Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gosciowka09

Doprowadza mnie do szalu

Polecane posty

Gość gosciowka09

Sluchajcie, mam taki glupi dylemat, co kolwiek nie powiem mojemu facetowi, on to przekreca i nie da sie do niego dotrzec, doprowadza mnie do szalu! Moze nie calkiem, ale odpycha na tyle skutecznie, ze nie mam ochoty z nim sie spotkac a co dopiero rozmawiac. O co poszlo? Kazda to zna... O jego wypad po pracy na piwo. Nic w tym zlego, a skad. Tyle, ze nie chodzi mi tu o piwo z kolegami tyle,ze o to,ze ze mna nigdy nie ma na nie ochoty. Przy mnie to tylko sofa i tv bo jest tak zmeczony. Ale byle kolega jest w stanie go namowic a ja nie. Tak mi powiedzial. Moze i nie jest to kosmiczny problem,ale on tego nie rozumie,a ja nie mam zamiaru byc gorsza od byle faceta ktorego zna. Skoro nie ma ochoty na wyjscie ze mna to chyba cos tu nie gra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosciowka09
*przepraszam za literowki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fora ze dwora
Janie czy cytryna ma nozki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosciowka09
mam nadzieje, ze ktos sie wypowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
hmmmm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moze z toba by sie na tym piwie niezrecznie czul. czy tak samo reaguje na pomysl pojscia do kina, czy na spacer, czy na kawe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosciowa09
No wlasnie, w tym rzecz ,ze ja nieraz wspominalam chodzmy do kina(nie ma kasy), chodzmy na piwo( nie chce mu sie), glupi spacer tez zbywal usmiechem. To latego sie wkurzylam,ze byle koles go wyciagnie po 10g pracy na piwo ale ze mna niegdy na nic nie ma ochoty. sam mi zreszta napisal,ze oni go potrafia zakrecic (ja nie). czuje sie jak nudna idiotka. Moze fajnie jakby to on wyszedl z inicjatywa, kiedy ja szanuje,ze ciagle odmawia i jest zmeczony (nawet na sex). W sumie do od niego odeszlam, ale namawial na powrot i sama nie wiem po co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem facetem i w podobny sposob traktowalem moja dziewczyne przez pare lat. Nie sprowadzalo sie to tylko do wyjsc na piwo ale rowniez wyjazdow na wakacje czy wyjsc do kina. Tlumaczylem sie zmeczeniem po pracy, brakiem checi, praca ktora bralem do domu, zainteresowaniami/hobby, cokolwiek. Problem1: Bardzo dobrze sie dogadywalismy jako para i w ogole, ale nie pasowala do towarzystwa moich znajomych. Zazwyczaj byla z boku i nie miala nic do powiedzenia, zdawala sie byc zawsze skrempowana, po prostu nie pasowala do nas jako grupy. To powodowalo ze lepiej sie czulem bez niej na przyslowiowym piwie niz z nią. Problem2: Mialem z nią po prostu za dobrze. Znudzilem sie tym z czasem. Byla atrakcyjna, mila, dobra, uczynna, dbala o mnie. Jednym zdaniem: idealny material na zone i matke. Problem3: Chemia wygasla gdzies po drodze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tom zalujesz, ze nie jestescie razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
albo sie facet ciebie wstydzi, albo nudzi go twoje towarzystwo sam na sam. nie wrozy to dobrze na przyszlosc. sorry, ale tak to widze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak czasem zaluje, ale znam siebie i wiem ze pewnie bym poznał kogos na boku, przerodziloby to się w romans i bym tylko jeszcze bardziej ja skrzywdzil laVita ma racje, zapewne nudzi go Twoje towarzystwo, mowiac wprost, mozliwe ze po prostu nie nadajecie na tych samych falach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosciowa09
ciekawe.. Tyle,ze on wychodzi od wielkiego dzwonu i to byla g po pracy. Zwykle ma pretensje,ze ja wole wychodzic z kolezankami itd. ale mu powiedzialamz,e z nim nie ma kiedy to w domu siedziec sama nie bede. Sama nie czuje wielkiej chemi, moze tylko wtedy jak sie schodzimy. Oprocz tego on zwykle mowi,ze nie potrzebuje uzywac slodkich slowek i pieszczotliwych do mnie w sms czy rozmowie bo powinno mi wystarczyc jak na mnie patrzy...Ma racje? Sama juz nie wiem, ale nie raz bylo tak,ze ja z jego kolegami mialam lepszy ubaw niz z nim, nigdy dla nich nie mial czasu. Zyje w sumie tylko praca i domem oraz spotkaniami ze mna. Naprawde niz nie mam do piwa z kolegami, ale wlasnie boje sie tego,ze go nudze , tylko po co on jest ze mna?Juz nawet nie mieszkamy razem (moja decyzja).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najwidoczniej posiadasz pewne cechy na ktorych mu zalezy. Osobiscie ograniczam komplementy do minimum ale i uzywam ich w odpowiednich momentach... Facet. Jak mu zalezy to na glowie stanie, a jak ma za dobrze albo brak presji to bedzie wlasnie tak robil... Tylko nie rozumiem dlaczego piszesz "po co on jest ze mna?", moze powinienas zadac sobie pytanie "dlaczego ja sobie jeszcze nim glowe zawracam"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosciowa09
No wlasnie, ale po z kims byc dla kilku cech? to jest co kalkulacja? a nie lepiej zostawic i znalezc ta wlasciwa? Ja go zostawialam kilka razy ale on nie pozwalal mi odejsc. I szczerze gdyby on mnie rzucil to bym w zyciu juz sie do niego nie odezwala. Ale jakos podskurnie tak czuje ,ze mu nie zalezy, ze nie kocha mnie. Sama nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosciowa09
wg jakiego kryterium mozna ocenic czy ktos nas kocha naprawde?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moj facet odstawil swoich kolegow bo wolal ze mna czas spedzac, ale mimo wszystko nie jestem z nim bo mnie nie szanowal..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosciowa09
jak Cie nie szanowal?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mieszkalismy razem, najpierw zerowal na mnie, z czasem klotnie przechodzily w wielkie awantury podczas ktorych byl brutalny, nie potrafil panowac nad emocjami, jak powiedzialam ze odchodze, mialam sie wyprowadzic, to potrafil na kleczkach prawie przez trzy godziny plakac i blagac zebym nie odchodzila bo on mnie kocha nad zycie,obiecal poprawe ale nie wiele sie zmienil na lepsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak chce potrafi byc kochany, ale - on juz jest dorosly, pewnych juz swoich nawykow czlowiek przeciez nie zmieni, chyba ze bardzo chce , niby on tak bardzo chcial ale.. obecnie nie mieszkamy razem,czasami potrafi ublizyc, szydzi z innych ludzi,palil marihuane (mial przestac,mowil ze nie pali ale pare razy zlapalam go na klamstwie) szantazowal mnie i manipulowal,czy ktos taki sie poprawi na lepsze ?? poza tym nego stosunek do pieniedzy sie nie zmieni..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
faceci to - pijusy, smierdziuchy, obrosniete malpy,damscy bokserzy, lenie,nieroby,nie zaradni zyciowo,pasozyty,egoisci itd.itd,itp...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosciowa09
to przykre , na[rawde, ale godne poddziwu jest to,ze jak postanowilas odejsc to juz tak zostalo. Szkoda,ze dobre dziewczyny trafiaja na takich beznadziejnych facetow...nie rozumiem jak mozna zerowac na kims i jeszcze wszczynac klotnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skąd ma tą marychę? Jakie są objawy palenia? Jakie ty zaobserwowałaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosciowa09
poza tym,ze moj niby duzo pracuje i tylko tym zyje, cala kase przepuszcza na siebie, jest okropnym skapcem, bo ja ze swojej skromnej pensji nieraz chcialam go zabrac na piwo, do kina, cos kupic, ale jak zoabczylam jak on skapi to sobie odpuscilam. Wolne chwile to nie rozmowa tylko jego wieczne sleczenia na ebayu lub youtube. Oczywiscie tylko jego praca ma znaczenie, on moze byc zmeczony i dobity lub zle sie czuc, ja niegdy bo czym? to on ma najciezej i najgorzej i trzeba wiecznie byc milym i wspolczujacym dla niego. Nawet moje studia mu nie pasuja bo mu utrudniaja zycie. Hmm jak to wszystko tak tutaj opisuje zaczynam myslec dlaczego mu daje szanse za szansa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosciowa09
i zapomniala dodac,ze we wszystkim mu trzeba pomagac bo jak nie to wielka obraza mimo,ze nic z siebie nie daje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skąd ma tą marychę? Jakie są objawy palenia? Jakie ty zaobserwowałaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosciowa09
w sumie to juz bez znaczenia,nikt nie pisze, a ja z nim zerwalam, sjoro nie czuje jego milosci to jej nie ma. on nawet nie pomysli juz o mnie w ciagu dnia, jak kiedys interesowal sie mna,pisal tak teraz odezwie sie dopiero z pracy jak mu nudno kolo 16. koniec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kupuje od jakichs kolesi, ja ich nie znam, czulam po prostu w domu ze palil, czuc bylo od niego,a poza tym jak zapalil to byl bardzo wesoly, bardziej gadatliwy , mial zaczerwienione oczy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Oprocz tego on zwykle mowi,ze nie potrzebuje uzywac slodkich slowek i pieszczotliwych do mnie w sms czy rozmowie bo powinno mi wystarczyc jak na mnie patrzy..." Każdy potrzebuje czułości, jeśli Ty mu jasno sygnalizujesz że Ci na takich rzeczach zależy, a on takimi tekstami sypie w odpowiedzi, to trochę egoistyczny jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
@gosciowa09 Bardzo dobrze zrobilas. Zacznij bardziej liczyc się ze sobą, z tym do czego dazyzysz, co jest wazne dla Ciebie. Lepiej jest byc samemu, niz byc z osoba ktora sciaga Cie w dol.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×