Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość PINCIA32113

Problem w związku

Polecane posty

Gość PINCIA32113

Witam, jestem w związku od 4 lat, mój problem polega na tym, że Moj chłopak Mnie bije, oczernia do znajomych, docenia wszystkich dookoła tylko nie mnie, ciągle mnie gnębi odcina mnie od znajomych, chciałby abym nie miała z nikim kontaktu,chce żebym schudła i ważyła 50kg. mam 175 wzrostu i wagę 74kg więc nie jest najgorzej i chce abym pracowała tylko z nim w jednej firmie, ale nie ma takiej możliwości bo o taką pracę ciężko dlatego on jest na bezrobociu a ja pracuję w sklepie w którym on ciągle przesiaduje, mam tego dosyc. Nie potrafię z nim zerwać, ponieważ za bardzo go kocham, zbyt dużo z nim przeżyłam poza tym to Mój pierwszy chłopak w życiu boję się zaczynać od początku z kimś innym. mam zrazę ogromną do mężczyzn. próbowałam z nim zerwać było przerwy 2 miesiace wtedy czułam się okropnie mdłości, lęk, niechęć spotykania sie z osobami bliskimi i ogólnie odcięcie sie od świata i mysli samobójcze. Piszę z prośbą o pomoc, może ktoś z was znajdował się w takiej sytuacji i wie jak pokonac ten problem i lek bez tracenia ukochanej osoby. Z Góry dziekuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jedyne rozwiazanie to zerwanie z tym psycholem, zapisz sie do psychologa bo inaczej sie nie uwolnisz z tego toksycznego zwiazku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
leje Cię i nazywasz go ukochaną osobą :o słabo mi jak czytam takie rzeczy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PINCIA32113
TA MIŁOŚĆ JEST SILNIEJSZA ODEMNIE :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to nie milosc, to obsesja. Milosc to cos pieknego a to jest desturkcyjnie. Psychoterapeuta dobry- to moze byc ratunek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mialam takiego chlopaka...potem zostal moim mezem a jego zachowania sie nasilily... Zabirczy, zazdrosny, kazal mi zerwac kontakt z przyjaciolkami.. Dzwonilam by z nimi zerwac kontakt a on stal i sluchal.. Wydawalo mi sie ze robie dobrze.. Nie chcialam sie stawiac.. Do czasu kiedy nie wywiozl mnie zima do lasu zeby wpierdzielic..za to zadzwonil do mnie kolega z pracy.. To od razu bylo ze to kochanek A ja kur...a...Pamietam dobrze pelno czerwonych plam na sniegu..powyrywane wlosy, zwichniete nadgerstki i siniak pod okiem..Tesciowej powiedzialam ze mialam wypadek w pracy.. Kolejna sytuacja kiedy na grilu rodzinnym on sie upil i poszedl spac a ja zamiast isc za nim jak posluszna zona zostalam z jego bratem, siostra, szwagrem i jego rodzicami...Kiedy wrocilam do pokoju juz czekal i dostalam w twarz, ale uslyszala to jego rodzina..wstawili sie za mna, a on z lapami do ojca i brata..Po paru dniach w tajemnicy zabralam jedna reklamowke ubran corki i ucieklam do rodzicow. Po tygodniu wynajelam mieszkanie.. Zaczelam zycie od nowa... Moja rada..Uciekaj.. zdobedziesz spokoj a z czasem milosc pelna szacunku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PINCIA32113
Miałam to samo też wywoził mnie do lasu i zostawiał mnie ;( dziękuję ci za radę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomocmoznakazdemu
Jeszcze wspomnę, że zachecał mnie do wizyty u psychologa, bo było ze mną coś nie tak. Myślę, dam mu satysfakcję i pójdę. Babka mi powiedziała, że ze mną jest wszystko ok, ale jeżeli z nim nie skończę to wyląduję w grobie: albo on mnie kiedyś tak uderzy, że łeb rozwali, albo dostanę ataku serca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tacy sie nie zmieniaja..Moj eks ozenil sie ponownie..Mam dobry kontakt z jego obecna zona..kiedys proponowalam jej pomoc, bo nie miala gdzie pojsc... Skarzyla sie ze ją bije, ze miala zlamana szczeke, ze spi w samochodzie kiedy wygania ja z domu.. Dodam ze ciagle zmuszal mnie do seksu.. Jak nie mialam ochoty, to musialam zrobic dobrze jemu... chociaz reka..Inaczej spalam na fotelu..bez przykrycia... Obrzydzenie do seksu mialam potem dlugi czas... Uciekaj od niego jak najpredzej...jestes mloda, zycie przed Toba..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PINCIA32113
Dziękuję wam za to co piszecie dzięki waszym opisom czuję się lepiej i wiem ze nie tylko ja mam taki problem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomocmoznakazdemu
I radzę C**przeczytać książkę: "Psychopaci są wśród nas" Roberta Hare.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hej, nie zastanawia dlaczego po pierwszy uderzeniu albo obrazeniu nie odejdziecie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moj tez mnie ponizal, razem z tesciowa.. Ja z miasta oni ze wsi.. Nie umialam palic w piecu, to juz ze jestem nieudacznik.. ze len, bo nie czekalam do 23 na meza z kolacja, ze spioch, bo nie wstalam o 6 rano zsby isc dla dziecka po mleko ..Ze rodzice mnie wypier.... z domu jak smiecia, ze jestem grubson, ze kto inny by mnie chcial...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PINCIA32113
on uderzył mnie po 2 latach wtedy było juz za póżno ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja balam sie odejsc...Nie chchialam wracac do rodzicow, maja thlko jeden pokoj..On to wykorzystywal i powtarzal: gdzie Ty pojdziesz, do rodzicow, do kurnika? Po drugie mielismy dziecko...Ale kiedy corka miala 5 lat i zaczela rozumiec, ucieklam by i ona nie patrzyla, by miala spokojne dziecinstwo... Nie odchodzi sie chyba glownie ze strachu, gdzie pojde, jak sobie poradze..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czemu za pozno? Niby dlaczego. Odchodzisz i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomocmoznakazdemu
Bo taki człowiek manipuluje. Mówi Ci, że zabiije kogoś z Twojej rodziny, że jesteś nikim, nikt ci nie uwierzy i nie zechce. Ja się po prostu bałam. Jak z nim zerwałam, to napastował mnie, śledził, wydzwaniał, przyjeżdżał do mojego domu ryczał, uderzał rękami o ścianę, krzyczał. Chyba wracałam, bo te zachowania nie dawały mi normalnie funkcjonować. Raz dorwał mnie w sklepie to udawał, że mdleje, p***b niesamowity. Teraz z perspektywy czasu mnie to śmieszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomocmoznakazdemu
Zrywaliśmy średnio co 2 miesiące i wtedy te akcje odstawiał. Po tym ostatecznym zerwaniu wyjechałam na dwa 2ni "niby do noweego faceta". Potem jak dzownił to nie odbierałam, mój ojciec powiedział, że go zabije jak przyjedzie do domu więc się bał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja pierwszy raz dostalam za to, ze na weselu jego kuzynki inny kuzyn poglaskal mnie po wlosach i powiedzial:ale masz sliczne wlosy (mialam je do pasa). Od razu zlapal mnje za reke, wsadzil do samochodu i wrocilismy do domu..szarpal mnie cala droge mimo ze prowadzialam... wyzywal od k***w, jak moglam dac sie tak obmacywac..Mowilam..jakie obmacywac..dotknal tylko wlosow i to Twoj cioteczny brat. Ale to bylo nie wazne..To bylo rok po slubie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ja wiem. Tez znalam takiego. Ale... dobrze mi z takim poszlo. Na nic sie nie zgadzalam jesli to nie bylo w zgodzie z moja logika i swiatopogladem. Jak mnie skrytykowal to uderzalam z cala litania: "dlaczego o co Ci chodzi, wyjasnij, nie musimy sie spotykac jesli tak o mnie myslisz, ale dlaczego tak mowisz, sam jestes taki" No i dlugo trwala relacja bo nie mogl mnie ustawic... I to ja w koncu jak nie spodobalo mi sie zachowanie dalam mu kazanie, ze brzydko robi. No i w koncu sam sie zmeczyl i powiedzial, ze jestem psychicznie chora, glupia, brzydka i beznadziejna. I, ze jestem skrzywdzona, ze jestem tak pewna siebie i, ze mne nigdy nie lubil i nigdy nie mial dobrych zamiarow. :D Dziewczyny trzeba zawsze pamietac o tym zeby nie robic nic wbrew sobie i zeby wyjasniac kazda sytuacje - na nic oka nie przymykac. Wtedy niemozliwa jest manipulacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja dopiero teraz to wiem.. Jestem taka, a jak Ci sie nie podoba, znajdz lepsza..nic na sile... Pewnosc siebie go olbrzymia sila..we wszystkim..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7896320353210
gadasz jak potłuczona autorko, a niby czemu bylo za późno? nie macie slubu ani dzieci a nawet gdyby to po takich akcjach sie ODCHODZI!!!! ale ja Cię rozumiem byłam w takim zwiaku prawie 5 lat i tez to przerabialam. dzis szczęśliwa i zaręczona a eks dalej rozpacza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale o to chodzi, ze ja taka mysia raczej zalekniona jestem a sie nie dalam. Mysle, ze naprawde kluczem do sukcesu sa silnie zakorzenione zasady moralne i silny swiatopoglad. Pewnosc siebie oczywiscie tez, ale musicie wiedziec co jest dobre a co zle i bojkotowac zlo. Ja tak zrobilam i z relacji z psychopata wyszlam o wiele bardziej otwarta na swiat i jeszcze silniejsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nadajesz się idealnie na ofiarę. Do końca życie będziesz brała w łeb ofiaro. Ofiara. A twój facet to śmieć, ale nie odejdziesz od niego bo zostałabyś sama, bo kto by ciebie chciał. Ofiara i śmieć, dobrana para.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ej ej bez epitetow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×