Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pomarańczowe lakierki

straciłam wieloletniego przyjaciela, przez irracjonalną

Polecane posty

Gość pomarańczowe lakierki

zazdrość jego nowej dziewczyny. zerwał kontakt, tak po prostu - krótkie wyjaśnienie, że musi albo ona się z nim rozstanie. sama jestem od lat szczęsliwie zakochana i zajęta, więc totalnie bez sensu- no ale cóż, życie. smutno mi i trochę brak, świadomość, ze już może nigdy nie pogadamy. tylko się chciałam wygadać 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wielke PHI!
No to pomyśl tak - gdyby Twój facet kazał wbierać czy poświęciłabyś ten związek dla przyjaźni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomarańczowe lakierki
Ty też w ten sposób, z dnia na dzien, konczysz starą dobrą znajomość, ot bez telefonu nawet? To gratuluję braku szacunku i przyzwoitości nawet...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomarańczowe lakierki
Miałam podobną sytuację - i nic poświęcać nie musiałam... Wystarczyło wyjasnienie, rozmowa, i kulturalne podejście do obu. Poza tym, związek chyba powinno się budować na zaufaniu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyjaśnienie Ci dał - nie jestem pewna czy istnieje jakaś taktowna, niewprawiająca w zakłopotanie forma zakończenia przyjaźni biorąc pod uwagę okoliczności i fakt, że poinformował Cię po tym prawdopodobnie po ciężkiej rozmowie z dziewczyną (to jest wersja optymistyczna...równie dobrze mogła to być awantura na miarę mitologicznej wojny bogów).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość syty
ja wybrałbym zdecydowanie przyjaźń, facet nie ma jaj i zrobił coś czego do końca życia będzie żałował bo wiadomo, że związek z kobietą, która stawia mu takie warunki szybko się skończy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie pieprzcie głupot, co chwilę są tematy gdzie większość osób mówi, że to całkiem racjonalne nie wierzyć w damsko-męską przyjaźń i należy takim zabawą ukręcać łebka. Najwyraźniej ta dziewczyna była z tej grupy i nie można jej za to winić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mi mała niezalogowana
skąd ja to znam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość syty
Widocznie jesteś taki sam jak ona. A facet to frajer, pantoflarz, który nie ma własnego zdania. Wybrał coś co się skończy kosztem czegoś co mógł mieć przez cały czas. No ale cóż, związał się z niedojrzałą dziewczynką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to nie zgodze sie z Wami. Osoba, ktora szantazuje nas, kazac wybierac - ona albo przyjaciele (nie koledzy, kolezanki, znajomkowie od kielicha, sprowadzajacy nas na zla droge - ale prawdziwi, wieloletni przyjaciele) - nie nadaje sie do zwiazku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zazwyczaj na czarno
no głupie z jego strony, ale byc może ta jego dziewczyna jest zazdrosna i ma takie jazdy, poza tym raczej ta dziewczyna jest ważniejsza niż przyjaciólka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to nie zgodze sie z Wami. Osoba, ktora szantazuje nas, kazac wybierac - ona albo przyjaciele (nie koledzy, kolezanki, znajomkowie od kielicha, sprowadzajacy nas na zla droge - ale prawdziwi, wieloletni przyjaciele) - nie nadaje sie do zwiazku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to nie zgodze sie z Wami. Osoba, ktora szantazuje nas, kazac wybierac - ona albo przyjaciele (nie koledzy, kolezanki, znajomkowie od kielicha, sprowadzajacy nas na zla droge - ale prawdziwi, wieloletni przyjaciele) - nie nadaje sie do zwiazku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zazwyczaj na czarno
Tylko zwłaszcza na początku związku zrobisz wszystko dla ukochanego ukochanej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wszystko - na pewno nie. Nikogo nie zabije dla jego kaprysu, nie wypre sie matki, ojca, brata. Ani przyjaciol,bo kocham ich jak braci/siostry. Na szczescie nie mam tego problemu, ale gdyby moj facet nie chcial poznac mojego przyjaciela, sugerujac, ze powinnam zerwac z nim znajomosc, bo inaczej go z nim zdradze, to jesli nie udaloby mi sie sprawy wyjasnic, zerwalabym z facetem. Bo po co mi facet, ktory mi nie ufa, szantazuje mnie i bez powodu uprzedza sie do moich przyjaciol, nawet nie chcac ich poznac? Z takim predzej czy pozniej bede miala nieprzyjemne zycie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomarańczowe lakierki
Nie chcę pisać wszystkich szczegółów, jak to się dokładnie odbyło itd. Nie ma po co. W każdym razie - nagle, niespodziewanie, na 'odwal się', albo takie odniosłam wrażenie. Jedno jest pewne - nie ma go i nie będzie. Szkoda. To tyle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Calluma, ale to Ty jesteś. Widać dla tego faceta samopoczucie dziewczyny było ważniejsze. Zawsze można sytuacje odwrócić i zapytać jak silne muszą być te ich przyjacielskie więzi skoro dla niego są ważniejsze niż związek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zazwyczaj na czarno
zgadza się, że facet który nie ufa jest do skreślenia ale stara prawda mówi że nie ma przyjaźni między kobietą i mężczyzną i prędzej czy później musi do czegoś dojść. A przezorny zawsze ubezpieczony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jaka jestem? Twoim zdaniem dobry zwiazek mozna zbudowac na szantazu i kaprysach oraz braku zaufania? A dobry partner wymaga... ba, ZADA! zada od Ciebie rezygnacji z czegos, co jest dla Ciebie cholernie wazne? Wg mnie nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka jak opisujesz, to Twoje zdanie, Twoje zasady - każdy ma prawo rządzić się swoim życiem uczuciowym jak mu się żyw nie podoba. Poza tym poważnie uważasz, że z jego strony to była równie zażyła znajomość? Mnie się wydaje, że autorka trochę przeceniła tą przyjaźń i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomarańczowe lakierki
Oczywiście, teraz już wiem, że przeceniłam tę znajomość. I właśnie to najbardziej boli - takie rozczarowanie drugim człowiekiem:)Bardziej niż utrata, bo swoje życia uważam za szczęsliwe i pełne. Chodzi o rozczarowanie, o to potraktowanie mnie właśnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfg51111
Twój przyjaciel związał się z obsesjonistką, nie wiem jak mógł być tak ślepy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×