Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Czekając na Uczucie

Podobno rada obcych osób pomaga w podjęciu decyzji

Polecane posty

Gość Czekając na Uczucie

Kochani! Nie wiem co mnie skłania do napisania tutaj, ale czlowiek czasem nie umie już sobie sam poradzić z problemami... Znam pewnego faceta od 7 lat. Większosc czasu spedzilśmy razem jako Para. Jednak jakieś 2 lata temu odebrała mi go moja eks przyjaciółka. Mielismy rok przerwy. I po tym roku znow się spotykamy... On chyba traktuje mnie jako przyjaciolke, ja nie. Nie umiem przestac go kochac, nie chce, nie umiem. Mamy tyle wspolnego, jeszcze wiecej nas dzieli. I teraz, kiedy o z nia jest, juz dwa lata, spotykamy się non stop. Zamiast jechac do swojej dziewczyny, przyjezdza do mnie. Spedzamy razem weekedy, swieta, mamy on stop kontakt... Juz nie wiem co o tym myslec, boje sie mu powiedziec, ze ja go kocham non stop bo on wtedy sie wycofa chyba, a ja nie przezyje kolejnych miesiecy bez niego. Czuje sie podle bedac tą drugą, ale On sam mowi ze z nia zwiazek nie ma sensu, ze sie rozpada.... tylko dlaczego nie chce wziasc na siebie tej odpowiedzialnosci jak przez te kilka lat i poprostu ze mna byc? Przeciez wszedzie przedstawia nie jako "Moja Magda", "Z Moją Madziulą..." ... czy milosc z gory jest skazana na niepowodzenie? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sama teraz przechodzę przez cięzkie chwile i przepraszam za to,co tu napiszę ale jestem dziś po dniach smutku i żalu dlaczego on się zastanawia i mnie zostawił itp w bojowym nastroju.i powiem Ci,że facet o którym tu piszesz to zwykła pizda a nie facet.taka sama ciota jak i ten mój.Niezdecydowany...Twój traktuje Cię jak koło zapasowe jest jesczze z tamtą ale na każdym kroku jak się pokłóca czy coś wie,że może przyjść do Ciebie a Ty lecisz.też jestem naiwna ale dziś dojrzałam do tego,że jak mój się odezwię to wygarnę mu,że się zachowuje jak ciota.Ty powinnaś dać popalić temu swojemu,odsunąc go i zobaczyć co zrobi..Był z Tobą-poszedł do innej.Nawet jak teraz z Tobą znów będzie a pozna jakąś innaś fajniejszą,zgrabniejszą pannę to jaką masz pewność,że za nią nie poleci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czekając na Uczucie
A co z jego wyznaniami, ze kocha, tylko podobno jego mama naciska na tamtę, zeby go nie zostawiala... ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czekając na Uczucie
Ja juz próbowalam, ale kiedy m isie udawalo, płakał i klęczal pod bramą i czekal... Odsunelam od siebie 3 facetow tylko dlatego, ze kazdy nie byl do niego podoby na tyle, zeby mi go zastąpic...:( Miedzkamy obok siebie, mamy wspolnych znajomych, nasi rodzice sie kumpluja... I kazdy nam wrozyl, ze to jest cos "magicznego", cos cudownego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czuję to samo,co Ty.Mój w środę rano z uśmiechem na twarzy do mnie dzwonił,było pięknie i miło.Mówił,że tęskni,przyjedzie w piątek na weekend jak zawsze i kocha.Za dziesięć minut już byłam ble,nie chce mnie i koniec.poprostu ciepłe kluchy bez ambicji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czekając na Uczucie
Dokladnie to samo, przyjedzie w piatek, na weekend... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ehhh 🌼. Dla mnie najgorsze jest czekanie aż szanowny pan się zdecyduje.Ostatnio nic nie mogę robić tylko czekać,czekać,czekać kuźwa też mam serce,też mam uczucia..powoli zaczyna mnie to wkurzać.Co to za testy w ogóle.Albo kocha i niech się stara albo niech spada i dupy nie truje!Za dobrze miał kużwa,zawsze też mógł przyjechać,wygadać się,przytulić,byłam na każde jego skinienie,jak piesek a on co?Ma problem to w tył zwrot i spierdala :(.Przez to czekanie wzbiera we mnie złość,palant!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czekając na Uczucie
On tez ma zbyt dobrze, ale boje sie, ze kiedy postawie mu ultimatum, to on wybierze opcje: odchodze a tego nie przezzyje... Nie umiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tego też sobie nie wyobrażam ale chyba tak trzeba.Zobacz na topik :rozstanie-głęboka depresja gdzie też piszę..Widzisz co tam dziewczyny mi piszą??ja też nie chcę go stracić,też nie wyobrażam sobie życia bez niego i się płaszczę...pewnie jestem śmieszna i naiwna ale kuźwa wciąż wierze..dopoki po kilku dniach tego zastanawiania sie mi nie powie,że to naprawdę koniec wciąż wierzę..bo kocham i wbrew innym nie umiem ottak cyk i już nie kocham,nie czuję...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość decydują za was
Masz to na co się godzisz. Trzeba szczerze porozmawiać, wyjawić swoje uczucia, oczekiwania, dac czas(krótki, żeby nie było) na przemyślenie i podjęcie decyzji przez faceta. Potem wóz albo przewóz. Zrób to dla siebie, szkoda czasu. Jeśli facet traktuje cię poważnie to doskonale będzie wiedział co zrobić i jak się zachować. Jeśli jesteś tylko kołem zapasowym ( co mocno prawdopodobne) to czas z tym skończyc, pocierpieć i poszukać kogoś kto cię naprawdę pokocha i uwolni od tego typu rozterek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość decydują za was
Można wybrać twoją opcję i czekać, ale jak znam życie to przyjdzie momen, gdy facet pozna tę jedyną i ciach pach ślub, dzieci etc. , a ty zostaniesz z ręką w nocniku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czekając na Uczucie
dalo by sie jakos pomoc mu wybrac.? czasem myslalam, ze bycie jego przyjaciolka pomoze mu podjac decyzje, ze to jednak ze mna bedzie szczesliwy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×