Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość egngmgmgmh

Nigdy bym nie stanął w obronie kobiety

Polecane posty

Gość marian hejter
ale zenada, wiec jakby zatakowali wasza kobiete to byscie uciekli?????? co za typy hahahaa wolałbym juz oberwac po mordze ale zywcem by mnie nie wzieli, zresza nie pierwszy raz dochodziło do takich niesmakow i zyje, wiec przestancie srac po gaciach heh to kto ma bronic tych kobiet????? azor sam nie da rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO12335
Tamari - pewnie masz cały czas, dlatego uważasz, że nie masz nigdy. :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jako człowiek realnie patrzący na otaczający mnie świat i zachowanie natury muszę zgodzić się ze sprawcą który powiedział że kierowały nim nadprzyrodzone siły i nie potrafił racjonalnie wyjaśnić dlaczego to zrobił. Nie mam zamiaru komentować teraz różnej maści religii i wyznań bo siła ta o której mowa jest ponad religijnych bogów. Ta siła kpi sobie z wszystkiego, z zasad, z norm moralnych i prawnych. Wszyscy i wszystko jest śmiercią ale też i życiem. Efektem miłości i zbrodni. Ludzie stworzyli raj po śmierci posiadając w sobie miłość do życia. Na pierwszy rzut oka można mieć pretensje do arabskich terrorystów którzy lecieli w World Trade Center, można oskarżyć ich o zbrodnie przeciw ludzkości ale prawda jest taka że pożyjesz ile jest ci pisane i nie dłużej. Znałem człowieka który utopił się w jeziorze jako nastolatek, gdzieś tam alpinista spadł ze stoku, w 6 latkę przypadkowo wjechał skuter, tsunami zabiło 150 osób, Królewna Śnieżka biegła sama przez ciemny las a dzikie zwierzęta schodziły jej z drogi, Josef Mengele spokojnie dożył starości i odszedł lekką śmiercią, Tupaca jak mieli zastrzelić to zastrzelili, a Magik jak miał wyskoczyć z okna tak wyskoczył bo jeśli nie ktoś cię zabija to natura lub biologia. Warto dążyć do poznania kresu swojego aktualnego życia. Warto dążyć do wewnętrznej śmierci aby narodzić się ponownie warto się poddawać ale warto też walczyć. Nie warto ślepo wierzyć w raj po śmierci bo to gubi, nie daje odpowiedzi tylko powtarza błędne koło ponieważ bezmyślnie wierząc w niebo czy też inny raj skazujemy się na ten raj, a w błogostanie zapominamy o piekle znowu powtarzając pozornie "szczęśliwe" życia. Bo co dla jednego będzie szczęściem dla drugiego będzie już nudą. Warto posiadać klucze do raju ale też i do piekła, warto dążyć do tego aby zostać tym co ludzie nazywają bogiem. Boga nie ma w kościele ani w rzeczach czy ludziach którzy nazwani są świętymi, równie dobrze mogę znalezc boga w filmie porno albo w Adolfie Hitlerze i też mogę ich uznać za świętych. Czy to miało by jednak oznaczać że nie mamy wpływu na nasz los i przeznaczenie? Po części nie ale po części tak i czy każdy musi skończyć w jakiś nieodwracalny sposób jak np skazany na krzesło elektryczne który zmarł w celi porażony prądem próbując naprawić zepsuty telewizor? Ludzie w oczach nadprzyrodzonej siły są albo kochani albo nienawidzeni albo jedno i drugie. Albo żyją dalej po śmierci jako bogate świadomości w ciałach albo bezmyślnie odradzają się niczym motyle co roku służąc jako rekwizyty na tej planecie. Bo do czego służy bezdomny albo taki psychol o którym mówi autor w tym temacie, o bezdomnym jak i o takim psycholu się tylko w telewizji obydwoje nie mają ani nie będą mieli nic z życia, są niczym jak taki biblijny plew który można spalić w ogniu bo do niczego nie służy. Już więcej w oczach nadprzyrodzonej siły znaczą takie motyle bo te są stworzone aby sobie polatały i popiły słodkiego nektaru. Jednak nie każdy uważany przez ludzi za potwora czy złego człowieka jest nic nie warty - pozory mylą. Trzeba umieć rozróżniać. Co więc jest po śmierci dla ludzi wybranych? Dla takich jak ja jest bycie właśnie tą siłą nadprzyrodzoną - będe mógł np wykorzystać takiego psychola aby się na kimś zemścić i przemówić przez niego że mnie diabeł opętał. Tania wymówka dzięki której nabiorą się znowu miliony, a ja bede się śmiać z ich naiwności. Będe mógł być jednego dnia Rocco Sinfredi, a już za chwilę zakochać się w jakiejś nastoletniej Rzymiance z 2 wieku. Czas nie ma granic. To że bede mógł być nie znaczy że bede musiał z tego korzystać bo jakby to powiedzieć ja już z tego korzystam, mi chodzi o jeszcze więcej ale o co to nie powiem. Takie bycie bogiem to jest właśnie ten cały raj czy niebo o którym mówią w każdej religii, to cudowne ale może też być nudne jeśli się to już posiądzie. Wiele by o tym mówić, a co do pytania w temacie to tu jest właśnie to co objawiło się w tym psycholu tylko na odwrót. Zakładając że byłbym górą i byłbym uzbrojony np w broń palną - gdyby zle się na moją dziewczynę popatrzył - zabiłbym - gdyby ją wyzwał lub obraził - zabiłbym - gdyby uderzył ją choćby kwiatkiem - zabiłbym Pózniej można by było oglądać jego "fotki" na rotten.com Mając takie zdanie na ten temat ciężko mi więc oceniać tzw "ludzi bez serca". ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×