Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość czerwona_bransoletka

zwiazek z kuzynka

Polecane posty

Gość czerwona_bransoletka

dowiedzialam sie niedawno,ze moj chlopak 33 letni jak mial 16-20 lat kochal sie w swojej kuzynce z wzajemnoscia, mieszkaja daleko od siebie wiec widywali sie sporadycznie jednak jak juz to zachowywali sie jak para (ponoc bez seksu, tylko calowanie) tamto sie skonczylo, zrozumieli,ze to byl blad, jednak ciagle lączy ich wiez, taka bardzo bliska przyjacielska, raz na 2 mies pisza na gg, dzwonia, wspieraja sie w trudnych chwilach, zastanawiam sie co zrobic, bo nie chce czuc jakby jego wielka, dawna milosc byla obecna caly czas w jego zyciu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miss ccalifornia
lekka patologia :o zostaw go i tyle. nie moglabym byc z fagasem ktory lizal wlasna kuzynke :O sorki za dosadnosc, ale to obrzydliwe dla mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona_bransoletka
tylko,ze nie tak latwo zostawic. dobrze sie dogadujemy, tylko ta sprawa z kuzynka troche mnie nie pokoji, on mowi,ze to bylo-minelo, bylo zle, ale ta ich wiez.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miss ccalifornia
bez przesady.. sorki, ze to pisze, ale porzygalabym sie jakbym miala calowac facea ktory lecial na wlasna kuznke!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona_bransoletka
wiem, wiem. dlatego tu pisze, gdzies tam wiem,ze to jest zle ale z drugiej strony, ciezko tak. dlatego chcialabym przeczytac co inni sadza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miss ccalifornia
a dlugo kestescie razem? w sumie to nie ma znaczenia. ale nie dalabym rady byc z kims takim, dla mnie to oblesne :( co innego jakby sie podkohiwal w niej majac 6 lat, a co innego 16!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona_bransoletka
tak, sam mi powiedzial. i zapewnial,ze to bylo glupie i nic nieznaczace

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pewnie jakies dzieciece wybryki,dla niego to wiec jakies tam smieszno-glupie przezycie. Mial obawy,ze sie dowiesz? Pewnie nie,bo o takich rzeczach razej nikt nie mowi,zrobil wiec to pewnie dlatego,ze Cie kocha i Ci ufa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona_bransoletka
tez tak mysle,ze to jakies tam mlodziencze wybryki, ale z tego, co opowiadal to dosc silne to bylo. i ta wiez, kontakt jaki maja, jak najlepsi przyjaciele, teraz wiem dlaczego. swojej bylej nie powiedzial bo sie pytalam. boje sie jak to wsplynie na przyszlosc, nie chce zwracac uwagi na ich spojrzenia podczas rodzinnych spotkan, czy jakbysmy mieli sie pobrac nie chce myslec,ze jego zakazana milosc jest na naszym slubie, a przeciez bedzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Raczej mlodziencza fascynacja:)Nie widywali sie czesto,gdzies ciagnelo,ze nie moga(zakazane u nastolatkow lepiej smakuje),dogadywali sie,a potem stwierdzili,ze to zadna milosc,zaden pociag a bratersko-przyjacielska wiez. Wszem i wobec wiadomo,ze czesto gesto mlodzi dojrzewajacy chlopcy podgladaja w lazienkach swoje wrecz rodzone siostry:)Mija 30 lat i sie z tego nabijaja ze swoimi rodzinami przy jakims rodzinnym zjezdzie. A slyszalas jak kuzynki uczu sie calowac?Jedna uczy drugiej,by czasem zadna z nich"slabo"nie wypadla przy pierwszym zetknieciu z chlopakiem. Duzo glupot sie popelnia. Nie znam dokladnie sytuacji,ale na ten moment powiem nie martw sie,docen,ze Ci powiedzial.Niech przeszlosc Ci nie spedza snu z powiek. Gdyby sie naprawde kochali mysle,ze inaczej by sie to potoczylo,a nawet jesli spotkal by Ciebie na pewno od niego bys sie tego nie dowiedziala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona_bransoletka
Aska, dziekuje za porady, podnosisz mnie na duchu:) wiesz, jedno tylko mi nie pasuje-dlaczego ciagla maja w takim razie ta wiez, kontakt? przyznam,ze kiedys zanim powiedzial jak mielismy male sprzeczki i byl po paru drinkach pamietam,ze powiedzial,ze tylko ona go rozumie, ze podobnie widza swiat,ze zawsze beda razem sie wspierac..itp wtedy nie zwrocilam na to uwagi, teraz zastanawiam sie czy po prostu nie sa razem bo nie moga? ale ciagle cos ich do siebie ciagnie, nawet na walentynki wysylaja sobie smsy :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona_bransoletka
poza tym to trwalo kilka lat, takze nie wiem czy tylko fascynacja :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po ktorej lini to kuzynka?Ich ktores z rodzicow,to rodzone rodzenstwo? Dogaduja bo moze sie po prostu bardzo lubia,a nie ma to zadnego zwiazku z ich calowaniem kiedys tam. A Ty ja dobrze znasz,rozmawialas z nim? A ze swoim chlopakiem tak szczerze od serca? Piszesz,ze trwalo to kilka lat,tzn do lat 16 czy od lat 16 do np 20?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
autorko przypomniałaś mi jak kiedyś miałem zajebisty kontakt ze swoją kuzynką i podświadomie szukałem potem dziewczyny podobnej do niej z charakteru , bo z żadną dziewczyną przez jakiś czas w życiu , nie miałem lepszego kontaktu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona_bransoletka
ich rodzice to rodzenstwo, takze widzisz, bardzo blisko. poznalam ja raz, chwilowo-byla, obserwowala mnie-ale sadzilam jak to bliska kuzynka to normalne. on juz nieraz mi mowil,ze mamy identyczne charaktery,ze na pewno zostaniemy przyjaciolkami etc rozmawialam z nim szczerze, powiedzialam mu swoje obawy,zapewnia,ze to przeszlosc i szczeniackie wybryki nic wiecej i jestem tylko ja ale jakos mu nie wierze, za bardzo ten ich wyjatkowy kontakt mnie nie pokoji. trwalo to z tego co pamietam prawie 3-4 lata, jak mieli po 20 sie skonczylo, bylo pelne romantycznych uniesien, niespodzianek itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Juz wiesz co bylo,wiec bedziesz sie nawet nieswiadomie doszukiwala.Byla mila dla Ciebie? Nie ufasz mu,ze to koniec?Moze to on zle nawazl odczucia,zle odbieral je wtedy? Wlasciwie w jakich okolicznosciach Ci o tym powiedzial?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona_bransoletka
jak mogl zle odbierac wtedy?! to bylo obustronne, obydwoje tego chcieli. ufam mu, staram sie, tylko wyobraz sobie zycie z byla dziewczyna swojego chlopaka/meza, ktora obecna bedzie wszedzie, nieciekawie co? powiedzial mi o tym ktoregos wieczory jak wspominalismy przeszlosc, nasze mlodziencze wspomnienia. wczesniej czesto o niej wspominal i tez bylo dziwne,ze maja taki kontakt, no ale teraz juz wiem dlaczego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czxc
o matko az mi sie slabo zrobilo....myslalm ze to o mnie...wszystko sie zgadza. z tym ze nie mamy dzis kontaktu ze soba...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiedzial,bo Cie kocha,bo nie ma to dla niego zadnego znaczenia,chce pewnie dzielic swoja przyszlosc. Wcale nie musial tego robic,nie stal pod jakims murem.Tak naturalnie zwyczajnie to wyszlo. A w sumie nie musial,ja uwazam,ze gdybys nie wiedziala czula bys sie duzo lepiej,teraz to chyba tylko on jest w stanie Cie przekonac. Ja Cie moge jedynie prosic bys nie doszukiwala sie teraz nic na sile. Jak ja bym sie czula?Wszystko by zalezalo od postawy mojego faceta i tej dziewczyny,ale powiem Ci,ze kiedys zdarzylo mi sie poznac byla owczesnego wtedy chlopaka,i bylo super,chlopaka juz dawno nie ma,a my dalej mamy kontakt i to calkiem dobry:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona_bransoletka
masz racje, dziekuje za porady:) postaram sie, choc wiem,ze latwo nie bedzie, boje sie wlasnie,ze bede sie doszukiwac czegos nieswiadomie, nie chce sie czuc jak jakies zastepstwo tylko dlatego,ze oni nie moga byc razem. z drugiej stronyracja-nie musial mi mowic, swojej ex nie powiedzial. boje sie,ze pozostanie we mnie te uczucie niepewnosci,ze kiedys moze cos ich znow polaczy, znowu skusi ich zakazany owoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaden zwiazek nie daje pewnosci,ale jakby tak siedziec i ciagle myslec,a moze pozna kogos pracy,a moze pozna kogos w sklepie,a moze na necie,a moze stara milosc wroci...to by sie zwariowalao:) Po co sie unieszczelsiwiac? Nie lepiej zyc w szczesliwosci,poki widac starania innyCh,milosc w ich oczach? Nie lepiej myslec pozytywnie,w sensie jak mnie kocha jak mi ufa? Jak jest nam dobrze? Poki nie mamy powodow ,dowodow na jakas domniemana zdrade,nie niszczmy sobie naszej szczesliwosci a przy okazji i partnerowi,ktorego kochamy. Czy ja dam Ci gwarancje,ze to na zawsze,ze to ten itd?Nie,nikt Ci jej nie da. Ale anty-gdybanie rujnuje.Wszystko zaczyna sie przeciez w naszych glowach:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona_bransoletka
Masz racje, przemyslalam sobie to wszystko i sproboje jakos stawic temu czola.. Bylo, minelo, mam nadzieje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×