Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niewiemcorobić ;(

w tą sobote (27.08.2011) ślub a ja...

Polecane posty

Gość niewiemcorobić ;(

Nie wiem co mam robić ;( jestem tzw po części załamana. W tą sobote biorę ślub, fakt że cywilny, ale nie jestem pewna czy tego naprawde chcę. Jestem w ciąży w 7 miesiącu i chciałam byśmy byli prawdziwą rodziną dlatego się na niego zdecydowałam, ze wzgledu na dziecko i dlatego że kocham mojego faceta jak nikogo innego. Chociaż ostatnio wydarzyło się kilka rzeczy przez które nie wiem czy dobrze robie... Mój przyszły mąż wie że jestem w ciąży już od marca ale nawet mi się nie oświadczył do tej pory ;( to po pierwsze. Po drugie dowiedzialam sie ze mnie oklamal w pewnej sprawie dwa razy... patrzac mi prosto w oczy, dopiero przedwczoraj sie przyzal. Szczerze to chyba nie mam do niego w ogole zaufania i powiedzialam mu to prosto w oczy ze jak ja mam wyjsc za kogos kogo kocham calym sercem ale nie moge zaufac i na nim polegac ;( Nie wiem co robic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fgg
to jak bierzecie slub skoro ci sie nie oswiadczyl?:-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o maj god o maj god
a musial sie oswiadczac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"W tą sobote biorę ślub" Tę. "Jestem w ciąży w 7 miesiącu i chciałam byśmy byli prawdziwą rodziną dlatego się na niego zdecydowałam" No i masz odpowiedź, gdyby nie ciąża, nie miałabyś teraz ślubnego dylematu, ale nie przejmuj się wiele par decyduje się na ślub tylko ze względu tworzenia tej 'prawdziwej rodziny', która ma de facto powstać nie po urodzeniu dziecka, a po otrzymaniu papierka. 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pewnie klamal ... dla Twojego dobra. Ostatnio pewna Panna powiedziala mi, ze czasami lepiej czegos nie wiedziec, niz wiedziec, zatem moze chcial Cie chronic, szkoda tylko, ze sie wydalo. A jak nie jestes pewna, czy chcesz wyjsc za niego za maz ... to nie rozumiem dlaczego bierzesz slub?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiemcorobić ;(
wiesz tak szczerze to sama nie wiem.. on wie o tym slubie juz od dawna a jakos sie nie stara... w ogole kiedys nawet przychodzil z roza do mnie zeby mnie przeprosic a teraz nic... tak jakby mu nie zalezalo, a tak sie zastanawiam TO CO BEDZIE PO SLUBIE? nie wiem... ostanie kwiaty i cokolwiek dostalam od niego na walentynki i od tamtej pory nic. wszystko ostatnio mu to powiedzialam prosto w oczy.. powiedzial ze wie ze mnie zaniedbal i ze przeprasza.. teraz czekam czy cos sie zmieni.. ale martwie sie ze nie ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiemcorobić ;(
biore slub bo go kocham i myslalam ze do tego czasu pare rzeczy sie zmieni ale jak narazie nie.. i biore ten slub tez ze wzg na dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z tego co ludzie pisza (a co, lepiej uczyc sie na cudzych bledach) to po slubie zawsze jest ... naprawde nie chce Cie martwic - tylko stwierdzam fakty ... gorzej, anizeli lepiej. Przeciez to chodzi o Wasze zycie, Wasze szczescie, czy Ty bedziesz szczesliwa jesli on sie nie zmieni, nie bedzie Cie docenial. Czy on bedziesz szczesliwy? Moze uczucia zmalalo, zatem on tez sie dziwnie zachowuje - nie bierzcie slubu na sile. Poza tym mysle, ze mozecie go bez problemu przesunac, odwolac - przeciez to decyzja na spora czesc zycia. Nie lepiej zastanowic sie nad tym porzadnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No wlasnie ze wzgledu na dziecko nie powinnas brac, bo jesli pozniej bedzie gorzej ... to naprawde szkoda tego malucha (oczywiscie zakladam teraz wariant pesymistyczny). Bo przeciez on moze sie zmienic, mozesz czuc z nim niesamowita wiez, jednosc, znow bedzie o Ciebie zabiegal, obsypywal Cie kwiatami, "pokazywal" swoja milosc na kazdym kroku - wierzysz w to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkaa
ja bym nie brała. Nie ma czegoś takiego jak ślub ze względu na dziecko- ślub powinno się brać jeśli jest się pewnym drugiej osoby. Może Twoja rezygnacja go otrzeźwi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiemcorobić ;(
fakt myslalam nad tym by przesunac slub ale niestety to nie mozliwe.. rodzina znajomi juz zaproszeni... wszystko ustalone i oplacone na ten dzien. Twierdzi ze ciagle mnie kocha i nawet mocniej niz wczesniej ale ja tego nie czuje. Nie czuje ze to jest szczere... niechce po slubie wpasc w rutyne czy zwyczajne przyzwyczajenie ze robimy to dla dziecka tylko. Chce bysmy wzieli tez slub tez dla siebie, bo ja naprawde chce spedziec z nim reszte zycia.. martwie sie o niego czy on tez tak do tego podchodzi... pytalam sie czy chce tego tak samo jak ja.. odp ze tak bo tez chce bys ze mna juz do konca... Po prostu czegos mi brakuje w tych jego odpowiedziach.. moze chcialabym bardziej zeby sie jakos WYPOEIEDZIAL nadane pytanie a nie tylko udzielal odp tak nie, nie wiem itd...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a po co
przestan zasłaniać sie że bierzesz ślub "w imię" czegokolwiek. Zaistniała sytuacja wróży szybki rozwód - lepiej wstrzymać ceremonię i poczekać co pokaże czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiemcorobić ;(
wierze w niego ze sie zmieni... ale tyle mysli lazi mi po glowie i niepwewnosci ze nie umiem tego pochamowac. Czasami za duzo przez niego cierpialam i tez mam mu to za zle. Moze po prostu jestem zbyt przewrazliwiona na fakt ze moze cos nie wyjsc... niechce brac slubu i po pol roku sie rozwiesc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiemcorobić ;(
nie zaslaniam sie tym ze biore slub w imie czegokolwiek... od zawsze chcialam zalozyc rodzine z kims kto bedzie znaczyl dla mnie bardzo wiele w zyciu.. tylko to jest glupie bo gdy przychodzi juz ten moment to powstaja watpilowsci czy ta druga osoba napewno cie nie zawiedzie po raz kolejny.. czy bedzie z toba szczery i czy zmieni sie na lepsze po slubie i narodzinach dziecka???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radziłabym nie brać ślubu , też tak miałam i po kilku latach sie rozwiodłam z tym że zostałam nie z jednym dzieckiem ale z trójką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkaa
a może to hormony??????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiemcorobić ;(
mireczkaa wiesz mozliwe bo w sumie to sie wszystko dzieje tak szybko... mam 20 lat, w tym roku skonczylam szkole a tu nagle dziecko teraz slub.. zaraz narodziny... moze to wszystko wywoluje u mnie takie niepewnosci i obawy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Donaldddd
ja kiedyś zamieszkałam z facetem ze względu na ciążę i cieszę się, że na ślub się nie zgodziłam... bo dziś byłabym po rozwodzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwerty10000
właśnie - może to hormony. A jeśli hormony to na pewno nie powinnaś brać ślubu, bo one działają w dwie strony: jesteś w ciąży i może dlatego go wybielasz, bo nie myślisz o niczym innym jak o uwiciu wspólnego gniazdka. Może to też przez hormony masz takie dylematy. W każdym razie ślub to mega stresujące przeżycie i chociażby z tego względu nie powinno się go brać będąc w błogosławionym stanie. Zastanów się, czy gdybyś nie była w ciąży i nie byłoby tych wszystkich sproszonych gości to czy byś chciała tego ślubu? A to że wszystko już przygotowane, to nie powinno leżeć na szali Twoich wyborów. JEsteś w ciąży - czy jakbyś w dniu ślubu zaczęła krwawić, albo źle się czuć to na siłę szła byś do ołtarza bo wszystko już przygotowane? Martw się o dziecko i o siebie - teraz, za 2 miesiące, za 2 lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a po co
po ślubie zmieni się na lepsze????????????? po narodzinach dziecka zmieni się na lepsze??????????????????? Muszę ciebie rozczarować - obiecujesz sobie zbyt wiele... on się nie zmieni, zaufaj swojej intuicji że jest coś nie tak jak być powinno i nie bierz tego ślubu bo dziecko w drodze.... Jak chcesz żyć z człowiekiem któremu już teraz nie ufasz? Są wielkie szanse na rozpad małżeństwa i to bardzo szybki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiemcorobić ;(
Mam tysiac mysli na ten tamet na minute... raz lepsza a raz gorsza. Jedyn słowem metlik w glowie. Mysle ze najrozsadniej bedzie wziac i wybrac sie na dosc dlugi spacer by szczerze zapytac go o te najwazniejsze rzeczy ktore mnie gnebia... Moze wtedy zrozumiem i bede wiedziala co robic dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiemcorobić ;(
mam taka nadzieje ze zmieni sie na lepsze.. bardzo mi na nim zalezy i nie chcialabym bysmy musieli sie rozstac przez niedomowienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LittleMe
Dlaczego nie pomyślałaś, że 20 lat to trochę za wcześnie na ślub?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie tam duperele
Nie denerwujmy ciężarnej :) Weź ten ślub, w końcu to tylko cywilny. Może faktycznie ten niepokój powodują hormony. Może dziecko odmieni faceta. Musisz zaryzykować. W końcu mamy ekspresowe rozwody ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×