Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość czarna zjawa

jestem samotny, nie chce tego zmienić

Polecane posty

Gość czarna zjawa

jestem samotnym facetem, mam 28 lat, dobrze płatną prace, mieszkanie , auto, generalnie jeśli coś chce to dąże do tego i zazwyczaj odnosze sukces, zyje mi sie spokojnie i szczesliwie jeden pokoj wynajmuje znajomej parze ze studiów, głównie dlatego żeby nie być samemu w mieszkaniu w zyciu spotykam wiele kobiet, jednak traktuje je jak przyjaciołki, czego one chyba nie rozumieją, jedną ostatnio zaprosiłem do siebie jak nie było znajomych, napiliśmy sie wina, bardzo nalegała zeby byc ze mna, mowila ze wie ze jest atrakcyjna i to za nią lecą faceci a dla mnie to musi sie tak bardzo starać i zrobi sla mnie wszystko powiedziałem jej ze niechce kobiety na stałe w życiu, bo zwyczajnie nie potrzebuje, obraziła sie na mnie (juz jej przeszło), a mi dało do myślenia, ja po prostu chce być sam. nie daje mi to spokoju, zacząłem sobie rozpisywać za i przeciw samotności. wynikło że najbardziej nie chce tej calej psyhologii, rozgryzania jak jej cos nie odpowiada, skamlania o sex, a po latach sie okaże że mnie zdradziła bo cos tam jej w główce błysło i alimenty na całe życie dla dziecka ... a zdrady bym nie przeżył dzis ludzie nie tworza związków na lata, nie rozgryzają co jest w małżeństwie nie tak, jak sie nie podoba to zmaina do innego i jeszcze zostawi cie bez dziecka i z rachunkiem na całe zycie czuje juz nacisk ze strony znajomych i rodziny, ze sam, niektórzy pozakladali juz rodziny maja kilkuletnie dzieci, nie wiem czy pchac sie w to, wystarczyłby jeden telefon do którejś.. ale ja po prostu nie chce, czy to dziwne ? co o tym sadzicie czy sa ludzie ktorzy mysla jak ja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siostraMierzwa
wszystko ok, poza tekstem, że mieszkasz z obcymi ludźmi w mieszkaniu po to, żeby nie czuć się w nim samotnym ( przy czym przypominam ci twój własny temat--" jestem samotny, NIE CHCE TEGO ZMIENIĆ") 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siostraMierzwa
poza tym co z twoim libido? że boisz, iż kobieta będzie "skamlała o sex"? :O może jesteś impotentem i tutaj tkwi źródło twojej decyzji o życiu bez kobiety?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarna zjawa
siostro, chodzi o humory kobiet, a że cos nie tak, a to głowa ją boli... u mnie zdrowie jest nienaganne a mieszkam z przyjaciółmi, a nie z obcymi, przez to mieszkanie tetni życiem a nie świeci pustką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siostraMierzwa
czyli jednak nie dla Ciebie życie w pojedynkę. Ktoś kto lubi być sam delektuje się tym, że nikogo nie zastaje właśnie w domu po powrocie z pracy itd. Im będziesz starszy tym bardziej sytuacja się skomplikuje. Niekoniecznie studenci będą chcieli wynajmować pokoj w mieszkaniu jakiegoś podstarzałego dziwaka ( tak to z czasem będzie wyglądać). Więc nie wiem co zamierzasz w przyszłości... Może po prostu zmienisz pogląd w kwestii (po)życia z kobietą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sylvijalilija
Na dzień dobry można by powiedzieć, że coś jest z tobą nie tak - dla mnie jedynym powodem, żeby być z kimś na stałe, jest miłość - znalezienie tej drugiej połówki - wtedy człowiek nie dywaguje, nie analizuje co będzie dalej, czy będzie zdradzony czy nie będzie, po prostu jest zakochany i chce spędzić ze swoją miłością resztę życia. Jeśli nie ma tego uczucia na jakiej podstawie stworzyć związek ??? Bo normą jest życie we dwoje nie w pojedynke?? Bzdura. Nie waż się dzwonić "do którejś" jak to napisałeś tylko po to żeby zaspokoić aspiracje rodziny czy zapełnić pustkę wokół siebie. To nie jest dobra podstawa dla udanego związku. Przy takich pobódkach faktycznie lepiej zostać samotnym. A samotny to ty chyba wcale nie chcesz być inaczej nie mieszkal byś ze znajomymi, ty po prostu nie trafiłeś jeszcze na tę właściwą kobietę, a teksty typu - jestem samotny nie chce tego zmienić - to próba uspawiedliwienia się przed samym sobą z tego co tak naprawdę czujesz. Dobra wiem, że domorosły ze mnie psycholog hahah - miłego dnia :):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarna zjawa
moze zle napisałem, razem studiowaliśmy , jestesmy w tym samym wieku zawsze jak sie spotykam z kumplami , to mówią , że strasznie mi zazdroszczą mojego życia, w którym mało jest miejsca na wyrzeczenia, brak kontroli płci przeciwnej, brak nudy spowodowanej seksem z tą samą partnerką , życiowej monotonii, czekając tylko do pierwszej oznaki zdrady by móc zakonczyc to, niektorych trzymają już tylko dzieci co ciekawe kobiety mowią mi to samo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sylvijalilija
nie słuchaj kumpli natura ludzka jest przewrotna jak jesteśmy w związku to chcemy być samotni - albo udajemy że chcemy - jak jesteśmy sami to tęsknimy za bliskością - pewnie zgodzę się z tobą że trudno dzisiaj stworzyć związek idealny ale czemu ty przywołujesz same negatywne skutki bycia z kimś ?? Najgorsze co można zrobić to generalizować bzdura totalna. A zresztą po co przywołujesz opinie innych ldzi? Jedyne doświadczenie na jakim powinieneś się opierać to twoje własne doświadczenie. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dajcie mu spokój. . .
...Chce byc sam to niech jest, poprostu nie trafił na milosc swojego zycia (pewnie milosci żadnej poważnej tez jeszcze nie przeżył) i nie wie o tym ze dobre chwile w zwiazku tez sa i to czesciej niz te zle, trzeba poprostu trafić na odpowiednią osobe, a nie meczyc sie z kims kto nam nie odpowiada. Obys nie mial tak ze za kilka lat ockniesz sie i bedziesz zalowal ze jestes starym kawalerem bez zony i dzieci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem mężatką...
Jestem mężatką od paru lat i doskonale rozumiem autora. Małżeństwo z jednej strony ogranicza człowieka, wiążę, z drugiej strony nie jest się niby samotnym.Czasem zazdroszczę singlom, że nie mając rodziny, unikają pewnych problemów np. choroba dziecka itp.Z drugiej strony nie wiem, jakie będę miała poglądy za parę lat.Na razie jestem jeszcze młoda, może w starszym wieku, inaczej podchodzi się do tego.W kręgu coraz mniej singli, każdy ma swoje życie poukładane, co z czasem robić, gdzie pójść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wszystko jest piekne
i fajne gdy jest sie mlodym,silnym i do tego wolnym.Tylko co powiesz za kilka lat gdy Twoi przyjaciele sie wyprowadza,gdy pozostana Ci cztery sciany i samotnosc.A co powiesz gdy przydarzy sie w zyciu cos na co nie masz wplywu-wypadek choroba???Tez chcialbys byc wtedy sam?? Nie wiem co lepsze -hulac poki jest sie mlodym i na starosc zostac nadal wolnym acz samotnym Czy miec rodzine ,pelno wyrzeczen ale jednak miec na kogo liczyc w trudnych momentach zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babeczzkaa
Jakby tak każdy kierował się złymi doświadczeniami innych w swoim życiu, to nikt by już nie chciał zakładać rodziny. Też nie mam wokół siebie szczęśliwych rodzin ani par. A jednak sama staram się stworzyć coś wyjątkowego. A bycie w związku zdecydowanie ma więcej plusów od bycia samemu;] Oczywiście tak jak już wszyscy pisali z właściwą osobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozgrzebb
Facet idzie na łatwiznę. Nie lubi się poświęcać i starać dla kogoś. Twierdzi, że wszystko mu się zawsze należy. Nie zna słowa obowiązek, poświęcenie, miłość. Szkoda mi takich ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Częściowo zgadzam się z przedmówcami, w tym sensie, że trzeba w życiu trafić na właściwą osobę "do tańca i do ...". Facet w wieku 28 lat, mający w miarę ustabilizowaną sytuację materialną i posiadający własne zainteresowania bez problemu znajdzie porządną, zdystansowaną do życia kobietę, z którą nie będzie marnował czasu np. na prośby o seks - co za upokorzenie !!! Autorze postu ! Używaj życia ile możesz, rozwijaj się i spokojnie szukaj właściwej osoby. Masz jeszcze dużo czasu na znalezienie TEJ OSOBY. Z własnych obserwacji wnioskuję, że teraz atrakcyjni mężczyźni zwlekają z wejściem w stały związek z byle kim, poszukując osób wartościowych i nie będących zmanierowanymi księżniczkami, które później skutecznie niszczą wspólne życie (w takich związkach, jak to się mówi: są wyrzeczenia i ograniczenia by być razem ;) ). Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twojjrytm
Nie chciałabym mieć takiego zadufanego kogusia za męża-egocentryka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
twojjrytm ! Nikt nie mówi o byciu z kogusiem egocentrykiem, tylko o tym, że trzeba poszukiwać ludzi na podobnym poziomie, by później różnice w pojmowaniu świata nie powodowały konfliktów niszczących związek. Z tego też względu zwykle małżeństwa inteligentów z dużych miast z dziewczynami ze wsi przykro się kończą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj kolejny facecik, ktory taki biedny i zraniony przez zle kobiety... gadaj sobie co chcesz ale fakt jest faktem jak juz znajdziesz tą wlasciwą kobiete będzie ci wstyd za to co ty napisales :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Droga żono-swojego-męża! Nie jestem zranionym facecikiem. Żyję w szczęśliwym związku. To, co napisałem jest prostym wnioskiem wypływającym z analizy przyczyn rozwodów w Polsce. Analizą przyczyn rozkładu pożycia zajmuję się od strony zawodowej. Na marginesie: Niestety u nas jest tak, że bardzo często prowincja geograficzna jest jednocześnie prowincją intelektualną (zdaję sobie sprawę, że to krzywdzące uproszczenie i stąd Twój post).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BorubarWielki -> wg statystyk to co 5 czlowiek to chnczyk... oki rozgladam sie nie ma... zadnego... to glupie uogolnienia, a ty je glupio powtarzasz eh... nie ma zadnej zaleznosci miedzy intelignecją a miejscem zamieszkania - intelig. jest wrodzona... nie nauczysz sie jej w super szkolach w miescie... sory

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zono swojego męża! "wg statystyk to co 5 czlowiek to chnczyk... oki rozgladam sie nie ma... zadnego... to glupie uogolnienia, a ty je glupio powtarzasz eh..." - szczerze powiem, że jest to efekt analizy rozpadu związków ludzi wywodzących się z różnych środowisk - mieszkańców miast i wsi. Czynnikami rozpadu tych związków (nie wszystkich, ale w ujęciu statystycznym) jest brak jednolitego pojmowania świata, innej wrażliwości. "nie ma zadnej zaleznosci miedzy intelignecją a miejscem zamieszkania - intelig. jest wrodzona... nie nauczysz sie jej w super szkolach w miescie... sory " Niestety nie wiem na jakiej podstawie tak twierdzisz. Inteligencja jest cechą warunkowaną dziedziczeniem i rozwojem środowiskowym człowieka. Nie chcę prowadzić na ten temat rozmów bo na podstawie Twojej szczerej wypowiedzi widać, że nie do końca wiesz czym jest inteligencja i co ją warunkuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oki... ja tez nie widze sensu rozmowy z taką zarozumiałą i zadufaną osobą jak ty. pytasz na jakiej ja podstawie coś wnioskuje - a sam puste słowa i streotypy rzucasz eh a co do inteligencji no popatrzy - juz mnie osadziles... a ja nie mieszkam na wsi... załosne... szkoda słow ps. widac ze na PIS sie glosowalo hahah

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Droga żono swojego męża! 1) Nie osądzam Cię i nie twierdzę, że twoje wypowiedzi są żałosne. 2) Szanuję Twoje poglądy, ale się z nimi nie zgadzam. 3) Głosowałem na PO. 4) Nie rzucam słów bez pokrycia. Piszę, jakie są przyczyny rozpadu związków na linii mieszkańcy miast - mieszkańcy wsi (na podstawie analizy przyczyn wskazywanych przez małżonków z tych środowisk w pozwach o rozwód). 5) Logiczną konsekwencją powyższego jest to, że szansa rozpadu związków, które "tak samo" widzą świat jest znacznie mniejsza. Z wyrazami szacunku,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×