Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość magnifikat123456789

Co mam zrobić?

Polecane posty

Gość magnifikat123456789

Witam :) Piszę do Was, ponieważ mam problem. Chodzi o to że zakochałam się w księdzu... Może sie to wydawać dziwne ale naprawdę bardzo mi na nim zależy. Sama nie wiem co mam już robić. Początkowo byliśmy dla siebie bardzo obojętni, ale od dłuższego czasu nie widzę w nim tylko kapłana. Chcialabym poprosić was o jakąś wskazówkę, bo chociaż rozmawiałam o tym z moja przyjaciółką to Ona i tak ma jedno zdanie rób co chcesz. Od pewnego czasu On daje mi pewne znaki chociaż sama nie wiem czy to są jakieś konkrety, dużo osób z mojej rodziny mówi mi że On traktuje mnie inaczej niż pozostałe osoby... Sama też to zauważyłam. Ale jakoś nie rozmawaliśmy o tym... Czasami mówi do mnie tak jakby kodem chociaż sama nie wiem... Pogubiłam sie już w tym wszystkim... Powiedzcie mi co mam teraz zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czas...
Lepiej odetnij się od tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cozamendziarz
Poprzez fb zapros go na piwo🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *Odpowiedzialna*
Im bardziej się zaangażujesz, tym będzie ciężej. Po co Ci to? To jak romans z żonatym facetem. A na sumieniu będziesz miała nie tylko jego wierność ślubowi, ale i, pożal się Boże, "karierę". Jak facet jest bawidamek, to prędzej czy później jakaś inna go wydrze, ale nie wchodź w to bagno, nie zniżaj się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cycowianka
Ksiądz to tylko facet. Jak kazdy mężczyzna też szuka samiczki. Będziesz cierpieć w takim związku. Zastanów sie czy tego chcesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magnifikat123456789
Tak jestem osoba wierząca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To nad czym się zastanawiasz? Na prawdę chcesz ziemskiego reprezentanta Wszechmogącego Boga, stwórcę wszechrzeczy, nieskończone dobro i źródło wszelkiego życia sprowadzić na manowce? Zdajesz sobie sprawę, że temu na górze się to może nie spodobać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ninaa291
Kochana ludzie to cie zlinczuja plotkami za to. Nie wiem co masz robic, rozumiem zakochanie bo samej mi zalezy na zonatym czyli niedosteonym... ale trzeba liczyc sie ze soba i siebie szanowac a jak mu sie odwidzi i zostawi cie bo powie ze popelnil blad zrzucajac szaty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dokładnie tak, najlepiej postaw sobie pewna granicę której nigdy nie przekroczysz a jak będzie ci ciężko to się od tego odetnij. Jeżeli postanowisz inaczej to musisz pożądanie to przemyśleć, bo nie masz gwarancji że wam się uda zwłaszcza, że on może przez ciebie ponieść powazne konsekwencje. Za nim do czegoś dojdzie musicie o tym porozmawiać - czy warto się w to pakowac dla zwykłego uniesienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czas...
Miałam kiedyś podobną sytuację, za studenckich czasów pomagałam w redagowaniu gazety parafialnej. Ksiądz, który był opiekunem redakcji zawsze wydawał mi się bardzo poważny, zasadniczy (mądre, głębokie kazania, zachowanie itp.). Jak się okazało było to tylko wrażenie, jakie sprawiał "stojąc na ambonie". Przy bliższym spotkaniu miękł. W pewnym momencie zauważyłam, że stara się sporo czasu spędzać ze mną, rozmowy sam na sam, dziwne zachowanie. Byłam wtedy sama, pozostali mieli swoje połówki, może dlatego? - nie wiem. Postanowiłam to zdecydowanie zakończyć. Odeszłam z redakcji, zaczęłam chodzić na msze do innej parafii. I doceniłam zwykłych, cichych księży, którzy nie grzmią z ambony, ale sami świecą przykładem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cozamendziarz
Lepiej napisz jakie znaki (boskie?) ci daje wtedy latwiej ci doradzimy co robic (jesli nie chcesz uzyc fb)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magnifikat123456789
Nie no nie boskie az takich zdolnosci to on nie ma :) Chodzi o to że zawsze na Mszy sie na mnie patrzy dziwnie usmiecha a jak czasami musze sie u niego spowiadac to gada teksty typu; musimy pokonać wszelkie trudnosci i inne takie,...Ogólnie mam u niego duże fory .....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cozamendziarz
To po co u licha siadasz w pierwszych lawkach? I po co patrzysz na niego? Po co chodzisz do niego do spowiedzi? Jakby kurde innych sensownych facetow nie bylo. Za ksiedza sie bedziesz brac. To najbardziej wygodny typ faceta pod sloncem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cozamendziarz
Fory? Az tak nagrzeszylas, i dostalas rozgrzeszenie? O takie fory chodzi? Dobrze, ze cie nie szantazuje, ze za usluge x odpusci ci grzechy. istna sprzedaz odpustow :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magnifikat123456789
Nie siadam w pierwszych lawkach.... Aż takim mocherem to nie jestem.... A u spowiedzi bylam u iego raz przed ślubem mojego kuzyna wiec nie miałam innego wjscia musiałam sie spowiadac u niefo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magnifikat123456789
O takie fory jak sobie myslisz mi nie chodzi miedzy nami do nieczego nie doszło ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qLimona
Jestem osobą wierzącą, ale kapłani to dla mnie cyrk. Jeśli go kochasz i widzisz że z jego strony to też nie jest zwykła znajomość to poczekaj na dalszy rozwój sytuacji i jeśli okaże się tak jak byś tego zapewne chciała :) że też Cię kocha, to niech ściąga tą sutane. Księża to zwykli ludzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skończcie tę szopkę :)
taka z ciebie wierząca, jak z niego ksiądz :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cozamendziarz
A czy mowie, ze doszlo? Pytam o jakie fory chodzi? Rozgrzeszyl cie za seks przedmalzenski? o co chodzi? skoro nie siadasz wpierwszych lawkach to skad masz pewnosc, ze patrzy na ciebie? :D nie osmieszaj sie juz :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magnifikat123456789
Tak odpowiem ci na to pytanie... Zdaje sobie sprawe z konsekwencji jakie moga za tym isc ale miłośc nie wybiera... Przede wszystkim nie chce mu zniszczyc zycia ale na pewno nie jest ksiedzem z powołania i wiem o tym doskonale... Pozatym wychodzę z załozenia że ksiadz tez jest czlowiekiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magnifikat123456789
Da sie to zauwazyc jeezeli sie jest inteligentnym człowiekiem .... A co do tych forów to chodzi o to że pomimo wzystko co bym nie zrobiła to i tak mówi ze mam racje i nie chodzi tu o rozgrzeszenie. Jezeli ide cos załatwic zawsze jestem pierwsz pomimo tego ze jest sto innych ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cozamendziarz
jak na razie to brak argumentow za tym, ze on cokolwiek do ciebie czuc moze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cozamendziarz
A co ty tak latasz jak na sraie do niego? Co ty tak czesto w kosciele zalatwiasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cozamendziarz
O ile to nie prowo, to mam nadzieje, ze masz mniej niz 18lat :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko, mam rozumieć, że wolisz się ponieść chuci, aniżeli wypełniać wolę Stwórcy wszechświata? Ty na pewno Go wyznajesz, czy chadzasz sobie tak do kościoła bo wypada? Przecież Bóg doskonale wie co planujesz (jest wszechwiedzący) i tym samym czeka co zrobisz - czy postanowisz stanąć po jego stronie, cz też chwilowej miłostki? Jeżeli tej drugiej to chyba nie ma o czym mówić, tzn. czeka Cię wieczne potępienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magnifikat123456789
Ja nie powiedziałam ze ciagle tam siedze umiesz czytac ze zrozumieniem? nie umiem okreslic tego jak on sie w stosunku do mnie zachowuje jest to dosc dziwne .... Napewno inne niz do innych ludzi.... Same jego słowa czy cokolwiek... Jeszcze nigdy nie zdazyło mi sie aby przeszedł koło mnie obojetnie zawsze musi cos powiedziec chwycic za ramie czy cos w tym stylu.... Zawsze sie usmiecha , Nawet jak jedzie samochodem potrafi sie zaczymac i zapytac jak sie czuje ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cozamendziarz
Nie, nie umiem czytac 😭 :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cozamendziarz
a Ty nie umiesz pisac za to :D :P:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×