Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość JustynkaXYZ

FACET Z NETA-CO ROBIĆ?

Polecane posty

Gość JustynkaXYZ

Może ktoś z Was mi pomoże zrozumieć tego faceta. Poznaliśmy się na portalu randkowym. Kilka miesięcy pisania za nami-rozmowy na wszelkie tematy, mnóstwo pytań, odpowiedzi i etc. Oboje wiemy jak wyglądamy. Facet twierdzi, że pociągam go intelektualnie, że podobam mu się bardzo, że jestem atrakcyjną kobietą. W czym więc rzecz? nie spieszy mu się do spotkania. Nic nie inicjuje. Czasami odnoszę wrażenie, że coś sugeruje ale jakby czekając na mój konkretny ruch... Nie wiem czy ciągnąć to dalej, czy odpuścić. Męczy mnie to już poniekąd. Co radzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sniegowo
to Ty wyjdz z propozycja spotkania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JustynkaXYZ
Sugerowałam-coś w stylu-"będziesz miał ochotę to zapraszam...", no i brak odzewu na ten temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sniegowo
to zasugeruj bardziej dobitnie, bo szkoda czasu, facet moze Cie oszukiwac ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Sugerowałam-coś w stylu-"będziesz miał ochotę to zapraszam...", no i brak odzewu na ten temat." wygląda na to że nie jest z Tobą zainteresowany no chyba że jest chłopcem nieśmiałym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sniegowo
niesmialosc nie ma tu nic do rzeczy, po kilku miesiacach pisania czas na konfrontacje, albo daj sobie spokoj :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JustynkaXYZ
Sama nie wiem co o nim myśleć. Naprawdę. Gdy zmęczona całą sytuacją się "wycofuję" on jakby daje 2 kroki do przodu-daje mi do zrozumienia, że mu zależy i etc. Gdy ja z kolei daje mu odczuć, że jestem nim zainteresowana on się wycofuje. To jakaś zabawa w kotka i myszkę. Oboje jesteśmy dorośli. Mamy po 30 lat a czasami czytając go odnoszę wrażenie, że mam do czynienia z dzieciakiem.... Kiedyś mi napisał, że boi się spotkania. Boi się, że między nami zaiskrzy, pojawi się chemia, a wtedy jedna bądź druga strona się wkręci i będzie cierpienie i ból. Rozumiemy się świetnie. Opowiadamy sobie o tym co w ciągu dnia się wydarzyło i etc....ale jakoś tak trzyma mnie na dystans i spotykać się nie chce...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JustynkaXYZ
A co mam tutaj nieśmiałość czy nachalność do rzeczy...to jest facet. On powinien wychodzić z inicjatywą, powinien chcieć i etc, nie ja. Widocznie nie jest mną zainteresowany. Kontakt utrzymuje bo fajnie nam się pisze i tyle. Nie ma pewnie "serca" aby mi napisać, że nie jestem w jego typie i nic z tego nie będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja uwielbiam
Justynka, po paru miesiacach powinien chciec sie spotkac, mi facet zaproponowal po 2 tygodniach, ale to ja go trzymam na dystans :D albo boi sie spotkania bo jest niesmialy, nie bedzie wiedzial o czym rozmawiac itd albo jest brzydki i to nie jego zdj. tak czy inaczej ty nic nie proponuj, bo facet ma zdobywac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kiedyś mi napisał, że boi się spotkania. Boi się, że między nami zaiskrzy, pojawi się chemia, a wtedy jedna bądź druga strona się wkręci i będzie cierpienie i ból. Jesli facet cos takiego pisze to na ogol mysli zupelnie cos innego, a mianowicie, ze nie zaiskrzy (tak jak przed monitorem) i zabawa sie po prostu skonczy. Widac to co jest do tej pory, bardzo mu odpowiada. Wiecej po prostu nie chce. Ty w odroznieniu od niego liczysz na troche wiecej. Moze dobrze byloby zwerfikowac swoje wzajemne oczekiwania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JustynkaXYZ
laVita----> tak zapewne jest...tylko po co w takim razie do mnie pisze? udziela mi rad w różnych kwestiach i etc...właśnie tego nie rozumiem. Niby mu się podobam, pod wieloma względami ale nic więcej nie chce, tak wnioskuje więc po co to ciągnąć. Czas chyba to zakończyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moze facet cos przed toba ukrywa i dlatego nie moze pojsc dalej w waszym kontakcie. dlaczego, dlaczego, dlaczego...? ile ty masz lat? jemu sie podoba, ze jest dla ciebie taki wazny, ze poswiecasz mu tyle czasu, ze czekasz na wiesci. to jak przyjemne drapanie po pleckach. i mowi ci tez mile rzeczy, czym trzyma cie troche na sznurku, zebys jak najdluzej zabawiala go swoim towarzystwem. zachowanie bardziej niz trywialne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sharky shark 2
to dziecinada a nie znajomość. Jeśli nie wychodzi się poza net w krótkim czasie wiadomo, że to lipa i ktoś ma problem. Znam ten temat od podszewki. Nie klikałem dłużej niż miesiąc. To dla mnie max czas na decyzje. Ostatnio było spotkanie mega szybko, trwa nadal i będzie trwało:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bo to.........................
zwykły gawędziarz jest poczytaj o takich w necie:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JustynkaXYZ
Macie rację...każde z Was po kolei...to dziecinada...!!!! Więc to kończę...:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziś na pomarańczowo
popieram laVita olej go po całości i to jak najszybciej, bo moim zdaniem z tego nic nie będzie. jeśli facet jest normalny, w porządku i naprawdę kobieta mu się podoba, to nie będzie pisał miesiącami, a najdalej po kilku tygodniach zaproponuje spotkanie i będzie to zaproszenie co jakiś czas ponawiał, w razie Twoich oporów. temu tutaj mile łechtasz ego i tyle. więcej mu do szczęścia nie trzeba, a prawdopodobnie ma żonę/dziewczynę i/lub dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Też byłam w podobnej sytuacji
może to ten sam facet :-D Tyle, że pisaliśmy kilka m-cy, spotkaliśmy się-pragnienie wzięło górę, podziałała chemia i wylądowaliśmy na pierwszym spotkaniu w łóżku. Od tamtego czasu żadne z nas nie wyszło z inicjatywą spotkania ale kontakt mamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja podobnie, ale krócej...
Tzn. nieco ponad miesiąc piszemy i już prawie się umówiliśmy... tzn. mieliśmy się spotkać w tym tygodniu, ale że dzień nie do końca mi pasował, to mieliśmy ustalić później.. i nie wrócił do tematu.. może im trzeba konkretów? Może też nie chcą się narzucać. Ja też się trochę boję, że nie zaiskrzy, że skończy się to, co mam fajnego w naszej rozmowie, ale w pewnym momencie trzeba swoje wrażenia sprzed ekranu zweryfikować. Nie wyobrażam sobie czekać kilka miesięcy. My mieszkamy bardzo blisko siebie, nie wyobrażam sobie znajomości z neta z kimś, kto mieszka daleko i spotkania są możliwe bardzo rzadko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja podobnie, ale krócej...
Ja na Twoim miejscu postawiłabym sprawę jasno, tzn. raz, konkretnie zaproponowała spotkanie tego i tego dnia. Jak napisze, że nie ma czasu, to ustaliła inny dzień, ale jeżeli nie podejmie tematu, to dała sobie spokój. Sama w swojej sytuacji skłaniam się właśnie do takiej konkretnej propozycji. To on pierwszy wspominał o spotkaniu, więc chyba nie byłoby to narzucanie się, ani nadmierne staranie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JustynkaXYZ
Olałam go, dałam sobie spokój, zakończyłam tą znajomość....:-D Wiem, że dobrze zrobiłam...:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na tych portalach sami
debile i debilki. zakłada taka temat udaje że jej zależy a za kilka dni już jej wszystko przeszło i ma go w nosie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JustynkaXYZ
Nie powiedziałam, że mi przeszło. Tak zrobić musiałam. Logika zawsze musi być na pierwszym miejscu. P.S sam/a jesteś debilem.debilką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Justynki
Mam w odwrotną stronę. Poznałam w necie faceta. Piszemy ze sobą od 10 miesięcy. On co miesiąc ponawia i wyznacza terminy spotkań. Ja na wiele jego pytań odpowiadałam kłamstwem. Moje 2 fotki dostał zrobione tak z daleka. Natomiast gdy poprosił o takie z bliska wysłałam ale nie swoje. Naciska na spotkanie. Ja natomiast uciekam od tematu, bo z góry założyłam że się z nim nie spotkam nigdy. Zbyt wiele było kłamstw z mojej strony aczkolwiek miło mi się z nim prowadzi korespondencję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dlaczego w takim razie
klamalas? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JustynkaXYZ
NO właśnie, dlaczego kłamałaś? Spotkaj się z nim i Powiedz mu prawdę zatem-nie masz nic do stracenia już teraz...:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja podobnie, ale krócej...
Nie rozumiem, po co ludzie kłamią na tych portalach.. żeby mieć przez chwilę iluzję, że ktoś się nimi interesuje? Ale przecież nie nimi, tylko tą iluzją, którą stworzyli.... A ja nie zakończyłam znajomości, umówiłam się na łyżwy... nic zobowiązującego, a może wyjaśni trochę sytuację. Co dalej, zobaczymy, ale czasem warto wykonać ten krok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fhgfdhd
jakbyś go naprawdę pociagała to już dawno chciałby się spotkać, faceci nie czekaja miesiącami, chyba, że ma coś do ukrycia i nie spotka się z toba nigdy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja podobnie, ale krócej...
Autorka już dała sobie spokój z facetem.. po paru miesiącach straty czasu. Ja z moim rozmawiałam nieco ponad miesiąc. Wspominał o spotkaniu, tylko mało konkretnie. Raz podał datę, która akurat mi nie pasowała, a potem nie wrócił do tematu, więc postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce:) Co z tego będzie, to się okaże, ale nie będę żałowała, że nie spróbowałam. Nie lubię jak znajomości się rozpływają ot tak, bez wyjaśnienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Justynka XYZ
Dałam sobie spokój bo nie miałam innego wyjścia. Czy to były stracone miesiące? nie. Była to znajomość, która aż tak wiele czasu mnie nie kosztowała a coś tam w moje życie wniosła. Każda znajomość wnosi coś wartościowego do naszego życia, każda czegoś uczy-jesteśmy zawsze bogatsi o jakieś doświadczenia. Pan X też niejednokrotnie wspominał o spotkaniu ale nie były to konkrety. Dałam sobie więc spokój. Napisałam mu, że dalszy kontakt online nie ma dalszej racji bytu i etc...przyjął do wiadomości i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×