dużo czasu na rozmowę.Winko dla odwagi na pewno też:) Głowa do góry i będzie dobrze:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobrze Ci dziewczyny
sama już sobie odpowiedziałaś, co to znaczy :) Żebyś, mimo tego że Ci się podoba, nie rzucała się na niego jak desperatka :) Zainteresowanie owszem, bo przecież na tym to polega, ale bez desperacji :) Skoro proponował czy proponuje, to znaczy że chce. A że nic nie robi w tym kierunku - moze faktycznie lekko niesmialy i czeka na znak od Ciebie, żebyś pociągnęła temat? A moze zwyczajnie mu czasu konkretnego brakowało? Tak też bywa. Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość akanaka
z czasem to fakt, oboje pracujemy na rozne zmiany wiec ciezko sie zgrac. I chyba oboje jestesmy dosc niesmiali zeby twardo postawic sprawe, ale mam nadzieje ze wyjdzie, bo bardzo bym chciala:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ile masz lat czego ty sie obawiasz to ze na obiad cie zaprosil to przeciez odrazu o niczym nie swiadczy moze chcial tylko z toba pogadac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×