Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Xenaa

Jak sobie poradzić

Polecane posty

Zakochałam się w zajętym przyjacielu. Nie mogę nic zrobić ani nikomu o tym powiedzieć. Skręca mnie kiedy myślę o tym że nigdy nie będzie mój i nie wiem gdzie podziać oczy kiedy go widzę.. Co robić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem atrakcyjną kobietą a nie potrafię się z nikim spotykać. Ta sytuacja blokuje mnie już ponad rok. Są dni kiedy zapominam, a potem to pragnienie wraca ze zdwojoną siła. Nigdy nie podejrzewałabym że tak się skończy nasza znajomość. Masakra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość roses111
Hej :) Cóż, nie za fajna ta Twoja sytuacja... W dodatku, jeśli on jest zajęty. Najlepiej byłoby o nim zapomnieć, przeczekać, ale przecież wiem, że to nie łatwe i dobrze tak tylko mówić... Ale nie widzę innego wyjścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anianna85
nie wkręcać się. najlepiej, jakbyś dała sobie od niego odpocząć. nie widujcie się,bo sprawiasz sobie wiecej cierpienia niz to warte

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz co jest najgorsze ? Po dziesięciu latach znajomości zrozumiałam że jest moim cholernym ideałem. Nie wchodzę w układy gdzie ktoś już jest więc nie kręce się wokół niego. Widujemy się rzadko a kiedy się już widzimy on do znudzenia zwierza mi się z tego że nie kocha tej swojej Anety. Wiem, brzmi głupio..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I gadam teraz jak setki innych ślepych i głuchych kobiet. Umiałabym poradzić komuś innemu w takiej sytuacji, sobie samej nie potrafię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znajdz sobie pseudo
chlopaka, spotkajcie sie w trojka czy czworke z jego dziewczyna i zobaczysz JAK na to zareaguje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znajdz sobie pseudo
Jesli zobaczysz u niego zazdrosc czy inne wcale nie "przyjacielskie" uczucia, mozesz probowac mu wyjawic swoje uczucia, ale b.delikatnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Twoj cholerny ideal, nie umie zakonczyc zwiazku z kobieta , ktorej nie kocha ? dlaczego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem facetem i już
i jestem w podobnej sytuacji. Ta dziewczyna w której się kocham jest zajęta, też niby nie kocha go bla bla bla ale jakoś odejść nie odchodzi. Ja już podjąłem decyzję, wycofuję się - urywam kontakt, nie będziemy się widzieć więcej, to jedyne rozsądne rozwiązanie. Boli jak cholera

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie.. A ja czuje się jak głupi kawał. Staje na głowie, żeby dobrze wyglądać a on prawi mi komplementy, czasem robi dwuznaczne aluzje typowo seksualne.. A później i tak idzie do niej. Nie wiedziałam że można tak kogoś pożądać. Jednak można. Chyba lepiej dać sobie spokój raz na zawsze, tylko jak zapomnieć ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jest tak jak ktos wyzej
napisal. Poza tym nie wiesz,ze przyjazn damsko- meska nie istnieje? Gdyby cos do Ciebie czul to zrobilby wszystko, zeby z Toba byc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Najlepiej byloby
sie zainteresowac wolnym przyjacielem ;) ale co tam, wazne, ze kutas jest. Huj, ze ma cie gdzies ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Najlepiej byloby
Widzisz, tak dwie laski probowaly z moim facetem - i zawsze idzie do mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tez jestem za tym ze przyjazn damsko meska nie istnieje. Zawsze kończy sie to czyms wiecej. Z jednej lub obu stron. Wiem z autopsji. Radzilabym ci ograniczyc z nim kontakt bo wiecej z tego cierpienia niz niczego innego. On od niej nie odejdzie. Bylam w tej samej sytuacji. W koncu kontakt mielismy coraz rzadszy i terasz nie mamy go wcale. I z perpektywy czasu widze ze tak bylo lepiej. Tez byl moim idealem i przez to prawie nie dostrzeglam ze obok mnie tez jest ktos wartosciowy. Na dzien dzisiejszy mam narzeczonego , jestesmy razem pare lat i sadze ze tak jest dobrze. Zastanow sie autorko czy nie przegapiasz czasem czegos waznego w zyciu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tez jestem za tym ze przyjazn damsko meska nie istnieje. Zawsze kończy sie to czyms wiecej. Z jednej lub obu stron. Wiem z autopsji. Radzilabym ci ograniczyc z nim kontakt bo wiecej z tego cierpienia niz niczego innego. On od niej nie odejdzie. Bylam w tej samej sytuacji. W koncu kontakt mielismy coraz rzadszy i terasz nie mamy go wcale. I z perpektywy czasu widze ze tak bylo lepiej. Tez byl moim idealem i przez to prawie nie dostrzeglam ze obok mnie tez jest ktos wartosciowy. Na dzien dzisiejszy mam narzeczonego , jestesmy razem pare lat i sadze ze tak jest dobrze. Zastanow sie autorko czy nie przegapiasz czasem czegos waznego w zyciu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem, że macie rację tylko powiedzcie mi jedno, bo tego nie mogę zrozumieć.. Dlaczego mnie zaczepiał ? Dlaczego będąc razem na weselu całowaliśmy się i dotykaliśmy ? Ok, byliśmy pijani. Czy myślicie że nie ma szans ? Kiedy uświadamiam sobie że jestem szóstym kołem u wozu zaczynam się czuć niekompletna..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Macie rację. Muszę zapomnieć i przestać wyobrażać sobie.. Przestać się starać. Głupio mi przed samą sobą że tak mi zależy. Powiedzcie tylko dlaczego mnie zaczepiał ? To on swego czasu wykonał pierwszy krok..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem facetem i już
Hehe typowa kobiet. Po co to rozkminiać, a dlaczego, a po co. Ja się czuję dokładnie tak samo jak Ty, szaleńczo jestem zakochany ALE jeszcze mi mózg działa i wiem co CHCĘ i jak POSTĘPOWAĆ. Odcinam się od tego i tyle, żebym się miał za przeproszeniem zesrać z bólu (tak pewnie będzie) to jedyne rozsądna decyzja. Tobie też to radzę, po co jakieś wesela razem, nie szukaj okazji, nie rozkminiaj, chyba, że lubisz się katować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie jest wykluczone, ze gdybys go juz "miala", to szybko przestalby byc twoim idealem. Znasz go jedynie z dorywczych spotkan. Moze dodajesz kupe iluzji do rzeczywistosci...i coraz bardziej sie nakrecasz. Ja bym na twoim miejscu - jak bedzie znowu opowiadal, ze nie kocha swojej Anety - zapytala calkiem normalnie: to dlaczego wciaz z nia jestes?...i dodala pol serio pol zartem: to pokochaj mnie, bo lubisz, to mnie chyba juz dawno. Chocby z ciekawosci jego reakcji bym tak powiedziala. (moze on jedynie tak mowi, zeby zaliczyc z toba numerek)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas postawić definitywną kropkę nad i. To jest bardziej niż bez sensu. Mam dość bycia poza nawiasem, a tak jest. Pragnę nawet tego żeby mnie " zaliczył " bo pragnę jego.. To fakt że starałam się te okazje jakoś tworzyć z myślą o tym, że może kiedyś.. Ale chyba na tym poprzestane. Popieprzone to wszystko jak cholera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
laVita napisała to co i ja bym Ci napisał ,porozmawiaj szczerze z tym Twoim przyjacielem,wiem że to duże ryzyko ale to jedyny sposób byś wreszcie wiedziała na czym stoisz.Jeśli będzie kręcił i się migał od jasnej DEKLARACJI to lepiej sobie go odpuść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję Wam za wypowiedzi, to dla mnie bardzo dużo znaczy. Muszę jakoś się pozbierać i zapomnieć, bo innej drogi chyba nie ma. Zastanawiam się tylko czy te chwile kiedy myślałam że on coś do mnie ma to zwykle przewidzenie czy naprawdę tak było.. Tego się raczej nie dowiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem facetem i już - powiedz coś więcej jak to było u Was ? Możemy tu zrobić grupę wsparcia dla zapominających

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×