Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość żona maminsynka?

Co sądzicie o tej sytuacji?

Polecane posty

Gość żona maminsynka?

Dzisiaj rano telefon ok. 8. Biegnę na dół, bo tam został telefon... i lecę z nim do męża. Widzę, że to jego rodzice. Myślałam, że coś się stało... a oni co? Mąż ma dzisiaj jechać kupić sobie nową kurtkę! Uwaga mąż ma 37 lat. Mieliśmy plany na dzisiaj, a on pojechał teraz do swoich rodziców i tam siedzi. Słusznie się wkur...? Czy to normalne? Bo mnie krew zalewa..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żona maminsynka?
Jejku aż niedobrze mi się robi, jak pomyślę że rodzice nadal chcą go ubierać. :O Ale może to nic takiego? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość inmymind
po co wyszłaś za niego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żona maminsynka?
W jakim sensie to pytanie? Wyszłam bo wyszłam... nie sądziłam, że mama będzie mu kupować kurtki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żona maminsynka?
Wrócił i na moje oburzenie sytuacją.. Dowiedziałam się, że jestem wredna. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żona maminsynka?
Jestem także nienormalna.. smutne. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej A dlaczego wspólnie nie odwiedzacie rodziców ? Wtedy nie byloby problemu. Ty nie utrzymujesz kontaktów ze swoimi ? Rozumiem że zakup kurtki to trochę dziwna sprawa ale całkiem od rodzicow nie należy się odcinać jezeli nie szkodzą związkowi. l l

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żona maminsynka?
eee jeździmy... ale jednak ta sytuacja mnie rozwaliła. :O Chyba naprawdę jestem nienormalna. Pomagają nam, ale często przekraczają normy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żona maminsynka?
A temat kurtki wraca ciągle na tapetę. W moim domu teściowa uznała, że dosyć już obrazów (uwielbiam malarstwo olejne) i uznała, że więcej nie mogę kupować. I tak kupiłam. Ale zapamiętam.. Argumentem jej było to, że to nie galeria. :O I ona nie lubi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trudno coś powiedzieć jeśli dobrze nie zna się sytuacji. Moim zdaniem trzymać trzeba z żoną a rodziców szanować. Myślę że Twój mąż trochę na przekór Tobie tak zrobił. Chyba musicie porozmawiać na temat układów z rodzicami. l l

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dla mnie przesada i to znaczna
inaczej jak matka kupi sama jakiś ciuch a inaczej jak syneczek niemal 40letni chodzi z mamusią na zakupy. nie wyobrażam sobie takiej sytuacji ewentualnie jeszcze jak teściowa i synowa razem z nim się wybierają to jeszcze jakoś ujdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żona maminsynka?
A mnie przeszkadza to, że oni mu mówią że musi kupić. Tak jakbyśmy my nie potrafili ocenić, czy potrzebuje kurtki czy nie potrzebuje. Uderza mnie to osobiście, jakbym nie potrafiła zadbać o swojego męża. Mówią mu też, że np. musi już iść do fryzjera itd. (mąż nosi dłuższe włosy)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żona maminsynka?
Raz np. na gwiazdkę kupiła im koszule (mąż ma brata). Mi ten prezent tłumaczyła tym "że mąż na stanowisku, to potrzebuje ładnych koszul". Zatem te 30 koszul, które razem kupiliśmy były nieładne. Tak to odebrałam. Dodam, że koszule były w wielką kratę i ani brat w niej nie chodził, ani mąż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żona maminsynka?
Przesadzam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żona maminsynka?
Tak to właśnie odbieram. Pomagają nie zaprzeczam, są wybitnie dobrzy, ale są jednak pewne granice. Nie mamy po 5 lat, aby nam mówić co mamy założyć, albo jak ma wyglądać mój wymarzony dom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żona maminsynka?
Najgorsze jest to, że obawiam się że to dopiero początek. Dotąd skupiali się na babci, którą się opiekowali. Babcia umarła, wczoraj był pogrzeb (potem jeszcze byli u nas gdzieś tak do 19) a dzisiaj o 8 już telefon, że on musi koniecznie kupić kurtkę. Co będzie dalej????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem jakie macie układy,,,ale powinnas porozmawiac o tym z mezem,,spokojnie,,bo za moment,moze byc gorzej czyli totalna ingerencja w wasze życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żona maminsynka?
On nie rozumie o co mi chodzi. W tej chwili nie rozmawiamy ze sobą. On wychodzi z tekstem, że oni nas kochają i dbają o nas. A ja jestem aspołeczna i nienormalna. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żona maminsynka?
artekk1 Nie wiem jakie macie układy,,,ale powinnas porozmawiac o tym z mezem,,spokojnie,,bo za moment,moze byc gorzej czyli totalna ingerencja w wasze życie" W tym sęk. Boję się tego bardzo, bo wiem że naloty i wezwania będą na porządku dziennym. Mąż na jutro się coś tam wstępnie umawiał... i mamy być jeszcze w poniedziałek. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żona maminsynka?
A to tylko to, co wiem na dzień dzisiejszy. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żona maminsynka?
no i znowu sobie gdzieś pojechał. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak to jest autorko. Gdybyś powiedziała. Niczego od was nie chcemy i nieżyczę sobie aby ktoś decydował co i jak mamy w naszym domu i życiu robić. Ja tak już dawno powiedziałem i ojcu.i teściowej. No ale jak się łapki po kasę wyciąga to i pocierpieć trzeba. Jeżeli ktoś daje to i chce mieć coś do powiedzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żona maminsynka?
Zatem chyba już po małżeństwie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żona maminsynka?
Dodam, że nawet jak małżeństwo wisiało na włosku już nie raz. Wtedy jeszcze mieszkał u mnie i go wyrzucałam. To mamusia go przywoziła z powrotem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żona maminsynka?
Arecki446 - jak dla mnie pomoc, czy prezent nie oznacza przymusową ingerencję w nasze życie. Moi rodzice też nam czasem robią prezenty, a nigdy nie ingerowali w to co może być w naszym domu, a co nie może być. Czyli nie wmawiaj, że ta ingerencja musi być w pakiecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×