Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość vmkxclbjld

pytania do faceta.

Polecane posty

Gość vmkxclbjld

1. jeśli zależy ci na kobiecie to czy zawsze walczysz? 2. czy jeśli popełniłeś błąd i ona z tobą zerwała, to czy walczysz jeśli zależy ci na niej? 3. czy uważasz, że inicjatywa leży po stronie faceta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaman szaman
Ja bym dał 3x tak, ale kocham Pamelę A. i nie mam możliwości.:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vmkxclbjld
spodziewałam się odp. na tak. prośba do panów, którzy są na nie, żeby uargumentowali swoją decyzję. mówią, że jesteście prości, a tu takie rozbieżności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1.walczy się tylko do pewnego momentu - dalej to już tylko jednostronny pojedynek 2.nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki 3.rola, jako skaczącego dookoła paniusi jest dobra dla pajaca , a nie mężczyzny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do revolver
A jak Ty chcesz wejść 2 razy do tej samej rzeki? Nawet, gdyby para się rozeszła i zeszła znowu to są to inni ludzie. Tak jak rzeka płynie, tak ludzie się zmieniają, nigdy nie wejdziesz drugi raz w to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vmkxclbjld
załóżmy, że jest to kobieta, na której wam zależy ( dla was z jakiegoś powodu wartościowa). wykluczmy od razu sytuację, gdzie nie zależy wam na kimś, bo tu sytuacja jest jasna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jak Ty chcesz wejść 2 razy do tej samej rzeki? Nawet, gdyby para się rozeszła i zeszła znowu to są to inni ludzie. Tak jak rzeka płynie, tak ludzie się zmieniają, nigdy nie wejdziesz drugi raz w to samo. ale mnie nie interesuje , czy ktoś się zmienił czy nie - napisałem jasno , ze w to nie wchodzę i koniec :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vmkxclbjld
ta co pytała revolvera są dwie drogi: 1) ludzie się nie zmieniają(ta sama rzeka) 2) ta rzeka nigdy nie jest taka sama zależy od powodu rozstania: czasami jest to 1)nieporozumienie, które można wyjaśnić(jeden błąd, który można naprawić) a czasami ciągle te same błędy( które się powtarzają i nie warto w nich znowu się taplać)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vmkxclbjld
1.ok. czyli wychodzi, że na pyt. 1, wszyscy odp. że jeśli zależy, to walczą ale tylko do pewnego momentu. 2. drugie, zależy od światopoglądu. 3. tak, do momentu gdy nie podchodzi to pod pajacowanie. jest ktoś innego zdanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vmkxclbjld
ad.2 czy facetom ciężko przyznać się do winy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vmkxclbjld
faceci, od kogo mam się dowiedzieć, jak nie od was. wypowiedzcie się proszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1. Walczę do momentu, w którym widzę brak jej zaangażowania, widzę że tylko ja się o to staram i dociera do mnie, że są jeszcze inne kobiety na tym świecie. 2. Przepraszam ją za wszystko i pozwalam jej odejść. 3. Jeżeli dobrze rozumiem to jest to kontynuacja pytania drugiego. Po jej stronie leży czy wybaczy i postanowi jeszcze raz spróbować, lub po prostu się spotkać. Odrzucam propozycję bycia tzw. znajomymi, przyjaciółmi. Czasem facet się odezwie jak schrzani. Ale robić to więcej niż raz podchodzi pod bycie frajerem = brak szacunku do siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s'rlthj
1 -nie, bo mam żone i jakbym walczył to by sie dowiedziała 2 -j.w. 3 -nie, w końcu są parytety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szymuś
Nie, Nie, Tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Poza tym zależy jaka jest przyczyna rozstania. Po zdradzie nie ma mowy. Jakiejkolwiek. Natomiast jeżeli rozstanie wyszło z powodu jakieś tam kłótni o rzeczy, które można wybaczyć i zapomnieć to wydaje mi się, że Tylko głupiec nie będzie walczył o coś co się rozpadło z powodu takich pierdół. Głupia kobieta również nie wybaczy takich rzeczy, dumna. A to już inna sprawa. To jest wada, nie szacunek do siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vmkxclbjld
hmmm, czyli co przepraszasz i pozwalasz jej odejść i czekasz aż ona zmieni zdanie? nie robisz nic w tym czasie, żeby jej pokazać, że tobie na niej zależy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mówię, że ją kocham i mi na niej zależy. Ale jeżeli chce odejść to szanuję jej decyzję. Potem następuje cisza. I po jej stronie leży inicjatywa czy odnowić kontakt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vmkxclbjld
dzieki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uwaga - odpowiadam
1. nie zawsze.....kiedy widze brak zainteresowania ze strony dziewczyny to daje spokoj [opcjonalnie, kiedy dziewczyna jasno stawia sprawe, ze nie chce] 2. tak 3. inicjatywa czego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nasklfjcas
inicjatywa walki o kobietę, ogólnie czy to mężczyzna ma wykonać pierwszy krok czy w jego kwestii leży walka np. wtedy gdy on popełnia błąd, a ona go zostawia. załóżmy, że przeprosił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uwaga - odpowiadam
no jesli chodzi o zabieganie o kobiete to tak...facet powinien pierwszy wyjsc z inicjatywa... tak samo gdy popełnia bład i kobita go zostawia, to tez powinien pierwszy sie odezwac...ale gdy kobieta popełnia bład to naturalne ze to ona ma zaczac to odkrecac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vmkxclbjld
a co w sytuacji, gdy on na skutek błędnej interpretacji zachowań kobiety, zamilkł na dłuższy czas. przeprosił, ale ona nie wierzyła w jego tłumaczenia i zostawiła go. on jej nie zatrzymał i nie walczy o nią. czy w takiej sytuacji należy uznać, że on sprowokował to rozstanie i tłumaczył się, żeby zachować twarz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uwaga - odpowiadam
co znaczy "błędnej interpretacji zachowań kobiety" ? napisz cos wiecej o tym, bo trudno cokolwiek doradzic kiedy nie zna sie lepiej sprawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksiezniczkom nie
3x nie niech czeka na swojego ksiecia 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylko 1 mężczyzna
się wypowiedział reszta to chłoptasie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ugyuftgfdd
on miał ciężki okres w życiu, dużo stresów. ona nie chciała się narzucać, on koncentrował się na zadaniu. ona się czuła olewana, on być może poczuł brak wsparcia. stres minął, ale on był bierny. ona zagadywała i zabiegała o spotkanie. po spotkaniu, on źle zinterpretował jej zachowanie i pomyślał, że ona ma jakiegoś focha. ona po tym jak zainicjowała to spotkanie, postanowiła unieść się honorem i poczekać na jego inicjatywę, i tak sobie poczekała...kilka tyg. on zamiast wyjaśnić swoje wątpliwości, nic nie robił, nie odzywał się. później tłumaczył się, że dał jej czas na przemyślenia. nie uwierzyła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×