Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość OKO kruka

Niezrozumiałe spotkanie?

Polecane posty

Gość OKO kruka

Powiedzcie mi jakie jest wasze zdanie. spotkałam się z moim byłym po 2 latach od ostatniego spotkania. Propozycja wyszła z jego strony. On zaproponował wspólne wyjście na basen. Podejrzewam że jest teraz w związku. Spotkaliśmy się, popływaliśmy, z godzinę rozmawialiśmy jacuzzi. Nie wypytywałam o życie prywatne, on tez o to mnie nie zapytał. Mówił tylko o interesach. Później było umówione że pójdziemy na kawę, jednak on poczuł się zmęczony. Więcej się nie odzywał. O co mu chodziło, po co ta skrytość, czemu nie powiedział że ma kogoś? O co chodziło - chciał zobaczyć w jakiej jestem formie, czy się nie roztyłam, chciał mnie porównać z obecną partnerką? Czy z nudów? Tak naprawdę nie wiem czy z kimś jest, nie mamy wspólnych znajomych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytajaca mala mi
nie wiem tez nie moge zrozumiec tej ciszy z ich strony po spotkaniu, czy to basen czy kawa na miescie czy rower, łyzwy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalolii___
Skoro nie wiesz czy z kimś jest, to dlaczego tak zakładasz...? Może doskwiera mu samotność, po rozstaniu z tobą miał nadal dociebie jakieś ciepłe uczucia, może chciał spróbować jeszcze raz, zaprosił na basen...al między basenem i kawą dotarło do niego, że nie wchodzi się 2 razy do tej samej rzeki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytajaca mala mi
latoli z jednym poszłam na basen, z drugim na kawę - i tak mogę wymieniać bez konca. i cisza po spotkaniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość emka.....
z nudów. pewnie teraz jest zajety swoim zyciem i ma wyjebane. jak zateskni znowu napisze (czyt. jak mu sie cos spierdoli w życiu)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OKO kruka
Też tak myślę, że jak mu się coś spierdoli... to się znowu obudzi. Nie pierwszy raz... byliśmy razem 6 lat temu. Po roku od rozstania zaczął podtrzymywać ze mną kontakt - w sprawie interesów, jednak myślę, że to był pretekst. No najwyraźniej pani z którą jest, nie jest ideałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OKO kruka
Dodam, że pieprzenie o jego kontraktach, inwestycjach G... mnie obchodziło. Zastanawiałam się do czego zmierza opowiadając takie farmazony...? Jeśli o mnie chodzi to nie zmieniłam się specjalnie, nadaj jestem zgrabna i szczupła:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość emka.....
do mnie tez sie były odywa jak mu sie zwyczajnie nie układa, albo jak potrzebuje wsparcia. jak jest wszystko cacy, to cisza. dlatego nie warto sie nad tym zastanawiać. zyj swoim życiem i swoim tempem, a jego zwyczajnie olej. basen? OK czemu nie? ale nie czekaj i nie rozmyslaj :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OKO kruka
Chyba moim problemem jest to że nie mam w zasadzie własnego życia. Poznawałam od dłuższego czasu samych debili. Głównie na portalach randkowych. Skończyłam z tym bo dochodziło do historii prawie nie z tej ziemi. Jeden okazał się alkoholikiem. Inny podał fałszywe imię i nazwisko oraz zawód. Byłam z nim tylko na 3 spotkaniach. Jak się dowiedziałam że ten pan inaczej się nazywa? Dodam że dla spowodowania złudzenia że jest kim jest miał i nadal ma lewe konto na Naszej Klasie. Po roku przypadkiem trafiłam na jego zdjęcie... na portalu informacyjnym, inne imię i nazwisko, dziennikarz śledczy! Dlatego z tym skończyłam, siec to bardzo niebezpieczne środowisko.... Niestety nie chodzę po klubach, w pracy nie mam kontaktu z nowymi osobami. Koło się zamyka, a ja jestem samotna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość emka.....
Rozumiem... ale te Twoj były ni jest wobec Ciebie w porządku i boję się, że moze Cie wykorzystać, a ze względu na Twoja samotność nawet nie zauważysz kiedy i jak... nie warto, bo możes bardzo cierpieć, czego Ci oczywiście nie życzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OKO kruka
Już kiedyś coś było, mieliśmy "sytuację"- raz czy dwa wylądowaliśmy w łóżku. Oczywiście wielka oprawa u niego w domu wszędzie świece, frykasy - cyrk. Zapytałam go czy może spróbujemy jeszcze raz - odpowiedział że na 90% nie. Rano zjadłam bez słowa śniadanie które mi zrobił i wyszłam, ze 3 lata temu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość emka.....
a Ty chciałabys z nim cos wievej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ccccvvvvbbbnnnn
Chcial obczaic na basenie jak tam z Twoim cialkiem i czy go dalej krecisz. Niestety nie sprawdzilas sie i nie ma ochoty pakowac sie znowu w znajomosc z Toba. Moze przytylas czy zbrzydlas. Albo jakas gafe popelnilas. Swoja droga, skoro wiesz ze kogos ma to po co sie babrasz w tym? :S

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OKO kruka
No wiesz, teraz to już nie wiem. Po tej rozmowie na basenie nic o nim nie wiem. W zasadzie przez wiele lat mógł się zmienić. Nie wiem czy ta jego zarozumiała postawa to poza, czy naprawdę teraz taki jest. Nawet się zastanawiałam czy nie spotkał się ze mną żeby pokazać nowy samochód, powiedzmy wyższej klasy... Jestem w takim wieku że chce mieć rodzinę - dziecko, w miłość nie wierzę, za dużo w życiu widziałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OKO kruka
Z moim ciałkiem jest ok, nie przytyłam, nie zbrzydłam. Nie wiem czy kogoś ma, to moje domysły, czy wymysły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość emka.....
moim zdaniem nawet zarcie nie smakuje dobrze po odgrzaniu, a co mówic uczucie. osobiście bym się w to nie wplątała. tez bym chciała miec meza, dziecko, ale nie za wszelka cene. gdyby mu zalezało odezwałby się. nie masz co tego analizowac. on sie pobawił i poki co dla niego temat zakonczony. moze chce wyprobowac wszystkie opcje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OKO kruka
Może tak. Muszę go sobie darować. Popalić zdjęcia, zablokować na fb. Moje postanowienie na ten rok- znaleźć sensownego faceta i zrobić sobie dziecko. Zegar tyka, czas pomyśleć wyłącznie o sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość emka.....
a ile masz lat? to chyba nie jest dobrze planować, bo jak nie wyjdzie rozczarowania bolą bardiej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OKO kruka
Skończyłam 36

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość emka.....
Wiem, że tesknota za byciem z kimś i samotność podpowiadają różne zagrania i różne opcje. ale nie wiem, czy ten facet, którego analizujemy jest tego wart. a co jesli zrobi Ci dziecko i zniknie? mi się wydaje, że to pan na pokaz, materialista... nie chcę nikogo oceniać i prorokować, ale watpie, zebys była szczesliwa. lepiej trzymaj dystans, bo jak okażesz sie jakas jego opcją, zaboli. macie wspolnych znajomych? a może och podpytaj, czy z kimś jest...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OKO kruka
No właśnie nie mamy. A chciałabym wiedzieć jak sprawy się mają, zawsze wtedy ma się więcej ruchów. Jest jakaś płaszczyzna odniesienia. No nie będę pisać maili do jego znajomych których znałam wszak nie mamy kontaktu. Z tym materializmem... chyba trafiłaś. Gdybym miała talent pisarski, napisałabym książkę o tej całej historii...Związek się skończył jak go zapytałam co dalej, jakie ma plany te kilka lat temu)? Nie z nim myślę o dziecku - chce kogoś nowego poznać. Ale nie wiem zupełnie jak. Niby wszystko ze mną w porządku, jestem atrakcyjna, ale nie wychodząc z domu nic z tego nie wyjdzie. moi znajomi już mają swoje rodziny i mnie nie zapraszają. Sama mam chodzić na imprezy? Nie wiem jak się do tego zabrać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość emka.....
nie masz zadnej wolnej koleżanki? pochodzisz z wiekszego misata? gdybys miała chociaz jedna znajomą mogłabys wyciagnac ja do klubu, do pubu, na głupie kregle... a moze zacznij chodzis nawet sama do kina... a moze na kogoś trafosz. znam przypadki gdzie ludzie w tramwaju, w sklepie, czy nawet autobusie nocnym się poznali i są ze sobą do tej pory :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OKO kruka
Pochodzę z większego miasta :) Mam jedna koleżankę, może rzeczywiście spróbuje ją zachęcić do wspólnego chodzenia. Do kina sama chodziłam, chodzą zwykle pary i czułam się jak idiotka siedząc sama na sali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OKO kruka
Ale dzięki Emka, Twoje podpowiedzi są dobre. Musze się trochę wysilić:) Mam mały problem, nie mam pracy, wiec będę musiała trochę przeczekać, te wyjścia to jednak dość kosztowne są.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość emka.....
może zbyt romantyczne filmy. wybieraj kino akcji. wiesz co nawet takie wychodzenie z koleżanką Ci dobrze zrobi. zawsze mozna kogos spotkać, tylko nie nastawiaj sie za bardzo. a moze jakas siłownia? wieeeluuu facetów tam zagląda ;) trzymam kciuki i nie wymagaj od siebie zbyt dużo. Na pewno trafisz wkrótce i bediesz szczesliwa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OKO kruka
Dziękuje Emka:) Za jakiś czas założę jakiś temacik z tym nikiem. Życzę spełnienia planów noworocznych, jeśli takie poczyniłaś:) Dodałaś mi otuchy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SweetIT
Dziewczyno nie rób z siebie idiotki, torchę godności... Facet wyraźnie robi sobie z Ciebie jaja, może nie dosłownie, ale wie co do niego czujesz i to perfidnie wykorzystuje. Są tacy psychopaci, którzy uwielbiają być w centrum uwagi i karmią swoje ego tym, że ktoś za nimi tęskni, że nadal moze mieć panienkę na zawołanie. Trzymaj się od takiego z daleka. Były to były i kropka. Jesteś sama jak ja, ja też mam pecha do facetów, ale za nic na świecie nie pozwoliłabym tak sobą pomiatać. Pogoniłam w tym tygoniu takiego co chciał najpierw wolnego związku a potem wymagał ode mnie wsparcia, miłości i zrozumienia jak w normalnym związku. Cwaniak myślał, że będę grać na jego zasadach. Nie ma tak dobrze. Serducho boli jak c*uj z samotności, ale co zrobić? Dla kawałek parówy mam zmieniać siebie i zmuszać się do czegoś? Nigdy w życiu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OKO kruka
Dziękuje za otrzeźwiającą cegłę na głowę. Muszę trochę poćwiczyć twarde podejście do rzeczywistości i dumę osobistą... Może nie jestem za bardzo odporna ale popracuje nad tym w tym roku. rzeczywiście wygląda na to że to toksyczny koleś z kompleksami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SweetIT
Pewnie, że musisz poćwiczyć. To TY masz być w życiu szczęśliwa, a nie uszczęśliwiać ego kogoś, kto na to nie zasługuje. Pamiętaj o tym, że jeśli ktoś ciągle potrzebuje potwierdzenia swojej wartości to tak naprawdę nie jest NIC wart.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobre prowo :D
tak spotkał się z tobą bo chcia zobaczyć czy się roztyłaś :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×