Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

smutny90

Powiedzcie prosze czy przesadzam

Polecane posty

Witajcie Mam 21 lat i studiuje informatykę, od ponad 2 lat jestem z dziewczyną (ona 19 lat). Mam z nią wielki problem bo nie już nie wiem co zrobić. Zacznę może od początku. Problemy zaczęły się gdy zapisała się na kurs prawo jazdy (kat. A i B). Poszła do ośrodka którego szefem jest jej sąsiad. Do obu kategorii dostała jednego instruktora, nazwijmy go W. Zaczęła jazdy i wtedy zaczęły się problemy. Ona polubiła tego gościa (jako przyjaciela), zaczęła go poznawać. Z racji, że praktycznie o wszystkim mi mówi dowiedziałem się, że W. rozwodzi się z żoną bo jej nienawidzi, miał wiele kochanek i nie uważa tego za coś złego. Również z początkiem jazd zaczął podrywać moją dziewczynę. Zaczęło się od głaskania po twarzy, żeby się "jazdą nie stresowała", skradł jej buziaka. Ona nie była zainteresowana, kazała mu trzymać łapy przy sobie ale nie słuchał. Później było już tylko gorzej. Proponował jej sex. Ona to znosiła cały czas odmawiając (tego jestem pewien bo ona ma 19 lat, a on 40 i na pewno nie byłaby zainteresowana bo sama uważa, że jest za stary). Wierzyła, że nic się nie stanie, że po jazdach będzie od niego spokój. Chciałem coś z tym zrobić ale stanowczo mi zabroniła. Z resztą nie jestem jakimś koksem, żeby zrobić co trzeba, a policja potrzebowałaby jej zeznań których pewnie by nie złożyła. Raz gdy byli na placu (kat. A) i zaczęło kropić pochowali motory i zaczął się do niej dobierać w garażu, obejmować tak, że nie mogła się ruszyć (jest dość drobna, 160cm, chuda), całować, wkładać ręce gdzie nie trzeba! Dowiedziałem się o tym niestety kilka dni później bo bała się mojej reakcji. Jednak w między czasie W. zaczął ją przepraszać za swoje zachowanie wielokrotnie. Wyznał jej miłość, powiedział, że poczeka aż ona się zdecyduje (choć cały czas odmawiała). Jego złe zachowania podobno też się skończyły, a ona mu uwierzyła, przebaczyła i wściekała za każdym razem gdy do tego wracałem i chciałem, żeby coś z tym zrobiła. Ona była święcie przekonana, że musi jeździć z W. bo z opinii na stronie ośrodka wynikało, że jest najlepszym instruktorem. Z racji, że nieraz z wściekłością na moje prośby mówiła mi, że się uspokoił uwierzyłem jej i przestałem o tym mówić. Myślałem, że po jazdach będzie spokój z nim na dobre. Rzeczywiście do końca jazd przestał się do niej dobierać. Ale tu jest problem. Ona go polubiła i traktuje W. jak przyjaciela. Nie ma zamiaru zrywać znajomości choć jazdy właśnie skończyła. Mnie szlak trafia za każdym razem jak widzę elke podobną do jego (a ostatnio tylko takie widzę!), jak z pasją opowiada o jazdach i jak to W. wszystko wie, zna się na tym (czuję się gorszy bo w sumie jazdy interesują ją bardziej niż moje informatyczne zainteresowania) nie przebaczę mu tego za nic w świecie i nie mogę znieść tego, że ona utrzymuje z nim kontakt. Jej odpowiedź na to jest: "nie będziesz mi mówił z kim mam się zadawać" i za każdym razem jest kłótnia :( Powiedzcie mi proszę, czy ja przesadzam, czy mam wielki problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krystian lębork
"skradł jej buziaka" hahahhahahahahhaahaha nic dziwnego, że daje innemu, a ciebie olała przeciez wyrażaasz sie jak ciota

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnu90
To był cytat, ona tak powiedziała:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mógłbym prosić o opinie kogoś kto nie będzie tego traktował jako zabawę czy pojechanie po mnie? Byłbym wdzięczny za opinie ludzi którzy doradziliby mi szczerze a nie jak osoba która wpisała się nad tym wpisem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej, ja nie uwazam ze przesadzasz, powinna jak najszybciej zerwac z nim wszelkie kontakty, bo jak nieraz sie dobieral to nagle nie przestanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczerze? za ten tekst "czuję się gorszy bo w sumie jazdy interesują ją bardziej niż moje informatyczne zainteresowania" masz u mnie 3/10 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkdkdddddddd
no niestety, ale to tak wygląda. Twoja panna czerpie zapewne przyjemność z tych końskich zalotów, normalna kobita, która sobie czegoś takiego nie życzy naprawdę potrafi ustawić faceta do pionu, zagrozić skargą, albo przynajmniej zmienić instruktora!!!!! Na litość, jakby do mnie dobierał się jakiś oblech, dostałby w pysk, a nie został moim przyjacielem. Jesteś ślepy i tyle, nie masz jaj, a twoja panna wcześniej czy później wyląduje w jego łóżku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×