Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość penelope37

Pech albo totalna niedojrzałość

Polecane posty

Gość penelope37

Hej musze sie wyżalić, bo decyzje pozostawilam czasowi. A mianowicie, po dlugim okresie bycia samej poznalam faceta w necie, wiec pierwsze spotkanie bylo jak sie juz troche polubiliśmy. Nie oczekiwalam jakiegos super mena, bo widzialam jego zdjecia i tez mi to zabardzo nie przeszkadza gdyż chlopak jest przemily, poukladany, zaradny, wesoly to co tam wyglad, ale.. jednak gdy go zobaczylam niskiego i chudziutkiego, do tego źle ubranego, to zwatpilam. Oprocz tego wygladu i oprocz tego, ze pracuje jako robotnik wszystko reszte mi bardzo odpowiada, ale laczac to wszystko jest dla mnie nie do zaakceptowania. Nie wiem co mam robic, wstydze sie go.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no tak jak juz teraz się
go wstydzisz to co będzie później? wyobraź sobie,ze jest twoim mężem i macie byc rodziną--to będziesz miała odpowiedź na swoje wątpliwosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fitryk
Ubranie zawsze mozna zmienic , wyglad tez , ale osobowosci nie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fitryk
wyglad , ubranie , edukacje zawsze mozna zmienic , ale osobowosci nie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość penelope37
Ja to czuje odwrotnie, gdyby w rodzinie mojej go zaakceptowali, mial wielu przyjaciol to jego wyglad by mi nie przeszkadzal. Ja go lubie, ale... Jesli chodzi o rodzine, to on jak dla mnie jest idealnym kandydatem na meza i ojca, dlatego ta decyzja jest trudna. Czuje i widze to, ze mu na mnie bardzo zalezy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak bym czytala siebie ...
4 lata temu tez tak mialam ze swoim mezem:) przez ten czas zmienila sie jego budowa ciala, zaczal inaczej sie ubierac a ja dojrzalam do tego ze musze najpierw zakochac sie w jego duszy a pozniej wygladzie...i tak sie stalo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zbysiek j.
Droga penelope37. Praca robotnika jest bardziej wartościowa niż praca: - urzędniczki w urzędzie pracy, - urzędnika urzędu skarbowego, - komentatora politycznego, - alfonsa, - (?) bezrobotnego, który nie pracuje bo ma tzw. "wyższe" i nie pójdzie do pracy jako fizyczny, - bankiera, który udziela kredytów, - urzędnika zusu, - setek tysięcy innych urzędników, Rozumiem, że gdyby był dobrze ubranym bezrobotnym to by Ci odpowiadał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość penelope37
Przepraszam, musialam odejsc od kompa. Nie, dobrze ubrany bezrobotny tez by mi nie odpowiadal. Chcialabym zeby spelnil wszystkie moje oczekiwania, no ale to chyba utopia, chociaz jak widze inne pary.. Tak wlasnie myślę, aby troche podrasowac jego wyglad, ale on ma taka mocno opalona twarz (praca na zewnatrz), chudziutki jest i je duzo, a nie tyje. Ubrania tak, ale co z tego, jak wszystko prawie na nim wisi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość penelope37
Ja mam w najblizszej rodzinie, roslych mezczyzn, wyksztalconych, a tu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość penelope37
Moze ktos jeszcze napisze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość penelope37
Odświezam dyskusje, moze cos jeszcze napiszecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość robię na drutach
penelope37, a o czym chcesz dyskutować? O tym, że "chlopak jest przemily, poukladany, zaradny, wesoly"? Da się z tym żyć. Zapewniam Cię! A może chcesz dyskutować o tym, że niski i chudziutki? Dokarmić go możesz; odnośnie jego chudziutkości masz szansę coś zmienić. Ale ze wzrostem, to już masz PRZESRANE. Pozostawienie decyzji w tym względzie czasowi jest BEZSENSOWNE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość penelope37
Masz racje czas to najgorsze rozwiazanie. Wczoraj pomimo dalszych staran zaakceptowania go widze, ze nic sie w moim podjsciu nie zmienia, wrecz przeciwnie, zaczynam patrzec na niego chlodno, wstydze sie go tak poprostu. Jedynie co, to juz moze sam ten wzrost mi nie przeszkadza, ale z kolei zaczela mi przeszkadzac jego mowa ojczysta. Nie wiem gada jak robol szybko, niewyraznie. Nie wiem miedzy nami jest przepasc. Gdyby nie ta zewnetrznosc jego, to bylabym z nim szczesliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość robię na drutach
"Nie wiem co mam robic, wstydze sie go." Ja się mogę wstydzić tylko za siebie. Mogę próbować oczywiście wpływać (bardzo delikatnie) na wygląd osoby mi bliskiej, na jej zachowanie. Ale oceniam inne osoby na podstawie tego jakie są, a nie KIM są i czy ICH WYGLĄD NIE KŁÓCI się z moją estetyką. Są jednak pewne granice. Jest to tylko i wyłącznie dbałość o higienę. Tych co o nią nie dbają ja jednak się nie wstydzę. Raczej się nimi brzydzę. I tylko dlatego unikam z nimi kontaktu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość robię na drutach
"Gdyby nie ta zewnetrznosc jego, to bylabym z nim szczesliwa." penelope37, mam wrażenie, graniczące z pewnością, że wiele z tego co NA SIŁĘ nazywasz ZEWNĘTRZNOŚCIĄ jest tylko emanacją WNĘTRZA. Tzw przez Ciebie mowa ojczysta jest efektem głębokich braków wewnętrznych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość robię na drutach
"miedzy nami jest przepasc" To jest fakt. I praktycznie nie ma żadnych szans na jej zasypanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość penelope37
ok rozumiem, ze Ty tak traktujesz ludzi, ja podobnie, ale mnie samą tak dołuje ta jego "estetyka", ze ja nie jestem w stanie skupic sie na czymkolwiek innym. Gdybym z nim zerwala, albo lepiej on ze mna to czulabym, ze stracilam kogos wartosciowego, dawno juz facet nie traktowal mnie z takim "namaszczeniem", wyjątkowo, ale moze tez dlatego, ze malo tych mezczyzn poznawalam. Jesli chodzi o higiene, to on bardzo o nia dba, o siebie i dom, ale po nim tego nie widac, bo cienie pod oczami az ciemne, cera spalona od slonca NIE! nawet jak to pisze, to mnie odrzuca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość robię na drutach
"Gdyby nie ta zewnetrznosc jego, to bylabym z nim szczesliwa" Myślę, że wątpię... Wydaje mi się, że Twoje zdanie byłoby inne, gdybyś nie była "po dlugim okresie bycia samej".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość penelope37
Tzw przez Ciebie mowa ojczysta jest efektem głębokich braków wewnętrznych - co masz dokladnie na mysli, moglabys rozwinąć ta mysl?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość robię na drutach
W tytule topiku zadajesz pytanie "Pech albo totalna niedojrzałość"? Moim zdaniem miałaś pecha, że spotkałaś faceta, który traktuje Cię co prawda "z takim "namaszczeniem", wyjątkowo", ale równocześnie nie ma z Tobą praktycznie żadnych "punktów wspólnych ".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość penelope37
Czyli jednak. Uwazasz podobnie jak ja, ze zachłysnęłam sie nim poprostu, a teraz dopiero widze jak bardzo nie jestesmy dla siebie. Tego sie obawialam najbardziej, bo jakbym miala teraz z nim zerwac jak on sie tak zakochal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość robię na drutach
Chciałabym być dobrze zrozumiana. Nie gardzę ludźmi niewykształconymi. Ale np "niewykształcenie formalne" będące skutkiem zbyt wczesnego zakończenia edukacji jest czymś innym niż środowiskowy brak "pociągu do wiedzy".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość robię na drutach
"jakbym miala teraz z nim zerwac jak on sie tak zakochal" To jest bardzo niebezpieczne pytanie. W decyzjach o swoim przyszłym życiu nie możesz kierować się LITOŚCIĄ w stosunku do LUDZI POKRZYWDZONYCH. MUSISZ być EGOISTKĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość penelope37
On zyciowo jest inteligentny, jest opanowany, taki wywarzony, ale, no wlasnie to ale.. cos ciagle jest nie tak. Jakby to jego buractwo nie pozwalao sie wylonic tym dobrym cechom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość robię na drutach
MASZ ABSOLUTNĄ RACJĘ. WY NIE JESTEŚCIE DLA SIEBIE. Będzie lepiej DLA WAS OBOJGA jeżeli się rostaniecie. Im szybciej, tym lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość penelope37
tylko ja tez do konca nie wiem czy chce z nim zerwac, bo ma te wszystkie wady, ale ma tez i zalety i to calkiem sporo. Mamy tez wspolna pasje sport. Dziekuje Ci za wszystkie sugestie, musze pomyslec. Musze wyjsc w tej chwili ale do tematu jeszcze powroce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aanakonda
większość tych co pracują to robotnicy.To akurat nie jest wyznacznikiem wartości człowieka.Bardziej odpowiadałby Tobie pan.który siedzi za biurkiem w urzędzie państwowym i zarabia 1700 zł netto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość robię na drutach
"On zyciowo jest inteligentny, jest opanowany, taki wywarzony.....jego buractwo nie pozwalao sie wylonic tym dobrym cechom" Jestem przekonana, że osobie z jego środowiska te dobre cechy jednak się wyłonią. I zapewne nie dostrzeże w nim żadnego buractwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość robię na drutach
aanakonda, "większość tych co pracują to robotnicy.To akurat nie jest wyznacznikiem wartości człowieka." Piękne słowa, podpisuję się pod nimi. Ale dalszych nie rozumiem. O co chodzi z tym 1700 netto? Wyznacznikiem wartości człowieka nie jest jego stanowisko pracy, ale jego zarobki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość robię na drutach
To ile wg Ciebie trzeba zarabiać, aby stać się człowiekiem wartościowym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×