Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ....euro2012....

Czy jestem skazany na samotność ???????

Polecane posty

Gość ....euro2012....

Mam 25 lat i jestem singlem od zawsze. Nigdy nie doświadczyłem jak smakuje pocałunek czy przytulanie się nie mówiąc już o seksie. Zarabiam 1600 zł na rękę, nie mam samochodu. Mam ukończone technikum i zrobioną maturę a studia zaoczne rzuciłem na pierwszym roku. Jestem w miarę przystojny, na pewno przynajmniej zadbany. Niezła sylwetka bo uprawiam różne sporty. Jestem jednak niski ( 173 cm ) i mam zakola nie zbyt duże, placka na czubku nie mam :D Z charakteru to jestem taki dobry chłopak i przez to miałem już kilka takich sytuacji że mnie jakieś starsze kobiety próbowały przekonać do swoich córek, no wiecie o co chodzi :P Jestem jednak nieśmiały i jakoś nie potrafię się przełamać i na luzie pogadać z dziewczyną. Ostatnio odnoszę wrażenie, że przez swoją nieśmiałość i pojawiającą się pustkę w głowie podczas rozmowy wychodzę na bardzo mało inteligentnego. Nie wiem co robić. Z jednej strony chciałbym z kimś być bo potrzebuję kobiety ale z drugiej strony czuję że nie jestem w stanie nikogo uszczęśliwić tak żeby ta osoba chciała ze mną wytrzymać całe życie. No a nie wyobrażam sobie żebym był w związku i ktoś mnie zostawił. To najgorsze co może być. Czy waszym zdaniem powinienem sobie już układać w głowie to że muszę poradzić sobie sam i wyzbyć się potrzeby miłości ??? Mam już 25 lat, czuję się młodo no ale skoro ja jestem na takim etapie jak byłem w gimnazjum w kontaktach damsko męskich to chyba w zasadzie przegrałem swoją szansę ? Co o tym myślicie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Forentina2223
Musisz spróbować porozmawiać z jakąś dziewczyną. Żadna sama do ciebie nie podejdzie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ....euro2012....
BYło kilka razy tak że mnie dziewczyny same podrywały no ale to te które mnie nie znają. Jechałem gdzieś autobusem i się patrzyły na mnie, szedłem ulicą i byłem odprowadzany wzrokiem itd ... I jeżeli już miałbym wykorzystać jakąś sytuację do rozmowy ( podrywu ) to chyba tylko właśnię taką że mam pewność że ktoś jest mną zainteresowany. Bo tak samemu z siebie to na pewno do żadnej nie podejdę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Forentina2223
tchórz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jiojiuo
a jakiego typu dziewczyny cie interesuja? znajac zycie te bardzo atrakcyjne, a u takich szans nie masz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ....euro2012....
Chcę mieć taką fajną śmiechową wyluzowaną dziewczynę, przy której nie muszę być ą i ę :D Nie musi być super ładna ale zadbana musi być. Fajnie by było gdyby pojeździła ze mną rowerem albo wyskoczyła czasem pobiegać albo na lodowisko itp ... No powinna być sympatyczna dla ludzi i oby dzieci lubiała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ....euro2012....
A dlaczego u atrakcyjnych nie mam szans ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ....euro2012....
A dlaczego u atrakcyjnych nie mam szans ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×