Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Herbaciana Różyczka

Co byście zrobili???

Polecane posty

a ty jestes koles i masz nick "herbaciana rożyczka"? :D czy pytasz tylko z punktu widzenia kobiety ? tej do której ma jechać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ,m nbjhfdf
a nie mozesz studiować tam gdzie mieszka twój facet??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja sie po prostu tego boje, tym bardziej ze kiedyś sie rozstaliśmy z pewnych powodów, a on ciagle chce do mnie wrócić. Wiem ze on nie bedzie mi kazał zaczynac studiów, juz kiedyś to mówił ze jedne juz mam i to mi wystarczy itp. Nie jest tak łatwo przenieść sie do innego nowego wielkiego miasta, poznawac je od podszewki, jestem tym wszystkim tak zestresowana ze juz nie wiem co robic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja sie po prostu tego boje, tym bardziej ze kiedyś sie rozstaliśmy z pewnych powodów, a on ciagle chce do mnie wrócić. Wiem ze on nie bedzie mi kazał zaczynac studiów, juz kiedyś to mówił ze jedne juz mam i to mi wystarczy itp. Nie jest tak łatwo przenieść sie do innego nowego wielkiego miasta, poznawac je od podszewki, jestem tym wszystkim tak zestresowana ze juz nie wiem co robic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie jestem koleś, jestem kobietą. " czyli pytasz jako kobieta swojego faceta? i oczekujesz rady w jaki sposób twój faceta ma sie zachowac? Podejrzewam ze już coś wybrał a ty z owego wyboru nie jestes zadowolona bo pewnie wybrał naukę i spełnia własne ambicje ;) :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja sie po prostu tego boje, tym bardziej ze kiedyś sie rozstaliśmy z pewnych powodów, a on ciagle chce do mnie wrócić." aha no to teraz trochę nam wyjasniło sytuacje :) boisz się ? nie chcesz spróbowac jeszcze raz ? to nie jedź i skup sie na sobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
regres swoje ambicje to juz raz spęlniliśmy. to jakies marne te ambicje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bym wolala spelniac
swoje ambicje ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czizas jesteśmy juz ludzmi po studiach więc nie oceniaj naszych ambicji. On jest człowiekiem ułożonym, ma tam dobrą prace, wszystko, ja tam pojade i nie ma nic..ani pracy, pełno strachu w głowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To nie jest takie łatwe, wynieśc sie nagle 200 km od domu, byc tam samej, boje sie wrzucenia na głęboka wode" ale to naturalne jestes dorosła osobą i musisz zacząć podejmowac jakies wyzwania i decyzję ... nie wiadomo czy będzie to dobra decyzja czy zła? Jak poprzednik pisał , nie dowiesz sie dopóki nie spróbujesz? To ty musisz zdecydowac,przemyślec wszystkie za i przeciw i na coś sie zdecydować a może i zaryzykować? To ty tu podejmujesz decyzję i nie wiem jakbyś tu prosiła i starała sie dowiedziec co będzie lepsze dla ciebie to z oczywistych względów owej odpowiedzi tutaj nie uzyskasz ... decyduj ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Boże dlaczego to wszystko jest takie trudne. to jest proste pomysl najpierw o sobie, co Ciebie uszczesliwi studia? praca? nowe miasto? nie mozna stworzyc szczesliwego zwiazku jezeli partnerzy olewaja swoje potrzeby tylko po to zeby zaspokoic druga osobe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja pierd. nie ma znaczenia ze chodzisz codziennie idz przewietrz glowe bo zaczynasz bredzic mozesz pobiegac, troche endorfin dobrze Ci zrobi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masz problem ale jak widac Ci z tym dobrze a zatem faktycznie - pas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochana, ja ci powiem tak
drugie studia zawsze można zrobić, choćby w tym jego mieście, a o prawdziwą miłość trudno.... napisałas ,że to duze miasto, a więc i duże mozliwości-nowi znajomi, klimat praca, no i ukochany facet przy boku....nawet jak nic z tego nie wyjdzie, to przeciez masz gdzie wracać,prawda? Na pocieszenie powiem ci, że ja sie wyprowadzam doinnego kraju, gdzie nie ma za bardzo Polaków nawet, ale cóż....miłość jest tego warta:) Pozdrawiam i zyczę trafnego wyboru...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×