Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość robert034904

moja kobieta nie ma ambicji??Zerwac z nią??/

Polecane posty

Gość *DariaToJa*/
Agusiasiusia: Jeżeli bierze się z kimś ślub, to raczej nie z nastawieniem na rozstanie. Skoro jednak ty wiążąc się z kimś już myślisz o rozstaniu i nastawiasz się na nie, to po co w ogóle się z kimś wiązać? Skoro swój czas podporządkowujesz myśli: "bo jutro on mnie może zostawić, nie chcieć już dzielić się ze mną czasem", to po kiego grzyba w ogóle rozpoczynać związek lub małżeństwo, po co ci mąż/partner? Skoro będziesz "niezależna", to również tobie nie będzie nikt potrzebny (w końcu niezależność to niezależność), chyba że tylko do łóżka. A co do "procentu tych małżeństw", to nie obliczałam go, nie prowadziłam takich badań. Wiem tylko, że starsi ludzie, których znam, spędzili ze sobą ponad 50 lat i z tego, co wiem, to się nie bili, nie wyzywali ani nie obrażali w tym jakże długim czasie ani też nie byli ze sobą ze względu na opinie sąsiadów. Fenomen jakiś czy co? Otóż nie! Po prostu tworzyli tzw. rodzinę i to wyjaśnienie tej zagadki. Biorąc ślub nie nastawiali się z góry na rozwód i jego ewentualne skutki. Wtedy rodzina to była rodzina, a nie "scenariusz".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agusiaagusiaaa
Biore pod uwage wszystkie opcje wierzac, ze bedzie jak w bajce. Sa w zyciu rozne sytuacje. Mozesz sie rozstac, Twoj maz moze miec wypadek itd.. Trzeba zabezpieczyc siebie I ten zwiazek. Nie mozna wiecznie liczyc na kogos innego, Bo chocby ten maz chcial nas Cale zycie utrzymywac to czasem zdarza sie tak, ze nie moze - z roznych powodow. Mnie zycie nauczylo tego by taka hmm.. Nazwijmy to zyczliwosc.. Przyjmowac ale odwdzieczac sie tym samym. Jednoczesnie zabezpieczajac sie na przyszlosc. Po prostu nie moglabym zerowac na kims kogo szanuje. Ale to tylko moje zdanie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *DariaToJa*/
W przypadku naszego kraju to sprawa jest bardziej skomplikowana, bo tutaj pracy dla kobiet, jak wiadomo, jest mało. Więc czasem chcąc nie chcąc trzeba na kimś żerować, aby przetrwać. Raczej nie ma innej alternatywy, kiedy nikt cię nie zatrudnia. Osobiście, jakbym miała męża i wybór: czy iść do pracy czy siedzieć w domu, to wolałabym iść do pracy. Jednak nie potępiam kobiet, które podjęły lub zamierzają podjąć inną decyzję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozstan sie z nia
bo jestes nudny, a ona w pracy moze wreszcie od ciebie odetchnac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IOTHDGTDTHDKJ
ma prace ktora lubi, jezdzi konno, czyli ma pasje, praca daje jej satysfakcje, skonczyla studia dobre, wiec jak jej sie odmieni, to zmiana pracy nie bedzie problemem, z wyroznieniem, wiec glupia nie jest. o co Ci czlowieku chodzi? to JEJ zycie! na ogol ludzie zajmuja sie losem innych, gdy maja wlasne problemy i za malo swojej roboty. pomysl, co jest z Toba nie tak, ze chcesz ja zmieniac. jezeli wstydzisz sie zyc z taka fajna kobieta i wieksze znaczenie ma dla Ciebie ile zarabia, a nie to, czy ta praca ja sytysfakcjonuje, albo, czy ja kochasz, to rzuc ja i znajdz sobie taka, ktorej bedziesz mowil co ma w zyciu robic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesteście w separacji
Ty masz do niej pretensje o brak ambicji, a do siebie za beztalencie gramatyczne nie masz pretensji? Najpierw, zacznij od siebie i ciesz się, że ma pracę. Ty byś z taką gramatyką w banku nawet tygodnia nie pociągnął.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×