Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nad przepaścią

Jestem beznadziejnym przypadkiem zazdrośnicy

Polecane posty

Gość nad przepaścią

Kilka razy mnie zranił, sms-y do innej kobiety żeby sie umówić, druga karta do telefonu, filmiki porno na komórce i do tego kłamstwa i kłamstewka. Wiem nic mnie nie tłumaczy, mojego zachowania. Mam obsesję, że mnie ciągl okłamuje, kombinuje na boku i nie mogę pozbyć się tych myśli. Gdy jedzie do pracy, do sklepu przeżywam katorgi, że z kims flirtuje, umawia się. Oprócz tego potwornie niskie poczucie własnej wartości dzieki niemu, krytykował mój wygląd, niby w żartach, ale piętno pozostalo i ciagle oglada sie na ulicy za innymi, choć przysięga, że tego nie robi (cóż zawsze idzie w zaparte). Ciągłe wymówki, kłotnie, brak zaufania - tak nie powinno wyglądać małżeństwo. Nie wiem co mam ze soba zrobić, jak się od tego uwolnić - niszczę siebie, jego i nasza rodzinę. Macie jakieś sposoby, żeby poczuć sie pewną siebie, atrakcyjną kobietą taką jaką byłam kiedyś i przestać zrzędzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestes zazdrosnica
to z niego kawal bydlaka. Uwolnic to sie powinnas od niego:D Tacy flirciarze maja to w genach i nigdy sie nie zmieniaja. Moze miec najpiekniejsza kobiete, a i tak bedzie podrywal inne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nad przepaścią
Może to było jakieś wyjście, ale ja w swej głupocie i naiwności uwierzyłam, że się zmieni dla mnie, dla córki. Twierdzi, że od czasu tamtych "wydarzeń" jest w 100% w porządku, ja nawet już nie sprawdzam tej jego prawdomówności, bo się zwyczajnie boję, że coś odkryję. Sama nie wiem co gorsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wy tak macie, chcecie zeby facet sie zmienil, a my chcemy zebyscie wy sie nie zmienialy... ani jedno ani drugie nie dostaje tego czego chce... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wy tak macie, chcecie zeby facet sie zmienil, a my chcemy zebyscie wy sie nie zmienialy... ani jedno ani drugie nie dostaje tego czego chce... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nad przepaścią
Wiesz źle to ujęłam ponieważ nigdy nie chciałam go na siłę zmieniać. To on prosił o kolejną szansę, obiecywal poprawę, zmianę. Ja niczego nie wymagałam, wierzyłam tylko, że będzie tak mówił. Głupia baba ze mie po prostu i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestes zazdrosnica
faceci sie nie zmieniaja, no chyba, ze na gorsze:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znowu 10 osób pisze.
masz racje glupia kobieta z ciebie ze za niego wyszlas ale to zdanie "Gdy jedzie do pracy, do sklepu przeżywam katorgi, że z kims flirtuje, umawia się. " swiadczy o tym ze tez masz nierowno pod czacha. na pewno idzie do biedronki sex uprawiac z kasjerka :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nad przepaścią
Z tego wniosek, że kobiety również, ponieważ według mojego męża stałam się zazdrosną wariatką i do tego potwornie męczącą i monotematyczną, a kiedyś byłam inna. Tak to mniej więcej określił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znowu 10 osób pisze.
ty ekspertka od facetow wyjasnij mi jak może co kobieta rozumie pod haslem piotrus pan :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nad przepaścią
znowu 10 osób pisze - wiem do czego jest zdolny i jak nawiązywał znajomości i tu nie chodzi czy kogoś bzyka na boku, ale o to, że potrafiłby bez ogródek nawiązywać znajomości z kobietami, które przypadną mu do gustu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nad przepaścią
Nie doałam, że spotkanych przypadkowo w sklepie, na ulicy itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znowu 10 osób pisze.
po co mialby nawiazywac te znajomosci moze mily jest do ludzi a ty szukasz dziury bo masz obnizone poczucie wlasnej wartosci ? dla mnie to wszystko jakies dziwaczne i tyle. ktos w waszym malzenstwie na pewno ma cos nie hallo. rozwisc sie i po klopocie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nad przepaścią
Nie chcę podejmować tak radykalnych decyzji, gdy już będę mieć pewność, że muszę wtedy ok. Coś "nie halo" w tym związku to zapewne ja, pytanie moje jednak brzmiało inaczej - chcę się pozbyć tych cholernych cech i nie wiem co ze sobą zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znowu 10 osób pisze.
na forum ktos ma wiedziec ? moim zdaniem jesli to bierze sie znikad czyli facet nikogo nie ma a ty mas zobsesje to do specjalisty ale jesli masz racje i facet na boku romansuje to faceta do specjalisty :D tylko teraz jak rozwiazac zagadke czy ty masz nei hallo i przesadzasz czy facet romansuje ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nad przepaścią
Pytam na forum ponieważ liczę na to, że trafię na kogoś, kto przechodził podobne dylematy i dał sobie z tym radę. I takich zagadek wolę nie rozwiązywać, trzecie wyjście, by mnie bardziej satysfakcjonowalo. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja przechodze cos podobnego tyle ze moj nie umawial sie innymi kobietami- dla mnie to byłby koniec. tez przezywam katorgi podobnie jak ty jestem chrobliwie zazdrosna a moje poczucie wlasnej wartosci= 0. znalazłam sposób. teraz jest lepiej. miedzy nami. bardziej mu ufam i walcze ze swoimi paranojami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestes zazdrosnica
"nad przepaścią Nie chcę podejmować tak radykalnych decyzji, gdy już będę mieć pewność, że muszę wtedy ok. Coś "nie halo" w tym związku to zapewne ja, pytanie moje jednak brzmiało inaczej - chcę się pozbyć tych cholernych cech i nie wiem co ze sobą zrobić." Czego chcesz sie pozbyc? Juz Ci napisalam,ze problem nie jest w Tobie tylko w nim:P Nie chodzi o to czy Cie zdradza. Wystarczy, ze flirtuje i zaburza tym samym twoje poczucie bezpieczenstwa i Cie osmiesza oraz naraza na stres. Juz rozumiesz? facet jak kocha to mu inne nie sa potrzebne do flirtow, zeby sie dowartosciowac.Widocznie nie jestes dla niego najwazniejsza. Prawdziwy facet ma kolegow, a nie kolezanki etc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nad przepaścią
lumena26 zdradzisz mi ten sposób?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znowu 10 osób pisze.
Prawdziwy facet ma kolegow, a nie kolezanki etc. - i napisała to kobieta która ma głównie kolegów :D słuchaj jej to na pewno popadniesz w jeszcze większą obsesję. sprawdź faceta i jak zrozumeisz czy Twoje obawy są słuszne czy nie to będziesz wiedziała co zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestes zazdrosnica
" nad przepaścią Wiesz źle to ujęłam ponieważ nigdy nie chciałam go na siłę zmieniać. To on prosił o kolejną szansę, obiecywal poprawę, zmianę. Ja niczego nie wymagałam, wierzyłam tylko, że będzie tak mówił. Głupia baba ze mie po prostu i tyle." I nawet nie probuj go zmieniac, bo to niewykonalne, a wrecz ponizajace.Ten typ tak ma:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PO PROSTU- z nim SZCZERZE porozmawiaj. wyjasniejcie sobie to w 4 oczy. powiedz mu jak sie z tym czujesz, co czujesz itd. u mnie to wlasnie byl złoty srodek. nie potrafilismy rozmawiac o roznych sprawach ale wystarczyło raz sie odwazyc i dzis nie mamy tego problemy. gadamy o wszystkim. nawet nie wyobrazasz sobie ile pomogla rozmowa ale nie jedna tylko wiele szczerych rozmow, za kazdym razm gdy mialam gorsze chwile. Bardziej mu ufam, zazdrosc ta chora mija. Zbliżylismy sie do siebie dzięki temu. A wczesniej horror. zreszta wiesz co potrafia robić zazdrośnice.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znowu 10 osób pisze.
widzę że mi teog piotrusia nei wyjaśnisz wiec spadam na koniec napiszę jeszcze tylko jedno. aby wymagać coś od kogoś(poczucie bezpieczenstwa np.) trzeba też coś samemu z siebie dawać(np. to samo). jak ktoś ma większe oczekiwania wobec kogoś od tego co sam jest w stanei z siebei dać to zawsze będzie jakiś dysonans(jesli to slowo nie jest odpowiednei to sobei wstaw jakies bardziej wlasciwe). a ty autorko sama sie zastanow nad swoim zyciem a nie keiruj tym co ludzie napisz na forum. na forum to sie mozna zapytac o to ktora torebka ladniejsza a nie czy facet flirtuje z innymi czy moze ja mam obsesje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znowu 10 osób pisze.
PO PROSTU- z nim SZCZERZE porozmawiaj. - dla niektórych szczera rozmowa to jest coś na co nigdy nie wpadną więc dobrze że to napisałaś autorce jako kobieta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nad przepaścią
Ehhh mój mąż ma już dość rozmów, a w zasadzie moich monologów. Wygląda to tak, że ja nadaję jak radio wolna Europa, a on się zamyka w sobie. Chyba pozostaje mi terapia, bo teraz jestem w fazie negowania wszystkiego co on powie, nie wierzę mu, gdy mówi, że kocha, że jest wierny itp. Nie dopuszczam do siebie żadnych wytłumaczeń, a moje podejrzenia są czasem wręcz irracjonalne (przykład w wychodzeniem do sklepu, pracy). To jest dla mnie autodestrukcyjne i wyniszczające dla niego. Wątpię żeby chciał rozmawiać, może przez jakiegos negocjatora, ale spróbuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestes zazdrosnica
jak lubisz monologii prowadzic to prowadz dalej.ja uwazam, ze takie rozmowy nie maja najmniejszego sensu. On ma taki charakter i tyle. Ty sie chyba bardziej boisz zdrady, a jego flirty by ci nie przeszkadzaly z tego co widze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestes zazdrosnica
i nie sluchaj tych bzdur, bo ja nie mam zadnych kolegow tylko znajomych( ktorych nie sposob nie miec wpracy chociazby) z ktorymi do glowy by mi nie przyszlo flirtowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znowu 10 osób pisze.,.,.,.,,.
ale mozę ty masz racje ja tego nie neguje !!! dlatego napisalem sprawdz meza i pozniej albo rozwod z nim albo leczenie siebie. 1.on ci gada ze to masz grube tamto grube bo chce ci delikatnie powiedziec abys schudla :P ty tracisz poczucie wlasnej wartosci i zaczynas zmiec obsesje. 2.a moze on ci mowi ze masz to i tamto grube i podrywa inne. sytuacja patowa dopoki nie wyjasni sie ktory wariant jest prawdziwy. rozmowa moze zmienic to ze on nie bedzie z NIKIM gadal i chodzil do sklepu (ja bym sie zgodzil aby zona chodzila na zakupy bo jestem leniem :D )wiec jak sie zgodzi a ty bedziesz miala obsesje an temat pracy to ja osobiscie stawiam na twoje problemy psychiczne jak sie nie zgodzi po szczerej rozmowie to nadal obstawiam dwie mozliwosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×