Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

inka88

zrozumieć mojego faceta

Polecane posty

Gość hvgug
Daj mu jakis artykul jak trawka dziala na mozg.....:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *wojowa*
wyprowadz sie jeszcze dzis albo wyrzuc go z domu. Nie daj sie ! A co do zielska jak pali codziennie bedzie mial powiekszona sledzione i trafi do szpitala ! Tepak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
goohoo tylko ja nie potrafie sie z nim rozstac. jestesmy razem 8 lat, mialam 15 kiedy go poznalam i bylam taka gowniara wtedy jeszcze. zawsze bylam dumna z tego ze poznalam go w sumie jako dziecko i wszyscy mysleli ze to takie chwilowe zauroczenie a my sie naprawde kochamy i tyle przeszlismy razem.. i kiedys wstydzilam sie przy nim odezwac a teraz jestesmy razem i czuje sie przy nim swobodnie.. wiesz co mam na mysli.. po prostu czuje ze jestesmy dla siebie.. kocham go, wiem ze on mnie tez.. on po prostu nie wiem czy rodzice go zle wychowali czy o co chodzi.. chwilami widze ze on po prostu nie wie jak powinien wygladac zwiazek.. w dodatku jako przyklad ma kumpla ktory ma gdzies swoja zona, jara pomimo ze ona sie wkurza, w dodatku opowiadala mi ze zdarza mu sie ja uderzyc albo popchnac na meble.. i pewnie porownujac sie z nim uwaza sie za super faceta... nie chce uciekac od problemu, chce go rozwiazac, tylko nie zmusze go przeciez..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
juz mu dawalam artykuly, opowiadalam o roznych przypadkach.. tlumaczylam prosilam grozilam.. i nic jako przyklad podaje mi swojego szefa ktory jara a mimo to jest naprawde znany, ma kase i wszyscy go uwazaja za porzadnego czlowieka (ja tez tak o nim myslalam zanim sie dowiedzialam ze jara). i kiedy prosilam zeby wracajac z pracy kupil mi ksiazke to nie wiedzial gdzie jest ksiegarnia.. a trawe potrafi zalatwic zawsze i wszedzie. przepraszam Was ze narzekam a kiedy mowicie zebym go zostawila to nie slucham.. ale nie wyobrazam sobie zycia bez niego, to naprawde milosc na cale zycie.. musze tylko cos zrobic zeby przestal jarac to glupie ale kiedys nawet modlilam sie zeby przez trawe cos mu sie stalo :(( zeby nic mu pozniej nie bylo ale zeby przekonal sie ze trawa nie jest super, zeby lekarz mu powiedzial ze jeszcze raz zapali i nie wiadomo jak to sie skonczy.. moze wtedy by zrozumial :( ja juz myslalam kiedys jak by to bylo gdybym go zostawila i zwiazala sie z innym.. ale kiedy patrze na innych facetow.. kazdy wydaje mi sie glupi, brzydki, niemeski, niezaradny..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiebieskaSzpilka
"kiedy mowicie zebym go zostawila to nie slucham.. ale nie wyobrazam sobie zycia bez niego, to naprawde milosc na cale zycie.. musze tylko cos zrobic zeby przestal jarac" Hmm..tylko jedno mi się nasówa: http://pl.shvoong.com/books/guidance-self-improvement/1891602-kobiety-które-kochają-za-bardzo/ Inie zrzędź, nie marudz... i tak go nie zostawisz ani nie zmienisz. jak dostaniesz porządnego kopa w dupe od niego to moze otworzysz oczy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katahjolkas
A wiecie co to jest proza życia?? normalnie przyszedł kryzys, w każdym związku się pojawia trzeba coś zrobić a nie zaraz uciekać pogadaj z nim szczerze, jak nie poskutkuje to powiedz wprost, że albo wraca do siebie albo odchodzisz, bo nie masz zamiaru być z kimś kto Cię ignoruje niestety musisz też wziąć pod uwagę, że związek nie będzie zawsze wyglądać tak pięknie jak na początku... taki lajf ps. 8 lat razem i jeszcze się nie zaręczyliście? dziwne troche

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieska Szpliko odniose sie do tego artykulu: 1. nie zaniedbuje swojego zdrowia i wygladu, dbam o siebie, mam czas dla siebie i swoje prywatne zycie, znajomych, zainteresowania 2. nie chcę ratować innych, nie odczuwam potrzeby zmieniania wszystkich wokol siebie.. chce ratowac swoj zwiazek 3. nie jestem przestraszona i dobrze sie czuje sama ze soba 4. nie mam parcia na opiekowanie sie kims. a moj facet jest zaradny zyciowo ma tylko problem z trawa 5. nie potrzebuje adrenaliny ani poczucia zagrozenia 6. wychowalam sie w normalnej kochajacej rodzinie bez przemocy 7. "Przecież jak się kogoś kocha, to kocha się także jego małe wady i słabości" - jaranie to nie jest mala wada i slabosc a wiec ten tekst kompletnie nie pasuje do mnie i do mojej sytuacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a czy ja pisalam ze sie nie zareczylismy? jestesmy zareczeni, slub tez chcemy wziac ale na razie nie mamy na to pieniedzy, on pracuje, ja studiuje i dorabiam, ciezko jest nazbierac na slub wiem co to jest proza zycia, wiem ze nie bedzie zawsze tak pieknie jak na poczatku.. tylko to co jest u nas to nie jest zwykle znudzenie sie soba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×