Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość za bardzo wyemancypowana

czy ja nie jestem kobieta do cholery?

Polecane posty

Gość za bardzo wyemancypowana

ostatnio uslyszalam, ze ze mnie to jest kawal twardego faceta. to dlatego, ze mnie ex zostawil i ze wszystkim radze sobie sama (samochod, wiertarka, zakupy, dom , praca, pies). dotychczas bylam dumna, ze sobie daje rade mimo braku wsparcia ale okazalo sie ze : - mozna mnie traktowac jak kumpla ale juz nie jak kandydatke na dziewczyne - nie trzeba mi otwierac drzwi, mozna wpychac sie pierwszemu do windy - mozna mi opowiadac o seksie i polecac artykuly z facet.interia.pl - mozna sie przy mnie rozebrac bez skrepowania jesli sie jest facetem - nie trzeba mi pomagac, bo przeciez "zawsze sobie dam rade sama" - nie trzeba mnie przytulac, bo przeciez mam psa - mozna mi powiedziec "dzis ci nie pomoge bo mi sie nie chce wychodzic z domu" Poradzcie jak byc bardziej kobiecym, nie zmieniajac stylu ubierania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie zmieniaj siebie, zmień środowisko, wielu facetom pewnie się podobasz a na tych, którym się to nie podoba jaka jesteś, szkoda tracić czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość za bardzo wyemancypowana
kiedy ja potrzebuje czulosci i opieki a tylko okolicznosci zmuszaja mnie do radzenia sobie samemu. albo chociaz potrzebuje kogos, kto mi pokaze jak doskonale sobie radze i ze powinnam byc z siebie dumna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fnmmj
"radzenia sobie samemu" , no widzisz..juz nawet myslisz jak facet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też potrzebuję kogoś, jak każdy i to niezależnie od tego, jacy jesteśmy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość za bardzo wyemancypowana
hehehe. no chyba tak :) tylko jak to zmienic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam tak samo, od kilku lat i niestety bedzie tylko gorzej. Zycie mnie zmusilo do radzenia sobie i daje rade, az za bardzo. Dla innych stalam sie ta co zawsze sobie poradzi, zawsze wie co i jak, twarda i z wiekszymi jajami niz niejeden facet. A tez mi brakuje opiekunczosci , coz dzisiaj nie potrafie dac jakiemus facetowi tej paleczki bycia mezczyzna, bo nie ufam, albo cos spieprza, albo nie wiedza jak, gdzies zatarla si e ta granica. W sumie potrafie byc sama zupelnie , dbac o dom , dziecko , psa, pracowac jak osiol, wynosic smieci, placic rachunki itp , a facet to chyba tylko do lozka mi potrzebny, wiem smutne to .....moze kiedys to sie zmieni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem, znaleźć kogoś kto też potrzebuje drugiej osoby, skąd jesteś ? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fnmmj
załóż spódnicę, zrób makijaż i...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
widocznie takie sygnaly mezczyznom wysylasz - oni cie tak postrzegaja - to nie ich wina..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość za bardzo wyemancypowana
z centralnej Polski :P myslicie, ze spodnica i makijaz to juz wystarczy? hm..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli już chcesz coś zrobić to na początek wystarczy, ale ważne żebyś czuła się w tym dobrze ja z południa ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fnmmj
nie spytalas i?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość za bardzo wyemancypowana
i pytam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie zmienisz siebie spodnica czy pomalowanym oczkiem, to charakter i nastawienie musimy zmienic, ja mysle ,ze jak spotkamy wlasciwego faceta to samo to sie pouklada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie!!! nie wystarczy - ani makijaz, ani spodnicy, ani nawet szpilki - pomysla o "przebrala sie" za kobiete - tu bardziej chodzi o twoja posatwe i sygnaly kt wysuylasz im;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fnmmj
umówisz się ze mną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość za bardzo wyemancypowana
pewnie sie umowie :P ale tak powaznie to nie uwazacie , ze to takie kolo zamkniete? jak sie nie zmienie to bede odstraszac facetow (ktorzy notabene sa coraz bardziej zniewiesciali) a jak sie zmienie to bede sztuczna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie uważam tak, pokocha Cię ktoś właściwy za to jaka jesteś naprawdę, kiedyś przyjdzie ten moment

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fnmmj
wiesz skoro ma już tą wiertarkę, to możemy razem coś powiercić, jak Cie najdzie ochota, hmm?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewwwwwa
Kazdy facet ma, choc nie zawsze uswiadomioną, potrzebe opiekowania sie kobietą. Tak ciezko wam zrozumiec ze facetow (tych zaradnych i opiekuncczych a nie peezdy) pociągają delikatne kobiety? Nie głupie/puste/niezaradne zyciowo/ Od rywalizacji o to kto lepiej skreci szafke, wypije wiecej piwa, czy szybciej wymieni koło w samochodzie mają kumpli, do ktorych chyba wy wlasnie sie zaliczacie. A dla swojej kobiety chcą byc 100% samcami, najsilniejszymi i podziwianymi za niespotykane zdolnosci do "meskich prac":D Moj sekret, kobiety w 6 letnim zwiazku z mezczyzną ktory za mną szaleje i dla ktorego nie istnieją zadne inne kobiety? "Nie mam" nigdy siły odkrecic weka i prosze go o pomoc, w sprawach majsterkowania, hydrauliki, mechaniki, elektroniki, informatyki on jest absolutnie niezastapiony i najlepszy ze wszystkich facetow jakich znam:) Wiecie jak sie puszy z dumy gdy mu to mowie i cieszy sie gdy tylko moze mi pomoc? Az biegnie po swoje narzedzia do garazu:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggdh
moja droga sama mialam kiedys taki problem... ale gdy zaczelam ubierac sie bardziej kobieco nie mowie tu o wilkich dekoltach czy miniaturowych spódnicach. zaczleam robic makijarz zaowazyli mnie ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość virescens
za bardzo wyemancypowana - mam genialny pomysł - zapodaj sobie sterydy i przyszyj sobie fiuta ! :D I wszystko będzie na właściwym miejscu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewwwwwa
Nie udaje tylko potrafie zaobserwowac jak moje zachowania ktore są intuicyjne oddziaływuja na facetow. Niektore czytaja jakies poradniki i sztucznie staraja sie wprowadzac pewne schematy w zycie, inne mają pewien kobiecy instynkt od urodzenia, naturalnie. Krytyke mam w nosie bo jestem kobietą w szczesliwym związku i kochaną a moich wpisow nie kaze nikomu traktowac jako prawdy objawionej. Tylko moze warto sie zastanowic dlaczego jest sie ciagle samemu i nikt was nie chce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×