Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość nie mam gdzie mieszkać

Czy łatwo zarobić na mieszkanie w PL za granicą?

Polecane posty

Gość gość
Ku/rwa, złodziej i ksiądz dobrodziej dadzą sobie rady jak zawsze. Czar PL u.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba ty ryles za bzdurno emigracyjny smieciu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
96% Polaków żyje na skraju ubóstwa. W najlepszym razie egzystują. Takie są oficjalne statystyki. Jak należysz do pozostałych 4% to tylko pogratulować. I pochwał się kim jesteś: kur/wą, złodziejem czy księdzem dobrodziejem. No są jeszcze politycy. Oni tez mają dobre dochody wraz z garstką pracodawców, którzy żyją z tego, że płacą swoim robolom jedną piątą (a czasem nawet mniej) z tego co powinni. Tak wygląda zdrowy, polski kapitalizm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 300 tysięcy PLN
Ja 300 tyś. PLN odłożyłem w rok przy moich zarobkach. Ale nie wiem czy u nas akurat kogoś szukają - trzeba się dowiedzieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nikt ci nie bronił sie uczyc cwelu z nottingam :D je/bany pedale :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 lat temu byłem w takiej samej sytuacji jak Ty, marzyłem o swoim mieszkaniu w centrum Warszawy, pojechałem do Liverpoolu pracowałem jako kierownik budowy. W dwa lata udało mi się odłożyć wystarczającą ilość na cudowne dwupokojowe mieszkanie w samym centrum "Niestety" po 2 i pół roku zgłosiła się do mnie potężna firma budowlana z Krakowa, że ktoś mnie polecił i dali mi dwa razy większe wynagrodzenie niż miałem w Warszawie. Teraz mieszkanie stoi puste... więc nie pozostaje mi nic innego jak je wynająć (kuzyn z branży polecił mi tą stronę http://nieruchomosci-bez-posrednikow.com.pl ktoś korzystał? Podobno mniejsza konkurencja jest na nowych stronach i łatwiej znaleźć kogoś)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sobczan
klosa12 z jak duzym doswiadczeniem objąłeś takie stanowisko w UK?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z całą pewnością w PL nie odłożysz na mieszkanie. W najlepszym razie na wkład gotówkowy i kredyt który będą spłacać twoje wnuki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak macie kasę to odradzam wam wszelkie zakupy w PL. Żadnego mieszkania ani domu w tym nienormalnym kraju. Mając kasę jest tyle wspaniałych krajów do zamieszkania a nie ten śmieszny kraik z pogranicza Uralu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W Polsce wszystko oprócz paliwa jest dwu a nawet trzykrotnie tańsze, ye/bany nieudaczniku, co z tego ze możesz sobie kupic TV za tygodniówkę, jak nie wymieniasz go co tydzień. Jestes uebanym nieudacznikiem, zmywakiem i marginesem społecznym. To ty zazdrościsz tym co sobie w PL radzą, bo na wyspach pracować moze kazdy poye/baniec z PL. Rozumiesz to smieciu? Kazdy poye/baniec z pl moze wyjechac i zyc w wynajmowanych pokojach, czyścic brytyjskie gowna i zyc jak smiec, na granicy brytyjskiego ubóstwa. Yebane antypolskie skurfysyny. https://www.youtube.com/watch?v=iLD0q1P6NDs

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mylisz się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22:24 i to jest właśnie przykład sfrustrowanego polaczka który sobie świetnie daje rade w Pl i kupuje w biedrze mortadele :D a w dodatku nigdy nie był za granica skoro twierdzi iż w Pl jest wszystko nawet trzykrotnie tańsze hahaha :D i zaskocze cie ale nie każdy cymbal może jechać za granicę i zarabiać na tyle dobrze żeby potem bez kredytów kupić mieszkanie :) język trzeba znać a i doświadczenie trzeba jakieś mieć poza tym wraz z wyższym wykształceniem place są wyższe a nie jak tu w Pl kretyni idą do korpo powiedzą z 20lat dalej nic z tego nie mają potem ich wypieprzaja bo się wypalili bez możliwości wejścia na wyższy szczebel idą za jakieś marne 2500zl do pracy :D zajebiscie no nie ??:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O czym siwdaczy również ilość kredytów w naszym kraju branych na doslownie wszystko hehe nie zarobili jeszcze a kredyciki ciągnął;D durny kraj i większość durnych ludzi co nie mają jaj i boją się wyjechać poza granice naszego kraju :) wakacje jak mają nad polskim morzem raz do roku to sukces ;) aah i te cudowne sandały że skarpetami wieśniaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ciągną * miało być:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podsumowując: każdy dzień w PL to dzień bezpowrotnie stracony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
Dnia 22.06.2016 o 19:56, Gość gość napisał:

Ku/rwa, złodziej i ksiądz dobrodziej dadzą sobie rady jak zawsze. Czar PL u.

Dokładnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
Dnia 22.06.2016 o 22:33, Gość gość napisał:

96% Polaków żyje na skraju ubóstwa. W najlepszym razie egzystują. Takie są oficjalne statystyki. Jak należysz do pozostałych 4% to tylko pogratulować. I pochwał się kim jesteś: kur/wą, złodziejem czy księdzem dobrodziejem. No są jeszcze politycy. Oni tez mają dobre dochody wraz z garstką pracodawców, którzy żyją z tego, że płacą swoim robolom jedną piątą (a czasem nawet mniej) z tego co powinni. Tak wygląda zdrowy, polski kapitalizm.

Trafnie ujęte!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

2/3 lata za granicą w zupełności wystarczą żeby kupić sobie kawalerkę w Warszawie za te 400/500 tysięcy

 

W tych samych typach pracy zarobisz za granicą 10x więcej. 

W rok pracy za granicą masz minimum 100 tysięcy złotych oszczędności na konto, a w Polsce ile odłożysz z miesięcznej wypłaty? 1 tysiąc złotych? xD

Także policz sobie, rok pracy za granicą (UK,Germany,USA,Australia) to tak jak 10 lat w Polsce. Pozdrawiam 😛

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
2 godziny temu, cocka napisał:

2/3 lata za granicą w zupełności wystarczą żeby kupić sobie kawalerkę w Warszawie za te 400/500 tysięcy

 

W tych samych typach pracy zarobisz za granicą 10x więcej. 

W rok pracy za granicą masz minimum 100 tysięcy złotych oszczędności na konto, a w Polsce ile odłożysz z miesięcznej wypłaty? 1 tysiąc złotych? xD

Także policz sobie, rok pracy za granicą (UK,Germany,USA,Australia) to tak jak 10 lat w Polsce. Pozdrawiam 😛

Przypuszczam że wątpię. Rok pracy za granicą to w żadnym wypadku nie jest odłożone 100.000zł.  A gdyby nawet to co? Wrócisz do tej obszczanej kawalerki i co dalej? Z czego będziesz żyć? Z polskiej pensji?......Buahahaha! Pozwól, że się uśmiechnę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gość Gość napisał:

Przypuszczam że wątpię. Rok pracy za granicą to w żadnym wypadku nie jest odłożone 100.000zł.  A gdyby nawet to co? Wrócisz do tej obszczanej kawalerki i co dalej? Z czego będziesz żyć? Z polskiej pensji?......Buahahaha! Pozwól, że się uśmiechnę!

najprostsze zawody w UK to dochód 3 tysiące funtów także mieszkanie i jedzenie resztę odkładasz, przepracujesz te 3/5 lat wracasz do Polski kupujesz sobie kawalerkę i samochód resztę której nie wydałeś masz na najróżniejsze rzeczy i możesz sobie bez stresu rozpocząć studia albo zdobywać licencje, nauczyć się jakiegoś fachu by móc pracować czy to w Europie czy na jakimś innym kontynencie.

Postudiujesz te 3 lata w PL albo zdobędziesz licencje na wykonywanie jakiegoś zawodu i świat otwiera przed tobą każde drzwi, bo potrzebują takich ludzi, którzy chcą pracować, zarabiać i legalnie wydawać.

Do tego gdy masz już to mieszkanie, samochód i te studia to nawet w Polsce są zajebiste miejsca pracy gdzie zarobisz bez ściemy 10/15 tysięcy złotych jak się na czymś wystarczająco znasz co przynosi realny zysk.

Nie wiem, może jesteś ode mnie młodszy, może starszy, może głupszy czy mądrzejszy.

Ale mam dopiero 22 lata i tak planuję swoją przyszłość by mieć coś swojego.

Czyli:

-wyjazd do kraju anglojęzycznego

-zarobienie 500 tys. złotych

-kupienie sobie w Polsce mieszkania, samochodu

-studia

-no i znowu praca, w tym momencie chyba nie muszę ci pisać co dalej? każdy ma inne ambicje i chce w inny sposób zdobyć świat. Pozdrawiam i nie ograniczajmy się do bycia pseudo-pato-patriotami, wojna się skończyła, jest przed nami coś więcej do zdobycia.

Paszportów już nie zabierają 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
2 godziny temu, cocka napisał:

najprostsze zawody w UK to dochód 3 tysiące funtów także mieszkanie i jedzenie resztę odkładasz, przepracujesz

Hahaha! Dziecko! Obudź się. Bredzisz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
2 godziny temu, cocka napisał:

najprostsze zawody w UK to dochód 3 tysiące funtów także mieszkanie i jedzenie resztę odkładasz, przepracujesz te 3/5 lat wracasz do Polski kupujesz sobie kawalerkę i samochód resztę której nie wydałeś masz na najróżniejsze rzeczy i możesz sobie bez stresu rozpocząć studia albo zdobywać licencje, nauczyć się jakiegoś fachu by móc pracować czy to w Europie czy na jakimś innym kontynencie.

Postudiujesz te 3 lata w PL albo zdobędziesz licencje na wykonywanie jakiegoś zawodu i świat otwiera przed tobą każde drzwi, bo potrzebują takich ludzi, którzy chcą pracować, zarabiać i legalnie wydawać.

Do tego gdy masz już to mieszkanie, samochód i te studia to nawet w Polsce są zajebiste miejsca pracy gdzie zarobisz bez ściemy 10/15 tysięcy złotych jak się na czymś wystarczająco znasz co przynosi realny zysk.

Nie wiem, może jesteś ode mnie młodszy, może starszy, może głupszy czy mądrzejszy.

Ale mam dopiero 22 lata i tak planuję swoją przyszłość by mieć coś swojego.

Czyli:

-wyjazd do kraju anglojęzycznego

-zarobienie 500 tys. złotych

-kupienie sobie w Polsce mieszkania, samochodu

-studia

-no i znowu praca, w tym momencie chyba nie muszę ci pisać co dalej? każdy ma inne ambicje i chce w inny sposób zdobyć świat. Pozdrawiam i nie ograniczajmy się do bycia pseudo-pato-patriotami, wojna się skończyła, jest przed nami coś więcej do zdobycia.

Paszportów już nie zabierają 

No to się srodze rozczarujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
3 godziny temu, cocka napisał:

najprostsze zawody w UK to dochód 3 tysiące funtów także mieszkanie i jedzenie resztę odkładasz, przepracujesz te 3/5 lat wracasz do Polski kupujesz sobie kawalerkę i samochód resztę której nie wydałeś masz na najróżniejsze rzeczy i możesz sobie bez stresu rozpocząć studia albo zdobywać licencje, nauczyć się jakiegoś fachu by móc pracować czy to w Europie czy na jakimś innym kontynencie.

Postudiujesz te 3 lata w PL albo zdobędziesz licencje na wykonywanie jakiegoś zawodu i świat otwiera przed tobą każde drzwi, bo potrzebują takich ludzi, którzy chcą pracować, zarabiać i legalnie wydawać.

Do tego gdy masz już to mieszkanie, samochód i te studia to nawet w Polsce są zajebiste miejsca pracy gdzie zarobisz bez ściemy 10/15 tysięcy złotych jak się na czymś wystarczająco znasz co przynosi realny zysk.

Nie wiem, może jesteś ode mnie młodszy, może starszy, może głupszy czy mądrzejszy.

Ale mam dopiero 22 lata i tak planuję swoją przyszłość by mieć coś swojego.

Czyli:

-wyjazd do kraju anglojęzycznego

-zarobienie 500 tys. złotych

-kupienie sobie w Polsce mieszkania, samochodu

-studia

-no i znowu praca, w tym momencie chyba nie muszę ci pisać co dalej? każdy ma inne ambicje i chce w inny sposób zdobyć świat. Pozdrawiam i nie ograniczajmy się do bycia pseudo-pato-patriotami, wojna się skończyła, jest przed nami coś więcej do zdobycia.

Paszportów już nie zabierają 

Jakbym siebie slyszal w wieku 20 paru lat.  Po 1 to nie zaczniesz studiów po kilku latach pracy, zmieni Ci sie perspektywa i priorytety. Po 2 to studia nalezy traktowac jako samorozwoj ale nie gwarant czegokolwiek. Owszem sa zawody normowane gdzie bez wyksztalcenia ani rusz ale w wielu przypadkach licza sie umiejetnosci a nie papier.

Te 3k funtów za najprostrze prace to tez sporo naciagasz. Plan dobry ale do zrealizowania w latach 80tych gdzie zachodnie zarobki do Polskich cena to byla przepasc. Podejscie masz fajne bo nie boisz się pracy, życie jednak zweryfikuje wszytsko.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhhhhh
1 godzinę temu, Przemyslaw W napisał:

O KURRWAA TERAZ JESTEM JUŻ NA 100% PEWIEN ŻE TROLL 😄

Oczywiście, że to troll. w jakim celu tak zachwala UK? pojęcia nie mam.

Mi się w Uk dobrze żyje, ale te jego wyssane z palca "fakty" o zarobkach... koń by się uśmiał.

Do osób ktore nigdy nie pracowały nie mieszkały w UK: 3,000 funtów netto/mies. to jest znakomita pensja. zwłaszcza poza Londynem, czego w sumei hcyba nie trzeba pisać. ale tak dla ścisłości. Bo 3k netto, to jest prawie dwukrotność brytyjskiej sredniej krajowej, a w wielu brytyjskich miastach i miasteczkach, za średnią krajową żyje się spokojnie i fajnie (nie mylić z bogactwem oczywiście). za tutejszą średnią krajową życie jest łatwiejsze niż w Polsce za polską średnią krajową.

Jeśli np macie znajomych Polaków w UK, którzy jak przyjeżdżają do Polski to mówią że ojej ileż to oni nie zarabiają i wciskają, że "na wszystko" ich stać za pracę typu kelerka/cleaner/support worker/pokojówka itd, nine wierzcie im. w takiej pracy max to 10 funtów brutto na godzinę. nawet te zwykłe prace biurowe, to też jest  od 8,25 - minimalna w UK - do 10 funtow na godzinę. nawet jesli trzeba sporo umieć w takiej pracy, to jednak nie są one dobrze płatne (no ale takei biuro to jest jednak ciepła posadka bo są często różne dodatki do pensji, małe ale jednak są, lub płatne chorobowe co w Uk jest niezrmienie rzadkie).

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Gość gosc napisał:

Jakbym siebie slyszal w wieku 20 paru lat.  Po 1 to nie zaczniesz studiów po kilku latach pracy, zmieni Ci sie perspektywa i priorytety. Po 2 to studia nalezy traktowac jako samorozwoj ale nie gwarant czegokolwiek. Owszem sa zawody normowane gdzie bez wyksztalcenia ani rusz ale w wielu przypadkach licza sie umiejetnosci a nie papier.

Te 3k funtów za najprostrze prace to tez sporo naciagasz. Plan dobry ale do zrealizowania w latach 80tych gdzie zachodnie zarobki do Polskich cena to byla przepasc. Podejscie masz fajne bo nie boisz się pracy, życie jednak zweryfikuje wszytsko.  

Tak dobrze powiedziane zwróćmy też uwagę na te przepaści, bo to wszystko jest prawda loteria kto gdzie i z kim się wychowywał i czego mógł się nauczyć a czego się nauczył.

 

Chodzi mi o te najprostsze zawody dla mężczyzn czyli sprawacz/kierowca to te 3 k funtów nie jest specjalną barierą gdy człowiek jest pracowity i ma plan na samego siebie.

 

Mówiąc o studiach nie mam na myśli takich dziennych czy zaocznych, czyli studia jako tako by wypożyczyć 20 książek z lepszych Polskich bibliotek, drugie 20 książek zakupić w internecie i tą wiedzę wchłonąć, teraz to już w ogóle ludzie mają łatwo bo jest internet. Na studia dziennie/zaoczne mam chęć iść z tej racji by poznać ludzi, wiedzieć kto czym chce się zajmować by potem stworzyć coś wspólnego, biznesy, firmy... prawda ktoś to musiał właśnie w ten a nie inny sposób stworzyć.

Szanuje takich ludzi jak Ty otwartych, mało Polskich forów dla młodych ludzi, którzy chcą osiągnąć biznes. A jak obserwuje w jakim tempie to wszystko idzie, błędem by było nie dzielić się najlepszymi ale prawda najlepszymi pomysłami na biznes jakie mamy.

Ludzie są coraz bardziej kumaci i żeby coś osiągnąć przede wszystkim trzeba rozmawiać, jestem na tym forum w sumie od 2 dni, byłem tu 4 lata temu nie było innych tematów jak seks i zboczenia, na dzień dzisiejszy są to ludzie biedni, margines, alkoholicy, narkomani.

2 dni jak tu jestem na forum zostałem zbesztany od najgorszych, że jestem bajkopisarzem, mitomanem od ludzi chełpiących się tym, że śmieją się, bluzgają na stałych bywalców tego forum jak pravik czy pszemek.

Po prostu wejdź może w mój profil, zobacz 2 tematy czy tam 5 postów które napisałem i sam zobacz czy jest w ogóle pole do rozmowy które można stworzyć z tymi ludźmi.

Jest mi wstyd za to w jakim kraju żyję, wszędzie patologia i nic więcej, jeden drugiemu chce pomóc bo sam sobie radzi to zaraz go zbesztają od najgorszych, od kłamców i oszustów bo nie potrafią po prostu wyjść ze swojej za...ej, zapyziałej strefy komfortu i nie wierzą, że gdzieś tam dalej 500 km czy 1000km dalej ludzie po prostu mają raj na ziemii.

...y PRL, NAZIZM i SOCJALIZM a TFU na to forum. jeśli to czytać kimkolwiek jesteś nie wchodź na to forum więcej, szkoda twojego czasu na tych z...ych ludzi.

A ty autorze tekstu, które cytuje. Jeśli nadal to czytasz wybacz, że musiałeś wydłubać sobie przeze mnie oczy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Gość hhhhhh napisał:

Oczywiście, że to troll. w jakim celu tak zachwala UK? pojęcia nie mam.

Mi się w Uk dobrze żyje, ale te jego wyssane z palca "fakty" o zarobkach... koń by się uśmiał.

Do osób ktore nigdy nie pracowały nie mieszkały w UK: 3,000 funtów netto/mies. to jest znakomita pensja. zwłaszcza poza Londynem, czego w sumei hcyba nie trzeba pisać. ale tak dla ścisłości. Bo 3k netto, to jest prawie dwukrotność brytyjskiej sredniej krajowej, a w wielu brytyjskich miastach i miasteczkach, za średnią krajową żyje się spokojnie i fajnie (nie mylić z bogactwem oczywiście). za tutejszą średnią krajową życie jest łatwiejsze niż w Polsce za polską średnią krajową.

Jeśli np macie znajomych Polaków w UK, którzy jak przyjeżdżają do Polski to mówią że ojej ileż to oni nie zarabiają i wciskają, że "na wszystko" ich stać za pracę typu kelerka/cleaner/support worker/pokojówka itd, nine wierzcie im. w takiej pracy max to 10 funtów brutto na godzinę. nawet te zwykłe prace biurowe, to też jest  od 8,25 - minimalna w UK - do 10 funtow na godzinę. nawet jesli trzeba sporo umieć w takiej pracy, to jednak nie są one dobrze płatne (no ale takei biuro to jest jednak ciepła posadka bo są często różne dodatki do pensji, małe ale jednak są, lub płatne chorobowe co w Uk jest niezrmienie rzadkie).

 

 

No tak ale te 10 "brutto" to tak naprawdę ...one netto, bo kwota wolna od podatku w UK to 12000 funtów a w Polsce?

w Polsce 8 tysięcy  złotych

Nawet jak te twoje śmieszne "10 brutto" to dla ciebie za mało to ... obiboku załóż własną firme a nie tylko gadasz jak to ci źle nie jest.

Najmocniejsza Waluta Świata, kraj dzięki któremu jest Australia, Ameryka, piękny język, piękna historia a Ty widzisz tylko ...e 10 brutto?

10 brutto x 8 godzin x 5 dni = +/- 400 czyli ...e 2000 złotych tygodniowo, a pracach które opisałeś masz zazwyczaj wyżywienie i zakwaterowanie wliczone w koszta. Także nie wiem czy ty chcesz rodakom pomóc czy zwyczajnie nie chcesz żeby przyjeźdzali i ci zabierali prace?

Powiedz mi gdzie 20 letni Polak w Polsce zarobi w 5 lat na własne mieszkanie i samochód? musiałby być chyba ...ym dyrektorem... także panie zlituj się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przed chwilą, cocka napisał:

No tak ale te 10 "brutto" to tak naprawdę ...one netto, bo kwota wolna od podatku w UK to 12000 funtów a w Polsce?

w Polsce 8 tysięcy  złotych

Nawet jak te twoje śmieszne "10 brutto" to dla ciebie za mało to ... obiboku załóż własną firme a nie tylko gadasz jak to ci źle nie jest.

Najmocniejsza Waluta Świata, kraj dzięki któremu jest Australia, Ameryka, piękny język, piękna historia a Ty widzisz tylko ...e 10 brutto?

10 brutto x 8 godzin x 5 dni = +/- 400 czyli ...e 2000 złotych tygodniowo, a pracach które opisałeś masz zazwyczaj wyżywienie i zakwaterowanie wliczone w koszta. Także nie wiem czy ty chcesz rodakom pomóc czy zwyczajnie nie chcesz żeby przyjeźdzali i ci zabierali prace?

Powiedz mi gdzie 20 letni Polak w Polsce zarobi w 5 lat na własne mieszkanie i samochód? musiałby być chyba ...ym dyrektorem... także panie zlituj się

A co mnie złotówki obchodzą, dziecko?  płacę w PLN, tylko jak w Polsce jestem na tydzień  raz w roku.  nie planuję wracać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Gość gość napisał:

A co mnie złotówki obchodzą, dziecko?  płacę w PLN, tylko jak w Polsce jestem na tydzień  raz w roku.  nie planuję wracać.

ciężko ci ... anonimie za...y napisać ile masz lat w dowodzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
56 minut temu, cocka napisał:

Tak dobrze powiedziane zwróćmy też uwagę na te przepaści, bo to wszystko jest prawda loteria kto gdzie i z kim się wychowywał i czego mógł się nauczyć a czego się nauczył.

 

Chodzi mi o te najprostsze zawody dla mężczyzn czyli sprawacz/kierowca to te 3 k funtów nie jest specjalną barierą gdy człowiek jest pracowity i ma plan na samego siebie.

 

Mówiąc o studiach nie mam na myśli takich dziennych czy zaocznych, czyli studia jako tako by wypożyczyć 20 książek z lepszych Polskich bibliotek, drugie 20 książek zakupić w internecie i tą wiedzę wchłonąć, teraz to już w ogóle ludzie mają łatwo bo jest internet. Na studia dziennie/zaoczne mam chęć iść z tej racji by poznać ludzi, wiedzieć kto czym chce się zajmować by potem stworzyć coś wspólnego, biznesy, firmy... prawda ktoś to musiał właśnie w ten a nie inny sposób stworzyć.

Szanuje takich ludzi jak Ty otwartych, mało Polskich forów dla młodych ludzi, którzy chcą osiągnąć biznes. A jak obserwuje w jakim tempie to wszystko idzie, błędem by było nie dzielić się najlepszymi ale prawda najlepszymi pomysłami na biznes jakie mamy.

Ludzie są coraz bardziej kumaci i żeby coś osiągnąć przede wszystkim trzeba rozmawiać, jestem na tym forum w sumie od 2 dni, byłem tu 4 lata temu nie było innych tematów jak seks i zboczenia, na dzień dzisiejszy są to ludzie biedni, margines, alkoholicy, narkomani.

2 dni jak tu jestem na forum zostałem zbesztany od najgorszych, że jestem bajkopisarzem, mitomanem od ludzi chełpiących się tym, że śmieją się, bluzgają na stałych bywalców tego forum jak pravik czy pszemek.

Po prostu wejdź może w mój profil, zobacz 2 tematy czy tam 5 postów które napisałem i sam zobacz czy jest w ogóle pole do rozmowy które można stworzyć z tymi ludźmi.

Jest mi wstyd za to w jakim kraju żyję, wszędzie patologia i nic więcej, jeden drugiemu chce pomóc bo sam sobie radzi to zaraz go zbesztają od najgorszych, od kłamców i oszustów bo nie potrafią po prostu wyjść ze swojej za...ej, zapyziałej strefy komfortu i nie wierzą, że gdzieś tam dalej 500 km czy 1000km dalej ludzie po prostu mają raj na ziemii.

...y PRL, NAZIZM i SOCJALIZM a TFU na to forum. jeśli to czytać kimkolwiek jesteś nie wchodź na to forum więcej, szkoda twojego czasu na tych z...ych ludzi.

A ty autorze tekstu, które cytuje. Jeśli nadal to czytasz wybacz, że musiałeś wydłubać sobie przeze mnie oczy 

Jestem autorem tekstu który cytowałem,naprawdę piszesz podobnie do tego jak ja kiedyś myślałem.Cokolwiek bym nie napisał to i tak musisz sam przez wiele rzeczy przejść aby dojść do konkretnych wniosków.Wiec również myślałem,że całym złem jest Polska i jej patologie.Po X latach ma zachodzie wiem,że patologie są wszędzie,bezwzględni ludzi są wszędzie i ma to średni związek z krajem w jakim się mieszka.

Co do pomysłu na siebie to cenie zapał do pracy,wymieniony tutaj zawód spawacza to ciekawy pomysł na siebie,napewno nieźle płatny ale tezro jest ciężka praca.Co do nowego otoczenia,robienia z kimś biznesu to nie liczylbym ,że ktos Ci zbytnio pomoże,raczej nastaw się,że każdy chce Cię wyrolować to nie będziesz miał rozczarowań.Owszem,spotkasz masę miłych osób ale po czasie przekonasz się,że to maska,są mili z jakiejś poprawności i wychowania,w biznesie są mili bo chcą zarobić,a żeby zarobić nie będą mieli jakichkolwiek oporów i zachamowan.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×