Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość beznadzieja92

Dlaczego znów to samo

Polecane posty

Gość beznadzieja92

Miesiąc temu poznałam świetnego chłopaka, który na prawdę się starał a gdy w końcu wszystko zaczęło iść w dobrą stronę i zaczęło mi zależeć on się wycofuje... Już nie pisze do mnie, nie szuka kontaktu, nie proponuje spotkań, nawet w moje urodziny nie wysilił się żeby złożyć życzenia :( A ja nie chcę mu się narzucać i dzwonić kolejny raz Najgorsze w tym wszystkim jest to że to już kolejny raz z rzędu tak się kończy - nagłym milczeniem. Nie wiem co ze mną jest nie tak, bardzo chciałabym stworzyć coś trwałego a jak zwykle miesiąc dwa sielanki a potem koniec i zero wyjaśnień ! Co robię źle :( ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Żeby powiedzieć, co robisz źle, musiałabyś dokładniej opisać swoje zachowanie wobec faceta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tacy są teraz faceci, pogódź się z tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadzieja92
Własnie wydaje mi się że zachowuję się normalnie, jak każda zauroczona dziewczyna. Na początku podchodziłam do tej znajomości z dużym dystansem ale on był uparty, codziennie rozmawialiśmy, w końcu zaufanie wzrosło no i spotkania wyglądały już bardziej romantycznie i w ogóle coraz ciężej było się rozstawać a od ostatniego tygodnia dzwonię tylko ja, on sam od siebie nawet głupiego smsa nie napisze a na moje pytanie kiedy się zobaczymy odpowiada że nie wie. Taka totalna olewka. Strasznie mnie to denerwuje gdy ktoś nie ma nawet tyle w sobie odwagi żeby szczerze powiedzieć że coś nie gra i lepiej dać sobie spokój... Nie chcę wierzyć że wszyscy faceci są tacy bo widzę wiele par które potrafią tworzyć związki. Jakaś nadzieja chyba jeszcze jest ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zbyt jesteś szczera, zbyt otwarta i zbytnio pokazujesz, że ci zależy. Nie wolno pytać, kiedy się zobaczymy. To chłopak ma zadawać takie pytania. A Ty masz być LEKKO niedostępna. Tak, odrobinkę... My, faceci, mamy instynkt zdobywcy,drapieżnika, myśliwego Jeśli sarenka jest zainteresowana tygrysem, to jak tu na nią polować? Jak gonić? Jak zdobywać? Opadają emocje, kontakt się urywa. Może to głupie. Ale tak mi się wydaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niby wiem to wszystko ale z drugiej strony zawsze takie "gierki" wydawały mi się głupie ale jak widać coś w tym jest że mężczyźni kochają zołzy ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlaczego zaraz zołzy? Nie przesadzaj. A ładna jesteś? ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A dupa, dupa, dupa ;) zadne zolzy, masz byc najlepsza przyjaciolka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadzieja92
To jak inaczej to nazwać jak nie zołzy ? haha a co ma do rzeczy uroda ? :) Nie jestem jakąś supermodelką ale nie mam problemu ze zwróceniem na siebie uwagi chłopaka, tylko właśnie problem w tym że trwa to chwilę i kiedy mi się wydaje że jest już fajnie i mogę pozwolić sobie właśnie przestać być "sarenką" to wszystko się kończy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na przyjazni buduj niE na grach milosnych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zuzazuzazuza
widzę że do rozmowy się włączyli panowie - ja mam osobiste pytanie: czy jeżeli chłopak po raz pierwszy od kilku m-cy odnawia kontakt, tak bez niczego, właściwie to sama nie wiem co to ma być, myślicie że mu zależy.. parę m-cy temu to ja do niego napisałam, podadaliśmy dwa razy, kontakt sie urwal, nawet cześć sobie nie mówilismy, a teraz ni stąd ni zowąt napisal do nie, i ta rozmowa sie ciągnie już 3 godzinę... co o tym myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uroda ma bardzo dużo do rzeczy. Brzydkie łatwo się porzuca. A ładnej szkoda... To mało?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
@zuza Nie chcę Ciebie rozczarowywać, ale pewnie miał na oku inną. Spróbował ją poderwać, ale nie wyszło. Teraz wraca do Ciebie. W końcu byłaś zainteresowana. Może nadal jesteś? To świństwo. Ale częste w przyrodzie... :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadzieja92
To widocznie nie jestem na tyle ładna żeby było szkoda :) haha Oj Panowie po co wam te "polowania" w ogóle ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja wiem czy swinstwo? Selekcje robil. Takie zycie. Kazdy tak dziala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czyli faceci nie lubia "odwaznych" dziewczyn, ktore np proponuja 1 spotkanie? chodzi o poczatek znajomosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zuzazuzazuza
odpowie mi ktoś...?? właśnie, co faceci myślą o dziewczynach, które chcą nawiązać znajomość?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
@zuza Zuza, odpowiedziałem Ci o 22:21!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zuzazuzazuza
przepraszam, nie zauważylam.. pewnie masz rację... szkoda, bo wydawał sie naprawdę fajny..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odpowiedz tez na moje pytanie, prosze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewna dziewczyna chciała kiedyś nawiązać ze mną znajomość. Jedna była bardzo miła, serdeczna itp, ale brzydka jak noc. Naprawdę, to był koszmar. Nie mogłem się przemóc. Nie podjąłem tematu. Generalnie, o takich dziewczynach faceci myślą jak najlepiej. Ale one muszą to robić delikatnie, subtelnie. Wtedy facet czuje się pewniej. Wie, że nie zrobi z siebie durnia, jeśli spróbuje nawiązać znajomość. A tego boimy sie najbardziej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hmmm a przedstawie Ci swoja sytuacje. Wzial moj numer, umowil sie ze mna. Po spotkaniu napisal, pozniej,ze trzeba ustalic kiedy kino itp. Nastepnie do dzisiaj od jakis 10 dni jest cisza. I nie wiem czy sie odezwac czy czekac czy olac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
aha i jakie to jest delikatne i subtelne podrywanie/dzialanie w oczach faceta? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Delikatne i subtelne: - uśmiech - długie, powłóczyste spojrzenie :-) - częsty kontakt wzrokowy - chęć do rozmowy - przebywanie w miejscach, gdzie można spotkać tego faceta, oczywiście zupełnie przypadkowo. :-) - żadnego dekoltu do pasa! :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no tak..ale co jesli pozostaje tylko proba podrywu poprzez np sms-a?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przez SMS-a też można! Tylko: - nie rób błędów ortograficznych - nie nadużywaj zdrobnień (to facetów irytuje) - nie przesadzaj z emotkami (dziecinada) - na koniec wiadomości zadaj pytanie (inaczej może nie odpisać) Zrozumiano? ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziekuje :) a co myslisz o tym co napisalam wyzej [na temat tego faceta nowo poznanego]. Mam odpuscic czy probowac? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz, jeśli przez 10 dni się nie odezwał, to raczej nie traktuje ciebie poważnie. A jego słowa nie mają zbyt wielkiej wartości. Trzeba się umówić i co? Cisza? Przez tyle dni? Gdyby mu zależało to odezwałby sie nawet ze szpitala. Byle tylko był przytomny... :-) A on na pewno jest jeszcze wśród żywych? Może wpadł pod tramwaj? :-( Kto by nie chciał z Tobą pogadać? Sprawiasz wrażenie fajnej dziewczyny... :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hahah :D na 100% zyje jeszcze ;) wiem doskonale o tym, ale z 2 strony nie oczekuje od kogos, kogo znam powiedzmy 3 dni,ze bedzie mu na mnie zalezalo. Dziwne to bylo, bo tak naprawde z dnia na dzien przestal sie odzywac. Dlatego pomyslalam,ze moze warto 1 wyslac sms-a, a potem albo skasowac nr albo dzialac dalej. Wkrecona nie jestem, to pewne. p.s. Dziekuje za komplement ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×