Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kalo

Mój były mnie wykorzystał:(

Polecane posty

Gość kalo

Ponad rok byłam w związku z cudownym, wesołym, błyskotliwym facetem. Czułam się przy nim bezpiecznie, to pierwszy związek w moim życiu, w którym miałam do czynienia z mężczyzną, a nie chłopcem. Tak myślałam...Niedawno mój ex rzucił mnie, argumentując wszystko stwierdzeniem, że "nigdy w tym związku nie szukał miłości, a szczęśliwy był jedynie momentami..." Zasugerował, że byłam atrakcyjna i zabawna, więc fajnie spędzało się czas:(:(:( Z mojej strony to była miłość na full. Bezinteresowna i czysta:( Przez prawie cały czas trwania związku mówił i zachowywał się tak, jakby był bardzo szczęśliwy. Jeszcze tydzień przed zerwaniem powiedział, że układa się nam świetnie i dogadujemy się. Po rozstaniu rozmawialiśmy i z tej rozmowy dowiedziałam się, że przez pół roku utrzymywał kontakt ze swoją byłą, co więcej porównywał nasz związek do swojego poprzedniego:( Z tego co mi wiadomo nie są oni ze sobą.... Czuję się wykorzystana emocjonalnie:( W żaden ze swych związków nie zaangażowałam się tak bardzo:( Teraz widzę, że byłam tylko plastrem na rany:( Czy ktoś ma podobne przeżycia? Jak poradziliście sobie z taką sytuacją? Pomóżcie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gloria Polo****
każdy sam wystawia sobie swiadectwo ty czulas sie dobrze ale on nie ALE doceń szczerość :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kalo
wiesz najbardziej boli to, że zapewniał, że jest inaczej przez tak długi czas.. Po co mówił i zachowywał się, jakby był zadowolony z relacji...To boli najbardziej..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość inaczej jakbyś opacznie
odbierała jego gesty, ale w takim wypadku...no skurwiel jak nic. niestety nic nie poradzisz, trza żyć dalej ale musisz chyba jakoś się wyżyć, wygadać, wylać tę złość i rozgoryczenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kalo
myślicie, że człowiek zaufa jeszcze komuś po takiej sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kalo
Myślicie, że da się jeszcze komuś zaufać po takiej sytuacji? Mam na myśli przyszłych partnerów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wycior w lufie
kwestia umiejetności przejścia ponad klamstwami drugiego czlowieka... jak nie umiesz to sie naucz rozpoznawać objawy grypy zamiast leczyc powiklania pogrypowe profilaktyka zawsze wychodzi taniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kredens191919
myślę że nikogo juz nie pokochasz kało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość inaczej jakbyś opacznie
no pewnie :D nie rób z tego traumy, nie użalaj się, musisz to przetrawić i żyć dalej, jesteś dorosłą osobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kredens191919
myślę że nikogo juz nie pokochasz kało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kalo
ech masz rację.. chyba nie do końca to potrafię. jestem idealistką, to nawet stwierdziła znajoma psycholożka i filozofka. po prostu wierzę w to, że ludzie są ok, są szczerzy, mają dobre intencje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kalo
mówiłam tu o rozpoznaniu kłamstwa w poprzednim wątku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Prawiczek_forumowy
szukaj dalej przystojniaków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aparat007
@Kalo bylas rok zapewniana o milosci ? ja bylem 5 lat po czym Pani stwierdzial ze mnie nie kocha i bye. Nawet mi nie mow o zaufaniu do ludzi bo k...wa bylem wyczulony na lgunstwo i maniupulacjae i oszustwo ale teraz jestem juz expertem. Nie wiem po co ludzie innym marnuja czas, trzba ich za to ukarac, np obcic im cos na pamiatke.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×