Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Novyuzytkownik

Facet z zezem

Polecane posty

Moim odwiecznym problemem są oczy. W wieku 13-tu lat przeszedlem zabieg na zeza. Wygląd oczu zdecydowanie się poprawil jednak lewe oko nie bylo idealnie proste. Teraz mam 35 lat i oba oczy sa lekko zbieżne. Jestem od wielu lat żonaty i mam dwójkę dzieci wiec powiecie czym się martwić. Otóż mam śliczna zone i umieram ze wstydu gdy mnie komuś przedstawia. Pewnie ten ktoś myśli jak taka kobieta wziela kogoś z dziwnymi oczami. To mnie zabija. Szkoda mi żony bo nie wiem jak się wtedy czuje (choć nigdy nic na ten temat nie mówiła). Dodam, jestem wysoki, podobno przystojny ale ta "fobia" mnie niszczy. W ostatnim czasie moja samoocena strasznie spadła, może to taki wiek. Czytając to forum widzę że jest wiele kobiet którym to w ogóle nie przeszkadza, tylko dlaczego w życiu jest nieco inaczej bo w sklepie, urzędzie czy gdzie indziej rozmawiając z kimś, ten ktoś zazwyczaj spuszcza swój wzrok. Wtedy dobija mnie to zupelnie. Natomiast sa ludzie którzy rozmawiają ze mną patrząc mi w oczy co daje mi poczucie, ze może moje oczy nie do końca sa takie straszne. (w lusterku nie widzę niby zeza ani na zdjęciach, glownie gdy jestem zmęczony). Napiszcie proszę parę słów otuchy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To noś przyciemnione okulary. Ja mam gorszy problem , bo mam protezę oczną i mocno widać, ale noszę okulary przyciemnione. Mam fajnego męża i 3 dzieci . Nie dołu się tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestem kobieta z zezem i mysle ze kobiety z tym defektem maja gorzej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nosze soczewki kontaktowe,więc przyciemnione okulary raczej odpadają (myślę, że mialas na myśli okulary ciemne ale lecznicze) bo jak je nosić calym rokiem...Dołuje mnie to bardzo bo nie można swobodnie rozmawiać z drugą osobą. Czytalem tematy o tym problemie tu na forum i myślę,że zez to zez, nieważne czy ma go facet czy kobieta. Aczkolwiek jeżeli u kobiety zez jest w miarę mały, to tak jak ktoś tu pisał, może być sexy :-) A ty jakiego masz? Bardzo chcialbym zobaczyć Wasze zdjęcia, może wcale nie jest tak źle :-) Fajnie, że się ktoś w temacie odezwal. Zawsze raźniej:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oliwkowa01928
facet, nie bądź mazgajem- kto `spuszcza` oczy gdy patrzy na twojego zeza, niech spuszcza, ty też możesz odwrócić wzrok na widok fałdek tej osoby lub jej krzywych zębów lub wąsika. Gdzie twoje poczucie wartości??? w oczach innych osób? brak pewności siebie jest najbardziej zrażającą wadą u mężczyzn, więc weź się w garść i przejdź się po szpitalu, gdzie faceci bez rąk czy nóg leżą i POMYŚL

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oliwkowa, dzięki, pewnie masz racje. Wlasnie takiego "kopniaka" chyba mi trzeba. Rzeczywiście są ludzie którzy maja gorzej...tylko szkoda mi żony bo może dochodzą ją glosy, ze taka laska jest z zezolem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Weź przestań się mazgaic :-) masz żonę i to najlepszy dowód ze ludziom naprawdę nie przeszkadza twoja wada wzroku. Powiem ci ze ja często spuszczac wzrok rozmawiając z klientem który tez ma tak wadę, zeby jego nie krępować. Zeby nie pomyślał 'o Boże, zauważyła, ale wstyd itp' Teraz wiem ze mam tak nie robić :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uwierz mi, że to niesamowicie boli. Ktoś, kto patrzy mi w oczy podczas rozmowy sprawia, że czuję się jakbym mial normalne, zdrowe oczy wiec zawsze staraj sie utrzymywac kontakt wzrokowy (w miarę możliwości :-) ). Gdybym mial przeciętna żonę, nie robilbym z tego az takiej tragedii, ale ona jest piękna, szczupla...moglaby mieć każdego faceta. Czuję się przy niej jak trędowaty (pod względem urody). Jednak oprócz zalet intelektualnych, wygląd zewnętrzny daje moc****ewność siebie. Gdybym mial normalne oczy cieszylbym się z wyglądu żony, a tak to jest jak jest, ale Ty nie masz tego problemu i pewnie masz "normalnego" męża...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Martyna09090909
Dorobiles sie zony 2dzieci czego Ci jeszcze wiecej trzeba :) Mam kolezanke,ktorej ucieka jedno oko i wyglada z***biscie plus kolege ,ktory ma ta sama wade a nwet bardziej i on jest z******ty.Bez tego nie bylby soba mu to pasuje malo tego on sie potrafi z tego smiac.Dla nas on jest taki i takiego go uwielbiamy.Nigdy nie bylo tak,ze jak ktos go opisywal i nie znal nie mowil ten z zezem tylko ten co sie k***a caly czas cieszy.Ja mialam faceta z wada wymowy i ta wada byla jego czescia pasowala do niego jak ulal i malo tego on byl listonoszem.Co dziennie odwiedzal setki ludzi i sie do niech odzywal mial gdzies ta wade.To jest czescia Ciebie masz na pewno znajomych co zawsze jacys byli np ktos byl zawsze grybszy i kazdy go lubili teraz wyobrazasz sobie ,ze ta osoba chudnie !!! Nie ,bo kazdy ma swoje ,kazdy jest jakis i dzieki temu staje sie kims.Masz na tym pukncie manie naprawde nie ma sensu jestes soba.Ja jestem ruda walczylam z tym pol zycia wlosy farbowalam od 15 roku zyciu ,teraz mam 29 od kilku lat nie farbuje mam z******te wlosy ile komplementow uslyszalam,ale ja doroslam do zaakceptowania czegos co nawet wada nie bylo.Czas na Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Martyna, dorobilem się zony, dzieci...ale zone poznalem 17 lat temu kiedy bylem mlody i piękny i te moje oczy wygladaly dużo lepiej. Teraz wiadomo dużo się pracuje, mniej spi wiec i oczy sa zmęczone i brzydkie. Twój kolega mimo wady potrafi się śmiać, ma dystans...niestety ja tak nie potrafię, stalem się zakompleksionym samotnikiem. Na imprezach każdy wesoly a ja siedze jak debil i martwie się kogo posadzą przy stole naprzeciw mnie, jak znajomy to ok., gorzej jak ktoś obcy...jak tu rozmawiać? A w ogóle jeśli panie "zaangażowane" w mój temat chciałyby, to proszę o maila, moglbym przeslac jakąś fotkę...ciekawy jestem objektywnej opinii...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mam pewien defekt na twarzy i tez zawsze sie zastanawiam co mysli mój rozmówca,nie lubię poznawac nowych ludziu i z nimi rozmawiac..wiem co czujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No niestety, ludzie świeżo poznani na pewno oceniają towar po opakowaniu, to przykre dla kogoś z defektem. Czasami myślę, że z chęcią zamienilbym mojego zeza na np. wielki nos, odstające uszy czy brak zębów. Jestem tym naprawdę zmęczony, ale nie chce aby moja rodzina cierpiala przez mój problem i staram się robić dobrą minę do zlej gry. A co takiego masz na twarzy, może jesteś przewrazliwiona ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To nie tak, że to jest straszne dla rozmówcy :) Po prostu to jest szczegół rzucający się w oczy a w dodatku dość rzadki dlatego odruchem ludzkim jest przyjrzeć się czemuś czemu się jeszcze nigdy nie przyjrzało. I mało kto raczej wtedy myśli "matko, okropne". Nikt nawet nie zdąży tak pomyśleć bo zaraz spuści wzrok. Dlaczego? Bo się boi, że Cię urazi fakt, że się temu przygląda. Czasem ludzie boją się, że kiedy patrzą zbyt długo na coś w ciele innego człowieka czego ten człowiek może się wstydzić ta osoba poczuje się jak ciekawy okaz w zoo a nie człowiek więc żeby tego uniknąć spuszczają oczy. Znałem dziewczynę z takim dużym pieprzykiem na twarzy. Ona uważała go za strasznie szpecący, ja sądziłem i sądzę do dziś, że dodawał jej twarzy charakteru więc odruchowo się przyglądałem. Jak to zauważała to automatycznie spuszczałem głowę no a ona oczywiście od razu przyjęła najgorszy scenariusz- gapię się bo ma brzydki pieprzyk. A to była nieprawda. Bez sensu jest wyciągać takie wnioski. Bez sensu jest nastawienie "jestem brzydki". A może mimo zeza jesteś całkiem ładny tylko tego nie widzisz bo masz kompleksy? Z resztą ludzie odwracają głowy nawet jak przyglądają się za długo komuś ogólnie uznanemu za ładnego. Odwracają też głowy jak tylko za długo patrzą komuś w oczy (I ta osoba wcale nie musi mieć zeza. Ja odwracam wzrok patrząc w oczy komukolwiek dłużej niż pół sekundy. Taki ktoś mógłby nawet nie zauważyć, że masz coś nie tak z oczami). To są takie odruchy wynikające z tego, że ktoś czuje się niezręcznie i zwykle dotyczy to osób, które się ledwie bądź wcale nie znają. Twój rozmówca może być po prostu nieśmiały, może być zaciekawiony Twoimi oczami (pozytywnie), może Ci współczuć bo myśli, że źle się czujesz z tym, że masz takie oczy. Nie zastanawiaj się nad tym. Z doświadczenia wiem, że niezależnie od wyglądu jak ktoś jest pewny siebie i sam sobą pokazuje, że czuje się wartościowy to po chwili nikt nie będzie się skupiał nad tym co on ma nie tak z twarzą czy z czymkolwiek. I tylko idiota mógłby współczuć kobiecie męża bo ten ma zeza. W zasadzie w życiu by mi to nie przyszło do głowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój zięć ma zeza, a córka jest naprawdę śliczną dziewczyną. Nigdy nie pomyślałam o tym, że jest on gorszy od córki, bo niby czemu? Sam wdzięk i urok mojego zięcia zaćmiewa tego zeza. Jeśli czuje tak teściowa, to inni obcy ludzie z pewnością myślą jeszcze pozytywniej:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie doczytałem, że piszesz, że Twój zez jest ledwie widoczny. Teraz już jestem pewien, że nikogo on nie obchodzi :P Co najwyżej ciekawi jeśli w ogóle ktoś go zauważa. Bo im większy Ty masz kompleks tym bardziej wydaje Ci się, że wszyscy dookoła zauważają to czego się wstydzisz i jeszcze się tego brzydzą. Ale to jest tylko złudzenie, taka pułapka umysłu. Jak polubisz siebie i polubisz swojego zeza będziesz miał gdzieś, że komuś się tam on nie podoba i zaczniesz zauważać, że część a może nawet wszystkie sygnały jakie odbierasz od otoczenia, które teraz interpretujesz w sposób negatywny znaczą coś zupełnie innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bardzo dziękuję za wszystkie wypowiedzi, naprawdę zrobilo mi się milo...tego potrzebowalem. Fajnie, że są jeszcze tacy ludzie jak Wy, którzy zupelnie bezinteresownie potrafią wypowiedzieć parę cieplych słow. To bardzo ważne dla mnie...jeszcze raz dzięki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×