Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

inka88

zrozumieć mojego faceta

Polecane posty

nie wiem co sie ostatnio z nami dzieje. wraca do domu zjada obiad i wlacza kompa, gra na gitarze.. rozmawiamy ze soba tyle co podczas obiadu... i to przewaznie gapi sie w tv i slucha mnie jednym uchem a potem nie wie o czym mowilam... albo patrzy w tego kompa ja do niego mowie a on nie odpowiada jakby w ogole nie slyszal.... nadchodzi 23 mowi ze idziemy spac, kladziemy sie, ja chce sie przytulic a on mowi zebym dala spokoj bo rano do pracy i trzeba sie wyspac.. w ogole nie ineteresuje sie mna.. chodze na spotkania w sprawie pracy.. kiedy mowie mu np ze jutro ide nawet nie zapyta co to za praca.. albo jak mi poszlo.. 0 kontaktu... a ja chce sie przytulic i porozmawiac o czymkolwiek.. tutaj przynajmniej mieszka ze mna.. a kiedy jedziemy do rodzicow? calymi dniami sa kumple, trawa, piwo.. spotyka sie z kumplami cale 2 dni np., spotykamy sie i mowi ze jedzie juz do domu, a ja mowie zeby dal mi auto bo chce jechac do kolezanki.. mowi ze ok, moge ten samochod ale w takim razie on idzie do kumpla (mimo ze on byl z kumplami cale 2 dni, a ja z kolezanka nie spotkalam sie ani razu). rozumiecie co mam na mysli? on z kumplami moze ile chce, a ja moge albo siedziec w domu albo -ty do kolezanki? - to ja jarac z kumplem, nie chcesz zebym jaral? - to nie jedz do kolezanki- ja moge w kazdej chwili isc do kumpli- ciebie zaszantazuje bo ty masz siedziec w domu:/ no co sie z nami dzieje?:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Misia Koala
mózg mu się zaćpał, ot co się dzieje..myśli tylko by odlecieć z kolegami po co z nim jesteś? co masz z tego związku? tam w ogólel jest miłość???? cokolwiek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wszystko bylo swietnie, dogadywalismy sie bez slow.. tak z 2-3 tyg temu to sie zmienilo.. bylam szczesliwa do tego czasu, kochamy sie.. tylko jakos tego nie czuje od tych 3 tyg. jestesmy razem 8 lat i w ogole wszystko bylo super. nie wiem co sie stalo.. nic nie robimy razem, nie rozmawiamy, jego nie obchodze juz w ogole.. tak sie mijamy codziennie a ja widze ze to sie sypie.. ale sama nic nie zrobie jesli on nie bedzie chcial. wkur... mnie ta trawa i kumple, nie wiecie nawet jak bardzo.. przez niego nie chce mi sie jechac do rodzicow bo wtedy trace kontrole nad tym co on robi.. i wtedy od rana do nocy ci durnowaci kumple ktorzy tylko chca puszczac dym.. moze gdyby nie oni.. i ta trawa.. przeciez jak ja slysze cos na ten temat w tv czy cos to szlag mnie trafia... rozmawialm z nim o tym.. i zawsze konczy sie klotnia bo trawa jest super i lepsza niz alkohol i w ogole niz wszystko i on nie bedzie z tego rezygnowal....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Misia Koala
no uzależnił się chłop..nie rozumiesz tego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a jeszcze niedawno rozmawialismy o slubie i ze jak juz znajde stala prace to wezmiemy kredyt na mieszkanie.. a teraz pisze tego posta patrze na niego i widze faceta ktorego bardziej interesuje program o duchach niz jego dziewczyna piszaca ze lzami w oczach.. wczesniej wyszlam do kuchni i sie splakalam w ukryciu, przyszedl sie napic i 0 reakcji a widac bylo ze mam zaplakane oczy... a tak bym chciala zeby mnie przytulil i zapytal co mi jest:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Misia Koala
jeśli facet zadeklarowałby mi że nie rzuci tego, to już jutro z nim nie jestem....na kimś takim możesz polegać, budowac życie? daj spokój

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozumiem.. wkur.. mnie ze teraz wszedzie ta trawa i ludzi ktorzy nie jaraja ze swieca szukac.. moze i sie uzaleznil.. tylko ja nie chce sie rozstawac ze wspanialym tak poza tym facetem.. tylko co ja moge zrobic :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość może to zabrzmi okrutnie...
Nie wina w trawie a w twoim facecie. Też miałam taki okres w swoim życiu, że priorytetem byli kumple :o ... wiesz minęło na szczęście. Jeden ma dziecko, drugi się ożenił, trzeci też ledwo ledwo ... widują się raz na tydzień dwa... zajęli się swoimi sprawami, swoimi kobietami.... i mają go w d. nawet nie zadzwonią teraz :] tak to już jest :) a Ci faceci naiwni, szkoda gadać .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kto wie co maja w glowie
moj sie tak zachowywal jak mial romans z baba, nie z trawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nnin
znudzilas mu się. z twojej dziury zrobi sobie od czasu do czasu uzytek, nic wiecej nie potrzebuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
problem w tym ze kumpel z ktorym spedza najwiecej czasu ma zone i dziecko... ktora sama jest przeciwniczka trawy ale pozwala mu jarac w domu.. tez mysle ze problem lezy w moim facecie.. jest egoista to po pierwsze... chocby taki przyklad.. chcial jechac na pogrzeb matki kumpla ktorego widzi raz w roku\.. 150km paliwo plus kwiaty.. mowil ze wypada zeby pojechal.. ja mu tlumacze ze nic nie wypada bo to zaden bliski kumpel i w dodatku pogrzeb matki a nie kumpla... i ze szkoda kasy na paliwo, zadzwon zloz kondolencje i wystarczy.. klocil sie ze mna ze mu zabraniam, ze to wypada itp itd.... no robil ze mnie potwora ktory nie pozwala mu jechac na pogrzeb (mimo ze on nie chodzi do kosciola itp a uparl sie na ten pogrzeb... i ja mu nie zabranialam tylko mowilam ze moim zdaniem nie ma takiej potrzeby zeby jechal) wielka klotnia itd. po jakims czasie spotkalismy sie z jego kumplem i zona (ktorzy mieszkaja tam gdzie mial byc pogrzeb wiec musieliby wydac tylko na kwiaty).. i ona powiedziala ze kumpel nie poszedl bo szkoda kasy na kwiaty i po co isc na pogrzeb kogos kogo kilka razy w zyciu widzial i nawet nie znal..) i jakos nie mial z tym problemu tak jak moj.. on mnie traktuje tak jakbym zle mu zyczyla.. jakos inni faceci potrafia pomyslec "kurde, ona jest taka madra, pewnie ma racje"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Misia Koala
no rzeczywiście jest czym sie interesowac i co zgłębiać - durnowate gierki i palenie trawy....obecne pokolenie 20latków mnie zadziwia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak, zapalilam z nim kilka razy zeby zobaczyc czemu to takie super. i nic ciekawego w tym nie widze. co do zainteresowania jego gierkami, samochodami itd. owszem interesuje sie tym, wypytuje go o samochody, smieje sie z tych gierek, ciesze sie ze wygral, albo ze pisoenka na gitarze ladnie mu wyszla.. i nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nnin
a jak czesto dajesz mu dupy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nnin
to co, ze nie podoba ci sie jaki jest momentami. ale i tak lubisz dawac mu dupy zeby cie ruchal w pizde

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość może to zabrzmi okrutnie...
nnin - znasz inne pojęcia oprócz "dawania d." albo "ruchania" itp. ? Ogarnij się. Do ludzi też wyjeżdżasz z takim rynsztokiem ? :o ... :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nnin
prawda jest taka, ze jakby kobiety nie mialy pizdy to malo jaki facet by sie nimi interesowal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A Ty tak codziennie czekasz z tym obiadkiem? Ogarnij się dziewczyno! Ubierz się, umaluj i zajmij trochę swoim życiem. Rozumiem,że teraz masz problem z pracą,ale pokaż mu że jesteś interesującą, pewną siebie babką a nie płaczącą po kontach szarą myszką!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ZAAKCEPTOWAĆ PALENIE TRAWKI - prawie spadłam z krzesełka :D twój chłopak z tego co widzę jest uzależniony od tego ścierwa- hmmm ale pomijając palenie tego świństwa ;-) piszesz że stosunki pomiędzy wami pogorszyły się w ciągu ostatnich trzech tygodni (o ile dobrze przeczytałam) może twój facet ma jakieś problemy i dlatego też staje się oziębły w stosunku do ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no wlasnie "niestety" on nie ma zadnego problemu.. w pracy swietnie mu idzie, w rodzinie ok, wszystko jest w porzadku.. z ta trawka tez sama nie wiem.. bo juz zaczynalam myslec ze moze to ja jestem nienormalna bo wszyscy pala a ja robie z tego problem.. ale widze ze jednak sa jeszcze normalni ludzie. ale wkurza mnie to.. kiedy jedziemy do rodzicow, on pierwsze co to nie idzie do domu do brata czy cos.. tylko jedzie do kumpla i trawa.. idziemy razem do tego kumpla i jego zony na piwo, umawiamy sie ze nie bedzie tam palil.. kumpel wyciaga trawe i on nie umie powiedziec nie.. a pozniej jak gdyby nigdy nic nawet nie przeprosi ze "zlamal umowe" i mowi ze robie problem z niczego. "bo przeciez w holandii mozna palic a jakos nie jest to panstwo cpunow" :/ jak slysze slowo trawa to H mnie strzela.. albo dajmy na to ja lubie wypic lampke wina raz w tyg, nalewam wypijam - koniec. on lubi trawe - jara ciagle, ma kilka plyt z muza tylko o trawie, kiedy tylko cos w tv o trawie - ekscytacja, itd. no czy ja mam plyte z muzyka o winie???normalne to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goohooo
ha! mam identyczna sytuacje, z tym ze moje "szczescie" zamiast palic trawki uprawia sport nalogowo (wierzac ze bedzie niedlugo zawodowcem). No i nasz tydzien wyglada mniej wiecej tak: on wychodzi rano do pracy, wrca o 6.30 6.35 kolega czeka juz pod domem , jada na trening 9.30 wraca z treningu przychodzipowie : o jezus ale jestem zmeczony dupa mnie boli plecy mnie bola palem mnie boli glowa mnie boli, wacek mnie boli, wlosy mnie bola..... 10 , wylacza mi tv lub cokowiek tam robie i mowi:idziemy spac bo jestem takei zmeczony ze umieram . Ma jeden dzien wolny w tygodniu, w ten dzien wstajemy pozno, powiedzmy o 9,lub 10 szykuje sniadanie( zreszta jak wsyztsko zawsze jesli chodzi o jedzenie) idziemy na zakupy dlugie bardzo, zywnosc i takie tam pierdoly, do restauracji albo do kawiarni, wracamy do domu bo on juz sie na trening umwoil, albo idzie biegac( czasami znnim chodze ale ja nie jestem sporsmenka jakas) jak bylo cieplo to ja braalm ksiazke a on biegal po parku to spedzilismy ze soba piekne 2 godziny az...... W ogole bez komentarza jak mu mwoie o tym to on nooooo ze kiedys tam..... sratatta pojedziemy to tu to tam ze na wycieczke rowerowa ze \gowno i sratatat... i wielkie gie z tego wychjodzi. Meczy mnie to a najgorsze ze to moj maz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goohooo
a co do twojego problemu sprawa jest prosta, on jest uzalezniony a ty pozwalajac mu na to przyczyniasz sie do uzaleznienia,.... juz i takie scenariusze jak twoj widzialam, i takie pary zawsze sie konczyly nieprzyjemnymi rzezcami... Musisz sprawe postawic krotko oznajmiajac mu ze Ojciec twoich dzieci nie moze byc narkomanem, bo tak sie nazywa osoba uzalezniona od narkotykow a trawka to narkotyk jest jakby nie bylo( aha i zeby nie bylo mloda bylma trawke palilam wino pilam .....z takich rzeczy sie wyrasta. A on jest uzalezniuony. wiec zrob ultimatum, albo Ty albo trawka i koniec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wspolczuje.. ja tych naszych facetow nie rozumiem moj np zawsze mowi ze nie musze robic obiadu.. np. mam okres i ledwo stoje zrobie obiad.. przychodzi je go i np. widze ze mu nie wchodzi.. mowie ze "sory ze taki bylejaki ale ledwo dalam rade zrobic cokolwiek". a on ze nie musze przeciez, ze moglam nie robic skoro sie zle czuje. raz zrobilam test: obiad byl z piekarnika wiec go nie wyciagalam.. on przyszedl a ja mowie ze nie ma dzisiaj obiadu.. wiecie jaka byla reakcja? wkurzyl sie, widac bylo po minie i oczach ze wsciekly jak nie wiem.. a ja mowie ze przeciez nie musze gotowac.. a on wrzask ze ok ale jest glodny i co ma teraz jesc itp itd. a kanapke sobie zrobic to juz nie laska? przed chwila mialam telefon, dostalam prace (i to dosc dobra, w koncu jest sie czym pochwalic) ja tu skacze i spiewam z radosci bo juz tracilam nadzieje ze cos znajde.. dzwonie do niego a on "tak? fajnie. dobra to na razie" i jak ja mam nie myslec ze ma mnie w d..? dzisiaj tez wroci zje obiad i zacznie grac na gitarze, skonczy przed 23 i powie ze idziemy spac.. kurcze jak ja chce z nim porozmawiac chociaz o pogodzie.. no po prostu porozmawiac :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goohooo
gpo pierwsze gratuluje pracy , ja tez szukalam dlugo juz jedna dostalam z\ale jutro mam rozmowe kwalifikacyjna na jeszce inna jak sie uda to zrezygmnuje z poprzedniej(jeszce nie zacezlam , dopiero pod koniec pazdziernika) Ja czasami mysle o rozwodzie, albo o tym aby sie wyniosl i zyl sam, kocham go ale nie chce byc jakas idiotka samotna. Ty uciekaj poki mozesz, zostaw go w cholere z jego kolegami i ta trawka cala z niego nic nie bedzie jak on nie rzuci palenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
juz tak z nim rozmawialam.. dla mnie nie ma znaczenia czy trawka czy amfa czy strzykawka... cpun to cpun.. mowilam mu o tym ze nie chce ojca cpuna dla moich dzieci, ze moga sie urodzic chore albo w ogole sie nie urodzic.. ze mam dosc, ze wszystko tylko nie jaranie.. ale jego nie przekonasz :/ trawa to nie narkotyk bo to naturalne jest tak samo jak zboze, kalafior czy pomidory ktore przeciez wszyscy jedza.. owszem, amfa to narkotyk bo chemiczne, trawa nie. trawa jest zdrowsza niz picie i jest lekiem na bialaczke :/ no i co z tego ze jest lekiem skoro on jest zdrowy? po trawie nie jest sie tak agresywnym jak po alkoholu. po trawie nie chce sie rzygac i nie ma kaca. w cywilizowanych krajach jak belgia, holandia itd jest legalna i nic zlego sie nie dzieje... itp itd takie teksty slysze... nie przegadasz go.. a to ze zanikaja szare komorki, ze oglupia, ze bezplodnosc.. to sa wymysly takich zacofancow i przeciwnikow jak ja :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goohooo
uzalezniony jest na pewno i najwyrazniej tez glupi.. Slucha to skoro tak mu mwoilas to moze czas zamiast gadac to cos robic czyli go zostawic? na poczatku na dwa tygodnie aby sobie chlop przemyslal .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *wojowa*
powiedz mu tak. Wybieraj ja albo trawka i koniec nie daj sie szantazowac i olewac kobieto ! A jak wybierze zielsko to nie placz jest wiele innych facetow ! I to jeszcze takich ktorzy sa warci ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hvgug
NARKOMAN =NIESZCZESCIE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×