Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość to tylko j

Pocieszcie, że WY też tak macie

Polecane posty

Gość to tylko j

Mój dwulatek (2 l, 4 m-ce) jest dzieckiem, które non stop wymaga zabawy ze mną ( jestem z Nim w domu, na wychowawczym). Nie wiem, czy to po prostu taki wiek:) czy ja Go tego nauczyłam. Wieczorem padam z nóg. Od miesiąca nie śpi w ogóle w ciągu dnia. Bardzo Go kocham, ale jestem strasznie zmęczona. Proszę o dobre słowo:), że to się zmieni i w końcu sam zacznie zajmować się sobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to go naucz
zajmowac sie soba! najpierw husianie i noszenie na rekach non stop noworodka, a potem sie dziwia, ze dziecko nie potrafi pobyc chwile samo, albo sie pobawic bez doroslych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczerze mówiąc sama go tego nauczyłaś. Takie dziecko już umie sie soba zająć - choćby poprzez budowanie z klocków. Są puzzle dla 2 latków już. I ciesz się że Ci tak długo spał w ciągu dnia, nawet baardzo długo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to tylko j
Klocków nie lubi, woli kasztany , jakieś przybory kuchenne, ale wszystko na minutę, dwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ursssulka
Czytalam,ze samodzielnosc w zabawie to cos,czego rodzice dziecko nauczyli. Moja corka ma 19 mcy i lubi tez bawic sie sama (lubi tez ze mna,czasem tak,czasem tak)-ale szczerze -nie mam pojecia,jak ja tego nauczylam:) raczej mi sie wydawalo,ze jestem z tych troche nadgorliwych :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmmmm ????
moja córka ma 20 miesięcy i dużo bawi cie sama np teraz jeździ z misiem w wózku po mieszkaniu a ja siedzę przy kompie. Od początku starałam sie uczyć dziecko ze nie zawsze ktoś musi siedzieć obok niej i machać grzechotka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moze ja Cie pocieszę, gdy napiszę, ze moje bliźniaki miały niecałe 2 lata, jak kategorycznie zrezygnowały z dziennej drzemki (która była długa - 3 godz. i dawała mi duuuużo relaksu :-P ) Musiałam się poprzestawiać, na poczatku też byłam bardzo zmeczona i to nie chodzi o to, ze sie z nimi non stop musiałam bawić, ale o taka swiadomosc, ze teraz jest czas moj i tylko moj, no i totalna CISZA. Plusem było to, ze zaczely wczesniej chodzic spac, wiec wieczor nam sie zdecydowanie wydluzyl i mielismy go z mezem dla siebie. A wracajac do meritum - koniecznie naucz go samodzielnej zabawy. ja z pierwszym dzieckiem też polełniłam bład i wciaz przy nim byłam, to do dzisiaj za to płacę, bo mimo ze ma prawie 6 lat, jest najbardziej absorbujacy z całej trójki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale rady dajecie. autorko staraj sie stopniowo przyzwyczajac dziecko do samodzielnej zabawy, co dzien wydluzaj ten czas, albo nastaw minutnik i powiedz, ze jak zadzwoni to przyjdziesz sie z nim bawic, a tym czasem zrobisz co tam masz do zrobienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam syna z czerwca :)
Mam synka w tym samym wieku. Mój zamyka się w swoim pokoju i każe mi wyjść,bo się będzie bawił :D Może to trochę kwestia charakteru. W każdym razie musisz ustalić co dziecko lubi najbardziej i stopniowo zostawiać z tym zajęciem samego. Np jak lubi rysować to zabierz go do sklepu niech wybierze sobie zeszyt i kredki i to będzie zeszyt do samodzielnych rysunków. W nagrodę,że ładnie się bawił przeczytaj mu potem ulubioną bajkę,daj jakiś smakołyk i bardzo pochwal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Może dopowiem
Na pewno sama tego nauczyłaś, ale to nie znaczy że nie możesz go teraz nauczyć samodzielnej zabawy. Ten pomysł z minutnikiem jest super, na początek niech to będzie nawet 5 min.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×