Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

cierpie bardzo po rozstaniu nie radze sobie

Polecane posty

Gość gość

w sierpniu rozstałam sie z facetem z ktorym byłam rok ...mam 40 lat nigdy z nikim tak sie nie czułam i nigdy nie miałam tyle uczucia do nikogo ...od 20 lat jestem mezatka ale od prau lat jest b zle miedzy mna a mezem ..jak sie poznalismy on znał moja sytuacje ..wiem ze bylam dla niego wazna i mial do mnie uczucie ale po roku przerosło go "ukrywanie sie " problemy , to ze mam meza (mimo ze wie i wierzy mi ze jestem z nim z braku wyjscia) ja nawet rozumiem jego decyzje tylko co z tego ...cierpie bardzo mineły juz 4 miesiace a ja nie moge dac sobie rady :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksparov
3eba było za mąż nie wychodzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielonyFlakonik
a czemu z mezem zle sie uklada? moze to dobry moment zeby wszystko naprawic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie to niemozliwe po prostu ma problem z alkoholem bylo pare zdarzen ktorych nie zapomne nie wybacze i mam do niego wstret ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielonyFlakonik
a moze warto byloby pomyslec o leczeniu/zaszyciu, alkohol odkrywa najgorsze i najciemniejsze strony czlowieka. Moze tyle na poczatek. A jezeli nie to pomysl o rozstaniu, moze z nowym partnerem wowczas bedzie latwiej, nie chowajac sie, mogac w pelni cieszyc uczuciem, ktore sie w was narodzilo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo nie mam dokad sie wyprowadzic ani mozliwosci wynajecia czegos (brak pracy )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka ja677
Cierpienie po rozstaniu to norma, w Twojej sytuacji musisz sie zdecydowac czy w ogole chcesz byc z mężem, to jest kluczowe pytanie.Czy pracujesz i jaką masz sytuacje materialną.A znalezc kogoś napewno bys nie miała problemu. Na samo rozstanie niestety nie ma gotowej recepty-trzeba to przeżyć i da sie, mowie to z własnego doświadczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielonyFlakonik
a macie dziecko/dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak dwie corki jedna dorosła druga prawie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie rozumiem o co Ci chodzi zawsze szczery ?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielonyFlakonik
mysle ze powinnas usamodzielnic sie, uniezaleznic, znalezc prace, zalatwic sobie jakies zapomogi, mieszkanie z urzedu jakies, musisz byc troszke zaradna, poszperaj w necie. W innym wypadku do konca zycia bedziesz musiala byc z mezem ktorego nie kochasz, z mezm ktory pije. Innej rady nie ma, ja nie widze innej rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielonyFlakonik
zawsze szczery nigdy nie byl w trudnej zyciowej sytuacji, moze sam nie jest zyciowy i mial wiecej szczescia w zyciu, a moze jest bardziej zaradny bo mu matka natura nie poskapila.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zawsze szczery mial na mysli to, ze nie znasz jezyka polskiego. osobiscie rowniez mnie to smuci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielonyFlakonik
yes i dont speak polish very well

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielonyFlakonik
PS komitywa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielonyFlakonik
czemu tak pochopnie oceniasz ludzi? nie szedles jej droga w jej butach i z jej bagazem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielonyFlakonik
dobrze kombinujesz ale to byla ironia, wiesz co to?:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
miał do mnie uczucie..innymi słowy żywił do mnie uczucie czy te czuł cos do mnie ..nie widze w tym nic niepoprawnego językowo.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bylem z dziewczyna 9 lat, Mam 25lat ona o rok mlodsza. Co prawda nasz zwiazek nalezal do burzliwych, rozstawalismy sie chyba z 5 razy, mimo wsyztsko zawsze ja kochalem. Ktoregos wieczoru doszlo do klotni i rozstalismy sie mimo iz moja partnerka mowila ze tez tego nie chce,ale wiadomo w nerwach rozne rzeczy sie robi....ja nastepnego dnia juz zalowalem. Ona nie chciała już powrotu. Zacząłem robić wszystko by ją odzyskać, jednak wszystko na nic…. Zdecydowałem się w końcu na urok miłosny ( u zachwalanego tu perun72@interia.pl) i w końcu powróciliśmy do siebie…. Układa się nam kapitalnie, jesteśmy szczęsliwi jak nigdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×