Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

jak pogodzić się z samotnością

Polecane posty

Gość gość

jak zacząć spokojnie żyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skupić się na sobie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylko jak? w około same pary, mniej lub bardziej udane małżeństwa, dzieci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli to nie jest samotność z wyboru, raczej ciężko będzie. Dla mnie samotność jest bardzo satysfakcjonująca. Traci swój urok, gdy nachodzi mnie ochota na seks, ale ostatnio uprzejmy leśniczy zaoferował pomoc w tej materii:) Nie skorzystałam jeszcze, ale fakt, że mam taką opcję jest bardzo budujący;) No i pieniądze, fajnie je mieć by uatrakcyjnić sobie czas w pojedynkę. Ja ich nie mam, ale może wkrótce sytuacja się poprawi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po prostu o tym nie myśl... ja jestem dwa lata sama i dobrze mi, lepiej niz z bylym partnerem, no ale bliskosci mi brakuje... ale nie chce z kimkolwiek, bo tak to bym mogla miec sex, ale nie umiem tak:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja sobie nie umiem poradzić. czasami już wydaję się, że jest dobrze...to zaraz znów przychodzi gorszy czas. do tego nie mam żadnej takiej przyjaciółki ;od serca' żeby pogadać...ciężko jest czasem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja się nie raz już pogodziłam, a potem poznawałam kogoś, wybuchało to we mnie ze zdwojoną siłą(potrzeba miłości). Szczerze - nie da się pogodzić z samotnością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pewnie, ze sie da pogodzic, wystarczy tylko miec w sobie wszystko to, czego nie oferuje spoleczenstwo:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
idz do zakonu, w grupie razniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chciałabym mieć uczucia, facetów, związki itp w d***e, przestać się tym przejmować. zaakceptować już tą samotność, przyzwyczaić się do tego i traktować to jak coś normalnego...ciągle coś się jednak psuje :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość idz do zakonu, w grupie razniej x hahaha.......o f**k,dobre chyba skorzystam bo tez jestem samotna..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
samotnosc zawsze bedziesz odczuwac i z nia sie czlowiek nigdy nie pogodzi bo zawsze bedziesz zadawac sobie pytanie dlaczego ! Dlatego najlepiej miec zajecie i wypelniac sobie wolny czas wtedy nie bedziesz o tym myslec i poprawi ci sie jakosc zycia powodzenia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ciągle mnie coś 'boli' w środku...chcę się skupić na sobie a mimo to nie potrafię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czas niby mam zorganizowany, pracuję w tygodniu a w weekendy - raz studia, a raz odwiedzam rodziców. teoretycznie się nie nudzę. pracuję od rana do wieczora, wracam do domu i najczęściej padam ze zmęczenia. jak mam więcej wolnego to biegam, wyjdę na jakieś zakupy itp pogram ze znajomymi w coś...mimo to wystarcza czasu na to, żeby jeszcze rozgrzebywać problemy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Życie jak papier toaletowy
Gorsza od samotności 'klasycznej' jest samotność w związku - gdy zdychasz z miłości do drugiego człowieka, starasz się ze wszystkich sił, a i tak jest niedobrze. Wierzysz, że się ułoży, ale pod skórą czujesz, że prędzej czy później szlag to wszystko trafi. I w pewnym momencie już nie wiesz, czy jest dobrze i to tylko Twoje paranoje, czy naprawdę jest ch*jowo, a Ty tkwisz w bezsensownym, toksycznym układzie. To jest dopiero samotność. Dziękuję za uwagę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no nie wiem. ja czuję taką totalną pustkę, za nikim nie tęsknię, do nikogo nie wzdycham...serio TOTALNA PUSTKA na tej płaszczyźnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czułam sie samotna. Zdawałam sobie sprawe z tego, ze nie akceptuje samej siebie, ale nie mogłam sobie z tym poradzic. W moich problemach pomógł mi rytualista perun72@interia.pl zamówiłam u niego rytuał powodzenie u płci przeciwnej i w końcu znalazłam tego jedynego : )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja taka totalną pustkę czułam przez jakiś czas i to było cudowne uczucie. Niestety znowu zaczęlam odczuwać samotność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×