Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość milionaire mean

pytanie do kobiet

Polecane posty

Gość milionaire mean

nabroiłem żyłem w wolnym związku z kobieta 9 lat, jest młodsza o 5 lat ale to bez znaczenia, choć nie zupełnie przez 2 ostatnie miesiące nie układało nam się problemy w pracy, stress, zmęczenie, ciche dni w domu dobijały mnie czułem że te ciche dni to kolejny gwóźdź do trumny ciche dni były z mojej inicjatywy - czasem jestem nadwyraz nerwowy nie przebieram w słowach w ciągu trwania naszego związku kupiliśmy stary dom z działką oczywiście dom powstał na nowo na starych fundamentach kupiliśmy 2 samochody większość w tym był mój wkład pieniężny w proporcji 60:40 poznałem ... w internecie kobietę, nie wiedziałem, nie przypuszczałem że ma 3 dzieci w różnym wieku z 2 małżeństw sądziłem że się zakochałem pewnego dnia przyszedłem do domu, powiedziałem jej że życie jest brutalne i spakowałem swoje rzeczy wyprowadziłem się nalegała bym przemyślał sprawę, sadziłem że dobrze robię że to już zużycie materiału wynajłem mieszkanie by po 2 tygodni przeprowadzić się do osoby którą myślałem że kocham sądziłem że dzieciaki mnie zaakceptują po kilku dniach zorientowałem się że jestem kolejnym tymczasowym wujkiem w ich odczuciu - zwłaszcza starszych dzieci łożyłem na dzieci na ich angielski, kobieta nie pracowała żyje z alimentów następnie zaważyłem że nowa miłość znika z domu i umawia się z kolesiami z czata na kawę... w tym samym czasie moja eks złożyła papiery w sądzie o podział majątku spotkałem się z nią, wiem że ją kocham jest w 6 miesiącu ciąży... ze mną nie chce mnie znać ani widzieć czy ona mi jeszcze wybaczy? co mam zrobić by wybaczyła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rotmistrz
Game over man, game over.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milionaire mean
doszło do mnie że nie mogę bez niej żyć tą z którą ją zdradziłem cały czas porównywałem do niej cały czas o niej myślę tracę projekt za projektem bo nie mogę skupić się na pracy na domiar złego wszyscy się ode mnie odwrócili rodzina znajomi został dobry kolega który wyjechał gdzieś tam do Norwegi nie mam nikogo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facetporażkahe?
Ale po co? Ja jestem przekonana, że za jakiś czas będzie powtórka z rozrywki. Będzie dziecko, jeszcze więcej problemów, więc może nawet bardzo szybko kopniesz ją po raz drugi. Jak możesz teraz do niej wrócić, powiedzieć, że już Ci z powrotem zależy? Kochałeś ją, przestałeś kochasz, kochasz znowu? Zobacz jak to brzmi w ogóle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To masz świadomość, że nabroiłeś czy jednak nie? Po co piszesz o domu, samochodach i swoim wkładzie pieniężnym? "Zakochałeś" się w kobiecie a nie sądziłeś, że ma trójkę dzieci z dwóch różnych małżeństw? Ukrywała to, czy po prostu nie zapytałeś? To wszystko wygląda jak jakaś dziwna historia. Wydawało Ci się, że to aż taka wielka miłość, że dzieci natychmiast Cię zaakceptują? Ludzie przymierzają się do przedstawienia nowych partnerów dzieciom miesiącami i często mija wiele kolejnych zanim one go zaakceptują. Zadaj sobie jedno pytanie i odpowiedz na nie szczerze - nie mnie - SOBIE. Czy wróciłbyś do żony gdyby Twoja nowa miłość nie puściła Cię kantem? Przyjąłbyś żonę, gdyby rzuciła Cię dla dzieciatego bezrobotnego a potem wróciła z podkulonym ogonem bo zaczął ją źle traktować? Przyjąłbyś? Jeśli kobieta ma choć gram szacunku do siebie i rozumu to pozwoli widywać się z dzieckiem i utrzymywać z nim kontakt (jeśli będzie miała na to czas). Może i wybaczy. Ale na pewno nie zapomni. Zdeptałeś wszystko co razem budowaliście, jej uczucia, miłość, waszą rodzinę, jej poczucie bezpieczeństwa - WSZYSTKO. Już nigdy nie poczułaby się przy Tobie bezpiecznie. A nuż za kilka lat poczujesz się wypalony bo ona będzie zbyt wiele czasu poświęcać dziecku. I znów poznasz jakąś boginię z internetu - choćbyś nie wiem jak się zarzekał, że tego nie zrobisz, ona i tak nie przestałaby się tego bać. To by już nie było życie, to byłoby piekło. Dla niej, dla Ciebie i dla dziecka. Życie jest brutalne. Postaraj się być lepszym ojcem niż byłeś mężem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym nie wybaczyła! Jak mogłeś jej to zrobić ? Kobiecie z którą ułożyłeś sobie życie! Inie pisz, że większość finansów pokrywasz a raczej pokrywałeś ty bo to bez znaczenia!! Zniszczyłeś jej życie w zupełności . warto było?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milionaire mean
tak jak mówię to był zły okres dla mnie o mały włos bankructwo firmy musiałem zwolnić połowę załogi sprawy w sądzie pracy nie chciałem pójść do psychologa sądziłem że dam radę poszłem do niego dopiero jak już poczułem dno firma stanęła na nogi a ja odpłynąłem ona jest już w 3 ciąży - 2 poprzednie straciła nie okazywałem tego po sobie ale przeżywałem to chciałem mieć dziecko B jak mi jej brakuję zmieniła numer telefonu nikt nie chce mi go dać teściowie zwłaszcza teść dubeltówką mnie gonił jestem na przegranej pozycji teraz ten podział majątku ciąża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milionaire mean
na początku ukrywała info że ma dzieci potem byłem w lekkim szoku sądziłem że jakoś mnie zaakceptują nie znałem jej potem dowiedziałem się (jak już z nią mieszkałem) a właściwie zasłyszałem od ludzi co maja o niej do powiedzenia nie chciałem w to uwierzyć nim się przekonałem na własnej skórze dzieci w wieku 5, 8,12 fajne dzieciaki lecz nie ufne i szczerze współczuje im życia z mamą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milionaire mean
wiem ze jesteście źle do mnie ustawieni ale jak wy byście to rozegrali będąc na moim miejscu? może jest szansa że mi wybaczy w ub. tyg powiedziała mi że nadal czuje nóż w plecach że życzy ni wszystkiego dobrego ale będzie chciała pozbawić mnie praw do opieki nad dzieckiem i powiedziała w sensie że nadal mnie kocha ale to już bez znaczenia tak to zrozumiałem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milionaire mean
psycholog radzi otworzyć nową kartę nie mogę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i ma rację. Zdobądź się na ostatnią rozmowę z żoną powiedz jej jak bardzo ją kochasz i, że rozumiesz jak bardzo ją skrzywdziłeś i pozwolisz jej odejść !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facetporażkahe?
Ty kochasz co najwyżej siebie, a do niej jak na moje chcesz wrócić tylko dlatego, że Ci z drugą nie wyszło. Z żadnej miłości. I nie wątpię, że ona uważa to samo. I całe szczęście. Zostawiłeś bardzo mądrą kobietę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To świadczy o Tobie tylko gorzej. Trzeba było okazać po sobie, że przeżywałeś te poronienia. Rozumiem, że miałeś problemy, ale ona pewnie czuła się w tej rozpaczy sama. Jeśli wiedziała, że bardzo chcesz mieć dziecko, cierpiała pewnie tym bardziej. Nie denerwuj jej, jeśli nie chce dać Ci numeru telefonu to niech nie daje. Skoro miała takie problemy to teraz pewnie boi się o życie dziecka. To nie jest najlepszy czas na tak ciężkie rozmowy jak ta, która was czeka. Rodzina słusznie ją od Ciebie odcina. Chyba się nie dziwisz, że nie chce Cię widzieć i mieć z Tobą nic wspólnego. Pozwól jej - przecież i tak szanse na to, że znów będziecie razem są minimalne. Może za jakiś czas napisz do niej list: taki bez pretensji, agresji, żalu, próśb, zapewniania o miłości i tego wszystkiego co teraz najbardziej masz ochotę jej powiedzieć. Przeproś. I przepraszaj póki Ci nie wybaczy. I idź do tego psychologa - jeśli jeszcze będzie Cię na niego stać, bo Twoja wina jest ewidentna i będziesz miał szczęście jeśli zostaną Ci po tym jeszcze jakieś skarpetki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem szczerze
dobrze Ci tak. Szkoda tylko jej i tego dziecka. Rozegrać? Co to w ogóle za słowo? Myslisz że teraz to wystarczy jakoś rozegrać i wszystko wróci do dawnego? Życie to nie gra, ze można jeszcze raz wejść i jeszcze raz. Życie to nie szkółka, w której powiesz, już będe grzeczny. Życie to ponoszenie konsekwencji i ty je właśnie ponosisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milionaire mean
chodzę na sesje do psychologa od 2 tyg muszę się pozbierać chciałbym by mi wybaczyła w ciąży promienieje dlaczego teraz doceniłem co miałem i co straciłem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facetporażkahe?
A może promienieje, bo jest spokojna i pewna swojej decyzji o tym, że chce być sama i sama wychować to dziecko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem szczerze
i uwolniła sie od gościa który nie kwapił się do ślubu prze 9 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milionaire mean
żyliśmy jak małżeństwo wspólne konto, rachunki wszystko nie chciałem ślubu przez długie lata ona nalegała, w końcu przestała marze o niej dam jej czas boję się że może kogoś mieć na samą myśl o tym - czuje nadchodzący zawał od momentu rozstania rozmawialiśmy ze sobą 2 razy muszę się z teściem użerać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facetporażkahe?
Kompromitujesz się coraz bardziej, z każdym kolejnym zdaniem. Nikt o zdrowych zmysłach by nie wrócił do kogoś takiego jak Ty. Musisz teraz wycierpieć swoje i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milionaire mean
ja jestem typem chłodnego faceta takie wrażenie 1 raz czuje dno w życiu dam rade kiedyś się podniosę liczyłem tu na jakąś rade maksyma umiesz liczyć licz na siebie sprawdza się w 100% thanks

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facetporażkahe?
Weź się za siebie i zacznij wszystko od nowa, bez niej. Tak Ci doradził psycholog, my to tylko potwierdziliśmy. To nie nasz wina, że to nie jest to co chciałeś przeczytać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem szczerze
no ja sie nad Tobą napewno nie użalę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiedziałeś, że Twoja kobieta jest w ciąży kiedy się od niej wyprowadzałeś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jedyny co możesz robić, to schować honor, dumę w kieszeń, opowiedzieć jej od A do Z ze szczegółami co do tego doprowadziło lub napisać w długim odręcznym liście i...kajać się, kajać się i kajać się i czekać na cud przy odrobinie szczęścia. Wniosek z Twojej historii jest wieloraki, m.in taki, że prócz internetowych lowelasów naciągaczy są też panie nie mający skrupuł gdy poczują kaskę u Jelenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×