Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Smuuutna24

sypie mi sie zwiazek..

Polecane posty

Gość Smuuutna24

nie da sie go raczej uratowac, juz probowalismy, ale to tak cholernie boli. Teraz nagle po 4 latach zwiazku mialoby go nie byc..? nie chce tego..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość assdfgg
znam ten ból...:( moj tez sie sypie:( w sumie juz sie rozsypal...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karramba1
wzpolczuje, moj tez..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smuuutna24
u mnie kwestia czasu. Bedziemy sie widziec w piatek, mamy pagadac ale jestem pewna ze nic nowego ta rozmowa nie wniesie.. Niby sie kochamy ale zyjemy gdzies obok siebie, zero zainteresowania z jego strony, prosze sie o jakakolwiek uwage. Nie wyobrazam sobie zycia bez niego mimo ze wiem ze nie mamy szansy na przyszlosc..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Prosto w oczy...
Trza było się nie sypać, to by się nie sypał ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smuuutna24
ty tez nic do tematu nie wniosles :P spadaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Prosto w oczy...
Sama się zbadaj ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smuuutna24
naprawde potraficie doradzic.. wiecej tez nikomu nie doradze, nie podniose na duchu. Dobranoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość racjonalistka!!!!!!
Mój tez się sypie, od 3 miesięcy nie możemy dojść do porozumienia. On cały czas siedzi przed komputerem, albo śpi i mnie olewa, a ja pomału nie mogę na niego patrzeć. Mam 26 lat, on 30. Ogląda pornusy, gada z byłą dziewczyną, sprawdza mi kompa i telefon, i ciągle się do mnie dopierdala, ciągle coś mu nie pasuję, niedługo to będzie mówił,że źle stoję!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość racjonalistka!!!!!!
pogadacie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smuuutna24
jestem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość racjonalistka!!!!!!
to mnie wykańcza codziennie patrze na niego i mówie sobie w duchu, że nie chcę być z tym człowiekiem, nie wiem co robić. Nie mogę go zostawić wyprowadziliśmy sie do innego miasta, a ja nikogo tu nie mam, mam tu dobrą pracę, więc do rodzinnego miasta też nie mogę wrócić, nie stać mnie na samotne życie w tak dużym mieście. Jestem w kropce. Nie mogę znieśc tego, że cały czas mu coś nie pasuję, a do tego ostatnio okazało się, że jest szowinistą i seksistą, poza tym ogląda pornosy a potem onanizuję się w kiblu, całe dnie śpi, albo siedzi przy komputerze. mam już tego po mału dosyć. Co dziennie dochodze do wniosku, że z tego nic nie będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Prosto w oczy...
Nie wyobrazam sobie zycia bez niego mimo ze wiem ze nie mamy szansy na przyszlosc.. Teraz poważnie Trochę to zakręcone, kochać to trzeba za coś a nie za to że ktoś jest, rozmowa wniesie, jak ja dobrze poprowadzisz, zresztą powinno do niej dojść aby wiedzieć na czym się stoi. Jest tez takie powiedzenie nic na siłę, więc nie zatrzymuj, niech idzie jak chce, ale to w jakich okolicznościach się ewentualnie rozstaniecie będzie rzutować na przyszłość jak i na myśli. Dopiero zauważa się po stracie, co się straciło. Dobranoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość racjonalistka!!!!!!
Rozmowy mamy codziennie z których nic tak naprawdę nie wynika, a zawsze kończą się one podsumowaniem sprawy "Kochamy się, więc nam sie uda, musimy sie strać" po czym on się nie stara, ja się dołuje i tak w koło Macieju. Co do Twojej sytuacji, to powiem Ci co mi się w życiu przytrafiło:. Byłam z poprzednim facetem 9 lat, była absolutną miłością mojego życia, cały czas uważałam,że jesteśmy najszczęśliwsi na świecie, był bardzo czuły, kochający, naprawdę taki oddany i czuło się, aż w powietrzu jego miłość i serdeczne podejście do mnie (wiesz o co chodzi) W życiu nie podejżewałabym, że ten człowiek mnie zostawi, nie dawał żadnych znaków, że coś z niami nie gra, aż pewnego pięknego poranka, wstaliśmy rano jak zawsze, a on przy śniadaniu oznajmił mi, że nie możemy być razem, bo on nie jest ze mną szczęśliwy. (potem okazało się, że już miał inną na widoku) Ale do czego zmierzam, moja droga... śwait mi się wtedy zawalił, nie mogłam oddychac, nie mogłam jeść, ludzie na mnie patrzeli mijali mnie na ulicy, a dla mnie nikt nie istniał, jak widziałam uśmiechających sie ludzi, to zazdrościłam im z całego serca, byłam zrospaczona. Oczywiście nie umiałam żyć bez niego bo nie byłam tego nauczona, zawsze był on. Cierpiałam prawie rok, po czym zrozumiełam "ZE ON MNIE NIE CHCIAŁ, ZE SIEDZENIE Z KIMS NA SIŁE JEST BEZ SENSU, ŻE TO MĘCZARNIA DLA DWÓCH OSÓB", pomyślałam, jak moge cierpieć tak strasznie z powodu człowieka, który mnie odrzucił? odżucił, moją miłość, moje oddanie, moje ciała, wszystko co chciałam mu dać. I dotarło do mnie w końcu, że należy skupić się przede wszytskim na sobie, kiedy to zrozumiałam świat stał się cudowny, poznałam wielu facetów, znalazzłam czas na naukę języków, schudłam, znalazłam świetną pracę , a najważniejsze- BYŁAM WOLNA I ZACZ ĘŁAM ROBIĆ TO O CZYM ZAWSZE MARZYŁAM I OSIĄGAŁAM SUKCESY!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miskaaaa
mialam identycznie ja kontra on komp pornosy itd i znalazlam na to zloty srodek sama siadlam na komp poznalam kogos poplynelam zakochalam sie wyszlo klin klinem 12 lat zwiazku wkoncu przekreslilam mimo ze probowalam rozmawiac prosilam straszylam zeby sie ocknal bo wkoncu znajdzie sie ktos kto mnie zauwazy nie wysluchal i cierpi od 5 lat on nadal mnie kocha cierpial ogromnie i cierpi po dzis dzien a bylo to 5 lat temu ja stworzylam cudowny zwiazek i mam cudowna coreczke wiec klin klinem zimny prysznic to cos co zazwyczaj pomaga a rozmowy hmmm jak grochem o sciane wiec dziwczyny tego kwiatu... szkoda zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smuuutna24
wyrzucil mi dzis w smsach swoje zale i pretensje, jaka to ja jestem, jak sie zachowuje, czemu sie oddalamy itp. Trace powoli nadzieje na porozumienie. Wiem ze nie wystarczy kochac, sama miloscia sie nie zyje, aczkolwiek samo uczucie to polowa sukcesu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sylwiaaaaaa
u mnie tez jest do du*** jestesmy razem 2,5 roku a ja coraz częściej sama sobie się dziwie co ja robie z takim człowiekiem kiedys oddałabym wszystko za to, że by z nim być, zeby mnie poprosił o rękę, żeby został moim mężem a teraz dziękuje Bogu że wtedy wszystko stanęło na jego gadaniu o weselu itd. Jest strasznie czepialski, szklanka w zlewie zakłóca jego spokój ducha, 2 dniowy kurz na meblach psuje mu dzień i wszystko odbija sie na mnie Lałabym na to wszystko gdyby on mi te "błędy" tylko wygarnął, wytknął i sie pogniewał Ale on za każdym razem robi mi awanture i sie odgraża, że on z takim flejtuchem nie bedzie mieszkał (mieszkamy u mnie), ze jestem do niczego A on nawet skarpetek nie potrafi do pralki wrzucić ani ubrań do szafy schować.... porażka:-( wiem ze nie chce z nim byc mimo ze go kocham Ale najgorsze jest to, ze probowałam sie z nim rozstac juz z 10 razy i zawsze dochodzimy do momentu pakowania jego rzeczy i wtedy cos we mnie peka Powiedział mi ostatnio ze jestem wredną żmiją bo go cały czas okłamuje, bo mowie ze go kocham a nie chce z nim być Ale ja tak na serio uważam! nie chce z nim byc ale jestem chyba zbyt słaba zeby sie rozstać........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana:(
dolacze sie... tez mam ponad 4 letni staz z chlopakiem i nagle cos sie nie klei... jeszcze niedawno bylo cudownie... teraz tylko klotnie, nerwy... rzadziej sie widujemy... tak tesknie... i kocham... a on sie mna nie interesuje:( nie wyobrazam sobie zycia bez niego... bylam pewna ze i on czuje to samo....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana:(
Smuuutna24 doskonale Cie rozumiem... on tez ma zale do mnie... a przeciez klotni nie tworzy jedna osoba... zrobilam blad uzywajac nieodpowiednich slow, ale przyznalam sie do niego i przeprosilam... a on nadal uwaza mnie za winna wszelkich nieporozumien...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wypalona :(
Jezu dzieczyny ja mam tak samo... chcę odejśc, czuję że to koniec naszego związku, że coś we mnie pekło ale nie potrafie :( Kilka razy juz pakowałam mu rzeczy ale zawsze miękłam, kiedy zaczął płakać i błagać o kolejna sznase... ze sie zmieni... i zmieniał się na dzień, dwa, potem znów to samo... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotnaa88
Hej jestem tu nowa, nie wiem co mam robić czuje ze mój związek się rozpada a bardzo tego nie chce nie wiem co mam robić staram się jak mogę a czuje się obca dla mojego narzeczonego... mam 20 lat z nim jestem 2 lata od roku jesteśmy zareczeni a mieszkamy ze sobą 5 miesięcy i to wszystko zepsuło...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×