Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość SZATYNKA24

związek z miłości czy z rozsądku

Polecane posty

Gość SZATYNKA24

Witam was piszę bo zastanawia mnie czy was kobiety też to spotyka jestem w zawiązku od 4 lat kocham go jest mi z nim dobrze jest dla mnie dobry nigdy mnie nie skrzywdził nic nie zrobił ale ja czuję że się duszę w tym związku ja chce żyć zakochać się tak mocno chce całować z chłopakiem i czuć na ciele dreszcze jak mnie dotyka obejmuje chce przeżywać z nim rożne przygody uprawiać seks bez ograniczeń kocham go ale przy nim nie czuję tej iskry w łóżku nie jest nam zle ale ja bym chciała czego innego wy też tak macie ?????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nooo dobrze
mam tak samo. prawie 4 lata razem a mam wrazenie ze juz nic w zyciu ekscytujacego mnie nie czeka z moim partnerem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SZATYNKA24
ja też tak czuję chciała bym przygód podróżować uprawiać seks na plaży i spać na niej a tu nic :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może do waszego związku wkradła się rutyna,ciągle to samo. U mnie było podobnie byłam z chłopakiem 5 lat i w końcu sie zakończyło wszystko ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SZATYNKA24
kiedyś się go zapytałam co byś zrobił jak bym odeszła odpowiedział zabił bym się oświadczył mi się w tym roku na lipiec planujemy ślub kocham go ale chce przygód mówię mu to mówi mi ze się postara coś wymyśli w ciągle to samo nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nooo dobrze
mnie najbardziej brakuje takiego dreszczu jaki kiedys czułam patrzac na faceta, przytulając sie do niego. dzikiego seksu, takiego napięcia. dzis czuje ze jedyna rzecz na która czekam jest dziecko. partner juz mnie niczym nie zaskoczy... pewnie duzo w tym i mojej winy, moze powinnam bardziej sie starac, tylko ile mozna wykazywac inicjatywy - czemu ciagle ja???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SZATYNKA24
myślisz że nie próbowałam co chwilę na coś wpadam chciała bym żeby coś zrobił nie mówię co chwilę raz na jakiś czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nooo dobrze
troche wyszło nie po polsku (mnie najbardziej brakuje takiego dreszczu) ale wiadomo o co chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SZATYNKA24
nooo dobrze ja mam tak samo ostatnio miałam taki pomysł moi rodzice mają własna łódz z łóżkiem stołem ze wszystkim tak się napracowałam kupiłam szampana zrobiłam dobrą kolację potem pomyślałam że może po uprawiamy ostry seks w łodzi na środku jeziora a on że po to mnie ciągłąś w domu też mozna było :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nooo dobrze
nie wiem tylko czy to norma ze w kazdym zwiazku następuja taki zastoj czy to kwestia zle dobranego partnera... zamiast cieszyc sie zyciem - bo na razie nie mam dziecka i problemów z tym zwiazanych - my wcale z tej wolnosci nie korzystamy. taki marazm. moze to ta pogoda, pada zimno. wszystko w ciemnych barwach widze :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SZATYNKA24
ja też nie mam dziecka na razie ja chce się czuć przy nim jak kobieta a nie jak praczka sprzątaczka kucharka itp......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mirina
A ja nie jestem pewna czy po prostu dojrzałyście do poważnych związków W każdym związku ten okres "zauroczenia" prędzej czy później przemija, ważne jest to, aby właśnie wtedy znaleźć tą miłość na nowo. Nie chodzi mi o to, że po jakimś czasie w każdym związku pojawia się stagnacja i później już tylko jest nudno. Oczywiście, że nie, tylko obie strony muszą wykazać jakąś inicjatywę i postarać się. Sama byłam ostatnio w związku z chłopakiem, który podobnie jak Wy, cały czas chciał żyć tak, jak się przyzwyczaił za czasów studenckich, czyli prawie codziennie wyjścia na imprezy, życie bez zobowiązań, żadnych obowiązków. Jednak dla mnie trochę zmieniło się podejście do życia. Szukam poważnego faceta, z którym będę mogła spędzić resztę życia, który nie będzie nudził się spędzając czas tylko ze mną itp. Oczywiście nie chodzi mi o to, że jestem domatorką i musimy każdy wieczór spędzać w domu, patrząc sobie w oczy:) Bardzo lubię wyjść do miasta, spotkać się ze znajomymi, ale jest też praca, inne obowiązki i czasem wolę odetchnąć. Rozstaliśmy się, on sobie znalazł młodszą, zdaje się, że studentkę i funkcjonuje sobie tak jak chciał. Ja natomiast szukam tego jedynego, nawet wykupiłam sobie abonament na mydwoje, bo liczę, że tam mogę spotkać facetów o podobnym podejściu do życia, jak ja. Zobaczymy, ale moim zdaniem nie można być całe życie lekkoduchem, w końcu w pewnym stopniu trzeba dojrzeć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SZATYNKA24
ja mam pracę mieszkanie własne ale chce odrobinę szaleństwa w życiu a nie cały czas poważną być lubię podróżować zwiedzać rożne miejsca ni nie uważam że przez to jestem niedojrzała nie lubię cały czas w domu siedzieć to że chce aktywnie spędzać czas i urozmaicić sobie swoje życie erotyczne to nie znaczy że jestem nie dojrzała :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mirina
No właśnie, "odrobina szaleństwa" z pewnością każdemu się przyda. Ale trzeba wyważyć to, żeby nie okazało się, że podążasz tylko za przygodami, za szaleństwem, a o tych ważniejszych rzeczach zapominasz. Ja także bardzo lubię podróżować i podróżuję. Chodzi mi tylko o to, że można wymagać od faceta tego, żeby zupełnie się zmienił i zmienił organizację swojego życia. Dlatego właśnie teraz szukam takiego, kto ma podobne podejście do życia jak ja. Jednak po odpowiedzi na mój post widzę, że jednak zdajesz sobie sprawę, że życie to nie jedynie szaleństwo. A co do tego, że trochę szaleństwa w życiu się przydaje, to nie musisz mnie przekonywać, zdecydowanie się zgadzam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirina dobrze prawi. Mam czasami wrażenie, że znudzone SWOIM życiem kobiety myślą, że zmiana partnera w magiczny sposób wszystko załatwi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miro_lok
Ja także zgodzę się z Wami, rzeczywiście jest chyba tak, że część kobiet myśli, że zmiana faceta sprawi cuda. Jednak moim zdaniem to nie jest najlepsze wyjście. Ten okres zauroczenie faktycznie mija, później ważne jest, żeby właśnie przerodzić ten okres w coś lepszego. Tak jak Mirina napisała, obie strony muszą się postarać. Ale zgodność charakterów jest bardzo ważnym elementem udanego związku. Bo to ten element determinuje przyszłość związku, jak się ma podobne zainteresowania, podejście do życia, jakieś wartości życiowe, to później łatwiej być razem. Właśnie na mydwoje, gdzie Mirina jesteś, mocno kładą na to nacisk, żeby dopasowane osoby faktycznie do siebie pasowały pod tymi względami, więc powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kichuj
Co za bzdura ,tu nie chodzi o miłość czy rozsądek ... tylko o porządne wyłomotanie bobra :D Autorko ,znajdź nowy cel "miłosnych" westchnień który porządnie Cię wyrucha ....a następnie kopnie w tyłek :D . Wtedy przejrzysz na oczy i stwierdzisz że ten twój stary chłop jednak nie był taki zły :D Do piekła ! pozdro :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wolicie ruchaczy
co was ostro wyruchają i zostawią gdzieś na pustkowiu będą emocje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość same coś zrobić to nie łaska
nawet powiedzieć partnerowi nie możecie tylko go zdradzacie albo porzucacie. Życie to nie jest film akcji czasem jest korek i nic się nie dzieje. Ale by coś się działo nie wystarczy nawet najbardziej zaangażowany facet gdy kobieta nic nie robi i ma to w dupie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko, weszłaś w kolejną fazę związku. Jeżeli jesteś odpowiedzialna, zaakceptujesz ją. Takie dojrzałe uczucie jest mocniejsze od tego początkowego. Teraz do pożądania dochodzi lub POWINNA dojść przyjaźń... Każdy związek przechodzi różne fazy. Jeżeli się z tym nie pogodzimy, to będziemy co kilka lat zmieniać partnerów jak rękawiczki, sądząc, że nie spotkaliśmy jeszcze miłości swojego życia. Życzę powodzenia i szczęścia w aktualnym związku ;-).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przedstawiciel sssamęęęczonych
@wolicie ruchaczy 13:38 'co was ostro wyruchają i zostawią gdzieś na pustkowiu będą emocje' - nie. nigdy! To jest durny sport. Misza (mieszkam nad jeziorem Bajkał)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×