Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Wolna251

Co uwarzacie o otwartych związkach???

Polecane posty

Gość Wolna251

coraz częściej czytam i słyszę od zaprzyjaźnionych par o związku otwartym...czyli są razem ale mają prawo do skoków w bok...Co sądzicie o tym? jak byście się czuli w takim związku? a może jesteście??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weraaaaa
to nie sa zwiazki tylko zwykle ruchanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uwaŻamy że analfabeci
nie powinni zabierać głosu na piśmie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wolna251
znam parę która na co dzień wydaję się bardzo szczęśliwa ale sypiają z innymi...ja już nie wiem czy to jest normalne??? jak by mnie zdradził mój facet to czuła bym się skrzywdzona i też nie wyobrażam sobie by spać z kimś innym skoro mam jego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wolna251
mam dysleksje :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uwaŻamy że analfabeci
no a kogo obchodzi twoja dysleksja? Nie potrafisz pisać, to nie pisz..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wolna251
możemy skupić się na pytaniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weraaaaa
a ja nie znam zadnej takiej pary i nie uwazam ze dymanie sie z kazdym to zwiazek, to raczej zaprzeczenie zwiazku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rebeliant1
Nie wyobrażam sobie by moja kobieta,będąc ze mną,sypiała z innym,to jest wykluczone ,albo jest ze mną albo niech spada.Logicznym jest chyba że jeżeli ma potrzebę skoku w bok z innym ,to ze mną jest jej źle i czegoś jej brakuje,po co trwać w takim związku,czemu to ma służyć?Jeśli bym wiedział o tym że sypia z innym, to bym jej patykiem nie chciał dotknąć,brzydził bym się,tak poprostu mam, .Całując ją czy robiąc jej minetkę to...miałbym spijać nektary po jakimś facecie?Chyba bym ją zatłukł tłuczkiem,w moich związkach zasady były proste:wierni dla siebie nawzajem albo rozchodzimy się innej opcji nie było.Otwarte związki co to za bełkot,otwarta to może być puszka konserwy a nie związek.Takie bzdury to mogą wymyślić ludzie którzy sami nie wiedzą czego chcą,demonizowanie samego seksu też jest dobre, ja jakoś widzę różnicę pomiędzy seksem z ukochaną kobietą do której mam zaufanie i wiem ze jej ciało należy tylko do mnie a jakąś przypadkową lalunią z którą jest tylko kilka minut przyjemności i oprócz tego że ,,Daje"nic więcej nie oferuje, to jest taka sama przyjemniość jak z prostytutką tyle że taniej to wychodzi. Nie jest to mój tekst tylko skrót tekstu z onetu, myślę że ciekawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masd.....
Wolna251 mam dysleksje tak jak 99% kafe :D:D:D:D:D:D konkluzja? skupic sie na podrecznikach nie na wypisywaniu bzdur na portalach :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem w związku już dłuższy czas- i nie wyobrażam sobie skoku w bok z innym facetem. Oczywiście ślepa nie jestem- widzę, że np. ktoś jest przystojny albo nie, ale w żaden sposób nie chciałabym się do trakowego zbliżyć. Na tym chyba polega związek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wolna251
zastanawiam się dlaczego tak się o tym rozpisują na onecie i innych portalach ...dlaczego ludzie się na to godzą ? czy to nie jest przypadkiem tak że kobieta zgadza się na taki związek bo boi się że w przeciwnym razie on odejdzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weraaaaa
zapytaj sie tych znajomych par, ktorych rzekomo az tyle znasz:D czy moze jednak nie znasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w każdym siedzi coś
dewiacyjnego i dymanie się z kim popadnie mogłoby być nawet podniecające,ale żeby to nazywać związkiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w każdym siedzi coś
a nie daj Boże małżeństwem,co za żenada,jak ktoś chce to niech tak robi,ale to jest groteska

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wolna251
weraa znam takie dwie pary... jedna obydwoje się puszczają..są razem od roku,a druga para on ma skoki w bok ona nie ale ona twierdzi że też może ale nie chce...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jedna obydwoje się puszczają..są razem od roku,a druga para on ma skoki w bok ona nie ale ona twierdzi że też może ale nie chce..." ja pierdole :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wolna251
ja tego nie pochwalam ale piszę wam jak jest ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rebeliant1
Znam osobiście małżeństwo gdzie mąż finansuje utrzymanki ,żona o tym wie i ...nic nie robi ,dzieci o tym też wiedzą to naprawdę chore.Szkoda mi było tej kobiety bo znamy się dobrze ale teraz nie mam do niej nawet odrobiny szacunku ,mamona przesłoniła jej wszystko .Mogła by złożyć pozew o rozwód i puścić faceta w skarpetkach ,dzieci mają już dorosłe więc to nie powód trwania w tym czymś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przede wszystkim nie uwaRZacie tylko uwaŻacie. - Jak masz dysleksję, to używaj jakiegoś edytora ze słownikiem (byle Word to ma). A co do samego pytania - moim zdaniem, seks to sprawa tak intymnie łącząca dwoje ludzi, że jak do tego dochodzi trzecia (gdzieś na boku) to już nie ma szans (albo są bardzo małe) na prawdziwą bliskość. Czyli jak para godzi się na skoki w bok, to znaczy, że między nimi coś się psuje. Czyli po prostu nie zbudowali sobie dostatecznie silnej i bliskiej relacji, albo tą relację w którymś momencie popsuli. __ http://www.sky4fly.net/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaciaaa
Przede wszystkim nie uwaRZacie tylko uwaŻacie. wyskoczyla jak filip z konopi:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sumasumarum
jak ktoś napisał powyżej - otwarta to może być puszka konserwy a nie związek !!!!! inaczej związku nie ma, musi być zaufanie i wiernośc ,bez tego to jakis układ ,który jest wygodny dla każdej ze stron a nie związek sama kiedyś zdradzałam . Dlaczego ? bo nie kochalam, bo czułam że to nie jest facet z którym chcę byc do końca zycia. Jesli kocha się kogoś naprawde to takie rzeczy jak zdrada nawet do głowy nie wpadną. od lat mam faceta z którym jest mi super zarówno w zyciu jak i w łóżku i mowy nie ma by jakis facet miał u mnie szansę. cos takiego jak otwarty związek nie istnieje, to jakis układ do bzykania nic więcej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wolna251
ale jak można wyzbyć się uczucia krzywdy? przecież gdy facet nas zdradzi to jest nam źle !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×