Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość różyczka1234

nie trafiam na dobrych mężczyzn.....

Polecane posty

Gość różyczka1234

to jest moim problemem.Zaczynam przyzwyczajać się do samotności.Samotnych wieczorów i nocy.Byłam w swoim życiu w paru związkach i porażka.Pierwszy to oferma losu.Drugi kobieciarz jaki mało,zdradzał mnie ale twierdził,że tylko mnie kocha,wyrzuciłam go z domu.Trzeci-alkoholik a czwarty to typowy młot.Myśli tylko o siłowni i samochodach.Na pamięć znam pojemności silników poszczególnych marek aut.Chciałabym mieć rodzinę,urodzić z dwoje dzieci,mieć normalnego męża itd.Jednak zostaną to tylko moje marzenia bo już nie długo mam 30 lat i odpuściłam myśl,że ułożę sobie życie.Może ja się po prostu do życia rodzinnego nie nadaję albo nie umiem znalezć odpowiedniego partnera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotna samotniczka
nie tylko Ty droga autorko, ja też nie moge trafic na porządnego faceta, a ten ktorego kocham jest dla mnie nieosiągalny i kicha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wielki podziw dla Twojej osoby. Wiesz dlaczego? Za sposób myślenia, przynajmniej napisałaś, że nie trafiasz na dobrych, a nie, że takich nie ma:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość baosihiodfh gr
Nie martw się - ja mam tak samo, a w tym roku 28 kończę :) Daję sobie jeszcze trochę czasu, ale po mału już nie wierzę, że na kogoś trafię. W sumie źle nie jest ;) Tylko wiadomo - Z facetem źle, bez niego jeszzce gorzej :P Głowa do góry. Lepiej żyć w samotności, niż z kimś kogo się nie kocha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barbekju
mam dokladnie tak jak ty, przed 30tka, walsnie rozwalil sie moj zwiazek. miala byc rodzina, dzieci, a zostalam sama. pewnie jakos sie pozbieram, ale to co mnie boli, to fakt ze raczej juz nie mam szans na zalozenie rodziny, a marzylam o dziecku:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13702
ZŁY TYTUŁ!! Powinno być: "CIĄGLE WYBIERAM TYCH ZŁYCH MĘŻCZYZN....."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotna.....
no to ja się dopisze bo u mnie jest tak samo :(. najdziwniejsze jest to że coraz więcej kobiet ma ten sam problem brak odpowiedniego mężczyzny w drugą stronę to niestety też działa. A ja już nie chcę być dłużej sama ;-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taki jeden 123
bo takich zajebistych facetów jak jest jest nikły % ;] ostatnio sobie tak zdałem sprawę żę powinienem mieć mały harem bo tyle jest nieukochanych fajnych kobiet ,a tak mało facetów zdolnych do zaopiekowania się nimi ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13702
Czemu wiekszość facetów, to dupki? Bo na takich lecicie. Co pociąga za soba fakt, że ci normalni widząc jakich wolicie także staja sie palantami. Zostają jeszcze ci nieliczni co nie chcą się zmieniac, ale oni z kolei są traktowani jak powietrze/przyjaciółki z penisem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13702
Taki jeden, gdybym był kobietą zerżnąłbym Cię tu i teraz. Cholera nawet będąc facetem bym Cię zerżnął - WYPNIJ SIĘ!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barbekju
porzadni faceci sa, wiem bo znam takich, sa juz dawno zajeci. co ciekawe widze ze ich artnerki zazwyczaj takie porzadne jak ini nie sa... tak wiec widze ze ludzie chyba naprawde dobieraja sie na zasadzie przeciwienstw:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość różyczka1234
To jakaś porażka.Lubię teatr,operę itd.Lubię literaturę.Jestem wysportowana i energiczna.Nie ma dla mnie rzeczy nie możliwych.Nawet jeśli są to próbuję by sprawdzić czy na pewno się nie da.Uwielbiam śmiać się i bawić.Do tego cenię sobie wierność i lojalność.Zauważyłam,że jestem bardziej przyjaciółką niż partnerką.Wszyscy moi byli szanują mnie i nie miałam żadnych złych przeżyć typu:awantury,wyzwiska itd.ale ciągle czegoś brak.Pewnego rodzaju namiętności,współgrania itp. Uwielbiam kulturalnych mężczyzn ale po pewnym czasie zaczynają bekać,puszczać wiatry itd.Wówczas coś się we mnie dzieje takiego,co nie pozwala mi na bycie dłużej w takim związku.Leżenie przed tv z puszką piwa,spędzanie dnia wolnego na siłowni itd.Uważam,że chyba jestem zbyt tolerancyjna i dobra.Im jest dobrze a mnie nie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13703
Bo Twoje gówno ptaszki odnoszą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość różyczka1234
...A sobie właśnie się dziwię.Po co były mi te związki? Strata czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo jestes zagmatwana
masz jakies blokady dlatego dobierasz sobie takich ktorzy nie nadaja sie na stalych partnerow moze boisz sie angazowac, prawdziwej bliskosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13703
Dobrze nasłuchuj Różyczko, bo może któregoś dnia usłyszysz tętent kopyt rumaka swojego Księcia z Bajki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość różyczka1234
Nie,dziękuję.Nie wierzę w karty,wróżki i horoskopy.Jeśli ktoś uznaje,że jemu to pomaga to niech sobie wróży itd.Mam inne zdanie na ten temat i kropka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość m222222222222222222222222222
ja już też przestałam wierzyć w miłość :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość różyczka1234
A ja nie przestałam wierzyć w miłość.Ona jest gdzieś daleko.Być może ja jej nie spotkam.Miniemy się z moją połówką na ulicy,przechodząc bez słowa.Nie wiem.Patrzę i widzę,że są pary szczęśliwe,zakochani w sobie ludzie.Są długo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkuuli
Przeczytałam sam tytuł i piszę...jak dla mnie to jest pytanie retoryczne!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mileeenka
a ja stwierdzam ze nie warto sie poswiecac dla mezczyzny...moj ma ugotowany obiad ktory zawoze mu codziennie do jego pracy...ma uprane...ja zadbana...dogadzam mu jak moge ...zawsze chetna na seks...a on..........................................wczoraj mmial mi zrobic kolacje ale zrobil tylko sobie bo ranczo mialo za chwile leciec...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yesyesyes
wyjedz do sochaczewa, hihi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anastaaaazzzjaaaaaaaaaaaa
Należałam kiedyś do kobiet, które kochają za bardzo, teraz wydaje mi się, że wyszłam na prostą. Pierwszy związek - 6 letni, zdradzał mnie, pił, kłamał w żywe oczy, a ja w imię chorej miłości wybaczałam wszystko. Drugi związek - dobry chłopak, czuły, troskliwy - i dla mnie nudny, bo przecież nie wymagał mojego "ratowania", nie miałam przy nim misji (1 miesiąc). 3 związek - niedoszły samobójca. Sciągałam mu w nocy sznur z szyi, bo przecież chciał się wieszać przeze mnie, jaka ja byłam niedobra. Upatrywałam całą winę w sobie, chociaż robiłam wszystko, co w mojej mocy. Uderzył mnie, zerwałam (4 miesiące). 4 związek - narkoman, alkoholik, utrzymywałam go - ba, nawet kupowałam papierosy. Wyskakiwał mi z okna (1 piętro), gdy miałam inne zdanie niż on. (4 miesiące). Na szczeście to ja w efekcie wszystkich zostawiłam, miałam w sobie chociaż tyle siły. Obecny związek - od roku jestem z mężczyzną wręcz idealnym. Jest 5 lat starszy niż ja (mam 25 lat). Pracuje, jest samodzielny i niezależny. Nie ma żadnych nałogów, nawet wino pije okazjonalnie, do wykwintniejszych kolacji. Szarmancki, ciepły. czuły. Dba o mnie, troszczy się i kocha. Szanuje. Nie kłocimy się nigdy. Czasem mam wrażenie, że jest za dobrze - wtedy, w samotności doszukuję się dziury w całym - pozostałość poprzedniego "ja", jednak staram się to bardzo szybko w sobie zwalczać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anastaaaazzzjaaaaaaaaaaaa
Moj ma 29 lat. Jest mgr inz budownictwa i pracuje jako inspektor robot mostowych. zarabia okolo 6000 - na podlasiu, gdzie jak wiadomo stawki sa niewielkie. Ubiera sie w rzeczy Armaniego - ceni jakość. Kocha podróże. Trenuje ze mną taniec. Jeździ na nartach, snowboardzie, pływa na desce surfinogowej i trenuje na siłowni, którą sobie kiedyś urządził. Czyli - mężczyźni z Elle istnieją, ale są z reguły zajęci. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13705
I wtedy się obudziłaś mając mokro w majtach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anastaaaazzzjaaaaaaaaaaaa
A to peszek - niestety to rzeczywistość. To, że Ty masz źle nie oznacza, że inni też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13705
A teraz poważne pytanie: co ty masz do zaoferowania takiemu facetowi oprócz swojego cuchnącego śledziem rowa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość opiniodawca
Jezeli z 200-400 tysiecy facetow (mowie tylko o stolicy) zaden panience nie pasuje to raczej problem jest w niej, nie facetach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość opiniodawca
anastaaaazzzjaaaaaaaaaaa: Zadzwon do psychatry. Dopoki jeszcze potrafisz wyklikac numer na komorce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×