Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

beerrryyy123

Co mam dalej zrobić z tym związkiem?

Polecane posty

Jestem z chłopakiem od 8 miesięcy , mam 18 lat , ale mimo tego zakochałam się pierwszy raz tak na poważnie , zależy mi na nim bardzo , jest moja bratnią duszą , nikomu nie ufam tak jak mu , wie o mnie wszystko . Lecz od jakiegoś czasu coraz częściej sie kłócimy . On mówi ze mnie kocha i ze jestem najblizsza osoba w jego zyciu , ze mu zalezy , ale ze juz nie moze wytrzymac dalej tych ciaglych klotni , jednak kiedy nie klocimy sie jest miedzy nami cudownie , przy nikim nie bylam taka szczesliwwa i widze ze mu tez jest ze mna dobrze , wczoraj jednak kolejny raz byla klotnia i dzisiaj stwierdzil ze to juz chyba nie ma sensu ciagniecie dalej tego bo nie ma juz sily , ale powiedzial ze to ma byc nasza wspolna decyzja . Mowi ze wie ze juz nie bedzie dobrze miedzy nami bo nadal beda te klotnie , chociaz powiedzialam mu ze nie chce go stracic i konczyc co bylo miedzy nami , mowil ze nadal mnie kocha , ale juz nie ma sily na te klotnie . Co mam dalej zrobic ? nie mam sie komu poradzic , pomozcie ! Naprawde go kocham i nie chce go stracic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O ile częste sprzeczki to w związkach norma, częste kłótnie faktycznie wykańczają. Sama miałam podobną sytuację, ale nawet jeżeli do siebie wrócicie- to już nie będzie to samo. Przy najbliższej kłótni wszystko się rozsypie. Potraktuj ten związek jako cenne doświadczenie na przyszłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość courtney17189
zastanowcie sie z czego te klotnie wynikaja-musi byc miedzy wami jakis problem znajdzcie zrodlo i sprobujcie o tym pogadac na spokojnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pierwsza miłość jest do dupy
wszyscy się kłócą znajdzcie sobie wspólne zajęcie oprócz kłótni swoją drogą po 8miu mies trochę szybko....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
courtney17189 dobrze prawi, rozmowa i przeanalizowanie problemu to najlepsze rozwiązanie, o ile jeszcze nie jest za późno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wlasnie sama nie wiem czy nie jest za pozno czy nie , on twierdzi ze jak nawet damy sobie jeszcze szanse to mysli ze nadal beda te klotnie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olka465589976443
też byłam w takim związku i zrezygnowałam bo zauważyłam że to mój chłopak zawsze pierwszy unosił się a ja ciągnęłam kłótnie. zobacz co jest przyczyną waszych sprzeczek. i czy podczas kłótni macie do siebie szacunek bo to jest najważniejsze jeżeli teraz nie macie do siebie szacunku to co będzie za kilka lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Te klotnie wygladaja tak , ze ja mu po prostu mowie co mi w jego zachowaniu nie odpowiada , a on odbiera to jako najazdy na niego i ze ciagl mi cos nie pasuje , a ja po prostu chce byc szczera i nic przed nim nie ukrywac i zeby wiedzial jakie bledy popelnia zeby juz sie nie powatarzaly , a on mowi mi ze ma juz tego dosc bo sie ciagle zale na niego i ze wiecznie cos mi nie odpowiada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hela.
mężczyżni tak często piepszą jak mają trochę dosć zobowiazan i chcą troszkę poszaleć a troszkę byc w zwiazku. Dojrzali rozmawiają o problemach na podstawie sa te kłótnie...dobrze tu dziewczyny podpowiadają. Moim zdaniem on chce sie troszkę wyszaleć , adoswiadczenie juz troche mam i wiem co mowie i troche latek tez

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hela.
a twoj chlopak nie rozumie jeszcze bo jest niedojrzaly ze w zwiazku trzeba czasem ustapić, czasem wypracowac jakies wspolne rozwiazanie , czasem pogadac.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i mam według was puścić go wolno i rozstać się z nim ? nie walczyć o ten związek ? Bo on naprawde jest dla mnie bardzo wazny , wiem ze musimy oboje tego chciec ale jak go do tego przekonac ;(?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hela.
ja bym sie jeszcze zastanowila czy faktycznie zwracalam uwagę na rzeczy ktore uwlaszczaly w jakis tam sposob mojej osobie czy bylo to zwykle czepianie sie. Mozna powiedziec ze tobie zalezy ale nic wiecej nie zrobisz .jak puscisz wolno to moze mu zarowka zaswita ze jednak mu zalezy im wiecej sie walczy i naciska tym bardziej oplakany skutek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olka465589976443
ja też chciałam zmieniać chłopaka no i z początku cieszyłam się jak stawał się taki jak chciałam. Ale z czasem zrozumiałam że głupio tak ciągle mu wytykać że toi owo mi nie odpowiada w nim. Stwierdziła ze albo będę z chłopakiem który podobnie do mnie postrzega świata albo będę sama bo jak mam być w związku w którym nie jestem szcześliwa to szkoda czasu bo itak wcześniej czy później się rozleci. Ale jeżyli Ty uważasz ze o takim właśnie marzysz to dajcie sobie szansę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej. tez ma 18 lat i wiem co czujesz. bylam ze swoim chlopakiem 3,5 roku. gdy przeszlo to 'szczeniackie' zakochanie zaczelismy sie ciagle klocic. kochalismy sie i fakt po paru godzinnych klotniach zawsze bylo cudownie... ale... wlasnie.. ale to juz nie byl normalny zwiazek... ostatnie 1,5 roku bylo tylko walka zeby nie powiedziec czegos zeby sie nie poklocic... bylo sztucznie... bardzo sie kochalismy.. naprawde zalezalo mi na nim,byly plany,marzenia... mielismy ze soba zamieszkac ale 2 mc przed tym sie rozstalismy,mial to byc 'odpoczynek' od siebie itp... a co z tego wyszlo? po dwoch tygodniach znalazl nowa dziewczyne... pol roku zniszczylam na plakanie odkochiwanie sie, i nauczenie sie zyc bez niego ... chociaz niewyobrazalam sobie tego... ale jakos przetrwalam... i Tobie radze to samo... na poczatku bedzie bolalo napewno.. ale za jakis czas bedziesz sie smiac z tego... ja osobiscie poznalam chlopaka i zaczynam wszystko od nowa:) i Tobie zycze tego samego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestem w podobnej sytuacji. tez jestem w zwiazku z chlopakiem 3 lata i klocimy sie non stop. juz nawet z nim zerwalam ale zeszlismy sie bo osobno nam bylo zle ;/ nie wiem czy taki zwiazek ma sens, tym bardziej ze jestescie ze soba dopiero 8 miesiecy a tu juz takie klotnie. my to zaczelismy sie klocic, po ponad 2 latach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rfwrtwetw
próbujesz go zmieniać - to powód waszych kłótni kiedyś sama to zrozumiesz, ale pewnie dopiero ok. 30-tki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powiem ci cos z wlasnego doswiadczenia. im bardziej bedziesz chciala go zmieniac tym gorsze beda wasze relacje. wiedzialam z kim jestes, napewno zanim zostaliscie para poznaliscie sie chociaz troche zeby to wiedziec. jemu byc moze jest poprostu przykro ze ciagle go krytykujesz. on toleruje cie taka jaka jestes a ty caly czas znajdujesz cos co chcialbys w nim zmienic. zastanow sie jak ty bys sie czula...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fhfhgfh
Jesteś młoda i zalała cię chemia mózg więc olej to dorosniesz dojrzejesz to znajdziesz normalny związek ...a teraz rozstancie się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gbrereerer
napisałaś że kłótnie są częste, a zaczynają się od tego że mówisz mu co powinien w sobie zmienić czyli wychodzi na to że często coś Ci się nie podoba no zastanów się! Gdyby Tobie ktoś tak ciągle ględził i marudził co masz zmienić, to też byś miała dość. Ja bym miała dość i mówię to jako kobieta. Miałabym dość, że ktoś jest ze mnie CIĄGLE niezadowolony, wolałabym się z nim rozstać. No ale młoda jesteś, z wiekiem i doświadczeniem się nauczysz, że kłótnie z facetem to gwóźdź do trumny. Jeśli chcesz z nim być to musisz popracować NAD SOBĄ, nie nad nim!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziekuje za wasze rady :) . Od razu mi lepiej . I macie racje , to we mnie tkwi problem a nie we mnie , nie powinnam go zmieniac i wytykac mu wszystkiego co mi w nim nie pasuje , w koncu kazdy ma wady i zalty , a ja go pokochalam takiego jaki jest , ze jest soba , a ja tylko na sile go chce zmieniac i to moj blad i to przeze mnie to wszystko sie wali . Wiem ze jestem mloda ale kocham go szczerze i nie chce go stracic . Tylko jak mu przemowic ze to JA chce to naprawic , zeby go to przekonalo , on ma bardzo ciezko charakter :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×