Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość echinaceada

pytanie o status związku

Polecane posty

Gość echinaceada

Jeśli spotykam się z facetem od pół roku, jesteśmy zadeklarowaną parą, ja jestem szczęśliwa w związku on też, bynajmniej tak twierdzi ale okazuje się, że na czacie on podrywa inne kobiety to co mam myśleć o takim związku? Czy on nie jest aby nielojalny wobec mnie? Tak się złożyło, że on podał swój adres i dane osobowe na erotycznym czacie a osobą po drugiej stronie okazała się moja koleżanka, która mi o wszystkim powiedziała, przeczytałam też ich korespondencje. Trochę mnie to wbiło w ziemię ale nie wiem jak się mam zachować żeby nie skrzywdzić samej siebie. Ja go kocham i to troszkę komplikuje sprawę. Rozumiem że może nie spełniam jakiś jego oczekiwań dlatego szuka sobie innej ale chciałabym żeby to ktoś ocenił z boku. Rozmawiałam z nim, on płakał i przepraszał za to co się stało ale niesmak we mnie pozostał. Twierdził że to tak dla rozładowania siebie, dla relaksu ale mnie to mocno zabolało. Ma 27 lat, ja jestem młodsza mam 23 lata. Proszę o opinie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość echinaceada
proszę o jakieś opinie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość echinaceada
hej, proszę o pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość echinaceada
czy ktoś może się odnieść do tego co napisałam, proszę o radę, o analizę o opinię..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babka z natury1111
albo to byla tylko nic nieznaczaca zabawa dla niego( facet to tylko facet) albo cie niekocha ,nieiwem ciezko ocenic jak sie niezna calej sytuacji i czlowieka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babka z natury1111
wiesz to moze tez zalezy od tego jak wygladaly te ich rozmowy jego i tej twojej kolezanki(czy niezadaleko sie osuneły)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babka z natury1111
ale mysle ze w tej kwesti warto by bylo wyłozyc kawe na lawe i orozmawiac i wyjasnic mu ze zabolało cie to i ty nietolerujesz takiego zachowania w zwiazkach itd chyba szczera rozmowa by sie tu zdałą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość echinaceada
on podał jej adres swojego domu czyli coś kombinował, nakręcali się wzajemnie na spotkanie. Trwało to jakiś czas, regularnie ze sobą pisywali, również były tam treści seksualne. Nie wiem czy mam przeciąć z nim relację czy uznać to za wybryk. On twierdzi, że żałuje, że to takie niewinne, nic nie znaczące rozmowy ale mnie to zabolało bardzo mocno. Ja nie szukam takich okazji ale może nie powinnam oceniać go według siebie. Nie wiem co mam zrobić, biję się z myślami. Rozmawialiśmy szczerze ale w jakiś sposób nadszarpnął moje zaufanie i boję się że ma takie ciągoty albo nie jest do końca pewny relacji ze mną i dlatego tak postępuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anastai
jasne. od rozmów i to typu tych niewinych zazwyczaj sie zaczyna. a gdyby pisal z inna i doszło by do spotkania? w końcu chyba tego chciał podając swój adres!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elmisia
jakby to było takie niewinne flirtowanie na czacie to raczej nie podawałby swojego adresu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anastai
dziewczyno ciesz sie,że kolezanka była tą którą miał przelecieć. otworzono Ci oczy w dobrym momencie(a moze jednak nie?) ja bym go nie chciała znać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość echinaceada
No właśnie pomimo jego płaczu, zapewnień i ogromnego starania się obecnie ja odczuwam jakiś bliżej nieokreślony niepokój. Podał swój adres obcej, nie znanej kobiecie i nie rozumiem dlaczego to zrobił a jego zapewnienia, że to dla żartu mnie nie przekonują choć chciałabym w to wierzyć, jednak dla żartu nie podaje się swojego prawdziwego miejsca zamieszkania. Bardzo mnie zranił i czuje się zdradzona a on twierdzi, że grubo przesadzam. Chyba sobie odpuszczę znajomość z nim ale mam potrzebę wygadania mojego problemu. Dzięki dziewczyny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyno! przeraża mnie to co piszesz! zacznij cenić siebie i przestań "łykać" marne tłumaczenia, już ci wszedł na głowę - czekasz na większe fajerwerki?! :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zorka***
To zależy od Ciebie głównie i zasad jakie ustaliliście. Skoro czujesz niesmak znaczy Twoje granice przekroczył tym zachowaniem. To, że czegoś mu w związku brakuje nie jest argumentem za tym, by logować się na erotycznym czacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anastai
dla żartu tam pisał,dla żartu podał adres i dla żartu by bzykał? pajac:O kopnij go w zad,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zorka***
Jeśli podał jej swój prawdziwy adres to nie wiem czy to był niewinny żart :O Każdemu tak w ramach żartu podaje swój prawdziwy adres? Odpowiedzialny to on nie jest. Pomijam, że krętacz. Moim zdaniem wybaczanie takich rzeczy mści się na osobie wybaczającej. Ponieważ winowajca dostaje zielone światło i ma potwierdzenie jak bardzo zależy drugiej stronie na nim, że jest w stanie znieść takie upokorzenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość echinaceada
No właśnie czuję się bardzo upokorzona. Wprawdzie mieliśmy wtedy jakieś spięcie, drobną sprzeczkę o jakąś duperelę i on twierdzi, że w ten sposób szukał relaksu ale zabolało mnie to podwójnie bo zamiast szukać porozumienia ze mną on sobie szukał innej babki do rozładowania emocji. No chyba to jest bardzo nie w porządku, zwłaszcza, że nasz związek ogólnie był ok. Ale może tylko dla mnie, może tylko ja mocniej się zaangażowałam. W każdym bądź razie jego zachowanie raczej nie rokuje dobrze. Tak ja czuję. Dzięki za wymianę myśli, tego potrzebowałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Oczywiście że
nędzne prowo. Akurat w necie trafił na koleżankę? Jakby trafił na kooeżankę to by się z nią pobzykał bo takie są najlepsze koleżanki. A dlaczego koleżanka go rozpoznała a on jej nie rozpoznał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość echinaceada
oni się nigdy nie spotkali w realu, tylko wzajemnie korespondowali przez jakiś czas. On podał jej imię i nazwisko oraz adres zamieszkania no to chyba łatwo zweryfikować daną osobę, zwłaszcza, że moja koleżanka go zna i ogólnie wie gdzie mieszka ale przez jakiś czas nie była tego świadoma z kim pisze. Ona z nim pisała jakiś czas, potem przenieśli się na gadu gadu i wtedy skumała że on to on nawet chciała się z nim spotkać ale jakoś tak wyszło że mi o tym powiedziała a ja nie trzymałam tego w sobie, powiedziałam o tym jemu, mając skany jego korespondencji z nią. Nie wypierał się, przyznał się, płakał i twierdził że to tylko niewinne żarty. No ale co miał powiedzieć. Boli mnie to bo włożyłam w naszą znajomość dużo serca i dlatego nie wiem co zrobić ale czuję się bardzo upokorzona. Ja zerwałam z moimi kolegami, nie utrzymuje miłosnych relacji z kumplami, nie szukam dowartościowania i dlatego czuję się bardzo nieswojo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzeba rozmawiać...
Bo podał jej swój adres, dlatego go rozpoznała. Przecież koleżanki ze sobą rozmawiają, to może autorka kiedyś powiedziała gdzie mieszka jej facet. Autorko, ja bym olała gościa. Jeszcze próbuje Cię zmanipulować, ponieważ nawet jak mu to wybaczysz, to jak się pokłócicie to znów będzie szukał relaksu w ten sposób???Ewidentnie zwala winę na Ciebie.Pokłóciliście się a on się znalazł na czacie erotycznym!Śmiech na sali. A ja myślałam, że jak ludzie się pokłócą to pozniej dążą do porozumienia a nie rozładowują napięcie poprzez seks randkę(do której nie doszło). Widać gołym okiem, że miał zamiar pobzykać inną. Daj sobie spokój z dziadem i nie wierz w jego tłumaczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylko kwestia czasu....
zwykly ruchacz, tylko kwestia czasu jak cie zdradzi, nie z twoja kolezanka to z inną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość echinaceada
Jestem bardzo tym przytłoczona, jest mi cholernie smutno i źle ale.. no właśnie, ja o nim zawsze tak ciepło myślałam, nie zawsze miałam czas dla niego bo studiuję ale tym czatowaniem przekreślił wszystko. Właśnie o to chodzi, że to raczej nie jest pospolity ruchacz albo tylko za takiego próbował uchodzić. Sama nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość echinaceada
Ale mam doła, wesprzyjcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość echinaceada
Powiedziałam mu, że koniec między nami. Sama nie wiem czy dobrze robię bo czuję coś do niego i to mocne uczucie, niejako robię wbrew sobie ale chyba tak będzie lepiej. Chyba że ktoś z Was ma inne zdanie, to proszę się podzielić opinią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jatojatojasne
Dobrze zrobilaś, a na tłumaczenie pt. "nic nie zrobiłem, a ty przesadzasz", strasznie bym się wkurzyła:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzeba rozmawiać...
Moim zdaniem bardzo dobrze zrobiłaś. Po co Ci taki niepewny facet?Jak byś z nim była dalej to przecież żyłabyś w ciągłym stresie, że siedzi na tym czacie jak Ciebie nie ma. Facet jest spalony i tyle.Po pół roku znajomości zazwyczaj pary jedzą sobie z dzióbków a ten twój za inne panny się bierze. Znajdz sobie wartościowego faceta:) a o tym zapomnij, bo na bank Cię zdradzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość echinaceada
Jatojatojasne hehe dokładnie tak mówi, że przesadzam. Skąd wiedziałaś?!! Dzwonił właśnie do mnie jego najlepszy przyjaciel i to samo; przecież on mnie tak kocha a to to takie nic nie znaczące zdarzenie, każdy facet tak robi przecież i to ma przekreślić taką piękną miłość. A ja się pytam o czyjej on miłości mówi bo ja tu nie widzę miłości, co najwyżej miłość własną. Boli, bardzo się zawiodłam ale właśnie tak sobie myślę, że gdybym dała mu szansę to bym ciągle myślami do tego wracała wiec po co bić się z myślami, zwłaszcza że ja byłam pewna swoich uczuć, co więcej zupełnie nie szukałam takich podobnych sytuacji, jestem zakochana i jestem pewna mojego uczucia, wszystko co robię robię z myślą o adresacie moich uczuć, ślinienie innych facetów zupełnie na mnie nie działało, całkowicie je ignorowałam a on... Jeszcze kolegę miesza w nasze sprawy, to już w ogóle nie ma o czym mówić. Ehhh szkoda gadać. Nie ma sensu być razem bo zaufanie to podstawa, zwłaszcza na takim etapie budowania związku. Ale boli niesamowicie, chyba przeryczę dziś cały wieczór :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość echinaceada
Trochę mi ciężko uświadomić sobie fakt, że on podrywał inne będąc w związku. Twierdził, że chce stałego związku, dążył do poznania moich rodziców, mojego środowiska, chciał zakładać rodzinę. Nagle doszedł do wniosku, że jednak nie podobałam mu się? To dlaczego był ze mną? Dlaczego nic nie powiedział? Faktycznie jak związki się rozpadają to poczucie własnej wartości leci na łeb na szyję. Możesz być nie wiadomo jaka ale jak dopadnie Cię miłość to zwala z nóg, zwłaszcza jak bywa niespełniona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jatojatojasne
Bo oni wszyscy zawsze używają tego słowa w sytuacjach, kiedy nie ma żadnego wytłumaczenia na ich beznadziejne zachowanie. I co za pomysł, że każdy facet zdradza. Kolejne idiotyczne tłumaczenie:/ Mój jak się ze mną pokłóci to idzie z kolegami odreagowywać a nie z panienkami na seksczacie. Nie trawię nielojalności. A Ty ja potrzebujesz to płacz. Jak emocje w końcu opadną, to poczujesz się lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×