Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość MikiLadaAA

wesele. jestem załamana!

Polecane posty

Gość MikiLadaAA

zaczęłam z moim narzeczonym omawiać sprawę wesela. Liczba gości, sala, zespół, auto do ślubu. Wiecie co? chyba do tego ślubu nie dojdzie,bo mamy odmienne zdania i ciągle się kłócimy. Zawsze byłam za przyjęciem dla najbliższe rodzinny bez żadnych spędów dla całej wsi. Nie chcę,żeby to byłą pokazówka tylko nasz wieczór! Nie ukrywam,że im więcej gości tym koszta większe. Dzisiaj przygotował mi listę swoich gości. Myślałam,że padnę na zawał serca kiedy na kartce zobaczyłam 512 osób! Z moimi gośćmi to wyjdzie prawie 600!!! Nie chcę wesela na którym będę szukała w tłumie własnego męża, albo świadkowej! Oczywiście on listy nie zmniejszy,bo ma dużą rodzinę i sporo znajomych i tak musi zostać ;( Kolejny problem to sala...myślałam,że zrobimy przyjęcie w jakimś eleganckim lokalu a okazuje się,że zostaje nam wyłącznie sala weselna, która wygląda jak magazyn! dlaczego tak? bo żaden dom weselny nie pomieści takiej liczby gości;( Następny wątek to zespół...mój narzeczony chce,żeby na weselu grał jego wujek, bo wszyscy podobno super się bawią kiedy on prowadzi imprezę i będzie taniej. No i wujek się obrazi, jeżeli nie zagra na ślubie swojego ulubieńca. Problem jest w tym,że ten zespół to totalna porażka. Muzyka w stylu: 'miała baba koguta!' Ode mnie z rodziny będzie dużo młodych ludzi i myślałam o czymś bardziej na czasie a nie o wuju, który ma prawie 70 lat ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 512 osob o moj boze
ja to nie wiem, u mnie by sie chyba ze 20 max zebralo i to wlacznie z ludzmi ktorych rzadko widze.... ja tam nie mam zamiaryu zapraszac pociotkow ktorych nawet nie znam a ktorzy zyja 300 km odemnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MikiLadaAA
nie wiem...najchętniej zrezygnowałabym z tego ślubu i nie wiem czy tak nie zrobię. Wesele w jakimś magazynie, bo salą weselną tego nazwać nie można. Zaczynam mieć dość mojego narzeczonego. Muszę od niego odpocząć ;( Ciągle mi powtarza,że u jego rodziców było ponad 500 os.i też super się wszyscy wybawili. Przecież zanim Ci ludzie złożą mi życzenia to 5 godzin minie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polak potrafi
dżizas wesele za cenę dobrego samochodu z wujkiem miała baba koguta i w magazynie.:) współczucia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MikiLadaAA
on sam pewnie połowy tych ludzi nie zna, ale przecież jego rodzice muszą się pokazać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MikiLadaAA
widzicie...już na samym początku będę miała konflikt z teściową, bo nie po jej myśli. Wolałabym ślub w jakimś Kościele z samymi świadkami niż taki cyrk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polak potrafi
zgódź się na 500 osób ale w ładnym miejscu i z normalnym zespolem. nie będzie dużo albo wcale drożej a z jakimś sensem. konflikty synowej z teściową będą twoim chlebem powszednim potraktuj to jako mecz towarzyski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pijaca wino
moja siostra to samo przechodzila :( POWODZENIA ! jak nie zrobisz bedzie zle :( dla Ciebie albo dla niego !!!! Dla jego gosci albo dla twoich . wytrwania :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MikiLadaAA
nie ma mowy o inny lokalu,bo taka liczba osób nigdzie indziej się nie zmieści

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polak potrafi
no bez jaj. imprezy są wielkie na tysiące osób konferencje międzynarodowe a ty się martwisz o 500 ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale to towj slub nie twojej
tesciowej, o ile sama bulisz za niego to sie nei zgadzaj na ustepstwa ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pogadaj jeszcze raz szczerze z narzeczonym. Powiedz mu że ślub kościelny bierze się raz w życiu i chcesz aby to był najszczęśliwszy dzień w waszym życiu. Zaproponuj że w kilku kwestiach ustąpisz ale On niech także to zrobi aby było sprawiedliwie. Porozmawiajcie tylko we dwoje bez osób trzecich (teściów) to wy macie być szczęśliwi i dobrze się bawić a nie teściowie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przypomniał mi się mój slub
A myślałam że moja rodzina jest duża. My mieliśmy zrobić małe wesele, na góra 80 osób, mówiąc "małe" mam na myśli to że to niewielka cześć naszej rodziny. Podczas gdy ja ucinałam z listu osoby żeby było mniej to mój narzeczony przychodził mi z pomysłami kogo by tu jeszcze zaprosić. I tak ja ucinałam z tej listy on dokładał 2 razy tyle. A jak już jego rodzice myśleli o swoich znajomych i powiedział że można by jeszcze tych i tych zaprosić to już przegiął pałę. Zrobiłam gigantyczną listę mojej rodziny znajomych i osób które wypadałoby mi zaprosić i mu przedstawiłam ta listę na prawie 300 osób aż mu oczy wyszły. Powiedziałam że jak on chce zapraszać całą rodzinę to ja tez zaproszę całą. No i zaczęliśmy ucinać listę. A jeszcze było tak że jak powiedziałam że będzie 80 osób to moja sprytna teściowa wyliczyła że skoro od nich jest tylko 30 to ode mnie musi być 50 i żeby było po równo to muszą jeszcze kogoś doprosić. Tylko nie wzięła pod uwagę naszych wspólnych znajomych w tych wyliczeniach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MATKO BOSKA, jak Ty to ogarniesz dziewczyno?????? 500 osob??? sala weselna?? grajacy wujek?? nie no,tak byc nie moze,musicie dojsc do jakiegos kompromisu w zyciu bym tez nie chciala takiego wesela,MASAKRA :///// przede wszystkim ta liczba gosci jest monstrualna 200 osob to juz duzo moze przekonaj go wlasnie wyliczeniem kosztow.....? zrobcie wesele-obiad w elegancjiej restauracji dla najblizszych a np.2 tyg po slubie wielką impreze z okazji slubu gdzie kazdy przynosi swoje jedzenie/alkohol,no nie wiem jak z tego wybrnac...:///

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mala czarna mala czarnaa
ludzie, przeciez ten slub was wyniesie z 200000!!!! ogranij narzeczonego, przedstaw mu czarno na bialym koszty:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no wlasnie!!!! jak stoicie z finansami?? bo jezeli pieniadze nie graja roli to pozostaje kwestia Twojego zadowolenia z wlasnego slubu ale ogarnij go jesli liczycie tez pieniadze bo za ta kase mozna dom wybudowac albo chociazby zamiast takiego wesela zafundowac sobie PODROZ POSLUBNĄ DOOKOLA SWIATA:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hitsezonu
600 osób, średnio po 200 zł osoba to masz 120 000 zł, do tego alkohol - najtańsza wódka 20 zł x 600 osób to masz 12 000 za samą wódkę... razem 132 000 za same stoły a gdzie reszta???? :O:O:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
0/600 musisz bardziej rozwinac watek tesciowej bo sie prowo sypie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Glupot nie pisz!! wesele na 600-osob....ha ha....na to trzeba miec kupe szmalu!! a wy go nie macie....zreszta to zwykla sciema...tez mi temat phi!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a narzeczony zapłaci za swoich ponad pięciuset gości? :D niezłe prowo :D 600 ludzi w jednej sali :D:D a ślub chyba w jakiejś katedrze, bo w USC to się raczej nie pomieszczą :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dla mnie kwestia
pozostaje tez kto placi i za co. jesli on planuje 500 osob to oczywiste dla mnie jest, ze placi za swoich gosci, wodke dla nich, ciasta itd. ja bym policzyla koszty moich gosci w nich sie zamknela. dala mu kosztorys i tyle. ciekawe co by mamusia jego powiedziala i on sam. bo jak znam zycie to oplaty pewnie po polowie i ty mialabys sponsorowac jego rozrywkowa rodzinke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość My z Moniką
"MIAŁA BABA KGOUTA":D:D:D:D:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Małoszka
U mnie na weselu było podobnie. Co prawda wchodziło w grę około 150 osób wstępnie, ja mam maleńką rodzinę, skłóconą i przyszło ode mnie ok 20 osób. Znajomych wszystkich liczyliśmy jako wspólnych, więc ode mnie ze strony wyszło 33 osoby wlącznie ze mną. Reszta to byli goście od męża. Na weselu zjawiło się 102 osoby, więc dysproporcja była duża, a teściowa nie dość, ze wybrała bez naszej wiedzy i zgody maciupeńką salę, to jeszcze chciała dopraszać swoich znajomych. Mąż stał po mojej stronie do wtorku północy... bo w środę trzeba było o 9 iść dać ostateczną wersję. W nocy budzi mnie sms, że on jednak odpuści mamie i się zgodizł.... I tak zostałam na lodzie. Odpisałam ok, tylko wy płacicie za swoje cyrki, ja za swoje. I moich rodziców wesele ze wszystkim, z suknią itp wyniosło niecałe 20tys, a ich ponad 60. Rurka myślę zmiękła na dlugo. Choc niedługo rodzę więc będzie zabawa od nowa:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość be_cool
Koszty kosztami, ale panna mloda powinna byc zadowolona. Postaw sprawe jasno, albo male wesele albo wcale. Twojemu narzeczonemu powinno zalezec zebys to ty byla szczesliwa a nie cala reszta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sala na 500 os to nei problem
u mnie na studniowce było 900 osob i jakoś lokal w ktorym bylismy byl normalna restauracja, sala weselna, konferencyjna i byl naprawde super a nie magazyn inna sprawa ze uwazam ze twoj zwariowal, tyle osob, tyle kasy -porazka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przypomniał mi się mój slub
Apropo wujka od baby i koguta, byłam kiedyś na weselu gdzie, i było parę dziadków co zaczęli śpiewać piosenki przedwojenne których nikt nie znał i nie szło ich uspokoić. Reszta gości siedziała i nawet sto lat nie można było zaśpiewać bo tamci śpiewali jakąś siekierę motykę po 20 zwrotek które tylko oni znali. Orkiestra swoje a dziadki swoje. Nawet się do mikrofonu dorwali, nuda, bo ani spokojnie posiedzieć ani pośpiewać z nimi. A potem od nowa i tak w kółko, ale na szczęście tylko do 21 bo trochę się przeliczyli z wódeczką do domciu spać :D.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O magazyn bym się nie martwiła. Przecież są normalne lokale gdzie odbywają się sylwestry, wesela czy studniówki na podobną ilość osób. Wujek instrumentalista - razem przesłuchacie demo, podsuniesz swoje propozycje i po problemie. Zawsze możesz jeszcze uruchomić do negocjacji swoich rodziców, będziesz miała większe poparcie. Nie będę poruszać spraw finansowych, bo mam nadzieję, że zdajecie sobie z tego sprawę. Jeżeli nie to nie wiem kto jest większym głupolem... Ty wychodząca za idiotę czy on - idiota :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość inkkkkkkkkkkka
dobre,u mnmie były 32 osoby:) w ekskluzywnej restauracji,nie chciałam wodzireja,sama zgrałam fajną muzykę bez piosenek "kotletowych"Fajnie było:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość inkkkkkkkkkkka
Co zabawne płaciłam 3 lata temu 160 zł za osobę,tyle samo co w każdej restauracji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MikiLadaAA
To nie żadne prowo. Skąd wiesz,że nie stać nas? zaglądałeś w portfel?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×