Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gibon3

Czy ja naprawde ja kocham

Polecane posty

Gość gibon3

Nie jestem z moja ex od 3-4 miesiecy, bylismy ze soba baaardzo dlugo, zareczeni itd, nie udalo sie , po wielu klutniach , malych wyprowadzkach rozeszlismy sie. Bylem twardy , nie myslalem o ex, poznalem nowa , spotykamy sie, jest fajnie i milo ale... mysle o mojej ex:( nie wiem co mam robic, z jednej strony bardzo sie ciesze ale z drugiej jakos mi jest zle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ksienżniczka Zofija
Szybki jesteś! Po 3 miesiacach i już nasz next?! Niewiarygodne :/ Zastanów się nad sobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gibon3
Ale to nie jest moja dziewczyna,poprostu sie spotykamy, jest mi ciezko, myslalem ze tak bedzie najlatwiej zapomniec ale tak sie nie da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gibon3
Znajac moja ex mysle ze tez juz znalazla sobie pocieszenie, zawsze powtarzala ze ona nie umie byc sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zyjeIumieram
OD dawna wiadomo ze najlepszym sposobem na zapomnienie o starej milosci jest nowa... Ale nie zaczynaj niczego poki nie bedziesz pewien ze o jednej zapomniales.... Bo sie pogubisz w uczuciach;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ksienżniczka Zofija
Najpierw otrząśnij się z jednego związku i uczucia, a dopiero później zaczynaj z kolejną kobietą, bo jak już ktoś wyzej napisał pogubisz się chłopie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gibon3
Ja chyba juz sie pogubilem, chyba jeszcze kocham moja ex, caly czas o niej mysle, jest mi ciezko, nie chce walczyc o nia bo to nie ma sensu, za duzo chyba padlo slow, on powiedziala ze sie wypalila, walczyla o nasz zwiazek tyle czasu a ja zaslepiony egoista, z perspektywy czasu, przemyslen nie moge uwiezyc ze tak sie zachowywalem, kiedy ona walczyla ja olewalem, rozeszlismy sie a teraz ja chce walczyc ale juz jest za pozno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gibon, walcz. Tyle ci powiem. Walcz o nią i o wasz związek. Wiem co mówie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gibon3
Ale czy naprawde warto skoro jestem pewny tak na 99% ze ona juz chyba sie wypalila i nie chce , bynajmniej tak mi powiedziala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówa 1988
Powiem tyle jeżeli ją kochasz to nawet się nie zastanawiaj tylko daj Wam szanse... jeżeli nie spróbujesz to możesz całe życie żałować. Ja za taką szanse oddałabym naprawdę wile tylko, że nie miałam na tyle szczęścia, żeby ktoś dał mi taką szansę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gibon3
Ja oddalbym wszystko zeby wrocic, zrobilem tak duzo bledow, powoli zaczynam rozumiec, co bylo zle, jakie bledy ja popelnilem, chcialbym ja odzyskac, wiem ze ja kocham, tylko ze boje sie ze jest za pozno, rozmawialismy kilka dni temu przez tel i byla taka zimna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jacksparr
Moze jednak odpuszcze, moze bedzie szczesliwa bezemnie, moze tak bedzie lepiej, jest mi ciezko ale musze sie wziasc za siebie, nie moge sie zameczac i zadreczac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówa 1988
czyli podobnie jak u mnie tylko że to on się wypalił i przestałam dla niego istnieć... ja już odpuściłam pomimo, że nadal Go bardzo kocham i właśnie dlatego uszanowałam jego decyzję i mam nadzieję, że będzie szczęśliwy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gibon3
Jak dlugo byliscie razem? ja chyba zrobie dokladnie to samo, mysle ze jest teraz szczesliwa, kocham ja i moze nie bede tego szczescia zabieral.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówa 1988
byliśmy prawie 4 lata... mieszkaliśmy ze sobą rok a w przyszłym roku miał być ślub ale niestety wszystko się posypało przez moją chorobę o której nawet on nie zdaje sobie sprawy... ale myśle że wszystkie sytuacje w naszych związkach to swojego rodzaju próba miłości... u nas niestety nie zdała egzaminu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gibon3
To tak jak i moj zwiazek 4 lata, nasz zwiazek byl hmm burzliwy, rozstania, powroty itd ale zawsze wracalismy do siebie bardziej zakochani , to byly krotkie rozstania ( najdluzsze 2 miesiace). Bardzo tesknie no ale jakos musze to przetrwac. Przykro mi , naprawde, wiem co czujesz :( ale glowa do gory.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówa 1988
Kłótnie są w każdym związku niestety to jest nieuniknione. nie ma związków idealnych.. u nas też się zdarzały ale sporadycznie... niestety coś pękło na pewno to że go tak bardzo kocham pomaga mi zaakceptować jego decyzje chociaż jest ciężko ale dziękuję Ty też się trzymaj i trzymam kciuki może coś się odmieni i jeszcze bedziecie razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gibon3
Wiesz jest takie powiedzenie nigdy nie mow nigdy :0 no ale nie nastawiam sie na taki scenariusz, zycie jest tylko jedno wiec nie bede go marnowal na placz i smutki, moze twoj ex zrozumie ze sie pomylil i wroci, na kolanach:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówa 1988
na to licze hihi ale masz racje zycie jest zbyt krótkie zeby czekać na kogoś kto sam nie wie czego chce od życia :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość panandtilt
Oj takie rozstania bola i czasem dlugo . Ja zbieralem sie 3 lata . Pierwszy rok praktycznie przelezalem w domu z dwoma przerwami na szpital po zapasi przez glodowki. Ale spokojnie w koncu wychodzi sie ze skorupy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gibon3
Mam nadzieje ze w moim przypadku nie bedzie trwac to az tak dlugo, jest ciezko, zawsze myslalem ze jestem twardy i odporny na takie cos, baaardzo sie pomylilem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówa 1988
nie załamuj mnie 3 lata kurcze masakra mam nadzieje ze sie szybciej pozbieram :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówa 1988
gibon a nie myslales o wizycie u psychologa to pomaga wiem z doswiadczenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gibon3
Myslalem nad tym ale narazie sprobuje poradzic sobie z tym sam, jezeli poczuje ze jest gorzej napewno skorzystam z psychologa. Aha , pamietam jak bylem nastolatkiem i chcialem byc juz dorosly :) ile bym dal zeby cofnac czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówa 1988
no to prawda dzieciństwo było zdecydowanie prostsze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gibon3
Siedze teraz w pracy, kazda jedna mysl zwiazana jest z moja byla, przypominaja mi sie dobre czasy, chwile razem spedzone, kurde jak o tym zapomniec? chyba sie nie da, w sumie nie chce zapominac ale chce wkoncu miec spokojne mysli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówa 1988
jeżeli byłeś z nią szczęśliwy to nie warto zapominać o tych cudownych chwilach które razem przeżyliście nawet o tych trudniejszych... po prostu ciesz się tym ze mogłeś z nią przeżyć te 4 lata i ze pojawiła sie w Twoim zyciu bo na pewno wiele w nie wniosła teraz tylko trzeba wyciągnąć wnioski na przyszłość i poprawić te zachowania które z Twojej strony nie były dobre. potraktuj ten związek jak lekcje zeby juz nie popełniać więcej niepotrzebnych błędów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gibon3
Masz racje, zgadzam sie z Toba w 100% choc pozostal malutki promyczek nadziei ze wrocimy do siebie:) no ale jak to bedzie zobaczymy. wiesz, Twoj byly mial szczescie , jest glupi albo ślepy (oczywiscie nie chce go obrazić )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówa 1988
czas pokaże, ale może Wam się uda trzymam kciuki - czas leczy rany a jeżeli się kochało to to tak nie znika z dnia na dzień wiec może nie teraz a za jakiś czas zatęskni i zobaczy, że nie warto przekreślać Waszej Wspólnej przyszłości :) dzięki za te słowa, ale po części staram się go zrozumieć i w głębi serca wierze, że to co było między nami było prawdziwe a wtedy nasze drogi się jeszcze zejdą. A jeżeli to nie była miłość to i w Twoim i w moim przypadku dobrze że teraz a nie po ślubie to sie zakończyło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×