Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Dylematio

Marzenia, a rzeczywistość

Polecane posty

Trochę może być dziwne to co napiszę, ale chyba tylko do Was się mogę zwrócić, bo trochę głupio mi rozmawiać o tym ze znajomymi, gdyż boję się ich reakcji. Na wstępnie napiszę, że nie mam patologicznej rodziny, temat nie jest prowokacją, a i na moje życie nie narzekam, po prostu mam dylemat. Do rzeczy jestem 19 - letnim prawiczkiem i gdzieś tak od 16 roku życia marzyłem, aby swój pierwszy raz dokonał się z kobietą doświadczoną, która pokazałamiby ten świat erotyczny. Z drugiej jednak strony ta mistyczność tego pierwszego razu, która jest chyba prawdziwa, stres związany z tym, że mogę, że tak powiem nie być gotowy do boju, a dodatkowo (chociaż obecnie chyba to najmniejsze zagrożenie wystarczy wiedzieć, gdzie szukać) strach przed tym, że coś się złapie. Szczerze? Wątpie, że to kwestia wieku nawet, bo im jestem coraz starszy tym bardziej skłaniam się do tego pomysłu i wątpie czy mi to przejdzie. Nawet nie o to chodzi, że dziewczyny do mnie nie lecą, bo jak wiadomo każdy potwór znajdzie kiedyś swego amatora po prostu mam cholerny dylemat: czy przełożyć marzenie nad miłość? Błagam potraktujcie to poważnie i nie wyzywajcie mnie od najgorszych... Z góry dziękuje za wszystkie sensowne wypowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Idę się odetkać przepychaczem, bo mnie zatkało. Sensowny problem! Najpierw marzenia, gdy nie ma miłości. Gdy jest już miłość, trzeba czekać do rozwodu. Albo połączyć te rzeczy i zakochać się w doświadczonej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nieco Starszy
Nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi ... Jasne, ze kazdy ma treme przed pierwszym razem ale trzeba podejsc to tego bez niepotrzebnego stresu i zaufac wlasnym instyktom. W pewnym momencie stanie przed Toba kobieta, na ktora bedziesz mial ochota a ona na Ciebie - wtedy nie filozofuj tylko ruszaj do dziela. Nieudany pierwszy raz o niczym zreszta nie przesadza - znam kilku facetow, ktorzy mieli katastrofalny debiut a teraz sa zupelnie seksualnie spelnieni. Wobec tego: do not disturb the issues with facts ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×