Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Romans z zonatym

Polecane posty

Gość gość

Witam! Chciałabym się podzielić z wami swoim życiem, bo nie wiem sama co mam robić, nie moge nikomu o tym mówić, a w internecie jestem "anonimowa". Od dwóch lat jestem sama, rozstałam się z chłopakiem po 5 latach związku, moze nie rozstałam się, co zostałam przez niego rzucona dla innej, szczerze, przezyłam to dość dobrze, nie dreczyłam go telefonami, zeby do mnie wrocił, odciełam kontakt całkowicie, on do mnie za to wypisywał, dzwonił, nawet do tej pory pisze sms, na swieta, urodziny, a ja milcze, nie chce go znac po tym jak mnie długo zdradzał i oszukiwał. Chciałam udawać, ze jestem silna, ze nie płacze, ze daje sobie rade, rzuciłam sie w wir imprez, wszystkich przekonywałam, ze sobie radze, płakałam skrycie, wiem, ze nic juz do niego nie czuje, ale nie moge w ogóle ułozyc sobie z kims innym zycia, nie ufam facetom, nie potrafie sie "poddac uczuciom", boje sie, a co jest najgorsze wplątałam się w romans z żonatym męzczyzną, który jest w kazdym calu dla mnie zakazany. Powiedzcie mi, czy ze mna jest cos nie tak, ze nie moge poznac, normalnego WOLNEGO faceta? Bo cały czas czepiaja mnie się zonaci, starsi faceci:/ jestem w sumie młoda, duzo życia przede mną, ale boje się, że bede sama i nigdy sobie zycia nie ułoże :( dodam, ze jestem atrakcyjną kobietą, i najbardziej wkurza mnie to, ze pisza do mnie faceci, zaczepiaja, alee to nie jest to :( powoli się załamuje, ze nie ma faceta, któremu mogłabym zaufac, teraz tylko słyszy sie o zdradach, sama sie do tego przyczyniam, chociaz nie robiłam tego na poczatku swiadomie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja też się kiedyś w takie coś wplątałam nie wrato

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dodam jeszcze, ze ten zonaty mnie ogranicza, chce zebym była jego, ale ja i tak staram sie miec swoje zycie, spotykam sie z innymi facetami, wiec go okłamuje, po za tym nie ufam jemu, skoro on okłamuje zone, to czemu miałby mnie nie okłamywać? Oczywiscie, mówi, ze mnie kocha, blablabla, sle kwiaty jest na prawde kochany, aleee ma ŻONE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i jak zakonczyłas tą znajomość? ja próbowałam, napisałam, ze to koniec, ale on nie odpuscił :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mniam111
ja jestem aktualnie z żonatym, i powiem Ci ze to porazka. Uciekaj póki możesz, bo będzie cierpieć. Będzie spędzać wolny czas z żoną i dziećmi, a Ty będziesz sama i będziesz czekać na każdy jego tel. On Ci będzie mydlił oczy, że nie możecie się częściej spotykać...Będzie z nia sypiał, no i z Tobą - będziesz tylko od seksu...I zaczniesz się nienawidzić. Uwierz mi...Jak minie szczęście z bycia z nim zacznie się etap goryczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Uwikłana999
to ja zaczełam temat, zebyscie wiedziały, ze ja to pisze to nadam sobie nik. To ciągnie się juz od 1,5 roku. Ja starałam sie jego zbywac na poczatku, ale on nie odpuszczał i dopiął swego. Nie rozumiem, tylko czemu chce miec mnie od sexu, skoro zona wydaje mi się niezła dz*** w łózku, z tego co czasem słysze, sylikony, blond włosy, tępa dziunia, totalne przeciwieństwo mnie, bo ja jestem osobą, która od zawsze była poukładana, studia dzienne na renomowanej uczelni, koscioł, dobry przykład w domu, i nagle takie cos:( nie poznaje siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Uwikłana999
jestem z nim bo daje mi " dużo, czułosci, zainteresowania i sexu" nie bierzcie mnie za jakas dziwke, bo miałam tylko 2 facetów w łozku, ale lubie to robic, i nie wyobrazam sobie długiej przerwy w sexie, lubie go, hmmm moze to "miłosc" chora, ale cos tam czuje, miało to sie zakonczyc dawno, ale wszystko sie przedłuża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mniam111
Ale ja Cię rozumiem, ja tez nie uważam siebie za dziwkę. Ale czuję się jak d****a, niestety...Bo on mnie tak traktuje, k******.Masakra, skończ to, bo Cię uzależni psychicznie, mówię Ci, tak ciężko wyjść z tego g***a

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mniam111
Oni umieją manipulować, a żona...no cóż. Ciągle ta sama od x lat, a Ty jednak to coś nowego, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a te zony o Was wiedza ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a nie szkoda ci czasu na beznadziejne zwiazki? mozesz przeoczyc cos na co niby tak czekasz... do psychologa pogadac - on ci uzmyslowi przewartosciowanie w twojej glowie ktore doprowadzilo do romansu zakazanego jak to zwiesz. czesty syndrom. uswiadomic, przemyslec, zakonczyc, cieszyc sie zyciem. prosty przepis. wydaje sie nierealny ale za pare lat wspomnisz te slowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Uwikłana999
no tak, on pierwszy powiedział "kocham cię", codziennie dzwoni, pisze, nie ma dnia zeby sie nie odezwał, ja wiem, ze jakby mnie kochał to by zostawił swoje zycie i wybrał by mnie, zreszta nie chciałabym faceta, który zdradzał zone, bo moze zdradzac i mnie, tym bardziej, ze miał przede mna kochanke, 3 lata! masakraa, A zona? wie,o zdradach, wie jaki jest i nadal z nim jest, zero szacunku do siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Uwikłana999
o mnie nie wie, ze ja to ja! ale wie, ze wierny nie jest. Myslicie, ze oni moga kochac zone i zdradzac? bo dla mnie to nie pojete...ja jak byłam w zwiazku to wierna i oddana w 100%.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mniam111
Uwikłana, ale Ty też masz zero szacunku do siebie, i ja też, rozumiesz? i wszystkie takie jak my...Jakbyśmy miały szacunek do siebie to byśmy kopnęły ich w d**ę...I nie wierz mu w jego piękne słówka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Uwikłana999
ale ja staram sie zyc normalnie, spotykam sie z innymi, ale cały czas mnie do niego ciagnie, to typowy samiec, ma władze, pieniądze, jest silny i to mnie gubi :( a sex z nim to na prawde cos fantastycznego, zawsze mnie wtuli, wycałuje, rece, paluszki, tak sie mna zajmuje fantastycznie, mówi, ze zawrociłam mu w głowie, dzieli nas ponad 10 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mniam111
Nie kocha Ciebie, bo jakby kochał, to by ja zostawił, sama to powiedziałaś. Ja wiem że mój mnie nie kocha, nigdy tego nie powiedział...Tez codziennie dzwoni, ale...to jeszcze o niczym nie swiadczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Uwikłana999
mniam mozna z toba gdzies pogadac na priv?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mniam111
Przyjdzie moment że będziesz chciała czegoś więcej, obawiam się że jak zaczniesz być niewygodna to kopnie Cię w tyłek, bo dla niego wtedy będziesz obciążeniem. Ja już jestem w tym układzie 1,5 roku i mam dosyć, k***a mać, słowo daję. Jutro mamy się spotkać, i seksu już nie będzie bo się na to nie zgodzę. jestem młoda wykształconą kobietą ale czuje się jak szmata...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mniam111
można uwikłana... może gg?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Uwikłana999
dawno mnie tam nie było, zainstaluje go zaraz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uwiklana ja tez jestem kochanka i tez moge z Toba pogadac gg 4 8 6 6 3429

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mniam111
ja tez instaluję bo system nowy instalowałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Uwikłana999
48671437 moje gg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
napisalam do Ciebie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×