Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

mężatki jak często rozmawiacie z mamami i co na to mężowie

Polecane posty

Gość gość

czy wasze mamy ingeruja w wasz związek? czy macie takie relacje z mamą, że opowiedziałyście jej swój pierwszy raz i pokazywałyście smski od chłopaków? Czy rozmawiacie z mamami o waszym pozyciu z mężem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie, nigdy nie miałam bliskiego kontaktu z mamą, dlatego teraz z córką nadrabiam:) nie chcę, żeby jej brakowało tego czego ja nie miałam. Teraz z mamą gadam praktycznie o wszystkim, ale o szczegółach pożycia nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgffddddddd
Moja mam nie ingeruje w moj zwiazek, ale mam z nia swietny kontakt. Doradza mi jesli tlyko ja o to poprosze, nigdy sie nie narzuca, ale tez potrafi opieprzyc. Zawsze pozwala mi podjac samodzielna decyzje. Nie opowiadalam jej swojego pierwszego razu, bo i po co? Wie z kim to bylo, rozmawiam z nia o seksie do dzis ale smsy czy maile to moja prywatna sprawa, no chyba ze chcialam zeby cos zinterpretowala. Rozmawiam z nia na temat mojego meza i o sprawach lozkowych tez. Ufam jej i zawsze sluzy dobra rada. Kocham moja mamcie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja co prawda mężatką jeszcze nie jestem, ale mam narzeczonego i świetny kontakt z mamą, a właściwie z obojgiem rodziców. Ale nie ingerują w mój związek, w ogóle w moje życie, dlatego też tak dobrze się dogadujemy. Ale pierwszym razem się nie chwaliłam, ani też smsami od chłopaków wcześniej, bo nie miałam takiej potrzeby. Ale też nie miałam problemu, żeby np powiedzieć mamie, że potrzebuję tabletek anty czy coś w tym stylu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale co np. o sprawach łóżkowych jej mówisz? np. mamo, w łóżku nam się nie układa, chciałabym, by mąż mnie dłużej lizał, ale on za bardzo nie umie, powiedz, doradź, jak mu to zasygnalizować?? np. takie coś? a potem wspólny niedzielny obiad, Twój mąż je kurczaka, ma usta brudne od tłuszczu i rozmawia z Twoja mamą o pogodzie? a Twój mąż co na to, nie czuje, że sprzedajesz jego intymność?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gadam z mamą tak z 2 razy w tygodniu, w sumie z teściową tez. Nie pytam o jej pożycie seksualne i nie opowiadam o swoim... jakieś smski od chłopaków to mogłam pokazywać jak miałam 12 lat a nie teraz ;) moja mama ani teściowa nie ingerują w nasz związek, jasne, że czasem gadamy o mniej lub bardziej intymnych sprawach ale bez jakiejś przesady. A co na to mój mąż? a co on ma do tego o czym gadam z mamą? Raczej średnio go to obchodzi, czasem mu mówię, ale miałby mieć coś przeciwko tym rozmową? Uważam, że mam normalne, dosć bliskie relacje z mamą i teściową :-) mój maż rzadziej gada z nimi przez telefon, jak już to ze swoją mamą jak ona potrzebuje pomocy przy komputerze itp, ale to max 3-4 razy w miesiącu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale gdyby wasz pierswzy chłopak czy tam taki , na którym najbardziej wam zalezy napisał wam o raz pierwszy odwaznego sms, np. pragnę rzucić Cię mokra po prysznicu na łózko i długo się kochać- to w radosnych podskokach byscie pobiegły mamie sie pchwalic- pokazałybyście jej i tacie? bo koleżanka mi mówiła, że jej kuzynka jak dostawała takie smsy od przyszłego męża, to biegała po domu i pokazywala rodzeństwu, kuzynkom, ciociom itd. uważam, że to co bardzo osobiste, rozmowy, a zwłaszcza to, co intymne (w tym również wszelkie delikatne zwierzenia) powinny poozstac tylko dla dwojga ludzi w związku. po to człowiek jest dorosły, żeby absolutnie z wszystkim do rodziców nie biegał. jak sie nie umie samemu udźwignąć swojego związku, to lepiej się weń nie pchac. potem facet przychodzi ja odwiedzić i przypadkiem sie dowiaduje, że każdy w tym domu zna jego intymne fantazje. to obnażajace, ja na bank bym nie chciała, by facet pokazywał moje zdjęcia, smsy i w ogóle. nie zrobiłabym też mu tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale nie w tym rzecz, że miałoby mu przeszkadzać, ze tak wogole znia rozmawiasz. ale mam na mysli np. czy konsultujecie różne małżeńskie problemy, dylematy z rodzicami? np. jak wam się w łózku nie układa, albo jak ktos z was ma kryzys osobisty (praca, kompleksy lub coś), to współmałżonek leci zaraz do mamy, opowiada i pyta mamy- mamo, to jak myslisz, czemu on/ona tak powiedział(a), jak to rozumiec, no i co ja mam zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ta kuzynka to ma chyba nierówno pod sufitem :/ oczywiście, że nikt normalny takich smsów nie pokazuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiście, że nie rozmawiam z mamą (w ogóle z nikim) o takich sprawach. Są granice intymności, których się nie przekracza, tak? Mogę porozmawiać z mamą, że np zmieniłam tabletki antykoncepcyjne, albo że planuję je odstawić czy cokolwiek, ale nie będę jej opowiadać o tak intymnych sprawach!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no o to mi chodzi w pytaniu. może inaczej zadam: jakie sa wg was granice w rozmowach z rodzicami/teściami? czego byście NIE mówiły rodzicom i za co byłoby wam smutno, gdyby mąż mówił rodzicom?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tzn my oboje rozmawiamy z rodzicami o takich rzeczach jak np zmiana pracy partnera czy jakies problemy zdrowotne. Ale jak mamy jakis gorszy dzień, to nie wywlekamy tego raczej przed nikim, to nasz problem nie ich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie no w taki sposób nie robi żadne z nas :) jak mamy problemy to to są NASZE problemy i nie należy mieszać w nie osób trzecich, sami je rozwiązujemy. Wydaje mi sie, ze w zdrowym związku nie lata się "skarżyć" rodzicom jak coś się udaje w małżeństwie... Można się czasem doradzić rodzica w jakiejś sprawie, oczywiście - ale są granice i na pewno nie mieszczą się w nich tak intymne rzeczy jak nieudane pożycie seksualne... co najwyżej mogę się poradzić jaki kombinezon kupić dziecku lub które mieszkanie wg nich jest lepsze do wynajęcia (tak czy siak to tylko rada, a decyzja należy do małżonków), a nie na tematy tak bezpośrednio dotyczące mojej rodziny. Z resztą rodzice nawet nie próbują ingerować w takie rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a np. problemy w stylu- np. mas zpo porodzie źle zszyte peknięcie i Cię to ciągnie i nie możesz normalnie współzyć po tych 6 tygodniach. i teraz tak- jeżeli sama swojej mamie o tym mówisz, no to spoko. a jesli z takiego problemu Twoj mąż opowiada ze szczegółami teściowej. akceptujecie to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mój mąż akurat nie jest wylewny w takich tematach więc na pewno nie poruszyłby tego z mamą, ale generalnie to dotyczy naszej sfery seksualnej więc lepiej aby ona została w naszym łóżku. Nie zrobiłabym afery gdyby to powiedział teściowej, zalezy też od sposobu w jaki się to mówi, np. w trakcie rozmowy, ze śmiechem powiedziałby "a moja żona taka popękana, że jeszcze chyba długo się bzykanka nie doczekam" a co innego jakby poszedł do mamy i powiedział z powagą "kurde, już 6 tygodni po porodzie a u nas dalej zero seksu, ile można wytrzymać?!" to jest różnica...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może to też zalezy jak teściowa by zareagowała, bo jakby przyszła Cię op*******ć , że nie dajesz jej synowi po porodzie, że Cię śmie po 6 tygodniach wciąż boleć. nawet jak nie powie, to może kiedyś wykorzysta przeciwko tobie, ostatecznie każda teściowa jest za swoim dzieckiem uważam, że dobry mąż/zona nigdy nie zrobi nic, co mogłoby zaszkodzić współmalżonkowi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie no ja akurat mam z******tą teściową, więc o tym to nawet nie pomyślałam, bardziej myślę, że czułaby się skrępowana, że syn jej o takich rzeczach opowiada (już prędzej sama bym powiedziała), ale tak jak napisałam u nas to nie realne, bo mąż w takich tematach nie jest wylewny i nie poruszyłby ich nawet z ojcem a co dopiero z mamą ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kilka razy w roku i to przeważnie wtedy, kiedy matka ma kłopoty z pracownikami tzn chce żebym przyszla kogoś zastąpić :o mąż sie nie cieszy bo nie lubi mojej mamy...ja też niespecjalnie za nią przepadam, ale to zawsze mama i nie odmówię jej przecież pomocy :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po prostu byłam ciekawa w jakim stopniu rodzice są poinformowani o waszych sprawach, w jakim stopniu ingerują, czy wasza mama jest dobra teściową, takie sprawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×