Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Mścicielka słodko-gorzka

Zdrada > Zemsta > Rozwód > Dzieci > ?

Polecane posty

Gość Mścicielka słodko-gorzka

Zdradził mnie. Zajęło mi sporo czasu i sporo pieniędzy zanim to odkryłam. Wystąpiłam o rozwód, byłam na niego wściekła, chciałam go zabić, zniszczyć, upokorzyć, cokolwiek. Prawniczka napisała pozew w którym oskarżyłam go o wiele rzeczy, o brak opieki nad dziećmi (mamy dwoje, jedno 5 a drugie 8 lat), o to że nie ponosi na nie wydatków, że jedno dziecko jest poważnie chore i potrzebuję dużo pieniędzy na leczenie. Byłam wściekła na niego i chciałam żeby go zabolało. Sąd przyznał mi z miejsca alimenty jakie chciałam do czasu sprawy. Sprawę mam we wrześniu. Myślałam, że będzie mi lepiej, on odejdzie bez słowa do kochanki a ja ułożę sobie życie jakoś. Zmieniło się. Z kochanką zerwał, z domu się nie wyprowadził (dom jest na nas oboje, na kredyt) i co gorsza nie zamierza, mieszka jakby nic się nie stało. Zajmuje się domem i dziećmi. Nienawidzę go za to! Nie mogę patrzeć na niego jak jest obok, jak ciągle mnie przeprasza i stara się by było mi dobrze. Nie jest dobrze, jest do d**y! Problem polega na tym, że to co napisałam w pozwie było pisane na gorąco. Nie napisałam wtedy o zdradzie, bo nie miałam dowodów, tylko podałam inne powody rozpadu związku. Myślałam, że on weźmie to na klatę, po cichu zgodzi się na moje warunki (miał się wyprowadzić i płacić alimenty) i zniknie na zawsze, że będzie bał się że jego zdrada wyjdzie na jaw, co zaszkodzi mu w karierze (jest managerem w firmie IT). Nie przestraszył się. Przyznał się, że zdradził, że zabłądził, ale że mnie kocha i chce naprawić nasz związek.Wyśmiałam go. Jakiś czas temu, spokojnie, jak to on, powiedział, że nie boi się sprawy w sądzie. Nie zdradziłam go fizycznie, ale zrobiłam mu wiele świństw. I okazało się, że on o wszystkim wie. Że wiedział, że go śledzę, że go nagrywam, że przeglądam jego telefon. Że nie tylko jest w stanie zakwestionować prawie każde zdanie w tym cholernym pozwie, ale jest w stanie udowodnić i przedstawić wiele krzywd jakie mu wyrządziłam. Ma nagrania podczas których opowiadam o nim różne nieprawdziwe rzeczy. Ma dowody na to, że wydawałam wspólne pieniądze na siebie, mówiąc że poszły na dzieci. Ma dowody że go oszukiwałam wielokrotnie. Nawet nie podniósł głosu jak to mówił. Z początku chciał mi wszystko zostawić i odejść - a teraz po tym jak się dowiedział, co o nim opowiadałam i co napisałam w pozwie, nie chce ugody, ale chce zeznawać w sądzie, że sypiałam z nim w sumie 2 razy w roku albo i rzadziej i, że zdrada jakiej się dopuścił jest wynikiem tego, co dzieje się w naszym domu od lat, a nie chwilowego skoku w bok. Dwa lata temu poszliśmy na terapie bo on nie może żyć bez seksu i ciągle mu mało. Ja nie mam takich potrzeb a on powinien to uszanować a nie szukać kogoś na boku. Ale teraz on chce zwykłej sprawy i obalać każdy zarzut z pozwu bo uderzyłam w jego niby honor. Chce zwykłej sprawy bo na dzieci łożył, bo ponosił połowę wszystkich opłat (ma kopie wszystkich przelewów, wpłat) i chce oczyścić swoje imię. Jak jest obecnie? Czuję do niego wstręt i żal. Jestem zła na siebie, że jest jak jest. Boli mnie to, że dzieci za nim szaleją. Tylko Tata, Tata, Tata... O niczym nie wiedzą. Że życie wygląda jakby nic się nie stało - jedyne to, że sypiamy osobno i spędzamy święta osobno, ja z dziećmi u mojej mamy a on sam. Błagał mnie o wybaczenie i proponował, byśmy zaczęli od nowa. Że gotów jest zapomnieć o tym, co ja zrobiłam mu złego ale ja też mam mu wybaczyć. Proponował ponowną terapię, wyjazd w góry we czworo. Ratowanie rodziny. Nie potrafię. Nie umiem mu wybaczyć. Rzygać mi się chce, jak pomyślę, że wkładał penisa w jakąś zdzirę a potem włoży we mnie, że teraz jest dobrze a za rok, dwa znowu mnie zawiedzie. Wiem, że nie zrezygnuje z seksu. Nie wiem co robić, termin sprawy coraz bliżej - a nic nie poszło tak jak chciałam. Prawniczka jest wściekła, że nie znała całej prawdy i się podłożyłam. Nie umiem wybaczyć, zemścić się też nie umiem, a jak widzę jak się stara o dzieci - nie wiem czy odejść czy dać mu szansę. Mam dosyć!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mozesz z nim spac
odejść. to pan wygodnicki, nie bardzo chce mu się zaczynać od nowa, więc woli trzymać się twej kiecy. ale skoro zdradził, zdradzi kolejny raz i kolejny. szkoda twojego zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mozesz z nim spac
aha, ale wybacz mu. dla siebie. negatywne emocje, duszone w srodku, powoduja nowotwory. wybacz mu i odejdz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mścicielka słodko-gorzka
Mogę odejść. Podobno mnie nawet nie zatrzyma ani nie będzie utrudniał rozwodu. Tyle, że powiedział, że nie zostanie z kredytem na dom, w którym go nie będzie a ja go nie mogę przejąć mając dwoje dzieci. A jak się wyda, że w pozwie podałam go o alimenty mimo, że cały czas je płacił, albo pokaże rachunki na co wydawałam pieniądze z alimentów, to zostanę z niczym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a nie możecie podzielić kredytu na pół? najlepiej sądownie. po spłaceniu kredytu sprzedacie mieszkanie, podzielicie się kasą, ty kupisz nieco mniejsze mieszkanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przerąbana sprawa ... związku już się nie uratuje, nie ma też sensu walczyć o dzieci skoro tak kochają tatusia ... chyba najlepiej zrobisz jak rzucisz wszystko i znikniesz z ich życia (jak Beata z Klanu) Dalsza walka przyniesie tylko cierpienie dla każdej strony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gencjana ana
Nie dziwię sie facetowi,że cię zdradzał, dziwię się,że w ogóle z toba chce być. Jesteś złym, podłym człowiekiem. Kłamałaś wielokrotnie, jestes mściwa, małotkowa i strasznie skupiona na sobie - tylko ty, ty, ty.. Tylko twoje potrzeby....Przerażająca jesteś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niuch niuch czuję Jarząbkę na forum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie jest ani głupia a ni przerażająca ani myśląca o sobie tylko, a co niby ma zrobić powiedzieć mu wiesz bądźmy razem ale idź się i bzykaj jak ci mało ???? ludzie czy wy zdajecie sobie sprawę jak bardzo jest upokorzona zdradzona kobieta ??? ona cierpi bo ten którego kochała ją zranił najbardziej jak można zranić i cóż dziwnego że kiedy się dowiedziała mówiła wiele złego na niego, przecież on zrobił z niej zero jako kobieta poczuła się zerem więc nie oceniajcie lepiej doradzicie ps bardzo ci współczuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z własnego doświadzczenia powiem Ci daj mu szansę, jak jej nie dasz będziesz potem żałować że tego nie zrobiłaś. Mój mąż tez mi walnął mega swiństwo, wprawdzie nie zdradził mnie fizycznie ale i bez tego można zrobić człowiekowi wielką krzywdę. Wściekła byłam, rozwodziłam się awantury non stop. A on to znosił bo wiedział że jego wina. Nie znam Twoich szczegółow ty nie znasz moich ale wściekłość przechodzi. Nagle zaczynasz się uśmiechać. ZAufanie nie przychodzi od razu. On musi zdawać sobie sprawę że od teraz jest przzroczysty. Jeden błąd i koniec. Ale daj sobie czas może wyjedz ale sama w te góry, nabierz innej perspektywy. Inaczej zwariujesz i wszyscy dookla też. Popatrz na dzieci, ja wiem że dal dzieci nie powinno sie tego robić ale może warto spróbować. Trzymam kciuki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Napalona80
Zdradził cię bo mu nie dawałaś przez rok albo raz w roku. I zdrowy facet to wytrzymał? Haha, niezłe to. Myślę, że większość z nas szalałaby z zachwytu mając seks codziennie i żeby się facetowi chciało. A tu odwrotnie? Oraz że Cię nie dopuszczę aż do śmierci. Czego się spodziewałaś? Ze wystąpisz o rozwód, wywalisz go z domu, zgarniesz kasę? A on będzie kredyt spłacał. Rety, ile Ty masz lat, 15? Jesteście siebie warci oboje. On powinien dawno znaleźć taką co mu odpowiada temperamentem. A nie zdradzać cię. A zdradzanie to nie tylko sypianie z kimś. Nie dziwie się że się boisz, jemu się dziwię że w sumie proponuje ci ratowanie tego. Gość zniknie, ty z dwójką dzieci zostaniesz. A za 5-10 lat dzieci same do niego pójdą, obym się myliła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Asiunia75
Ktoś mądrze napisał, że zaufanie przyjdzie z czasem. Oboje zrobiliście sobie krzywdę. Nie wiem które większą. Macie dwoje dzieci, na złość chyba kredyt który też was łączy. Pewności że Cię nie zdradzi nie będziesz mieć chyba nigdy. Zdradził raz, to pewnie i kiedyś... A może nigdy. Jeśli jest gotów zacząć od nowa i ma po swojej stronie dzieci, to plus. A zachował się jak skończona świnia - to nie usprawiedliwia Ciebie. A wiem jedno, jak zaczniecie prać brudy w sądzie, to będziecie to ciągnąć ze dwa lata. A sporo mu się nie spieszy i chcę zwykłej sprawy, mimo, że zdradził, znaczy się, że jest przygotowany. Dziwne to, że jednak chce próbować, może nadal Cię kocha? To już Ty wiesz lepiej niż ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kopnij go w 4 litery. Niech spada. Jak się nie ma w domu to do innego sklepu? To nie market. Nie przejmuj się, walcz z nim i wyślij go w kosmos. I dobrze pogadaj z prawnikiem, może zmień na lepszego, nie z takich bagien dobra papuga wyciągnie. To on zdradził. On cię upokorzył. A teraz niby taki dobry, żal.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jesteś pieprzona egoistką, normalnie mi sie ciśnienie podnosi jak czytam wypowiedzi kobiet Twojego pokroju. Sypiałaś z nim raz, dwa razy do roku i DZIWISZ się, ze Cie zdradził?? Nienormalna jesteś, czy jak? Ktos tu napisał, ze on Cie upokorzył- a Ty jego nie??? I co sie martwisz, ze wkłądał penisa gdzie indziej- przecież Tobie seksu nie potrzeba, to gdzie problem? kretynka. Dobrze Ci tak, tylko dzieciaków szkoda!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość booogusia
Oby tylko twoja mściwość nie zaoowcowała jakąs chorobą, bo dusisz się od srodka, zamist wybaczyć... Kłamiesz, kombinujesz, nawet nie wiem czy byłaś dobrą żoną, bo po wpisach widać, że raczej nie.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość booogusia
No tak.... seks raz na pół roku i jeszcze zdziwienie, że idzie do innej... On nie miał wyjścia :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość booogusia
Jak nie masz potrzeby sypiać z mężem i możesz żyć jak ascetka to po co brałaś ślub? On nie jest chory, on jest normalny, to ty nadajesz się do leczenia, albo bierz coś na podniesienie libido :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mścicielka słodko-gorzka
Jak mu nie pasowało to mógł odejść a nie mnie zdradzać. Ciągle chciał seksu. I ciągle to samo: jestem dobrym mężem więc mi daj. Zrobiłem w domu to i to i tamto więc mi daj. Dla niego liczyły się moje cycki, d**a. Mając dwoje dzieci mogę być zmęczona i nie mieć ochoty. Ale on tego nie rozumiał. A to on mnie upokorzył mówiąc, że jak nie znajdzie tu to poszuka gdzie indziej. Ale tchórz o rozwód nie wystąpił. Tylko się poszedł w hoteliku zabawiać. A teraz udaje cudownego męża i ojca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mścicielka słodko-gorzka
Powinien zrozumieć i uszanować że seks nie jest najważniejszy. Że liczy się wsparcie, a gdzie szacunek? Jak mówię że nie dam to robił mi awantury, wrzeszczał, czasem coś rozwalił. A ja miałam dosyć wymyślać wymówek, że nie. Nie dzisiaj, jutro, pojutrze. Mnie wystarcza raz na jakiś czas i już.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość booogusia
Widać, że tobie wystarczyło tylko zajść dwa razy w ciążę i po seksie :-) współczuję mu :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestescie na maksa obrzydliwi z tym seksem., jakby spuszczenie spermy z jajek bylo najwazniejszym elementem zwiazku, malzenstwa :O serio, rzygam jak was czytam. walcie sobie w kiblu, pajace

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
idiotka jesteś. Zastanowiłaś się dlaczego nie masz ochoty na seks z nim? Ty go w ogóle kiedykolwiek kochałąś, czy miał byc narzędziem do osiągnięcia Twoich chorych celów? Tak, seks jest bardzo ważny. Zwróćcie uwagę, ze tu nie było RZADKo seksu, tu go w ogóle nie było! Bo chyba raz, czy dwa razy do roku to smiech na sali. Załozę się, ze to te dwa razy podczas których powstały dzieci :) Dla mnie autorko jesteś chora! I piszę to jako kobieta!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też jestem kobietą. Ale nie wyobrażam sobie tygodnia bez seksu. Ba, co drugi dzień jest super. Ale żeby faceta tak trzymać, po co Ci był? dla kasy, dzieci? A w sumie dziwne, że jak jesteście kilka lat po slubie, to Cię nie kopnął w pierwszym roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ieeeeeeeeeeeeeeeeee
Jestes zaklamana, pazerna na kase i oziebla kretynka ! Nie dosc, ze odmawialas seksu (ja nie mowie, ze zmeczenie i te sprawy, ale to czasem a nie nagminnie !), to naklamalas w pozwie i jeszcze jestes zazdrosna o dzieci, bo kochaja ojca. a dlaczego mialyby nie kochac? to, ze Wam sie nie ulozylo nie oznacza, ze on przestal byc ojcem ! Wiesz czego Ci zycze? By Twoje przekrety wyszly na jaw przed sadem. O dzieci sie nie martw, nie zgina, ich ojciec o ich przyszlosc zadba. O takiego pasozyta i klode jak Ty troszczyc sie nie musi i mam nadzieje, ze nie bedzie musial pod wplywem niesprawiedliwosci sadu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maryśka od Zdziśka
Do autorki: ty jesteś faktycznie taka tępa czy tylko udajesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Heniu
Idź na ugodę - bez orzekania o winie, zaoszczędzicie na nerwach i kasie. Trzeba było próbować wcześniej się dogadać - to kobieta jako wykazująca większą wrażliwość i empatię powinna scalać rodzinę, zwalanie tego wszystkiego na faceta kończy się najczęściej rozpadem związku. Dzisiejsze baby są straszne - wrzucają na faceta ciężar a gdy ten nie pada to dorzucają kolejne aż do skutku. Po co? Kto tu kogo chce wy....ć w tych ciężkich czasach? Co spotykam babę to okazuje się, że mam być co najwyżej jej pieseczkiem albo chłopcem na posyłki - i jeszcze taka mi twierdzi, że ona chce ślubu, rodziny! G...o prawda - chce się odegrać na facecie/facetach. Facet ewidentnie wlazł na minę - a ciekawe co żonka wzorowa robiła wieczorami? Bo ostatnio same młode mężatki spotykam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasounia
Ugoda? Po takim czymś. To prawie jak wojna państwa Rose. Był taki film

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem kobietą i też uważam, że to tu jesteś winna tego co się stało w waszym małżeństwie... Bo dlaczego on ma rozumieć , że tobie się nie chce seksu przynajmniej raz na tydzień na dwa chociaż:O..lub chociaż raz w miesiącu..porażka....jeśli ty jego nie potrafisz zrozumieć, że on ma normalne potrzeby. Nie słuchaj pan które ciebie niby rozumieją, bo one kierują się tym samym, egoizmem, msciowoscia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doswiadczona85
Chciałabym wiedzieć jak to się skończy. W sumie tyle przysłów. Kto ppd kom dołki kopie. Albo nosił wilk... a na serio. To w sumie nie wiem po co on chce próbować. Jesli tak jest to czeka cię ciężka sprawa. A znam sądy. Jak napisałaś nieprawdę to zamiast o zdradzie będzie powoływanie się na pozew. I wyjdziesz na sukę co chce kasy. Żeby Cię sąd nie ukarał za fałszywe zeznania. Probuj się dogadać polubownie. Im szybciej rym lepiej. Macie dzieci idą wakacje. Szkoda ich...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doświadczona nie
Chciałabym wiedzieć jak to się skończy. W sumie tyle przysłów. Kto ppd kom dołki kopie. Albo nosił wilk... a na serio. To w sumie nie wiem po co on chce próbować. Jesli tak jest to czeka cię ciężka sprawa. A znam sądy. Jak napisałaś nieprawdę to zamiast o zdradzie będzie powoływanie się na pozew. I wyjdziesz na sukę co chce kasy. Żeby Cię sąd nie ukarał za fałszywe zeznania. Probuj się dogadać polubownie. Im szybciej rym lepiej. Macie dzieci idą wakacje. Szkoda ich...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×